PBF - Bezsłoneczna Cytadela

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 listopada 2013, 15:45

Grak kiwnął głową Bergharowi i splunął cieknącą z wargi krwią.
- Patrzta jakie pazurzaste stworu tutaj żyją. Co te cholery jedzą, gdy akuratnio po podziemiach nie kręcą się poszukiwacze skarbów - zastanawiał się półolbrzym.

- Chodźmy się rozejrzeć. Nic tu po nas. Zmyślne te brodate karzełki, tak nas w pułapkę wpakować. Mówię mam, że jeszcze na jakiegoś w tych podziemiach trafimy. Zanim się zaczęło walić zdawało mi się, że kują, pewnie dlatego się zawaliło
.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 listopada 2013, 17:48

To ładnie wdepnęliśmy, trzeba wyjścia poszukać.
MG czyli nie mam żadnej broni? Nawet sztyletu?

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 12 listopada 2013, 17:50

Araven,miecz się wygiął w podkówkę,łuk złamał. Sztylet chyba nie był wymieniony na stronie 40 ale jesli tak to go po prostu przeoczyłem. Masz zatem sztylet.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 13 listopada 2013, 07:25

Korzystając z posiadania pochodni, staram się ocenić nasze fatalne położenie oraz oglądam zapadlisko
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 13 listopada 2013, 13:52

Zdawać by się mogło że lawina zaprowadziła Was w miejsca pod górą gdzie krasnoludy nigdy nie postawiły swej nogi. Jednak kiedy w blasku pochodni ukazał się przerzucony nad rzeką kamienny most,cała trójka od razu zmieniła zdanie. Nawis skalny co prawda był naturalnego pochodzenia,uformowany przez podziemny bieg rzeki,która wartko płynęła teraz dołem. Na drugim brzegu widać na ścianie starą,pordzewiałą drabinkę łańcuchową,której koniec znika w głębokich ciemnościach gdzieś wysoko. Kilkadziesiąt kroków dalej,za mostem,na zakręcie skalnego nawisu,dostrzec można ciemny kształt kolejnego przejścia nad wodą.
Drabinka łańcuchowa mimo że pordzewiała wygląda solidnie,podobnie most.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 13 listopada 2013, 13:56

Aravenie, jestes najlżejszy - może sprawdzisz dokąd prowadzi ta drabinka?
My się tu z Gragiem pokręcimy po tych mostach..
.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 listopada 2013, 14:42

Dobrze Bergharze, sprawdzę tą drabinkę, wchodząc do góry. Staram się sprawdzić gdzie prowadzi i czy jest u góry jakiś właz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 13 listopada 2013, 15:17

- Nie rozdzielajmy się. Te ślady drapieżników, jeszcze wpadną na głupi pomysł atakowania nas. Ino przez mostek to pojedynczo. Pamiętajcie, że spadliśmy tu przez fuszerkę karzełków, mostki to chyba też ich robota - powiedział Grag, węsząc w powietrzu.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 13 listopada 2013, 15:21

Araven zaczął się wspinać bo chwiejnej konstrukcji jaką była stara łańcuchowa drabinka. Miejscami ćwieki mocujące ją do ściany odpadły bądź wysunęły się ze skał powodując iż wspinający miał wrażenie jakby zwisał na niej luźno w powietrzu. Elf spojrzał do góry w nadziei że zobaczy jakiekolwiek wejście czy choćby koniec drabinki,dostrzegł tam jedynie wszechobecną ciemność. Kiedy nogi oparły się o kolejne stopnie,dało się słyszeć trzask pękającego metalu i tuż obok twarzy Aravena poszybował w dół gruby gwóźdź o który zahaczona była drabinka. Konstrukcją powążnie zakołysało,wojownik zawisł na rękach.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 listopada 2013, 17:57

Staram się podciągnąć w górę by złapać równowagę na jakimś stabilnym podłożu.
Jako, że jestem ciężko ranny, może mi być trudno. W razie upadku umieram prawdopodobnie. Pochowajcie moje zwłoki, albo przywalcie głazami by mnie te cholerstwa nie zeżarły.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 13 listopada 2013, 18:04

Araven
Spoiler!
Ściana jest niemal pionowa,nie ma specjalnie możliwości by się na coś wspiąć. Jednak nie jesteś na takiej wysokości by zeskoczyć,a półolbrzymy najpewniej Cię złapią bez problemu.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 13 listopada 2013, 18:13

Grag i Berghar patrzeli bezsilnie jak drabinka się obluzowała. Elf stracił oparcie pod nogami,jednak z wielkim wysiłkiem utrzymywał się na rękach. Na szczęście dla niego nie był na tyle wysoko by zginąć od upadku.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 listopada 2013, 18:52

Półolbrzymy, zaraz się puszczę, łapcie mnie. Gotowi?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 13 listopada 2013, 19:21

MG pisał, że mam pelerynę, teraz może się przydać. Łapiemy pelerynę we dwóch i staramy się, żeby wpadł w nią spadający elf.
Ostatnio zmieniony 14 listopada 2013, 04:28 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 13 listopada 2013, 20:18

Korzystam z pomysłu Graga - prawdopodobnie jesteśmy na tyle silni, żeby zamortyzować upadek elfa.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

ODPOWIEDZ