: 19 lutego 2013, 20:06
Potworna kończyna uderzyła ponad głowami Amoro i Naganoriego dosięgając zaskoczonego tak dalekim i zarazem błyskawicznym atakiem Satoru, przebijając licznymi pazurami jego lekką zbroję. Szczęki bestii zamknęły się na na piersi Hirumy szarpiąc ciałem samuraja wysoko w górę. Wiązania zbroi pękły kilka metrów nad ziemią, uwalniając Hirumę z uchwytu, jednocześnie wyrywając bolesną ranę w piersi Satoru. Satoru upadł niczym szmaciana laleczka tuż za plecami Amoro.
Hida Amoro wściekle ciął miekką wydawałoby się powłokę drugiej owadziej wypustki, która owinęła się wokół naginaty przez moment więżąc jej ostrze.
Bestia raz jeszcze ryknęła złowrogo po raz kolejny opluwając Naganoriego kleistą breją, syczącą i dymiącą w zetknięciu z ciężkim pancerzem samuraja. Twarz Naganoriego zapłonęła żywym ogniem, gdy wydawszy bojowy okrzyk..
Hida Amoro wściekle ciął miekką wydawałoby się powłokę drugiej owadziej wypustki, która owinęła się wokół naginaty przez moment więżąc jej ostrze.
Bestia raz jeszcze ryknęła złowrogo po raz kolejny opluwając Naganoriego kleistą breją, syczącą i dymiącą w zetknięciu z ciężkim pancerzem samuraja. Twarz Naganoriego zapłonęła żywym ogniem, gdy wydawszy bojowy okrzyk..
namakemono- zapraszam do uzupełnienia opisu. Zakładałem cios, lub cięcie Yari. Niestety ranny, częściowo oślepiony chybiasz celu (masz -4 kostki do rzutów!) mordi- Satoru możejedynie czołgać się, jest na granicy przytomności. Amoro póki co twardo stoi na nogach. Co robisz?