Strona 8 z 69

: 23 lipca 2013, 20:14
autor: Keth
Opuszczone podziemia, poziom -5

Podążając za rozsądnym w gruncie rzeczy wezwaniem Rzeźnika, uczestnicy wyprawy na Dno wydostali się jak najszybciej z osadnika, truchtem docierając do zarwanej klatki schodowej i wspinając się w górę pozostawionych tam lin. Pnąc się jeden po drugim, mieszkańcy Enklawy znaleźli się w przeciągu kilkunastu minut dwa piętra wyżej, wciągając połączonymi siłami przywiązanego do lin Pałę.

Wielki mutant nie próbował skrywać swego przestrachu, przytłoczony nadmiarem mocnych wrażeń, których nie łagodziły nawet tłoczone za pomocą podskórnych aplikatorów narkotyki. Przyciskając do piersi martwego rybostwora Pała pozwolił się wciągnąć do góry niczym pokorny baranek, ociekając szlamem i posapując chrapliwie w próbie zapanowania nad przyśpieszonym oddechem.

Kiedy mutant znalazł się w bezpiecznym miejscu, Blizna odsunęła się od niego z grymasem wstrętu na twarzy, nie mogąc już dłużej znieść fetoru otaczającego Pałę namacalnym wręcz pancerzem.

- Poczekajcie chwilę - wysapała - Co się właściwie stało?

- Lucyfer otworzył bramy piekieł wpuszczając do Enklawy swe diaboliczne zastępy - oznajmiła ze śmiertelną powagą Trzyłapka, znacząc masywną pierś znakiem krzyża.

- Grunt nieznacznie zadrżał - powiedział ostrożnie Zadzior - Jakby coś się działo gdzieś w głębi odpływu. Trzymałem kratę, poczułem na chwilkę mrowienie. Nie wiem, co to było.

- Płetwiaste potwory, drgająca ziemia - wymamrotała Blizna odgarniając z twarzy spadające na oczy włosy - Mam złe przeczucia, bardzo złe...

- To co robimy? - zapytał Zadzior oglądając się mimowolnie w stronę odległej o kilkanaście metrów klatki schodowej.
No właśnie, co robicie? Macie jakiś plan?

: 23 lipca 2013, 21:17
autor: koszal
Pfeplaszaaam!

-załkał Pała przepychając się ku barierce, po czym ostatni raz przytykając do piersi swą wciąż ciepłą zdobycz ucałował ją czule w zmiażdżony łeb. Potem cisnął cielsko w dół. Ochłap mięcha z chlupotem plasnął o powierzchnię cuchnącej breji, po czym wolno począł zatapiać się w ekstrementach.

Fybaf naaa-af Paanie ot Fła fszelkie... fszelofego. Profiiimy!

-nieudolnie próbował powtarzać przytaczane często przez Trzyłapkę modlitwy.

Wefcie se go szaftany po-o-odłe!

- darł się wyjątkowo cienkim głosem ku śmierdzącemu grzęzawisku.

: 23 lipca 2013, 21:50
autor: Keth
Hmm, pragnąłbym zwrócić uwagę na fakt, że w moim poprzednim poście Pała tulił rybostwora będąc już piętro wyżej, w górze klatki schodowej :P

: 23 lipca 2013, 21:59
autor: Kargan
Czytajcie co pisze Mistrz :/dymek A co do tego co robimy...jeśli to drgania okresowe to raczej nie jest to płynąca
w naszą stronę fala gówna - wtedy drgania byłyby ciągłe i nasilały się. Albo tam w dole pracuje jakieś urządzenie generujące te drgania
albo...to jakaś siła przyrody...czy my coś wiemy o trzęsieniach ziemi ? :)

: 24 lipca 2013, 07:12
autor: Keth
Znacie z grubsza zjawisko trzęsień ziemi, chociaż żadne z Was nie doświadczyło jeszcze żadnego na własnej skórze - wiedza ta pochodzi raczej z opowieści przodków lub sporadycznej lektury nielicznych będących w posiadaniu Enklawy książek.

: 24 lipca 2013, 07:37
autor: Kargan
No dobrze zatem wiemy - z opowieści - jak może wyglądać trzęsienie ziemi. Zdaniem Blizny trzęsienie ziemi
to to nie jest. Delikatne drżenie kraty...od czasu do czasu. To nie wygląda jak trzęsienie ziemi - zwłaszcza, że jesteśmy dosyć głęboko.
Moim zdaniem próbujemy ASAP odetkać odpływ i spadamy stąd.

: 24 lipca 2013, 14:26
autor: koszal
Tak, Master, ale właśnie o to mi chodziło, że Pała nagle pomyślał, ze Piekło mści się za swojego upolowanego przez Pałę pokraka, dlatego zrzuca rybkę z pięterka w dół, przez barierki.

: 24 lipca 2013, 17:51
autor: Keth
Zdecydowanie nie wygląda to na trzęsienie ziemi, Blizna wyciąga słuszne wnioski. Odpływ jest już odetkany, więc kwestia przepełnionego osadnika się rozwiązała, ale macie nowe kłopoty na głowie: po pierwsze, drugi odpływ stanął otworem, bo wypadła z niego krata tworząc w ten sposób przejście do wnętrza Enklawy. Tym samym do wnętrza Enklawy zyskały dostęp stworzenia z zewnątrz - na razie jest to drapieżny rybostwór, ale kto wie, co przylezie jego śladem?

Po drugie, Pała wyrzucił rybostwora. Chcecie się pozbyć tego trofeum czy zabierze je ktoś inny, choćby dla przyjemności pomachania tym czymś przed nosem starszego Enklawy?

No i pozostaje jeszcze tajemnica tych dziwnych drgań...

: 24 lipca 2013, 19:49
autor: Kargan
Tajemnicę dziwnych drgań Blizna zostawiła by do rozwiązania komuś innemu - stwora należałoby zabrać celem pokazania
szefom Enklawy. Powinni wiedzieć, że nie jesteśmy już "szczelnie zamknięci" a od dołu może włazić takie coś...a może i coś więcej.
Co na to reszta ekipy ?

: 24 lipca 2013, 20:06
autor: Keth
Opuszczone podziemia, poziom -5

Blizna dopchała do towarzyszy czubkiem buta odrzuconego przez Pałę rybostwora, sprawiającego wskutek swych obrażeń wrażenie nie tylko odstręczające, co żałosne. Chociaż agresywne widać z natury stworzenie wciąż szczerzyło w agonalnym grymasie swe ostry zęby, dziewczyna przestała się go obawiać wiedząc, że jest bezsprzecznie martwe.

Ogarnięty nagłym wstrętem i religijnym uniesieniem, Pała czym prędzej odskoczył za plecy Trzyłapki, omal nie rozdeptując stojącego na drodze olbrzyma Zadziora.

- Powinniśmy to coś zabrać ze sobą - oznajmiła Blizna dźgając rybostwora z ciekawości czubkiem swego łomu - Pokazać Ostremu czy Księgarzowi, a już na pewno Mędrcowi.

Zadzior i Rzeźnik przyglądali się zdobyczy Pały w posępnym zamyśleniu, oblizując spierzchnięte usta i marszcząc czoła.

- Ja techo jeść nie będę - oznajmił nie znoszącym sprzeciwu tonem Pała, przybierając groźną minę wieszczącą wielkie kłopoty każdemu, kto zechciałby zmusić go wbrew woli do spożycia rybostwora.
Zabieracie zwierzaka i hop siup na górę?

: 24 lipca 2013, 21:05
autor: Araven
Bierzmy to cholerstwo i wracajmy na górę.

: 24 lipca 2013, 21:15
autor: maciej
-No nie wiem-podrapała się w głowę Trzyłapka.-Pewnie i tak zechcą wyjaśnić co to za drgania ,jak tylko o tym wspomnimy. Chcecie schodzić ponownie?

: 24 lipca 2013, 22:55
autor: Kargan
- Mieliśmy przepchać odpływ i zrobiliśmy co do nas należało - wzruszyła ramionami Blizna - Nie zamierzam tłumaczyć się potem Ostremu,
że zachciało się nam strugać bohaterów i robić coś co do nas nie należy. A jak wpakujemy się w większe kłopoty niż te rany pały ?

: 25 lipca 2013, 08:22
autor: Araven
To zostawmy tu rybostwora, nic o nim nie powiemy, sprawdźmy co z tą drugą naruszoną kratą i wracajmy, albo jak trzeba dokończmy tą brudną robotę.

: 25 lipca 2013, 13:28
autor: koszal
Kupa śfmierdzi

-odkrzywczo oznajmił Pała, lecz mimo przybranego tonu dalsze deklaracje nie nastąpiły. Dłuższa wydawałoby się wypowiedź umarła w zalążku.