PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 lutego 2013, 21:07

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Chroniący się wzajemnie rozumny jaszczur i młody krwawiący z kilku ran góral skoczyli na spotkanie następnego draugra, niemal jednocześnie wyprowadzając zamaszyste cięcia swymi toporami. Rąbany niczym pień zmurszałego drewna ożywieniec zachwiał się na nogach tracąc pod impetem tych ciosów równowagę, niebieskie ogniki w jego oczodołach przygasły zauważalnie.

- Uważaj! - krzyknął Trond dostrzegając tnącą powietrze zardzewiałą stal wiekowego topora. Ahraveen cofnął się raptownie o krok, zastawił się błyskawicznie okutą żelazem tarczą przyjmując na nią wymierzony w swe udo cios. Ostrze starego topora odbiło się z donośnym klangiem od okucia tarczy. Odpychając broń draugra w bok Ahraveen zamachnął się z całej siły toporem, rozpoławiając martwiaka potężnym uderzeniem od wyzierającego spod strzępów skóry obojczyka po miednicę.

Draugr rozpadł się na dwie części, pokryte drobinkami suchego cmentarnego pyłu, który wysypał się z jego rozrąbanego toporem wnętrza.

- Ssdychaj! - wysyczał z dziką mściwością Ahraveen, potrząsając wojowniczo własnym orężem.
Zarówno Ahraveen jak i Trond mają wyższą ZR od draugra, więc obaj zaatakują pierwsi. Najpierw liczę jaszczura: dwa ataki i blok, odpowiednio cztery sukcesy, pięć i trzy. To daje nam 120+150 ran brutto dla jaszczura. Liczę Tronda, z zachowaniem wcześniejszego układu jeden atak i dwa bloki. Uzyskałem odpowiednio dwa sukcesy, jeden i trzy. Te dwa sukcesy to 44 rany brutto. W sumie draugr zablokował 20 z nich, weszły na czysto w pierwszych akcjach 144 rany, a to oznacza, że ożywieniec zada przed swym permanentnym zgonem jeden cios! Losowo wypadło na Ahraveena!

Testuję jeden atak draugra. Bd 18, premia +1. Wypadają cztery sukcesy, kontruję je trzema sukcesami w bloku jaszczura. Atak za jeden sukces oznacza 25 ran brutto, trafienie w lewą nogę chronioną futrzanym nagolennikiem o OCH 5. Jaszczur ma tarczę, więc zablokował ten cios, a następnie porąbał martwiaka na kawałki!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 04 lutego 2013, 21:34

Jesce paru zostało, oby i ich udało ssię ubić.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 lutego 2013, 22:00

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Barr'teh i bretoński obieżyświat walczyli w duecie, który wyśmienicie się zdawał uzupełniać, chociaż nigdy wcześniej nie został przez nich przećwiczony w praktyce. Neviers siekł mieczem, khajiit swoimi długimi i ostrymi jak brzytwa pazurami. Pochwycony pomiędzy obu rębaczy pierwszy nieumarły strażnik katakumb został dosłownie rozczłonkowany. Następny draugr stracił od ciosu kocura lewą rękę, urwaną pazurami na wysokości łokcia. Breton okręcił się w biodrach chcąc zdjąć nieumarłemu głowę z ramion, ale znienacka potknął się na odciętej kończynie stwora i straciwszy równowagę rozłożył mimowolnie palce swej prawej dłoni.

Wypuszczony z kurczowego uścisku miecz mężczyzny zafurkotał w powietrzu, poleciał daleko za plecy następnych draugrów odbijając się dźwięcznie od kamiennej ściany korytarza.

- Niech to szlag! - wrzasnął z dziką furią Breton łapiąc za wiszący u pasa długi nóż i cofając się o kilka kroków przed jednorękim napastnikiem. Zwinny khajiit wysunął się przed Neviersa i jednym cięciem długich pazurów rozdarł zapadniętą klatkę piersiową draugra przeistaczając go w ułamku chwili w pryzmę cuchnących stęchlizną prastarych szczątków.
Obaj wojownicy stosują układ dwa ataki i jeden blok, obaj atakują przed draugrem ze względu na wyższą ZR. Dla khajiita wygenerowałem trzy razy po cztery sukcesy, dla Neviersa cztery, pięć i dwa sukcesy. To oznacza, że w pierwszych akcjach draugr wchłonął 220 ran brutto i przestał istnieć. Od razu zatem zabrałem się za drugiego martwiaka, generując rzuty według wcześniejszego układu. Barr'teh dwa razy po trzy sukcesy w atakach i cztery w bloku, natomiast Neviers cztery porażki (upuszczenie miecza), jeden sukces i trzy sukcesy. W praktyce oznacza to 90 ran brutto w pierwszej akcji i kontrę martwiaka. Losowo trafienie w kocura - draugr zalicza trzy sukcesy, całkowicie skontrowane blokiem khajiita wartym cztery. I wchodzi drugi atak kotołaka, znów warty 90 ran brutto. Następny ożywieniec zdjęty!

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 05 lutego 2013, 17:50

Patrząc na przebieg akcji Trond zmienia taktykę walki na identyczną jak u towarzyszy, dwa ataki i blok.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 05 lutego 2013, 19:52

Do piątku pozbawiony jestem kompa w pracy, więc jedyne wpisy będą popołudniami. Przepraszam bardzo ale w domu nie mam za wiele czasu więc może być krucho z wpisami.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 05 lutego 2013, 23:38

- Breton niech chwyta miecz, a nie naśladuje Barr'teh! Człowiekowe paznokcie są dobre do dłubania w uszach! - Prychnął kotołak, zaśmiewając się z Nieversa. Sytuacja nie była może odpowiednia do krotochwil, ale Barr'teh był w swoim żywiole. Choć początkowo draugry uzewnętrzniły pierwotny strach, to kotołak zaczął odnajdywać w walce z nimi mnóstwo zabawy. zdawał sobie sprawy z siły jaką dysponują, ale niezwykła szybkość kotołaka dawała mu dość sporo przewagi. Pozostawał jednak nadal czujny i skupiony.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 lutego 2013, 14:41

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Walczący w parze z dunmerem Hastur ciął draugra z półobrotu swym mieczem, usilnie starając się nie potknąć na leżących wszędzie wokół zmumifikowanych szczątkach zniszczonych ożywieńców. Cedzący przez zęby jakieś dunmerskie przekleństwo Llorvas omiótł martwiaka strumieniem jaskrawego światła podpalając jego pergaminową skórę na ramionach i torsie, ale zaklęcie okazało się zbyt słane, by draugra zatrzymać.

Zardzewiałe ostrze starego miecza uderzyło Llorvasa z przerażającą siłą w tors, prosto w środek żelaznego napierśnika, przebiła z głośnym zgrzytem metal zbroi zagłębiając się głęboko w ciało elfa.

Llorvas rozszerzył raptownie ciemnoczerwone oczy, które w jednej chwili zatraciły swój zwyczajowy migdałowy kształt i stały się niemal idealnie okrągłe. Draugr naparł na rękojeść wbitego w zbroję miecza chcąc wrazić ostrze jeszcze głębiej w pierś śmiertelnika, ale drugie cięcie Redgarda natychmiast odjęło mu uzbrojoną w miecz rękę u barku. Krztusząc się spienioną na ustach krwią, dunmer przeszył martwiaka własnym ostrzem, rozpoławiając go na wysokości mostka.

Hastur obrócił miecz w dłoni spoglądając na przemian na następnego zbliżającego się draugra oraz na chwiejącego się na nogach Llorvasa. Zardzewiały miecz martwiaka wciąż tkwił do połowy w ciele elfa, z rękojeścią sterczącą ponad napierśnik na podobieństwo groteskowej narośli.

- Llorvas! - wrzasnął Hastur nie wiedząc, czy jego druh przypadkiem nie wydaje z siebie ostatniego tchnienia - Llorvas!
Namakemono zadeklarował dwa ataki i bok, natomiast Llorvas dwa ataki i czar. Układ ZR jest następujący: 13 Hastur, 12 Llorvas, 10 draugr. Dla Hastura wygenerowałem odpowiednio dwa sukcesy, cztery oraz cztery porażki. Llorvas natomiast uzyskał trzy sukcesy, trzy i dwa.

Pierwszy cios Hastura zadał 48 ran brutto w lewą rękę, OCH 3. Zaklęcie Llorvasa zadało 24 rany bez OCH. Przyszła pora na draugra. Losowo uderza na dunmera. Atak za przerażające PIĘĆ sukcesów w tors elfa! (przypominam, draugry mają Bd 18, więc nawet z karą -2 za standardową walkę mają sporą szansę na trafienie, a tu na dodatek jeszcze wypadła jedynka). Atak za pięć sukcesów oznacza 125 ran brutto w tors. Wielkiej Ósemce (czy nawet Dziewiątce) dzięki, że dunmer zmienił zbroję na żelazną, bo przed śmiercią uratował go wyłącznie napierśnik z OCH 27!

Teraz drugi cios Hastura, ten za cztery sukcesy zadający 96 ran brutto oraz cios Llorvasa za 78 brutto. Draugr został zniszczony, ale mroczny elf bardzo krwawo za to zapłacił i może jednak dobrze byłoby, by Mordimer przemyślał swe deklaracje, ponieważ runda BEZ przynajmniej jednego bloku może oznaczać poważne kłopoty!

Tak czy owak, padł dziesiąty nieumarły strażnik grobowca, zostało jeszcze trzech!
Ostatnio zmieniony 07 lutego 2013, 14:53 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 lutego 2013, 14:52

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Syczący coraz głośniej Ahraveen natarł z impetem na ostatniego ożywieńca po swojej stronie korytarza, wspierany przez silnie broczącego krwią, ale też sprawiającego wyjątkowo rozwścieczone wrażenie Tronda. Martwiak dzierżył w swych szponiastych dłoniach wielki obosieczny topór, sprawiający groźne wrażenie i bez wątpienia niebywale niebezpieczny w żylastych mocarnych rękach nieumarłego wojownika.

Argonianin i Nord nie dali martwiakowi najmniejszych ku temu szans. Porąbany toporami intruzów, draugr w krótkiej chwili stał się pryzmą spiętrzonych na kamiennej posadzce szczątków, posłanych następnie kopniakami na wszystkie strony.

- Osstatni! - wyrzucił z siebie jaszczur, wykreślając toporem migotliwą ósemkę w powietrzu - Był osstatni! Góralu, tssymass ssię?!
Ahraveen cztery sukcesy, trzy i trzy, natomiast Trond trzy, cztery i dwa (Bd odpowiednio 17 i 13 oraz kara -2 za walkę). Co tu dużo gadać, draugr został posiekany - 120 i 66 ran brutto w pierwszych akcjach nie dały mu szans na zadanie ciosu.

Strona korytarza broniona przez ten duet została oczyszczona. Walczą jeszcze dwa draugry, jeden szarżujący na Neviersa i Barr'teha, drugi na Hastura i ledwie żywego Llorvasa!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 lutego 2013, 15:11

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Widząc lecącą w swoją stronę gruzłowatą pięść ożywieńca khajiit wydał z siebie głośne miauknięcie i wygiął grzbiet w akrobatycznym uniku, uciekając przed ciosem w niebywale zwinny sposób, którego najpewniej nie zdołałby powtórzyć żaden z walczących u boku kocura ludzi i elfów. Pazury futrzastego wojownika przez cały ten czas cięły powietrze, dziurawiąc zmumifikowane cielsko martwiaka, wyrywając z niego wielkie kawałki skóry i zasuszonej tkanki mięśniowej.

Walczący nożem Breton ustawicznie przeklinał, nie potrafiąc się pogodzić z utratą swego miecza i nie do końca ufając dużo krótszej nowej broni. Lecz bez względu na ów brak zaufania i tak poradził sobie wybornie, do spółki z prychającym głośno khajiitem obracając niemrawego napastnika w strzępy sypiące się w powietrzu we wszystkich kierunkach.
Barr'teh dwa sukcesy, trzy i trzy. Neviers jeden sukces, pięć i trzy. To generalnie niedobre wieści, bo oznaczają, że draugr nie zginie w pierwszych akcjach i zyska szansę na kontrę. Atak kocura daje 60 ran brutto, sprawdzę jeszcze, gdzie. Trafienie w tors, OCH 10. Atak Bretona w wykonaniu nożem też nie imponuje, 20 ran brutto w ramię z OCH 4. Draugr stracił zaledwie 66 ŻYW i wciąż pozostaje śmiertelnie niebezpieczny!

Oto i kontra nieumarłego, losowo wymierzona w khajiita! Na szczęście tylko dwa sukcesy (wypadło 12, 20, 18, 13), atak całkowicie skontrowany blokiem kocura. Pora na drugie akcje i tym razem nieco lepiej. Barr'teh zadał 90 ran brutto w tors, a Neviers 100 brutto w ramię. Ożywieniec zniszczony!

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 07 lutego 2013, 17:29

- Do mnie Ahraveen! Llorvas ranny! - Wykrzyczawszy te słowa Hastur rzucił się na nieumarłego, starając się osłonić rannego towarzysza przed wrogiem.
Dobrze by było, gdyby jaszczur pomógł Hasturowi rozprawić się z draugrem, mam nadzieję na krótką piłkę, potem zajmiemy się rannymi. Deklaracja na najbliższą akcję - atak/blok/atak.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 lutego 2013, 17:49

Jaszczur z wściekłym sykiem runął ku Hasturowi, by Lorvasa uchronić, przed dobiciem.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 07 lutego 2013, 18:17

Oj, a Sivariael śpi? Zabieram się do czarowania, oburącz w ocalałych.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 lutego 2013, 18:24

Kocur prychnął tylko widząc jak kolejny draugr pada na ziemię, zamieniając się w stertę kurzu i kości. Nie miał czasu przyglądac się pozostałoscią ożywieńca. Strzygł uszami za siebie, gdzie słszał donośny krzyk o pomoc Hastura. Chwilę wcześniej słyszał jak Llorvas z jękiem upada, ale nie miał czasu spojrzeć w tamtą stronę wijąc się niczym wąż w unikach.

Nie tracąc ni na chwilę płynności bojowych ruchów Barr'teh odbił się od ściany i pofrunął z odsieczą w stronę kompanów w opałach.
Jeśli się da to skoczę z pomocą Llorvasowi i Hasturowi, bo biedaki bez kociej zwinności sobie nie dadzą rady.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 lutego 2013, 19:05

Dunmer próbował zbić cios truposzczaka ale nie udało mu się to, zamiast tego wybałuszył oczy na widok potężnego miecza wbijającego się w jego pierś, resztką sił zamachnął się swoim mieczem po czym jego oczy zaszły mgłą i runął na ziemie tracąc przytomność.
Cholerka, pomocy, pomocy SOS :-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 08 lutego 2013, 14:07

Oczywiście każdy z drużyny zadeklaruje pomoc mordimerowi i namakemono, bez dwóch zdań. Mistrzu proponuję abyś sam zdecydował kto jest najbliżej i kto w tej chwili ma inicjatywę po swojej stronie. Myślę, że bez sensu będzie jak się wszyscy rzucimy na pomoc, a może to wręcz narobić nam kłopotów gdy zaczniemy potykać się o siebie. Trond raczej jest na końcu, więc jak już zakończymy walkę to stara się obejrzeć swoje rany. Po walce poprosi również kogoś o pomoc w opatrzeniu swojego ciała. Mistrzu pamiętaj również o deklaracji całej drużyny co do jej nowego członka, wszyscy staramy się mieć go na oku, zwłaszcza gdy będzie już po wszystkim.

ODPOWIEDZ