Strona 71 z 126

: 02 lutego 2013, 21:39
autor: Trihikilius
No jasne, przecież ktoś musiał dostać wpier...:).
Trond, na tyle na ile ma siły stara się cięgle walczyć, ataki wyprowadza tym razem tak aby zlikwidować umarlaka, najlepiej w głowę, niekoniecznie aby ją odciąć.

Stara się również aby myśl, że miałby tutaj sczeznąć i szaleństwo panujące w około dodały mu siły i odwagi, trzeba to jakoś przetrwać.

: 02 lutego 2013, 22:25
autor: Keth
Chciałbym Wam zwrócić uwagę na pewne aspekty taktyczne, jeśli o walkę z draugrami idzie - przyjmijmy, że podpowiada Wam to nie Mistrz Gry, tylko instynkt ludzi (nieludzi) obeznanych z żołnierskim rzemiosłem.

Draugrowie są wolniejsi od Was wszystkich, a to znaczy, że macie nad nimi przewagę w walce - pierwsi zadajecie ciosy i jeśli zdążycie przeciwnika zabić, on już Wam nie odda. Ale zarazem dzięki Bd 18 i ŻYW 150 są oni bardzo niebezpieczni - nie lekceważcie ich tym bardziej, że nie wykonują żadnych akcji defensywnych! Oni wyłącznie atakują, w przeciwieństwie do Was - przeciętnie deklarujecie na rundę jeden atak i dwa bloki! To oznacza w uproszczeniu, że strażnicy grobowca mają trzykrotnie większy potencjał ofensywny od Was! Żeby zobaczyć jak wygląda udany atak w ich wykonaniu, wystarczy zerknąć na Tronda.

Instynkt podpowiada zatem dwie oczywiste taktyki - rażenie wroga zaklęciami przez lepszych w czarowaniu oraz atakowaniu wybranych przeciwników grupowo, najlepiej w parach! Walka w parze podwaja szansę wyeliminowania draugra, zanim ten zada własny, najpewniej niszczycielski w skutkach cios.

Nieumarłych jest wciąż wielu i jeśli się porządnie nie zorganizujecie walcząc w zamian na zasadzie "każdy troszczy się o siebie", to lękam się szczerze, że możecie w tym grobowcu wyginąć do nogi...

: 02 lutego 2013, 22:30
autor: Araven
Kto sstanie u boku walecnego jassscura? czass zmienić taktykę, po dwóch a jednego mussim atakować. Ja walce wręcz lepiej jak caruję.
Zmieniam taktykę, dwa ataki i jedna zasłona w rundzie

: 03 lutego 2013, 00:12
autor: 8art
Barr'teh chyba też jest lepszy w walce wręcz niż ciskaniu czarami na lewo i prawo. Toteż kto pomoże kotołakowi?

: 03 lutego 2013, 01:05
autor: mordimer00
Do ataku, staram się zasypać trupy gradem ciosów.

: 03 lutego 2013, 18:32
autor: Trihikilius
Nie będziemy mieszali w fabule jak akcja już poszła. Keth, deklarowałem walkę toporem, blok, blok, atak tak aby zbadać szybkość i siłę przeciwników pierwszymi ruchami, a dopiero później w miarę możliwości zadać atak.

Zakładam, że nie mogło to przebiegać następująco:

Dwa udane bloki, później uwięziony w korpusie umarlaka topór Tronda i atak wroga, który zadaje mojej postaci rany. Kolejna rudna i nasza przewaga szybkości, więc moja deklaracja jako pierwsza. Mniejsza już o to, rozumiem, że całą felerną rudę i tak można by zakończyć w ten sam sposób.

Pytanie moje jest teraz takie, w jakim stopniu 81 ran wpływa na siłę, szybkość i morale mojej postaci? Czy mogę deklarować kolejne ruchy nie zwracając na nie uwagi i pod koniec, jeśli przeżyje podsumować ich ilość? Czy mam się liczyć raczej z tym, że teraz moja postać raczej powinna unikać otwartej jatki, hmm, jeśli się oczywiście da.

Pomysł z walką parami jest jak najbardziej trafiony, z resztą od początku mówiłem abyśmy nie dali się rozdzielić. Jak już Jaszczur jest obok mnie to proponowałbym właśnie pierwszą, niezwykle czarującą parę do walki, Arven ich ogniem, a Trihi stalą prosto w czerep. W końcu Mordimer właśnie przez ścięcie głowy zakończył szybko swoją pierwszą konfrontację z truposzem. Zakładam więc, że niekoniecznie musimy ścinać im łby, może wystarczy jak to u zombiaków bywa pierdol... mocno w dyńkę i po zawodach :).

: 03 lutego 2013, 19:06
autor: namakemono
Z Hasturem jakby sprawa jest o tyle prosta, że w czarowaniu jest cieniutki i pozostaje mu robić stalą. Jeśli nie ma wystarczającej ilości podpalaczy żeby wszyscy działali parami, zawsze można dołączyć do jakiejś działającej na trzeciego. Poza tym - jak deklarowałem wcześniej - rąbać, rąbać i jeszcze raz rąbać.

: 04 lutego 2013, 07:39
autor: mordimer00
Najpierw podpalam a potem atakuje, chyba, że drużyna będzie osłaniać nas czarujących to staramy się podpalić jak największą ilość truposzów a potem do walki wręcz.
I po zastanowieniu się biorę Fechmistrza w broni jednoręcznej.

: 04 lutego 2013, 08:50
autor: Araven
Sivaraiael i kto tam chce niech czaruje ja osłaniam czarujących, jak deklarowałem dwa ataki i jeden blok. Ty Trond trzymaj sie mnie, po załatwieniu jednego draugra cofaj się za mnie, ledwo stoisz.

: 04 lutego 2013, 15:30
autor: Keth
Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Syczący i prychający na przemian kotołak doskoczył do jakiegoś wyjątkowo wysokiego draugra, noszącego na sobie resztki wykonanej z zauważalnym pietyzmem rzemieniowej zbroi. Uzbrojony w pokryty warstwą śniedzi obosieczny topór, nieumarły odciągnął do tyłu swe wychudłe, przezierające spod ścięgien fragmentami kości ramię, ale zwinny i kręcący się jak fryga khajiit zaatakował od razu, nie dając strażnikowi grobowca czasu na zadanie pierwszego ciosu.

Martwiak palił się jaskrawymi ognikami wyżerającymi w zmumifikowanej tkance stwora głębokie dziury. Będące pozostałością po magicznym ataku, jasnozłote płomyki trawiły starą pożółkłą skórę przeistaczając ją w czarne twarde strzępy.

Barr'teh wraził szpony lewej łapy prosto w oczodoły draugra, przebijając skórzaste wnętrze czaszki i tnąc jednocześnie ukośnie po chudym gardle ożywieńca. Czaszka oddzieliła się od reszty nieumarłego ciała kończąc w jednej chwili upiorną egzystencję draugra.
Bd khajiita 16, premia +1 do Broni jednoręcznej. 8ART deklarował atak i dwa bloki, wyturlałem odpowiednio cztery sukcesy, cztery i jeden (w ostatniej serii rzutów wypadło 20, 5, 1, 20). Za cel wybrałem ostatniego palącego się draugra, ofiarę bodajże zaklęć Ahraveena. Każdy sukces w ataku kocura to 30 ran, weszło zatem 120 brutto, wcześniej ożywieniec zaznał 48 ran w sumie od czarów jaszczura. W opisie fabularnym położyłem nacisk na rany zadane w głowę, ale w rzeczywistości to był zwykły kill.

Neviers we własnym zakresie wprawnie rozczłonkował własnego przeciwnika, toteż tym samym wyeliminowaliście z akcji sześciu nieumarłych, około połowy zauważonego dotąd kontyngentu draugrów!

: 04 lutego 2013, 19:29
autor: Keth
Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Pierwsze nacierające na śmiertelnych intruzów martwiaki zostały w ułamku chwili pozbawione swego upiornego nie-życia, porąbane mieczami i toporami, spopielone magicznym ogniem. W dusznym ciemnym wnętrzu katakumb unosił się ostry odór spalenizny, który wdzierał się w nozdrza ludzi i który sprawiał, że oczy wszystkich łzawiły nieustannie. Szczęk stali i zduszone okrzyki górowały ponad monotonnym szuraniem stóp ożywieńców.

- Kupić się w pary! - zakrzyknął ponownie Neviers, który doskoczył do jeżącego sierść kotołaka - W pojedynkę nie damy im rady! Walczyć w parach!
Nie do końca jest dla mnie jasne, kto dołączył do kogo, ale wydaje mi się, że możemy mówić o duetach Ahraveen-Trond, Barr'teh-Neviers oraz Llorvas-Hastur - chyba, że planujecie inne układy? Bez pary pozostaje Sivariael, który w ciasnocie korytarza może spokojnie schronić się za plecami towarzyszy i stamtąd razić draugrów zaklęciami.

Poproszę też o jednoznaczne deklaracje ilości ataków i bloków na rundę - tak jak to zrobił Araven deklarując układ dwa ataki i jeden blok. Jak walczy reszta z Was? Ktoś zmienia wcześniejszy system?

: 04 lutego 2013, 19:32
autor: Araven
Zostańmy jak Keth napisał wyżej, znaczy w takich dueatach, ja zostaję przy układzie 2 ataki, jeden blok.

: 04 lutego 2013, 19:35
autor: 8art
Ja przejde w tryb troche bardziej ofensywny: 2 ataki i jeden blok, ale sklonny jestem zaryzykowac 3 ataki jesli widze ze przeciwnik kiepsko przedzie i wydaje mi sie ze moge powalic go zanim zdazy zaatakowac

: 04 lutego 2013, 19:43
autor: namakemono
Podpisuję się pod obiema powyższymi deklaracjami panów graczy.

: 04 lutego 2013, 19:45
autor: mordimer00
Llorvas rzuca czar a potem dwa ataki, czar na kolejnego - który się nie pali i znowu dwa ataki. Ale moje ataki wyprowadzam wtedy gdy Hastur się zastawia-i tak aby mu nie przeszkadzać. Chyba, że nie jest to możliwe to wtedy9chowanie się za blokiem Hastura) to wtedy czar i do ataku