Przedmieścia Mrągowa, 31 lipca 2025 00:30
Szeregowiec Marcin Dampc drgnął mimowolnie, kiedy jego pies poruszył się znienacka i wydał z siebie ledwie słyszalny pomruk. Ćwicząc ze zwierzęciem od wielu miesięcy żołnierz 22 Warmińskiej Brygady WOTu nauczył się bezbłędnie czytać mowę ciała swego podopiecznego.
Będące niezwykle inteligentnymi laboratoryjnymi krzyżówkami irasiady potrafiły komunikować się z opiekunami w stopniu absolutnie wykraczającym poza zdolności dedukcyjne zwyczajnych psów. Powstałe w wyniku połączenia genów owczarka podhalańskiego oraz wilka bieszczadzkiego, poddane hormonalnej stymulacji wzrostu masy oraz połączeń neuralnych w mózgu, nazywane początkowo przez laboratoryjnych nerdów mianem wilkorów zwierzęta zostały szybko przechrzczone na irasiady, stanowiąc zaczątek zupełnie nowego gatunku,
canem slavius superior.
Pies poruszył się ponownie, do wydawanych przez niego dźwięków dobiegł warkot płynący z gardła drugiego irasiada, przyczajonego przy uchylonych drzwiczkach rozkraczonego pośrodku drogi Humvee.
Terytorials poprawił pasek przewieszonego przez ramię MSBS-a, syknął cicho w kierunku próbującego bezskutecznie włączyć radio kierowcy. Rozpoznając ostrzeżenie ze strony irasiadów, drugi żołnierz wyślizgnął się z samochodu i ukrył za drzwiczkami Humvee zabezpieczając plecy Dampca.
- Ktoś się zbliża? - spytał ledwie słyszalnie szeregowiec, przyklękając na jedno kolano obok swego zwierzęcego towarzysza. Irasiad mruknął jeden raz w odpowiedzi.
- Mała grupa czy duża?
Pies mruknął dwa razy, sygnalizując obecność większej grupy nieznajomych.
- Nasi?
Zwierzę obejrzało się na opiekuna z wyrzutem w wielkich mądrych oczach, zastrzygło uszami w wyrazie niewiedzy.
- Przepraszam - szepnął Dampc kładąc ukrytą w rękawicy dłoń na potężnym łbie irasiada - Ani ruchu, póki nie zmienię zdania.
- Marcin! - od strony Humvee dobiegł ponaglający szept kierowcy - Wóz jest skasowany na cacy. Jeśli to ruscy, jesteśmy udupieni. Spadajmy do centrum, do punktu zbornego.
Irasiad Dampca obejrzał się w stronę samochodu i prychnął pogardliwie, a jego czworonożny kompan warujący przy pojeździe pisnął zawstydzony strachem przejawianym przez własnego opiekuna.
Panowie, mam zaszczyt przedstawić jeszcze jednego gracza! Oggy, nie okazuj litości obcym i nie żałuj psich chrupków swojemu podopiecznemu! Ku chwale Ojczyzny,
ku chwale prezydenta Macierewicza, Obrońcy Rzeczypospolitej i Protektora Korony Królów!