Strona 8 z 16

: 30 września 2017, 00:17
autor: czegoj
Obrona ze zbroi to obrona ze zbroi. Dawno temu doszedłem do tego, że zbroja powinna odejmować od trafienia a nie dodawać do obrony. Obrona naturalna to zręczność i np. naturalna skóra. Natomiast już samo nałożenie czegoś na siebie powoduję, że chcesz się schować, czyli utrudnić trafienie. Artur zdecydował się na dodawanie do obrony argumentując to właśnie ześlizgnięciami. Według mnie to wielki błąd. W pierwotnych wersjach współczynnik obrony ze zbroi był ujemny i osobiście to mnie bardzo przekonywało. Zaakceptowałem to jak jest, jednak dalej uważam, że zbroja powinna odejmować od trafienia a nie dodawać do obrony.

I teraz jeszcze jeden argument. Wojownik próbuje atakować opancerzonego rycerza. Z powodu obrony ze zbroi nie ma szans go trafić bo zbroja dodaje do obrony. A przecież rycerz nawet się nie porusza, tylko stoi. W efekcie wojownik nie może trafić w opancerzonego rycerza bo wszystko się ześlizguje. Wojownik użyje nawet swoich zdolności profesjonalnych i dalej dupa, bo obrona ze zbroi dalej jest większa. Czyli w mega uzbrojonego rycerza nie może trafić wojownik mimo, że korzysta ze swoich zdolności profesjonalnych. A teraz odwróćmy sytuację i spróbujmy tego moją metodą.

Zbroja odejmuje od trafienia. Czyli jeśli wojownik ma niższe trafienie, niż obrona zbroi to wartość spadnie mu do 0 (a nie poniżej tej wartości) i jest jak poprzednio, z tą różnicą, że wojownik jeśli użyje zdolności profesjonalnej to trafienie mu się już podnosi o bonus należący mu się z poziomów, bo olbrzymia zbroja już go nie niweluje, bo mogła maksymalnie ściągnąć trafienie do 0 i nic poniżej. W tej sytuacji dochodzi do dużo realniejszej sytuacji, gdzie duża zbroja chroni bardzo mocno, ale jeśli jest dobry wojownik to wystarczy mu bonus z poziomów, żeby mimo wszystko trafić nieruchomego rycerza.

Wyparowań nie ruszam, bo one nie ześlizgują ciosów tylko powodują, że zbroja jest zbyt twarda, żeby się przez nią przebić.

Jednak jak mówiłeś. Żeby coś ześliznąć to trzeba najpierw w to trafić. Jak zatem rozróżnić kiedy w coś trafiliśmy ale się ześlizgnęło, a kiedy nawet nie trafiliśmy?

: 30 września 2017, 09:09
autor: Suriel
Rzucamy na teafienie. Jak wynik rzutu trafilby gdyby nie zbroja to się zesliznelo. Jak by i tak nie teafil bo pozostała obrona (z tarczy, zręczności i broni) i tak by na to nie pozwoliła to cios chybil w calosci.Nikt tego jednak śledził nue będzie w ten skomplikowany sposób.

Nie ma mozliwosci drasniec kiedy cios jest silny. O sile ciosu świadczą zaś: użyta sila i predkosc. Innymi słowy cios wykonywany przez giganta nie zesliznie się raczej nigdy. Teoretycznie też nigdy się nie zesliznie cios robiony przez niesamowicie szybką postać. Zwykle prawa fizyki. Masa razy prędkość. Drugą sprawą jest typ ataku który również ma wpływ ba zeslizgania trafienia. Te dwie kwestie są rozwiązane w starych KC błędnie.

: 30 września 2017, 11:59
autor: ghasta
Ale to juz bylo... Tak ze 100x...

Szkoda pisania na ten temat szczegolnie od tych, ktorzy nie znaja nowej mechaniki.

: 30 września 2017, 16:34
autor: Nanatar
[offtopic]O nazwę profesji, czy też jej rozwinięcia, było pytanie od twórców. O sensowność obrony zbroi nie. Gasta racje ma, ze 101X temat poruszany.[/offtopic]

: 30 września 2017, 18:00
autor: VoyTasS
ghasta napisał(a):

Ale to juz bylo... Tak ze 100x...

Szkoda pisania na ten temat szczegolnie od tych, ktorzy nie znaja nowej mechaniki.
No właśnie.. a ja poznałem... i niestety wg mnie (i innych testerów) stanowi to dosyć znaczny problem.
Krótko mówiąc... szanse na trafienie wojownika w pełnej zbroi przez kogokolwiek poniżej (powiedzmy) 10 poziomu zakrawa na cud :)
Inaczej było to w systemie K100, gdzie trafienie wzrastało co poziom (zręczność, biegłość) a inaczej jest w systemie k10, gdzie to trafienie wzrasta .... no, kiedyś tam wzrośnie... ale nie za szybko.

: 30 września 2017, 21:58
autor: ghasta
Moze ci umknelo. Pozwole przypomniec - nie znamy nowej mechaniki ...

: 30 września 2017, 22:34
autor: Suriel
Wiesz Ghasta, czasem sobie myślę że być może dlatego, że macie farta...

: 30 września 2017, 23:03
autor: mastug
Suriel napisał(a):

że macie farta...
Jest aż tak źle?

: 30 września 2017, 23:25
autor: ghasta
A mi się wydaje, że to po prostu kwestia przyzwyczajenia. Tutaj mamy: nowy system - nowe zasady - nowe przyzwyczajenia.

Niestety znając starą mechanikę każdy z nas spojrzy na nową przez pryzmat swoich przyzwyczajeń. A jeśli jeszcze znajdzie w niej jakiś błąd będzie twierdził że stare jest lepsze !
p.s.
Osobiście jestem przeciwny obronie w jakiejkolwiek postaci :P, ale nawet w tej mojej propozycji na mechanikę obrona została.

: 01 października 2017, 00:28
autor: mastug
Nie martwię się tym, że jest nowe. Nowe może być fajniejsze. Ale zastanawiam się nad tym na ile stary świat będzie pasował do nowej mechaniki. Np. jeśli okaże się że rycerz jest nie do zabicia przez gwardzistę to całe setki tysięcy orków powinny być zniesione przez ludzkie rycerstwo. Lub istnieje 10% szansa przy każdym rzucie że wyjdzie krytyk ogłuszający smoka to nie ma prawa już istnieć smocze królestwo itd...

: 01 października 2017, 15:11
autor: Suriel
Az tak źle to nie. Tyle że ciągłe zmiany, poprawki i różne podejścia do systemu są męczące. Zatykasz jedną dziurę dwiema innymi. Żeby coś poprawić trzeba najpierw dobrze przemyśleć co owa zmiana spowoduje w innych miejscach.

Mastug odnośnie ostatniego Twojego posta, mecha będzie inn. A to zmienia niemal wszystko. Choć takich abstrakcji jak ogluszanie smoka na razie nie widzę . Ale z drugi5 strony nikt nie wpadł na taki pomysł. Dzięki za podpowiedź przy następnej możliwości chciałbym to potestować. ;)

: 02 października 2017, 09:49
autor: Never
Genialny pomysł na przygodę!

Król mówi, że abdykuje oraz przekaże królestwo grupie, która ogłuszy antycznego dorosłego smoka maczugą i gada przywiezie do stolicy :D);(zloD

Prawdę mówiąc, nie chcę ogłuszania smoka. A kwestia trafienia została poprawiona przez pryzmat ras. Mogą one maksymalnie osiągnąć z bazy od 11 (110) do 18 (180) trafienia.
W ten sposób smutny ogr ma 11, a elfy i krasnoludy po 17 w swoich ulubionych broniach.

To znaczy, że weteran elf łucznik będzie lepszy od weterana człowieka łucznika. Orki są raczej w dolnej stawce.

Na razie na plus. A czy, postacie w ciężkich zbrojach powinno się trudno zabijać?
Raczej tak. W jakiejś bitwie jakiegoś króla (chyba angielski) 40 chłopów okładało i nie mogli przebić jego zbroi. W ten sposób król uszedł z życiem.

: 03 października 2017, 10:03
autor: VoyTasS
Never napisał(a):
Prawdę mówiąc, nie chcę ogłuszania smoka. A kwestia trafienia została poprawiona przez pryzmat ras. Mogą one maksymalnie osiągnąć z bazy od 11 (110) do 18 (180) trafienia.
W ten sposób smutny ogr ma 11, a elfy i krasnoludy po 17 w swoich ulubionych broniach.
W tym samym czasie początkujący rycerz w płycie osiąga 21 (210) obrony i trafienie go przez tych wspaniałych elfów czy krasnoludów to tylko szansa 1/10
Never napisał(a):
Na razie na plus. A czy, postacie w ciężkich zbrojach powinno się trudno zabijać?
Raczej tak. W jakiejś bitwie jakiegoś króla (chyba angielski) 40 chłopów okładało i nie mogli przebić jego zbroi. W ten sposób król uszedł z życiem.
Trudno zabijać - TAK
Czy trudno trafiać? - Już niekoniecznie. Rycerze bazowali nie na tym, że nikt ich nie trafi, tylko na odporności zbroi na przebicia.
Sam napisałeś, że "40 chłopa okładało..." - czyli trafiało - obrona tego króla rycerza (w zbroi, wyszkolonego do walki) była na tyle NISKA, że chłop (niewyszkolony, z kiepską bronią bez + do TR) mógł go okładać tą swoją pałą po grzbiecie.
I tak w sumie było w systemie k100. W k10 jest to już niemożliwe, bo nie tylko chłop z pałą nie trafi rycerza... nie zrobi tego też elfi łucznik z wypasionymi współczynnikami.
I co gorsza, wraz z rozwojem postaci ta sytuacja nie będzie się jakoś skokowo polepszała... wzrost szans na trafienie będzie... ale ze względu na system rozwoju postaci będzie to bardzo powolne.

: 03 października 2017, 10:29
autor: czegoj
To jeszcze bardziej mnie upewnia, że jakąś rację miałem. Blacha odejmuje od trafienia, a nie dodaje do obrony. W wyniku takiego podejścia, trafienie owszem może spada do zera, ale wyszkolony wojownik poprzez zdolności profesjonalne bez problemu trafi, bo każdy poziom zwiększa mu rzeczywistą szansę trafienia. Z drugiej zaś strony można byłoby też podejść do tematu tak jak jest, z tą różnicą, że obrona nie może przewyższyć ataku, jeśli tak się dzieje, zwyczajnie szansa trafienia wynosi 0. W tym momencie dopiero dochodzą do głosu zdolności profesjonalne i magia i to one faktycznie dają szansę na trafienie. W sumie delikatna korekta, ale zupełnie zmieniająca postać rzeczy. W praktyce wyglądałoby to tak, że najpierw porównuje się szansę trafienia (naturalną) z szansą obrony (naturalnej) i dopiero to porównanie daje wyjście do modyfikowania tej szansy poprzez zdolności profesjonalne i magię, czyli tak na prawdę czynniki, które zależą od odpowiednich predyspozycji. Modyfikacja niewielka, ale jednak znacząco wpływająca na postacie lepiej wyszkolone, nawet jeśli początkowo rzut na biegłość wyszedł zwyczajnie słaby. Jednocześnie daje to znaczącą przewagę graczom, którzy znają mechanikę i zadeklarują odpowiednie zdolności nad tymi, którzy mówią to ja go walę mieczem.

: 03 października 2017, 18:15
autor: ghasta
Drogi czegoju - nic nie zrozumialem z twojego wpisu. :-)