Sesja świetna była choć rzeczywiście czasami trochę gnaliśmy za szybko do przodu.
Najbardziej podobała mi się możliwość zagrania w zupełnie nieznanym świecie oraz inną postacią niż zwykle. Najmniej...moja własna gra, za mało opisów dawałem i często zaliczałem dłuższe nieobecności za co przepraszam.
Co do kontynuacji to nie miałbym nic przeciwko pod warunkiem że zmienię postać albo w jakiś cudowny sposób polepszymy stosunki na linii Vanko-Druss, bo szczerze mówiąc barbarzyńca od kilku ładnych stron z mniejszym lub większym sukcesem przymierzał się do przypomnienia Vanko że ten obiecał mu pojedynek jak rozwiążą sprawę Dalmiery.
Nie wiem czy się zorientowałeś czy było to szczęście Koszalu ale post podczas narady w wiosce kiedy napisałeś jak Vanko usypia na zaimprowizowanym kibelku(tą scenę zapamiętam na zawsze XD) uratował Vanko(eh ta barbarzyńska pewność siebie:P) życie bo w następnym poście miałem go wyzwać, a nieprzytomnego z przepicia się nie dało:D.
Dziękuje wszystkim za świetną zabawę

.