: 17 grudnia 2014, 16:27
- Na razie tymczasowo, takich którzy dadzą radę o siebie zadbać i nie będą żebrać na ulicach miasteczka albo ten teges wszczynać burdy i różne łotrowskie sprawy. Ale już głowa w tym Simpsona, żeby zostali na stałe. Jak dobierzemy takich, co będą w miasteczku potrzebni, wiecie dobrych rolników, cieśle i takie tam, to głupi by ich nie zatrzymał. Osobiście mogę przeprowadzić rozmowy z uchodźcami i wybrać tych, którzy będą odpowiedni. Znam się na ludziach panie Jackson. Ot taki pułkownik Hayes, od razu wiedziałem, że to łebski facio. A o resztę się nie martwcie. Bart już zadbał o to, żeby znalazło się coś i dla nich z korzyścią dla RNK! Mówię Wam Strażniku Jackson, trzymajcie się mnie to nie zginiecie. Taki jeden się przyplątał jakiś czas temu i nie trzymał się Simpsona i co? Mrówy go zjadły, takie wielkie! John Złote Oko może potwierdzić. Poważnie mówię, trzeba je zagazować zanim znów kogoś zaatakują! A o czym ja tam? Aha, to co mamy pakować się na ciężarówkę i cisnąć na Przyczółek. Mam kupę rzeczy do obgadania. Nie to żebym nie doceniał pułkownika, ale tu już trzeba z najwyższymi instancjami gadać, żeby jakieś te... No... Decyzje zapadły.