Total War: Orchia
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Ale wykonanie grupy np. tylko glinianych golemów jest stosunkowo tanie ( objęte dużą szansą powodzenia) więc szansa na ich obecność w armiach (bogatych władców) jest niema pewna. A z 2000 SF
można gołymi łapami bramę wyważyć...
Taki golem gliniany z 10POZ to 30 szt.zł za glinę + 300 za dodatki + narzędzia ok 100 szt zł i kasa dla twórcy. Jak się uda to powstaje naprawdę niebezpieczna bestia - co ciekawe nie wymaga PM - (ten punkt bym akurat dodał)
Kolejną cechą użytkową takowych istot są perfekcyjne możliwości w zwalczaniu sharanów. I właściwie każdego typu zagrożenia...
Taki golem gliniany z 10POZ to 30 szt.zł za glinę + 300 za dodatki + narzędzia ok 100 szt zł i kasa dla twórcy. Jak się uda to powstaje naprawdę niebezpieczna bestia - co ciekawe nie wymaga PM - (ten punkt bym akurat dodał)
Kolejną cechą użytkową takowych istot są perfekcyjne możliwości w zwalczaniu sharanów. I właściwie każdego typu zagrożenia...
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Zawarłem w małym objętościowo tekście dwie myśli. Pierwsza była wyrazem współczucia wobec niedoli tych śmiertelników, którzy przy limitowanym dostępie do wody święconej i magicznej broni mają w konfrontacji z martwiakami odpornymi na zwykłą broń po prostu przesrane. Setka szeregowych mieczników broniąca odcinka frontu szturmowanego przez jakieś zjawy (strzelam z głowy, nie zaglądałem do wykazu martwiaków wrażliwych tylko na magiczną broń czy święconą wodę) skazana jest przy braku szybkiego wsparcia specjalisty na zagładę. Czy można w takim razie przyjąć, że armie organizowane pod kątem wojny z nieumarłymi będą posiadały na stanie nieproporcjonalnie większe kontyngenty czarodziejów i kapłanów niż normalnie? W toku bieżącej dyskusji doszedłem do wniosku, że przeciwko dużym zgrupowaniom martwiaków zwykła armia bez silnego wsparcia magów nie ma szans na przetrwanie.
Druga myśl była oderwana od pierwszej i skupiała się na prostej koncepcji starcia z grupą ożywieńców niskiego stopnia (zombi, szkielety i kościotrupy). Tu odzew na razie nieduży, więc w zanadrzu mamy tylko ogień. Ale jak w praktyczny sposób zwalczać ogniem szturmujące mury martwiaki w realiach orchiańskich, zwłaszcza szkielety i kościotrupy? Jakieś sprytne koktajle tana Morothofa?
Druga myśl była oderwana od pierwszej i skupiała się na prostej koncepcji starcia z grupą ożywieńców niskiego stopnia (zombi, szkielety i kościotrupy). Tu odzew na razie nieduży, więc w zanadrzu mamy tylko ogień. Ale jak w praktyczny sposób zwalczać ogniem szturmujące mury martwiaki w realiach orchiańskich, zwłaszcza szkielety i kościotrupy? Jakieś sprytne koktajle tana Morothofa?
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Odstawiając temat martwiaków na chwilę na boczny tor (z przekonaniem, że to przepaki w użyciu hurtowym i że dobrzy bogowie winni mieć w opiece stawiających im czoła śmiertelników) pogadajmy chwilę o golemach. Ghasta zauważył, że nawet wersja gliniana może stanowić świetną broń w większych ilościach, a na dodatek łatwo i tanio można je tworzyć. A jaki rodzaj obrony może zastosować przeciwko golemom atakowane przez nich miasto/armia?
I taka ciekawostka dotycząca specjalizacji golemologa - zauważyliście, że jej posiadanie umożliwia przejście w tryb trójprofesyjny? (alchemik jako trzecia aktywna profesja gracza). Czyli to jednak nie sekret znany tylko Uruk-hai?
I taka ciekawostka dotycząca specjalizacji golemologa - zauważyliście, że jej posiadanie umożliwia przejście w tryb trójprofesyjny? (alchemik jako trzecia aktywna profesja gracza). Czyli to jednak nie sekret znany tylko Uruk-hai?
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
z golemami są same problemy
i tak:
1) trzeba zdobyć księgę spacjalistyczną (co jest niezwykle żadkie) i z pośród księgi specjalistycznej trzeba wylosować wstęp do golemologi (to jest tylko 5% a tak naprawdę tylko 50% z tych 5%) a jak już mamy wstęp do golemologi to trzeba jeszcze zdobyć traktat o golemie czyli statystycznie mniej więcej trzeba by zdobyć ponad 10000 ksiąg aby mieć 50% szansę aby nauczyć się budowąć golemy losowego typu
2) Należy wynająć osoby z odpowiednimi zawodami potrzebnymi do wyrobu danego golema. Koszt wynajęcia osoby do produkcji golema wynosi około 20-100 sztuk złota miesięcznie, często razy 2 w przypadku specjalistów lub rzadkich zawodów. ... W wypadku niektórych golemów należy też wynająć osoby, które rzucą odpowiednie czary potrzebne przy tworzeniu golema. Oczywiście i w tym przypadku można korzystać z własnych możliwości.
3) zaczynając pracę nad golemem bierze się na siebie ryzyko utraty na stałe 1/10 części swej naturalnej INT w wypadku popełnienia błędu przy jego tworzeniu - każdy taki rzut wykonuje podczas zwiększania POZ golema
4) dla np taniego golema glinanego ryzyko wynosi aż 12% + 1%Za każdy POZ golema powyżej pierwszego
5) Golemy nie są w stanie posługiwać się skomplikowanymi urządzeniami (w tym brońmy typu np. kusze)
6) Golemy nie mogą używać zbroi
7) trzeba wynająć pracownię + pracowników na minimum rok
Naraz można robić tylko 1 golema
ale jak już przezwyciężymy strach przed ryzykiem i poświęcimy 110 szt zł(na materiały) + średnio 600 za wynajem pomocników (20-100x10 miesięcy) od których to mądrości zależy % rzyt czy się udało + 15 na narzędzia
czyli łącznie około 750 sz zł. to otrzymamy golema który faktycznie jest bardzo trudny do zbicia lecz zupełnie nie potrafiący się wspinać (ok 30 ZR) i wykonywać ajkichkolwiek skomplikowanych czynności. Co więcej - kontakt z golemem może rozwinąć tylko jego ojciec. Jeżeli dotyka on golema jest w stanie wydać mu słownie dowolne proste polecenie.
1) trzeba zdobyć księgę spacjalistyczną (co jest niezwykle żadkie) i z pośród księgi specjalistycznej trzeba wylosować wstęp do golemologi (to jest tylko 5% a tak naprawdę tylko 50% z tych 5%) a jak już mamy wstęp do golemologi to trzeba jeszcze zdobyć traktat o golemie czyli statystycznie mniej więcej trzeba by zdobyć ponad 10000 ksiąg aby mieć 50% szansę aby nauczyć się budowąć golemy losowego typu
2) Należy wynająć osoby z odpowiednimi zawodami potrzebnymi do wyrobu danego golema. Koszt wynajęcia osoby do produkcji golema wynosi około 20-100 sztuk złota miesięcznie, często razy 2 w przypadku specjalistów lub rzadkich zawodów. ... W wypadku niektórych golemów należy też wynająć osoby, które rzucą odpowiednie czary potrzebne przy tworzeniu golema. Oczywiście i w tym przypadku można korzystać z własnych możliwości.
3) zaczynając pracę nad golemem bierze się na siebie ryzyko utraty na stałe 1/10 części swej naturalnej INT w wypadku popełnienia błędu przy jego tworzeniu - każdy taki rzut wykonuje podczas zwiększania POZ golema
4) dla np taniego golema glinanego ryzyko wynosi aż 12% + 1%Za każdy POZ golema powyżej pierwszego
5) Golemy nie są w stanie posługiwać się skomplikowanymi urządzeniami (w tym brońmy typu np. kusze)
6) Golemy nie mogą używać zbroi
7) trzeba wynająć pracownię + pracowników na minimum rok
ale jak już przezwyciężymy strach przed ryzykiem i poświęcimy 110 szt zł(na materiały) + średnio 600 za wynajem pomocników (20-100x10 miesięcy) od których to mądrości zależy % rzyt czy się udało + 15 na narzędzia
czyli łącznie około 750 sz zł. to otrzymamy golema który faktycznie jest bardzo trudny do zbicia lecz zupełnie nie potrafiący się wspinać (ok 30 ZR) i wykonywać ajkichkolwiek skomplikowanych czynności. Co więcej - kontakt z golemem może rozwinąć tylko jego ojciec. Jeżeli dotyka on golema jest w stanie wydać mu słownie dowolne proste polecenie.
Ostatnio zmieniony 23 lutego 2011, 21:33 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Oczywiście mastug - ALE
jeśli już ktoś zdobędzie taką wiedzę - to może produkować dosyć niebezpieczne istoty i wynajmować swoje 'dzieci'. Poza tym ryzyko można znacznie obniżyć, do kilku procent nawet (zgodnie z danymi w artykule).
Keth - będąc wyznawcą katana o 2 profesjach można dostać profesje półboga, a na koniec jeszcze 4 - alchemika jeśli staniesz się golemologiem. Są też ksiegi które umożliwiają zdobyci trzeciej profesji. Więc ilość posiadanych profesji może być płynna i masz wtedy wojownika/zabójce/półboga/astrologa tak na przykład :d.
Keth - będąc wyznawcą katana o 2 profesjach można dostać profesje półboga, a na koniec jeszcze 4 - alchemika jeśli staniesz się golemologiem. Są też ksiegi które umożliwiają zdobyci trzeciej profesji. Więc ilość posiadanych profesji może być płynna i masz wtedy wojownika/zabójce/półboga/astrologa tak na przykład :d.
AS wypowiedział się też na temat podnoszenia na POZ postaci wieloprofesyjnych. PD zdobyte przez takową dzielone są pomiędzy wszystkie profesje, jednak o ich konkretnym przydziale decyduje MG. Współczynniki podnosi się według zasady maksimum, czyli preferowany jest sławetny barbarzyńca/kupiec.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Jak Waszym zdaniem wygląda kwestia rydwanów na Orchii? Pojawiają się w Waszych przygodach czy nie istnieją? Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że gdzieś w jakimś cenniku widziałem rydwan i wydaje mi się też, że widziałem gdzieś ilustrację Musiała przedstawiającą jakiegoś szlachetkę na jednoosobowym rydwanie. Jeśli ten rodzaj pojazdu faktycznie występuje na Orchii, jakie jego wersje moglibyśmy zobaczyć na bitewnych polach? Na myśl cisną się od razu platformy dla łuczników i oszczepników, dwu- lub trzyosobowe, do tego modele z kosami na kołach. W odróżnieniu od starożytnych wynalazków tutaj pojawiają się też całkiem nowe możliwości, np. superciężki rydwan ciągnięty przez poczwórny zaprzęg bawołów opasów, a na nim załoga porządnie opancerzonych malauków z gizarmami i włóczniami wspierana przez grupę łuczników i maga. Inna wersja superciężkiego rydwanu mogłaby nieść na platformie obrotową katapultę albo po prostu stanowić silnie opancerzony środek transportu dla elitarnych oddziałów. Żądny jestem Waszych reformatorskich pomysłów w tym kierunku.
Przeróbmy też może za jednym razem kwestię kawalerii. Mamy zatem klasyczną konną, mamy jazdę na wargach, do tego być może hobbicką na kucach lub psach. Formacja czysto fantasy to też jazda na antarach, ale co mamy jeszcze w orchiańskim bestiariuszu, na co można by założyć siodła? Jakieś monstrualne pająki? (nie mylić z sharańczą). Dziki, niedźwiedzie, pręgowane morświny?
Przeróbmy też może za jednym razem kwestię kawalerii. Mamy zatem klasyczną konną, mamy jazdę na wargach, do tego być może hobbicką na kucach lub psach. Formacja czysto fantasy to też jazda na antarach, ale co mamy jeszcze w orchiańskim bestiariuszu, na co można by założyć siodła? Jakieś monstrualne pająki? (nie mylić z sharańczą). Dziki, niedźwiedzie, pręgowane morświny?
Narzuca się również kawaleria - nomen omen - powietrzna: gryfy, pegazy, smoki wraz z jeźdźcami.
Takie stworzenia jak olbrzymie pająki wydają mi się zbyt głupie i dzikie do okiełznania. NO i te mord(im)ercze instynkty
ale na sposób rzymski - podpalamy świnie i wio - wypuszczenie chmary olbrzymich pająków, skorpionów i innego robactwa w celu łamania morale i jako pierwsza fala - super
rydwany są i owszem w podstawowym cenniku chyba zaraz po wozach. i nie, nikt nie korzysta.
Ja bym tu raczej szukał mobilnego punktu dowodzenia, właśnie grając w total Wara nauczyłem się że najłatwiej załatwić oddział rydwanów - chyba, że wjedzie w plecy. Wykorzystywałem tylko jak mogli strzelać.
Takie stworzenia jak olbrzymie pająki wydają mi się zbyt głupie i dzikie do okiełznania. NO i te mord(im)ercze instynkty
ale na sposób rzymski - podpalamy świnie i wio - wypuszczenie chmary olbrzymich pająków, skorpionów i innego robactwa w celu łamania morale i jako pierwsza fala - super
rydwany są i owszem w podstawowym cenniku chyba zaraz po wozach. i nie, nikt nie korzysta.
Ja bym tu raczej szukał mobilnego punktu dowodzenia, właśnie grając w total Wara nauczyłem się że najłatwiej załatwić oddział rydwanów - chyba, że wjedzie w plecy. Wykorzystywałem tylko jak mogli strzelać.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
jako jazda mogą posłużyć wezwane i powiększone przez druidów gigantyczne owady np.żuki , duże drapieżne koty (np. tygrysy szablozębne) , niedzwiedzie które zaproponował keth bardzo pasują mi do krasnoludów , bawoły opasy (jako wierzchowiec dla dużych barbarzyńskich ras np olbrzymów)
Co do rydwanów - są faktycznie i to całkiem dużo dają do obrony jeźdzcowi ale nigdy nie przywiązywałem do nich jakiejś wielkiej uwagi - prawdę mówiąc nie wiem czemu (może dlatego że zbyt kojarzyły się z egipskimi chudziakami z pustyni)
Co do rydwanów - są faktycznie i to całkiem dużo dają do obrony jeźdzcowi ale nigdy nie przywiązywałem do nich jakiejś wielkiej uwagi - prawdę mówiąc nie wiem czemu (może dlatego że zbyt kojarzyły się z egipskimi chudziakami z pustyni)
Ostatnio zmieniony 28 lutego 2011, 22:11 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.