Strona 76 z 83

: 12 listopada 2013, 15:45
autor: deliad
Grak kiwnął głową Bergharowi i splunął cieknącą z wargi krwią.
- Patrzta jakie pazurzaste stworu tutaj żyją. Co te cholery jedzą, gdy akuratnio po podziemiach nie kręcą się poszukiwacze skarbów - zastanawiał się półolbrzym.

- Chodźmy się rozejrzeć. Nic tu po nas. Zmyślne te brodate karzełki, tak nas w pułapkę wpakować. Mówię mam, że jeszcze na jakiegoś w tych podziemiach trafimy. Zanim się zaczęło walić zdawało mi się, że kują, pewnie dlatego się zawaliło
.

: 12 listopada 2013, 17:48
autor: Araven
To ładnie wdepnęliśmy, trzeba wyjścia poszukać.
MG czyli nie mam żadnej broni? Nawet sztyletu?

: 12 listopada 2013, 17:50
autor: maciej
Araven,miecz się wygiął w podkówkę,łuk złamał. Sztylet chyba nie był wymieniony na stronie 40 ale jesli tak to go po prostu przeoczyłem. Masz zatem sztylet.

: 13 listopada 2013, 07:25
autor: Denver
Korzystając z posiadania pochodni, staram się ocenić nasze fatalne położenie oraz oglądam zapadlisko

: 13 listopada 2013, 13:52
autor: maciej
Zdawać by się mogło że lawina zaprowadziła Was w miejsca pod górą gdzie krasnoludy nigdy nie postawiły swej nogi. Jednak kiedy w blasku pochodni ukazał się przerzucony nad rzeką kamienny most,cała trójka od razu zmieniła zdanie. Nawis skalny co prawda był naturalnego pochodzenia,uformowany przez podziemny bieg rzeki,która wartko płynęła teraz dołem. Na drugim brzegu widać na ścianie starą,pordzewiałą drabinkę łańcuchową,której koniec znika w głębokich ciemnościach gdzieś wysoko. Kilkadziesiąt kroków dalej,za mostem,na zakręcie skalnego nawisu,dostrzec można ciemny kształt kolejnego przejścia nad wodą.
Drabinka łańcuchowa mimo że pordzewiała wygląda solidnie,podobnie most.

: 13 listopada 2013, 13:56
autor: Denver
Aravenie, jestes najlżejszy - może sprawdzisz dokąd prowadzi ta drabinka?
My się tu z Gragiem pokręcimy po tych mostach..
.

: 13 listopada 2013, 14:42
autor: Araven
Dobrze Bergharze, sprawdzę tą drabinkę, wchodząc do góry. Staram się sprawdzić gdzie prowadzi i czy jest u góry jakiś właz.

: 13 listopada 2013, 15:17
autor: deliad
- Nie rozdzielajmy się. Te ślady drapieżników, jeszcze wpadną na głupi pomysł atakowania nas. Ino przez mostek to pojedynczo. Pamiętajcie, że spadliśmy tu przez fuszerkę karzełków, mostki to chyba też ich robota - powiedział Grag, węsząc w powietrzu.

: 13 listopada 2013, 15:21
autor: maciej
Araven zaczął się wspinać bo chwiejnej konstrukcji jaką była stara łańcuchowa drabinka. Miejscami ćwieki mocujące ją do ściany odpadły bądź wysunęły się ze skał powodując iż wspinający miał wrażenie jakby zwisał na niej luźno w powietrzu. Elf spojrzał do góry w nadziei że zobaczy jakiekolwiek wejście czy choćby koniec drabinki,dostrzegł tam jedynie wszechobecną ciemność. Kiedy nogi oparły się o kolejne stopnie,dało się słyszeć trzask pękającego metalu i tuż obok twarzy Aravena poszybował w dół gruby gwóźdź o który zahaczona była drabinka. Konstrukcją powążnie zakołysało,wojownik zawisł na rękach.

: 13 listopada 2013, 17:57
autor: Araven
Staram się podciągnąć w górę by złapać równowagę na jakimś stabilnym podłożu.
Jako, że jestem ciężko ranny, może mi być trudno. W razie upadku umieram prawdopodobnie. Pochowajcie moje zwłoki, albo przywalcie głazami by mnie te cholerstwa nie zeżarły.

: 13 listopada 2013, 18:04
autor: maciej
Araven
Spoiler!
Ściana jest niemal pionowa,nie ma specjalnie możliwości by się na coś wspiąć. Jednak nie jesteś na takiej wysokości by zeskoczyć,a półolbrzymy najpewniej Cię złapią bez problemu.

: 13 listopada 2013, 18:13
autor: maciej
Grag i Berghar patrzeli bezsilnie jak drabinka się obluzowała. Elf stracił oparcie pod nogami,jednak z wielkim wysiłkiem utrzymywał się na rękach. Na szczęście dla niego nie był na tyle wysoko by zginąć od upadku.

: 13 listopada 2013, 18:52
autor: Araven
Półolbrzymy, zaraz się puszczę, łapcie mnie. Gotowi?

: 13 listopada 2013, 19:21
autor: deliad
MG pisał, że mam pelerynę, teraz może się przydać. Łapiemy pelerynę we dwóch i staramy się, żeby wpadł w nią spadający elf.

: 13 listopada 2013, 20:18
autor: Denver
Korzystam z pomysłu Graga - prawdopodobnie jesteśmy na tyle silni, żeby zamortyzować upadek elfa.