: 31 października 2013, 21:20
Piwnica kamienicy kupieckiej, noc, 38 dni kepon-ranu
Wytrzeszczywszy swe chytre ślepki goblin westchnął głęboko, a potem schwycił się prawą ręką za podbródek nie potrafiąc uwierzyć w zastany za progiem przejścia widok.
Prawdziwie złośliwy zbieg okoliczności sprawił, że najbardziej użyteczny w tak groźnej sytuacji pianicki kapłan znajdował się z podpowiedzi Huskuna właśnie w bezpiecznej i niebywale znienacka odległej karczmie, nie mając nawet pojęcia o opałach, w jakie wpakowali się właśnie jego towarzysze.
Wytrzeszczywszy swe chytre ślepki goblin westchnął głęboko, a potem schwycił się prawą ręką za podbródek nie potrafiąc uwierzyć w zastany za progiem przejścia widok.
Prawdziwie złośliwy zbieg okoliczności sprawił, że najbardziej użyteczny w tak groźnej sytuacji pianicki kapłan znajdował się z podpowiedzi Huskuna właśnie w bezpiecznej i niebywale znienacka odległej karczmie, nie mając nawet pojęcia o opałach, w jakie wpakowali się właśnie jego towarzysze.
Czy te repki nas zauważyły i czy w jakikolwiek sposób reagują na obecność śmiertelników?