Berghar
PBF - Bezsłoneczna Cytadela
Berghar ocknął się na dźwięk osypujących się skał. Dzwoniło mu w uszach niesamowicie,jednak zdawało się że coś gdzieś się w pobliżu porusza. Nie wiedział jednak co to gdyż jego wzrok w ogóle nie nawykł do tak głębokich ciemności. Czuł jak całe ciało pulsuje tępym bólem jednak jako rycerz potrafił go niemal zignorować. Macając rękoma dookoła starał się nie tyle znaleźć swą broń co upewnić się że jest na tyle cały by się stąd wydostać i odnaleźć towarzyszy o ile jeszcze żyli.
Berghar
Berghar
Spoiler!
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
Elf wybudził się kompletnie nic nie czując. Może jedynie ciężar który uciskał całe jego ciało. Araven był jednak bardziej świadom jego obecności niż czucia. Jakiekolwiek próby poruszenia się czy wydostania się spod skały lub czegokolwiek co leżało na nim,spełzały na niczym. Nie był w stanie się poruszyć.
Araven
Araven
Spoiler!
Ostatnio zmieniony 17 listopada 2013, 18:53 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Grag, Berghar żyjecie, słabym głosem spytał Araven. Nie mogę się ruszyć.
Mimo wszystko próbuję wyjść jakoś i odzsyskać swobodę ruchów.
Jako elf chyba coś widzę w ciemności?
Jako elf chyba coś widzę w ciemności?
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2013, 09:15 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Grag pomachał głową dla otrzeźwienia i poczuł przenikliwy bół.
Kilkukrotnie mrugnął i czekał, aż wzrok przystosuje się do ciemności. Zaczął węszyć.
Kilkukrotnie mrugnął i czekał, aż wzrok przystosuje się do ciemności. Zaczął węszyć.
Używam zdolności profesjonalnej Graga. Niech stanie się jasność, a raczej półmroczność.
Widzenie w ciemnościach - umiejętność widzenia w naturalnych ciemnościach jak w półmroku (zmniejszenie o 10 pkt. TR, OB, UM i szansy udanego wykorzystania zdolności prof.) oraz w półmroku jak w pełnym świetle.
Widzenie w ciemnościach - umiejętność widzenia w naturalnych ciemnościach jak w półmroku (zmniejszenie o 10 pkt. TR, OB, UM i szansy udanego wykorzystania zdolności prof.) oraz w półmroku jak w pełnym świetle.
Grag potrząsnął głową. Czy mu się zdawało czy gdzieś niedaleko słyszał jakiś głos. Chwilę potem jego oczy dostosowały się do ciemności i między kamieniami dostrzegł coś dużego i klocowatego co ruszało się kilkanaście kroków od miejsca w którym leżał barbarzyńca. Dziwne bo głos dochodził z zupełnie innej strony.
Araven
Araven
Spoiler!
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
Jaaaaasssnnyyyyyyy szlag...... - normalnie dźwięcznie wypowiadane przekleństwo, ledwo wyszeptane po upadku, ostatecznie udowodniło Bergharowi, że żyje. Rycerz powoli oszacował złamania i uznał, że jest w stanie się poruszać. jakieś głosy, mówiły coś do niego w ciemności i wystraszył się, że za życia trafił do zewnętrznego kręgu piekieł. Powoli zaczął przełamywać ból i spróbował usiąść.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
- Berghart to ty? - Grag zapytał leżącej klocowaty zarys przed sobą.
- Elfie jesteś tu? - zawołał w stronę słyszanych dźwięków.
- Elfie jesteś tu? - zawołał w stronę słyszanych dźwięków.
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2013, 10:55 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
- Co ty opowiadasz? Przecie to ja. Grag. Twój wzór i ideał - zażartował barbarzyńca.
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2013, 14:22 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
Rycerz powstał z brzękiem blach,ignorując ból w każdym zakamarku ciała. Powlókł się z wysiłkiem w stronę skąd dochodziły głosy.Rozpoznawał w nich głosy swych kompanów,zapewne byli to oni,o ile demony podziemnego świata nie czyniły sobie żartów z rycerza.
Grag odkopał jedną nogę,miał zamiar zabrać się za drugą kiedy dojrzał jak zgrzytający blachami o kamienie stwór zbliżał się do niego. Kiedy jaskiniowy potwór był dość blisko,poruszając się kompletnie jak ślepiec,barbarzyńca rozpoznał w nim Berghara.
Araven słyszał jakieś hałasy,jednak nadal nie mógł się poruszać. Zaczynał widzieć coraz wyraźniej. Nagle w polu widzenia pojawiła się ogromna sylwetka rycerza w mocno sponiewieranym pancerzu,idącego całkiem na ślepo. Półolbrzym stawiał własnie kolejny krok gdy elf uświadomił sobie że noga rycerza za chwilę wyląduje na jego twarzy. Najgłośniej jak mógł krzyknął ostrzegawczo,zabrzmiało to jednak jak świszczący pisk. Rycerz zatrzymał się nagle nasłuchując.
Grag odkopał jedną nogę,miał zamiar zabrać się za drugą kiedy dojrzał jak zgrzytający blachami o kamienie stwór zbliżał się do niego. Kiedy jaskiniowy potwór był dość blisko,poruszając się kompletnie jak ślepiec,barbarzyńca rozpoznał w nim Berghara.
Araven słyszał jakieś hałasy,jednak nadal nie mógł się poruszać. Zaczynał widzieć coraz wyraźniej. Nagle w polu widzenia pojawiła się ogromna sylwetka rycerza w mocno sponiewieranym pancerzu,idącego całkiem na ślepo. Półolbrzym stawiał własnie kolejny krok gdy elf uświadomił sobie że noga rycerza za chwilę wyląduje na jego twarzy. Najgłośniej jak mógł krzyknął ostrzegawczo,zabrzmiało to jednak jak świszczący pisk. Rycerz zatrzymał się nagle nasłuchując.
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2013, 11:07 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
Poprzez zgrzyt trących o siebie blach, Berghar nagle usłyszał inny dźwięk. Nie był to głos żadnego znanego mu zwierzęcia, ale na wszelki wypadek zatrzymał się nasłuchując zagrożenia i odruchowo sięgając po broń i tarczę, aby być gotowym do ostatniej walki w tych piekielnych czeluściach....
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
Grag pokuśtykał do rycerza który odwrócił się gwałtownie na dźwięk kroków za plecami. Kompletnie nic nie widząc namacał rękojeść miecza i wyciągnął go przed siebie.
-Odłóż to żelastwo bo zrobisz komuś krzywde-barbarzyńca delikatnie przesunął miecz w lewo swoją bronią.
-Pomóż mi lepiej odkopać elfa. Zdaje się że go zdrowo przysypało.
Minęło trochę czasu gdy Aravena udało się wygrzebać spod usypiska kamieni. elf,podobnie jak obaj półolbrzymowie wyglądał jak kupka nieszczęścia. Cała trójka krwawiła z licznych zadrapań,zbroje były poszarpane i pogięte,ubrania niemal w strzępach. Na szczęście podczas upadku wraz z lawiną udało się uniknąć poważniejszych ran.Większość ekwipunku przepadła,zapasy jak i znaczna część uzbrojenia znikneły pod lawiną. Podczas gdy elf dochodził do siebie barbarzyńca grzebał w rumowisku próbując odnaleźć cokolwiek całego.I owszem znalazł. Skrzesał ogień i oczom bohaterów ukazała się wysoka i szeroka jaskinia naturalnego pochodzenia,na wpół zalana wodą.Gdzieś było słychać odleglejszy huk spadającej wody,jednak wodospadu widać nie było. Woda płyneła szerokim strumieniem i znikała z pola widzenia za skalną ścianą. W poblasku pochodni dostrzec mozna było dwie rzeczy. Pierwszą z nich był szeroki skalny występ który,zdawac by się mogło prowadził wzdłuż biegu rzeki. Drugą natomiast stanowiły w błotnistym brzegu ogromne,głęboko odcisnięte slady pazurzastych łap i wgłębienia jakby ciągnięcia czegoś o znacznej wadze.
-Odłóż to żelastwo bo zrobisz komuś krzywde-barbarzyńca delikatnie przesunął miecz w lewo swoją bronią.
-Pomóż mi lepiej odkopać elfa. Zdaje się że go zdrowo przysypało.
Minęło trochę czasu gdy Aravena udało się wygrzebać spod usypiska kamieni. elf,podobnie jak obaj półolbrzymowie wyglądał jak kupka nieszczęścia. Cała trójka krwawiła z licznych zadrapań,zbroje były poszarpane i pogięte,ubrania niemal w strzępach. Na szczęście podczas upadku wraz z lawiną udało się uniknąć poważniejszych ran.Większość ekwipunku przepadła,zapasy jak i znaczna część uzbrojenia znikneły pod lawiną. Podczas gdy elf dochodził do siebie barbarzyńca grzebał w rumowisku próbując odnaleźć cokolwiek całego.I owszem znalazł. Skrzesał ogień i oczom bohaterów ukazała się wysoka i szeroka jaskinia naturalnego pochodzenia,na wpół zalana wodą.Gdzieś było słychać odleglejszy huk spadającej wody,jednak wodospadu widać nie było. Woda płyneła szerokim strumieniem i znikała z pola widzenia za skalną ścianą. W poblasku pochodni dostrzec mozna było dwie rzeczy. Pierwszą z nich był szeroki skalny występ który,zdawac by się mogło prowadził wzdłuż biegu rzeki. Drugą natomiast stanowiły w błotnistym brzegu ogromne,głęboko odcisnięte slady pazurzastych łap i wgłębienia jakby ciągnięcia czegoś o znacznej wadze.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
Wyposażenie Aravena przepadło całkiem.Pozostała tylko podniszczona kolczuga oraz ubranie,ew kilka drobiazgów w kieszeniach.
Grag odnalazł swój korbacz.
Berghar natomiast odzyskał swój Ćwiekołamacz,Żelazną Pięść (buzdygan)oraz resztki plecaka z których ocalała jedna pochodnia.
Grag odnalazł swój korbacz.
Berghar natomiast odzyskał swój Ćwiekołamacz,Żelazną Pięść (buzdygan)oraz resztki plecaka z których ocalała jedna pochodnia.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
Oszczędzaj pochodnię Gragu, fatalnie sie składa, że kawał skały spadł mi na plecak. Mamy jeszcze tylko jedną w zapasie, a ja bez pochodni......- marudził rycerz, zbierając broń i utykając ja za pasem
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy