: 01 października 2013, 22:49
Przygoda była świetna! Dawno się tak dobrze nie bawiłem i już dawno tak nie zżyłem się z prowadzoną przez siebie postacią. Na pewno będę tęsknił za Hectorem Garcią i życiem Krawędziarza.
Pamiętam, że kiedy Bartek zaczynał zabawę przedstawiając koncept gry trzema ulicznymi punkami, miałem mieszane uczucia, bo pomysł takiego bohatera zupełnie mi nie podszedł. Szybko okazało się jak bardzo się myliłem, bo propozycja okazała się strzałem w dziesiątkę!
Dobry scenariusz, wciągający i zaskakujący zwrotami akcji. Świetne wyważenie konfrontacji i kombinowania, bardzo dobre pomysły na poboczne questy - akcja z Los Diablos była bombowa, równie dobry okazał się łomot spuszczony nam przez zbirów z Triady! Generalnie świetna huśtawka emocji - raz myśmy kogoś lali, raz zbieraliśmy tęgie lanie. Od podwórkowych cieniasów przeszliśmy do gości, u których grał Silverhand i to w sposób nie kłujący w oczy banałem. Główna oś fabuły trzymała w napięciu do samego końca.
Jako Mistrz Gry Bartek dał się poznać z najlepszej strony. Aktualizacje obszerne, barwnie napisane i co najważniejsze - pokrywające się w stu procentach z moim wyobrażeniem Night City i klimatu Cyberpunka. Chociaż graliśmy tę przygodę ponad rok, przyznam szczerze, że nadal nie potrafię uwierzyć, że zleciało nam w NC aż tyle realnego czasu!
Żałuję, że oryginalny skład drużyny ulegał w międzyczasie ustawicznym zmianom i nawet w pewnym momencie obawiałem się, że zniechęcony tym zjawiskiem Bartek przerwie zabawę, ale na całe szczęście dotarliśmy do finału!
Warto było zagrać i bardzo za tę możność zabawy dziękuję. Bardzo rzadko biorę udział w sesji PBF jako gracz, zazwyczaj bowiem mistrzuję. Świetnie było znowu znaleźć się po drugiej stronie! Jeśli pojawi się kiedyś kontynuacja przygód naszej paczki, piszę się na nią jako pierwszy!
Pamiętam, że kiedy Bartek zaczynał zabawę przedstawiając koncept gry trzema ulicznymi punkami, miałem mieszane uczucia, bo pomysł takiego bohatera zupełnie mi nie podszedł. Szybko okazało się jak bardzo się myliłem, bo propozycja okazała się strzałem w dziesiątkę!
Dobry scenariusz, wciągający i zaskakujący zwrotami akcji. Świetne wyważenie konfrontacji i kombinowania, bardzo dobre pomysły na poboczne questy - akcja z Los Diablos była bombowa, równie dobry okazał się łomot spuszczony nam przez zbirów z Triady! Generalnie świetna huśtawka emocji - raz myśmy kogoś lali, raz zbieraliśmy tęgie lanie. Od podwórkowych cieniasów przeszliśmy do gości, u których grał Silverhand i to w sposób nie kłujący w oczy banałem. Główna oś fabuły trzymała w napięciu do samego końca.
Jako Mistrz Gry Bartek dał się poznać z najlepszej strony. Aktualizacje obszerne, barwnie napisane i co najważniejsze - pokrywające się w stu procentach z moim wyobrażeniem Night City i klimatu Cyberpunka. Chociaż graliśmy tę przygodę ponad rok, przyznam szczerze, że nadal nie potrafię uwierzyć, że zleciało nam w NC aż tyle realnego czasu!
Żałuję, że oryginalny skład drużyny ulegał w międzyczasie ustawicznym zmianom i nawet w pewnym momencie obawiałem się, że zniechęcony tym zjawiskiem Bartek przerwie zabawę, ale na całe szczęście dotarliśmy do finału!
Warto było zagrać i bardzo za tę możność zabawy dziękuję. Bardzo rzadko biorę udział w sesji PBF jako gracz, zazwyczaj bowiem mistrzuję. Świetnie było znowu znaleźć się po drugiej stronie! Jeśli pojawi się kiedyś kontynuacja przygód naszej paczki, piszę się na nią jako pierwszy!