Strona 9 z 64

: 11 listopada 2014, 22:48
autor: 8art
Świat w oczach Gonza przypominał narazie wojnę mrówek w starym zepsutym telewizorze. Słyszał też tylko szuranie, by po chwili się zorientować, że jest wleczony przez przedpokój jakim weszli do siedziby Patatasów. Złożył we wracającym do normalnego trybu pracy mózgu kilka faktów i analityczny umysł Eduardo, wybitnie górujący swą bystrością nad kumplami wyraźnie potwierdził, że popełniają wielki taktyczny błąd. Szacunkowo w środku było kilka do kilkunastu tysięcy eurobaksów w dobrach martwych boosterów. Taka fortuna nie mogła nie znaleźć się w ich rękach:

- Hijo de la puta... - słabym głosem zaklął fixer i splunął krwią. - Co robisz...? Putana madre... Zbieraj fanty carrramba...! Tyle tam dobra się zmarnuje!

Wątek techniczny

Koledzy, bójcię się Boga i świętej panienki z Santiago de Compostella! Przecież chyab nie zostawimy takiej ilości kasiory na żer innym gangom albo, o zgrozo, policji!

Witam w pbfie na którego miałem ogromną ochotę i here I am! Jutro postaram się stworzyć postać:)

: 12 listopada 2014, 07:20
autor: namakemono
Witaj 8art, miło Cię tu widzieć.
Oczywiście moglibyśmy spróbować coś wynieść, ale nie sądzę, żeby Keth pozwolił nam tak łatwo się wzbogacić. A Dailungami nie zawracajmy sobie głowy. :)

: 12 listopada 2014, 13:59
autor: czak
Eric kaszląc otrzepywał swoje ubranie z pyłu.
- Kurwa Gonzo zdaje się, że ten koleś zamierza odjechać Twoją furą.
Powitać Bart. Proponuje zajebiście szybko się stąd ewakuować. Zanim te dwa cyborgi wpadną na pomysł usunięcia wszystkich świadków tego zajścia

: 13 listopada 2014, 18:50
autor: Keth
Pokrótce napomknę, że przy Waszej obecnej sytuacji finansowej wszelkie wybrzydzanie jest nie na miejscu, bo nawet przeróbka Dailunga da się sprzedać za równowartość dziennego wyżywienia, a u Was i z tym czasami krucho... :P

: 13 listopada 2014, 19:23
autor: 8art
- Vamos przyjaciele! Trzeba zebrać jak najwięcej złomu! Sprzedam to potem Borysowi the Blade na rogu Mall i A Street!

Wątek techniczny

No jak Mg już zachęca do szabru, to chyba się nie wyłamiecie?

Eduardo Gonzalez

Int 8; ref 7; tech 2; op 8
Atr 7; sz 3; szyb 2; bc 6 mbc -2
Emp 7 akt 5.

Powiazania 7
Bron reczna 3
Falszerstwo 2
Kradziez kieszonkowa 1
Otwieranie zamkow 1
Perswazja 7
Pistolet 6
Spostrzegawczosc 6
Walka wrecz 4
Zastraszanie 5

Wyksztalcenie 1
Samochod 3
Uwodzenie 3
Wysportowanie 1
Image 3
Moda i styl 3

Ekwipunek:
Ciuchy
Komórka
Federated Arms .454 Super Chief
Koszulka kevlarowa i cieżkie skóry.

Cyborgizacje:
Filtry nosowe
Mr Studd
Implant antykoncepcyjny
Generator adrenaliny

: 13 listopada 2014, 19:39
autor: Suriel
Zdaje mi sie ze jeszcze nie wyszedl jeden ctborg ze środka. Jaki jest obraz sytuacji krotko mówiąc?

: 13 listopada 2014, 20:43
autor: namakemono
No skoro GM zachęca, to grzech nie skorzystać. Ale jako szef ochrony naszej małej organizacji uprzedzam, że nie puszczę do środka zanim cyborgi się nie ulotnią a AVka nie odleci. Nasza fura też chyba niebawem odjedzie, coś mi się wydaje.

: 13 listopada 2014, 21:27
autor: Suriel
Z tym zachęcaniem to tak ostrożnie Namakemono. Zobacz jak pieknie dałem się wypuścić z próbą zatrzymania tego sympatycznego pana w garniturze, co właśnie nam bryke podpierdolił :) Sprytny misio gry nam sie tutaj chyba trafił...

Za stratę transportu myślę że te Dailungi nami się po prostu należą a i tak straty nie odrobią, chociaż wolałbym wynieść jednego cyborga albo nesser. No ale trudno prawo silniejszego, nam zabrali wóz to my zabieramy sprzęt komu innemu. I pilnujmy żebyśmy w tym łańcuchu pokarmowym nie stracili tego środkowego miejsca.

: 13 listopada 2014, 21:54
autor: Keth
Północne Northside, 2 listopada 2021, 22:39

James Vega wystrzelił spośród kłębów dymu prowadząc za sobą Erica i Eduarda. Wszyscy trzej mieli w rękach broń i wszyscy trzej skoczyli w stronę podnoszącego się z trawnika Clarensa.

- Skurwiel nam kradnie auto! - wrzasnął medyk przyciskając jednocześnie dłoń do obolałej piersi - To jest jakiś pierdolony kulturysta!

Jęk serwomechanizmów za plecami sprawił, że wysłannicy pana Lao zmartwieli na ułamek sekundy. Vega ponownie zareagował jako pierwszy, działając z ogromnym przyśpieszeniem dzięki zasobnikowi sztucznej adrenaliny. Mężczyzna okręcił się w miejscu kierując wzrok ku źródłu znajomego już dźwięku.

Ciężko opancerzony cyborg wychynął ze zrujnowanego i palącego się coraz mocniej domostwa, zmierzając rytmicznym krokiem ku furgonetce Gonza. Jego optyczne implanty natychmiast omiotły wiązką lasera stojących na drodze do pojazdu ludzi.

Monstrualny maszynowy pistolet - na oko Vegi czternastomilimetrowa broń konstruowana specjalnie dla borgów - uniósł się w stronę żywej przeszkody, odgradzającej cyborga od jego wdzierającego się do furgonetki towarzysza w garniturze.
I co teraz?

: 13 listopada 2014, 22:00
autor: Suriel
- I tak nie lubiłem tej bryki... - robię to co rozsądek podpowiada czyli schodze temu bydlęciu z drogi. Skoro tamten w garniturze taki kozak, to umiejętności tego druciaka nawet sprawdzał nie będę.

: 13 listopada 2014, 22:07
autor: czak
- kurwa schowajcie broń - wrzasnął Eric wciskając swojego streetmastera z powrotem do kabury - może nie potraktuje nas jako zagrożenie i sobie pójdzie.

- Mam nadzieje Gonzo że zostawiłeś kluczyki w stacyjce i nie będą musieli nas o nie prosić ?
Oczywiście też usuwam się na bok

: 13 listopada 2014, 22:17
autor: Keth
Północne Northside, 2 listopada 2021, 22:39

Idąc za głosem rozsądku wszyscy rzucili się na boki, wprost na trawnik i byle dalej od lufy broni, która bez najmniejszego trudu obracała wcześniej w miazgę ciała zbyt agresywnych Patatos. Cyborg zastygł na ułamek chwili w bezruchu, nie wiedząc chyba, za którym celem podążyć swym celownikiem.

Ten ułamek chwili wystarczył, by załoga następnej aerodyny zaskoczyła borga na odkrytej przestrzeni przed domostwem Razora. Nieoznakowana czarna maszyna podobna do modelu, który odpowiadał za zniszczenie siedziby gangu pojawiła się nad ulicą w mgnieniu oka, przechodząc płynnie w zawis i okręcając się jednocześnie bokiem do miejsca strzelaniny.

Mężczyzna w korporacyjnym garniturze zastygł w bezruchu, z jedną nogą na progu GMC i z wyrwanymi drzwiami furgonetki wciąż ściskanymi w dłoni. Boczny właz aerodyny odsunął się na szynach odsłaniając wnętrze ryczącego turbinami pojazdu.

Zainstalowane na obrotowym wysięgniku sześciolufowe działko rozkręciło się w ułamku chwili do kilku tysięcy obrotów na minutę, sekundę później zaś z luf wystrzeliły długie jaskrawe jęzory.

Trafiony istnym strumieniem ognia i stali, ciężki cyborg dosłownie przekoziołkował po dartym pociskami trawniku sypiąc na wszystkie strony rozerwanymi elementami zewnętrznego pancerza. Huk wystrzałów był ogłuszający, przywodził na myśl ryk pierwotnej bestii o ognistym oddechu.

Człowiek w garniturze cisnął ważącymi kilkadziesiąt kilogramów drzwiami furgonetki w osłonę kabiny aerodyny. Kawał metalu zafurkotał w powietrzu, odbił się od karoserii maszyny krzesząc na niej iskry.

Sterowane komputerowo działko przestało strzelać. Aerodyna zwiększyła obroty i zaczęła obracać się zwinnie w powietrze próbując pochwycić korpa w strumień jaskrawego światła bijącego od pokładowego reflektora maszyny.

Ten nie czekał ani sekundy. Obiegając kilkoma krokami furgonetkę rzucił się poprzez trawnik z powrotem do płonącego domostwa, przeskakując wielkim susem nad pełznącym na czworakach Ericem.

Aerodyna ruszyła jego śladem. Strumienie powietrza bijące z turbin jej napędu szarpały źdźbłami starej pożółkłej trawy rosnącej przed domem Razora.

: 14 listopada 2014, 07:13
autor: namakemono
- Kurwa! - Vega stał w osłupieniu nie bardzo wiedząc w którą stroną ruszyć. Ich środek lokomocji chwilowo wydawał się dostępny, ale tempo radykalnych zmian sytuacji było tak wielkie, że równie dobrze bryka za chwilę mogła zmienić się w transformera i Jimmiego zbytnio by to nie zdziwiło.

- To kto ma ochotę wracać do budynku?
Nie wiem jak to się dzieje, że czasami zapominam o klasycznym Kethowskim stylu. Nasze Dailungi zaraz będą się nadawać tylko do przerobienia na żyletki.
Mistrzu, co z samochodem? Co z tym trafionym borgiem? Dycha?

: 14 listopada 2014, 09:13
autor: 8art
Oczy Gonzalesa zaświęciły niczym cyfrowe billboardy przy Mallplexie. Fixer z chciwością spojrzał na postrzelonego borga modląc się do świętego Pablo, Pedro, a nawet do patrona fixerów świętego Krzysztofa, aby borg był wypłaszczony serią z miniguna. Nie wypadało tak źle życzyć bliźniemu uczyła siostra Bernadetta z Armii Zbawienia, ale skoro stało się, to można było chociaż lekkiej i szybkiej śmierci życzyć.

Toż sama spluwa borga musiała być warta niezłą sumkę, a co dopiero inne zabawki. Pewno większość była już bezpowrotnie zniszczona lub uszkodzona, ale Gonzo zadowoliłby się czymkolwiek cennym.

Początkowy plan Gonzalesa aby rozszabrować zwłoki w budynku mógł ulec zmianie...

- Do budynku? Chombasi! Jeśli ta lala jest wypłaszczona to ją trzeba też opierolić!

: 14 listopada 2014, 22:24
autor: Keth
Człowiek w garniturze ucieka przed aerodyną w kierunku płonącego domostwa, już Was minął. Maszyna zmierza jego śladem, jej załoga nie przejawia chwilowo zainteresowania Waszymi osobami. Cyborg bojowy podryguje i warczy siłownikami, ale najwyraźniej jest bardzo ciężko uszkodzony. Jego broń leży kilka metrów dalej na trawniku, wyrwana z pancernego łapska siłą trafienia z miniguna.

Furgonetka jest jak najbardziej sprawna i wygląda na najlepszy środek ewakuacji z tej prawdziwej strefy wojny!