Kwestia obrony

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 09 lutego 2009, 23:58

Zgodzę się z Tobą. Tylko czy jesteś w stanie zrobić gruntowną przebudowę sam? Nie znam Twoich możliwości, ale patrząc po sobie - odpowiedź brzmi - nie. Więc wniosek jest prosty - muszę przekonać do tego innych. I tutaj pojawiasz się Ty. Od początku Twoje posty wydawały mi się dość logiczne. Jednak krytyczne. To już Ci pokazywałem przy komentarzach do profesji chronomanty. To co Ciebie motywuje (krytyka, jak sam powiedziałeś) nie koniecznie motywuje wszystkich. Są tacy, którzy się zrażają, jednak pchnięci w konkretnym kierunku, potrafią stworzyć coś dobrego. Więc w Twoim przypadku proponowałbym więcej rozwiązań (czyt. więcej przerw obiadowych) a mniej krytyki. Masz dość logiczne spostrzeżenia i trafne pomysły (czy będą trafione się okaże). Jednak spory problem z przekazywaniem ich. Twoja twórczość oparta jest na negacji a nie na na podawaniu rozwiązań. Przekonaj innych a myślę, że łatwo będzie zmienić to co nas boli w KC. Cieszę się, że podważasz twierdzenie, iż jesteś "konserwą" pozostaje jednak kwestia czy będziesz coś proponował, czy tylko negował. Jeśli jesteś w stanie posiedzieć nad "obiadowym rozwiązaniem" na tyle by skomponować konkretny tekst, to portal czeka na takie rozwiązania. Jeśli jednak chcesz tylko negować pomysły, nad którymi niektórzy spędzili wiele czasu, poprzez spędzanie przerw w pracy i pokazywanie, że Twoje lepsze, to sobie daruj.
I na koniec pewna sprzeczność:
Ale właśnie o to mi chodzi. Ja nie chce widzieć rozskubywania obecnego systemu z jakichś tam elementów i łatania go jakimiś bzdurami. Jeśli już zmiana to robiona z głową od podstaw przez cały system. Gruntowna przebudowa walki - tylko wtedy to będzie miało ręce i nogi. Albo zmieniać cos porządnie albo wcale. Jak pisałem optuje za wcale, ale jeśli już będzie trzeba zmieniać to się postarać.
Jeśli coś robić dobrze to nie w przerwie obiadowej. To tak dygresja. Jak pisałem nie lubię jak ktoś zarzuca komuś, że jego rozwiązania są złe, a sam nad swoimi spędził 20 min. (tyle trwa u mnie przerwa).
Ostatnio zmieniony 10 lutego 2009, 00:14 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 10 lutego 2009, 10:18

Zgoda się. Ale jeśli krytyka nie motywuje to klepanie po pleckach nie pomoże. Ja działam na jeden rodzaj paliwa i nie moją rzeczą na jaki działa ktoś inny. To czego się przyczepiłem to nie są bezpodstawne obiekcje, Bezpodstawne jest przemilczenie bo się ktoś nie zgadza. Dyskusja to przerzucanie argumentami. Ja nie dostałem żadnego w stosunku do obrony zbroi poza płaskimi stwierdzeniami że jest albo nielogiczna albo naciągana. Sorry ale kto tu szafuje niekonstruktywną krytyką? Ja argumenty za obroną zbroi podałem dość konkretne. Zgadzam się że jest ona podana w niewłaściwy sposób bądź nieodpowiednio odbierana - co spowodowane jest podaniem... ale! normalna dyskusja gdzieś spełzła - produktywne nie jest li mówienie dobry pomysł - po czym nikt z tym nic nie robi. To że rozpocząłem trochę ofensywę to prosty sposób ataku który ma wywołać reakcje, więc nie wiń mnie za to że chcę tą dyskusje ciągnąć - przecież sami mówiliście że kwestia obrony to palący problem.

Czy jestem w stanie sam to zrobić? Tak. Wiem że brzmi buńczucznie, ale tak jest, każdy potrafi jeśli bardzo chce. Szyndler potrafił. Mój zawód się na tym opiera - takie mechaniki tworze i za to wykarmiam rodzinę. Pytanie czy starczy mi czasu i sił na robienie jednej dodatkowej, i czy nie zapragnę tego co stworzę zachować dla "siebie" tzn sprzedać w jakiejś grze?
Z tym że to jest portal w którym coś ma dziać się wspólnie.
Ja oferuję krytykę, dość rzeczową moim zdaniem choć ograniczoną w środki. Jak trzeba to wskażę drogę, choć tego nie lubię, bo to pokazanie mojej wizji do nie mojego pomysłu. Ktoś może przyjąć i swoje zmienić pod to ale czy będzie się czuł lepiej że swój twór zrobił pod czyjeś dyktando. Może. Ja wiem że wole jak się mi wskazuje miejsca problemowe ale nad konkretem pracuje sam. Co innego praca w grupie.
Podałem tylko inną drogę do wyprowadzenia walki do istniejącej. Tak naprawdę zmieniając sposób jej postrzegania i wyliczania natomiast sama walka oprócz zmiany w używaniu nie powinna wpłynąć na inne rzeczy – bo został zmieniony mechanizm kontroli starcia. Pozostaje do zmiany bestiariusz – ale bestiariusz jest na ryle newralgicznym punktem w którym niestety odbije się każda proponowana zmiana systemu walki.

Mogę sobie darować krytykę jak proponujesz. Jest wiele miejsc w sieci które poszło tą drogą, niestety ich los jest znany. Brak krytyki i ożywionych dyskusji prowadzi szybko do kółek wzajemnej adoracji.
Jeśli coś robić dobrze to nie w przerwie obiadowej. To tak dygresja. Jak pisałem nie lubię jak ktoś zarzuca komuś, że jego rozwiązania są złe, a sam nad swoimi spędził 20 min.
A co ma wspólnego czas spędzony. Odnieś się do pomysłu a nie do tego jak powstał. Jedną z moich gier która się najlepiej sprzedała napisałem w pociągu relacji Zakopane Kraków w przeciągu niecałej godziny, założenia i oś fabularną której nie zmieniłem. Pomysł jest kwestią chwili.
To co ciągle powtarzam. Zarzuciliście pewną nielogiczność obecnemu systemowi ale wasza zmiana jest nielogiczna bardziej, co sami przyznajecie. Pytanie kto jest bardziej niekonsekwentny.
Zeby było jasne, mogę się nie zgadzać z kimś, ale zgadzam się z faktem, że ma inne zdanie. Nie chcę żebyśmy się nagle zaczęli obrzucać kogo pomysł jest bardziej mojszy tylko nad faktem jakości i spójności. Bo jeśli zmieniać to z głową.
I nie, moja "twórczość" nie jest oparta na negacji. Zawsze we wszystkich tworach jakie dostaje szukam niespójności i nielogiczności, nawet swoich. Nie jestem alfą i omegą, ale jesli coż zauważam to mówię o tym otwarcie. Bo to są rzeczy które gryzą. Lubie powiedzieć że to i to jest złe i nieadekwatne. Taka jest moja krytyka - zwięzła. Przykładem jest tutaj moja wypowiedź na shoucie za którą zostałem wywołany do tablicy. że prace są kolorowankami bez światłocienia. Wszystko co chciałem przekazać się znalazło w jednym krótkim zdaniu. Czy żeby być milszy muszę powiedzieć proszę rzucić na postać światło z której strony i wzmocnić cienie aby uwydatnić bryłę? Bo rysunek linearny czarno-biały rządzi się innymi zasadami niż kolorowy? Czy muszę podawać teorię barw zeby być zrozumiały? Czy może ktoś po prostu przyjmie do wiadomości, że taki wasut ma inne zdanie i albo się z nim zgodzi i coś zrobi ze swoim tworem albo przyzna fakt istniejący. Kolorowanka. Ale nie, w zamian za oddanie niepochlebiającego głosu dostaje wyzwanie...
Ostatnio zmieniony 10 lutego 2009, 10:20 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 10 lutego 2009, 10:40

wasut napisał/a:
Mogę sobie darować krytykę jak proponujesz. Jest wiele miejsc w sieci które poszło tą drogą, niestety ich los jest znany. Brak krytyki i ożywionych dyskusji prowadzi szybko do kółek wzajemnej adoracji.
Akurat ta strona jest daleko od podzielenia ich losu. Mamy kilka nierozwiązanych kwestii, również w tematach nie związanych ze zmienianiem systemu walki.
Sama krytyka nic nie zdziała, jeśli autor jakiegoś pomysłu nie ma zamiaru się do niej odnieść, albo będzie ją odtrącał argumentami w stylu 'ja i tak wiem lepiej'.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 10 lutego 2009, 11:05

wasut nie dziw się, że w zamian za krytykę dostajesz prośbę o pokazanie swoich możliwości. Jeśli już przyjąć krytykę to od kogoś, kto jest lepszy. Jeśli krytykujesz jakieś braki pokaż, co potrafisz sam, a wtedy przymkniesz usta nieudacznikom. Tak już jest, że krytykować może ten kto ma coś do powiedzenia w danym temacie. Mówisz, że dawno nie prowadziłeś. Tutaj są ludzie, którzy grają regularnie i chyba w tej materii mają więcej do powiedzenia. Czym innym jest talent a czym innym praktyka. Może jesteś człowiekiem obdarzonym talentem przy tworzeniu gier, jednak w KC możesz mieć zwyczajnie zacofanie z powodu nieobecności w tym temacie. Tak czy inaczej mnie pomysł zmiany walki w Twoim wydaniu nawet się podoba, jednak musiałbym go po pierwsze przetestować na sesji, po drugie wiedzieć, że będzie ktoś kontynuował pracę nad ta koncepcją. Rzucenie pomysłu a potem mówienie, ze zabierze się go ze sobą, to jak dawanie lizaka przez szybę. Niby go masz, widzisz, ale nigdy nie dowiesz się jak smakuje. Dlatego tego typu stwierdzenia od razu dyskwalifikują taki pomysł. Sam powiedziałeś, że portal ma być dobrem wspólnym. Jestem gotów zaoferować Ci własną działkę na tym portalu (oczywiście muszę to przedyskutować, ale wydaje mi się że to mogłoby się udać) ale jeśli Ty jesteś gotów podzielić się tworem własnym z innymi. Ja spędzam sporo czasu na tym portalu i nie dostaję tu jakiegoś wynagrodzenia, ba pewnie będzie trzeba się dołożyć, aby ten portal utrzymać. W sumie nic nie jest do końca za darmo. Wniosek jest jeden, jeśli chcesz pomóc to wykaż się, a inni na pewno umilkną. Natomiast jeśli myślisz, że sama krytyka wystarczy to mówię stanowczo - nie. Tyle w tym temacie. Dyskusja i tak za mocno zboczyła z wątku właściwego.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 10 lutego 2009, 11:40

Ale przecież podaje agrumenty, i pomysły. Suche stwierdzenia które serwuje też nie są puste jeśli przestanie się je odbierać jako atak.
Każda krytyka jest dobra jeśli się do niej człowiek odnosi odpowiednio - ważne co się robi z otrzymaną krytyką. Na marginesie to co mi zarzucasz nie ma pokrycia. Nigdzie nie powiedziałm że pomysł jest do dupy po prostu. Kwestia obrony została (powtarzam się, nie?) przezamnie rozpłatana na kilka argumentów które w większości zostały zbyte zarzutem że są "naciągane", bez kontrargumentów. Kto tu serwuje negacje? I nie możesz powiedzieć że nie mam nic do powiedzenia w tematach w których się odzywam. Nie mam w zwyczaju.
Tego czym się zajmuje nie nazwał bym talentem. To kwestia wielu lat charówy i opracowywania podobnych rzeczy. To praktyka. Zderzanie się z zależnościami i wpływami. Myślenie nad żródłem. Nawet jeśli by talent, to tak jak przy sztuce - talen 5% praca 95%. Inaczej się ma wielkie nic.
Więc jak mówię - nie możesz powiedzieć że nie podaje rozwiązań bo podaje. Że nie opracowuje wszystkiego sam? toteż tłumaczę - dzielę się tutaj czymś co pozwala mi zarabiac na chleb, dlatego nie opracuje wam pełnego systemu walki, żeby nie mieć potem rozterek czy nie lepiej jest dzięki temu zapewnić nowe spodnie dzieciom... mam nadzieje że mnie rozumiecie. Jeśli nie trudno. Ja was zrozumie. Wolał bym żeby to była praca wspólna - podałem możliwy kierunek rozwoju. W zamian dostaje przeciągającą się dyskusje o wpływie krytkiki na krytykowanego...
Praca wspólna która nie sprawi że nie będę traktował tego jako swojego prywatnego dziecka. Dlatego wole się ograniczyć do wspólnej pracy, bez zawiści. Ale z logiką na pierwszym miejscu. Heroic wpuszczajmy tam gdzie jego miejsce.
Jak mówię - podzielę się radą spostrzeżeniami i pomysłami. Tylko tyle i aż tyle. Ale nie będę pracował na drugą rękę bo to wole traktować jako zabawę i "twórczy" oddech.

Dalej.
Co ma prowadzenie do nie prowadzenia - po 5-6 latach od ostatniego prowadzenia KC jestem w stanie z głowy przeprowadzić pełną walkę, większość systemu mam w głowie dokładnie tak jak większość MG - wychowałem się na tym. Może już nie rzucę z pamięci dokładnie w którum MiMie co konkretnie się znajduje jak kiedyś ale jeszcze rozmieszczenie materiałów w pierwszych 12 nymerach znam z grubsza. Praktyka nie pozwoli na nic więcej niż sprawdzenie niektórych rzeczy w praniu. Ale z głowy też można wyliczyć przykładowe zależności. Bo system pamiętamy. I z góry mona powiedzieć co się nie sprawdzi wogóle a co ma szanse. I na takim gdybaniu, pozwolicie że będę bazował.

Co do działki na portalu to dziękuję bardzo - czasowo jestm kiepski - teraz mam więcej to się dziele, ale za tyzdzień mogę zniknąć na dłuższy czas itd. Zresztą portalowanie nigdy mi nie słuzyło - lepiej się sprawdzam w gaciach szarego użytkownika.

P.S.
Trochę się zrobiło tak jakbym tu był innowatorem. Nie - ja wolę się skupić na pozostawieniu systemu takim jaki został zaprezentowany w MiMach, i rozbudowaniu. Załatniu braków. Ciągnięciem historii dalej. Dodaniu nowych możliwości. Stworzenia kampanii którą ktoś może wykorzystać.
Kwestia walki to tylko odpowiedź na usuwanie OB zbroi. Alternatywne rozwiązanie.
Dlatego nie jestem za tym bo nawet opracowanie troszkę lepszego systemu, da nam tylko tyle że za jakiś 2-3 miesiące jeśli nie póżniej, kiedy ewentualnie dojdziemy do wspólnego kompromisu. Otrzymamy tylko to co już mamy - system walki. Dziury w świecie zostaną dziurawe.

Naprawdę. Wiele miast które możamy opracować, można wiele krain opisać dużo dokładniej. Jest masa rzczy którym się mozna poświęcić dużo bardziej interesujących niż kwestia obrony. Bo tak naprawdę zależności systemowe to jest gestia MG. Ilu z was używa pełne zasady, ale tak poważnie?
To jest moja propozycja.
Ostatnio zmieniony 10 lutego 2009, 11:49 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 10 lutego 2009, 19:35

Zaprezentowana alternatywa przypomina walkę dwóch szpadzistów - polegającą na m.in. uniemożliwieniu przeciwnikowi umiejscowienia jego broni na właściwym torze. I tu pojawia się pierwsza wątpliwość - postać walcząca np. ciężkim i powolnym młotem paruje szybkie pchnięcia zadawane rapierem (zakładam identyczne zasięgi broni), zaś z drugiej strony relatywnie kruchy oręż zostaje użyty do zablokowania ciosu, po którym może zostać uszkodzony.

Odniosę się jeszcze do sytuacji (klasyczne zasady), w której RTR z definicji wynosi 5, niezależnie od tego, czy różnica pomiędzy TR atakującego, a OB broniącego się wynosi -5, -50, czy -200. Próbowałem innego sposobu liczenia RTR poprzez wyliczenie procentowego udziału TR agresora w sumie tegoż TR i OB obrońcy. Gdy ta druga była nieujemna (co zdarza się najczęściej), szansa ta była zawsze w przedziale (0;1>. W trzech przytoczonych wcześniej przykładach byłyby to (przy stałym TR lub OB) zupełnie różne szanse trafienia, np. 49%, 40% i 25%. Powstał jednak czysto obliczeniowy problem spowalniający rozgrywkę, zwłaszcza gdy ulegałaby ona zmianom, np. wskutek używania zdolności profesjonalnych.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 10 lutego 2009, 20:30

Dobry punkt. Zgadzam się iż tak to wygląda. Dlatego teraz wartości obrony broni grają rolę - wprawa w posługiwaniu się pozwala na umiejscawianie broni w jakim punkcie - teraz powinna przyjść do tego różnica wynikająca w wpływu broni - obrona toporem to nie obrona nożem. Więc twój punkt widzenia jest bardzo trafny. Wpływ aktywności jako takiej uważam dalej za ważny czynnik, gdyż dla mnie walka to nie jest stanie na przeciwko i okładanie się nawzajem czym tam kto w rękach trzyma - balans ciałem to podstawa. Więc rzeczowe opracowywanie, przy ewentualnych chęciach, winno się przyczynić do wyważenia wzajemnego broni.
Ustawienie szeregu - np walka bez broni jako taka żadnego bonusu do obrony mieć nie powinna, bo właściwie składa się z samej AOb, noże, sztylety czy lekkie spady potem rapiery lekkie miecze dalej coraz cięższe i większe bronie - po utworzeniu takiego szeregu winniśmy jeszcze przeprowadzić przegląd kilku krzyżowych przypadków czy ma to ręce ręce i nogi.
Ostatnio zmieniony 11 lutego 2009, 12:22 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 11 lutego 2009, 12:01

np walka bez broni jako taka żadnego bonusu do obrony mieć mieć powinna,
rozumiem że miało brzmieć :np walka bez broni jako taka żadnego bonusu do obrony mieć nie powinna. tak?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 11 lutego 2009, 12:22

zgadza się - juz poprawiłem w tekście żeby nie mylić....

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 11 lutego 2009, 15:39

No to ja się z tym nie zgadzam. Sztuki walki dają możliwości obrony zarówno w boksie (garda) czy w karate itd. gdzie można stosować zasłony rękami i nogami. Oczywiście że taka zasłona przeciwko mieczowi zakończy się szukaniem rąk ale obrona to nie tylko zasłona. Trenowałem aikido i wierz mi że bez broni też można świetnie się bronić.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 11 lutego 2009, 16:37

Też trenowałem aikido :P
Wiem bardzo dobrze jak wygląda obrona w walce wręcz - ale zauważ, że na umiejętność obrony w sztukach walki wpływa... właśnie stopień ich umiejętności, czyli biegłość która w tym systemie ma decydujący wpływ na obronę. Czyli ponad umiejętność używania swojego ciała nic innego się nie dostaje bo skąd? Wpływ skóry? Wspomniane przez ciebie gardy i zasłony to tylko i wyłącznie sposub użycia broni. Wyszkolenie. Biegłość. Bonus do obrony z broni jako taki ma w moim mniemaniu odzwierciedlić własnie stricte wpływ samej broni, parametr ten ma pokazać jaka jest różnica kiedy miecz zostanie sparowany kijem, toporem, a kiedy ręką. Reszta to umiejętności.
Ostatnio zmieniony 11 lutego 2009, 16:40 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 11 lutego 2009, 22:16

Owszem ale wciąż pozostaje kwestia OBRONY, którą chcesz wyeliminować w tej kwestii. Hmm, a może bgł. zrównoważyć w tej sytuacji z OB? Konfrontować naprzeciw siebie biegłości i w ten sposób testować trafienie?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 12 lutego 2009, 09:08

Tak to jest jedno z podstawowych założeń tego systemu. Biegłość wpływa bezpośrednio na TR jak i OB ze względu iż jest to jedna i ta sama umiejętność.

Natomiast sam modyfikator obrony jakią oferują bronie odzwierciedla tylko i wyłącznie bonus jaki dana broń może dać ze względu na materiał, masę czy konstrukcje. Walka wręcz jako taka jest pozbawiona tego. Na walkę wręcz składa się tylko i wyłącznie jej umiejętność - biegłość. To że ktoś się świetnie obroni gołymi rękami przed atakiem jakąś bronią znaczy tylko tyle że świetnie umie to co robi. Ma wysoką biegłość. Nic więcej.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 12 lutego 2009, 09:30

Ale w tej sytuacji trzeba by stworzyć również biegłość w posługiwaniu się tarczą. Hmm, nawet podoba mi się ten pomysł
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 12 lutego 2009, 10:15

Jak najbardziej. Chociaż też warto się zastanowić jak bardzo chcemy rozdrabniać. Gdzieś tam napisałem ze obrona z tarczy pełna będzie wpisywana tylko postaciom z czymś co można nazwać szkoleniem wojskowym. Czyli typowo kasta rycerska i wojownicza, nie wykluczam innych ale to jest kwestia już dogadania z MG i historii postaci. Sam bym dopuścił to co najwyżej jakimś wojowniczym klerykom, o ile znajdą jasne wytłumaczenie ze przebyli szkolenie wojskowe. Byle kto się tarczą może zasłonić co nieznaczy ze ona będzie spełniać swoją rolę jeśli nie wie jak jej uzyć.

Kwestia ujęcia gdzie się zatrzymamy w dodawaniu parametrów.

Rozbudowanie by wyglądało tak:
Można oczywiście pojść taką ścieżką że używanie tarczy w pełni jak i zbroji w pełni wymaga przyuczenia. Więc można załozyć że korzystanie ze zbroji też wymaga biegłości. Teraz każda zbroja i tarcza daje pełną obronę wtedy kiedy ma się szkolenie (nie rozdrabniał bym się już na skalowanie parametru) natomiast tak tarcze jak i zbroje bez szkolenia dają tylko połowę swojej skuteczności obronnej (wyparowania pozostawiam niezmienne).
Oczywiście takie szkolenia wymagają poświecenia jednej z biegłości.


ODPOWIEDZ