Oczekująca niecierpliwie na odpowiedź arbitratorka cofnęła się na wszelki wypadek od krawędzi kładki, bo jadący szybko automatyczny skład kolejki zbliżał się coraz bardziej do miejsca, w którym stała grupka rzekomych arbitratorów. Kładąc ręce na biodrach verispex odciągnęła poły swej kurtki odsłaniając noszony pod nią ciężki rewolwer o długiej lufie, wiszący pod lewą pachą.
- Do którego garnizonu należycie, proktorze? - rzuciła następne pytanie arbitratorka, zawzięcie napierając na zbitą z tropu Medeę.
Nagły i kompletnie nieoczekiwany huk wystrzału wstrząsnął ciasną przestrzenią tunelu, odbił się echem od jego ścian górując ponad szumem magnetycznej kolejki.
Sanna Rohanoir zwaliła się z nóg pośród stłumionego okrzyku bólu, upadła na plecy ściskając oburącz swe lewe udo. Gruby materiał jej spodni momentalnie przesiąknął krwią płynącą z głębokiej rany w górnej części kończyny.
Opis mocy mówi, że można jej używać m.in. do wciskania guzików i przestawiania dźwigni, ale nie do pociągania spustów czy wyciągania zawleczek. Uznałem to za odgórne sztuczne ograniczenie i zniosłem w grze umożliwiając Hosterowi pociągnięcie za spust rewolweru verispex Rohanoir!