Strona 9 z 26

: 06 grudnia 2009, 19:52
autor: venar
Inny świat = inny rynek. dokałdnie to wcześniej powiedziałem. Wiec w czym rzecz ?
Całe KC-ty są oparte na "innych światach". Również na naszym, w którym aktualnie żyjemy.
Nie będę z Toba pisał, skoro po raz kolejny dajesz dowód, że nie potrafisz czytać.
Ja nie potrafię czytać, a Ty potrafisz tylko nie rozumiesz. To po co czytać?
Opis świata nigdzie nie wspomina tej substancji, ani nawet sladów jej zastosowania.
Opis świata nie wspomina o wielu rzeczach...
Bezzasadny i nawet obraxliwy zarzut. Właściwie juz kolejna taka złośliwość z Twojej strony.
Jeśli mój zarzut jest obraźliwy to spójrz na to co sam napisałeś. Ty jesteś złośliwy i obrażasz innych od samego początku Twojej bytności na portalu. Uderz w stół...

: 06 grudnia 2009, 19:55
autor: Przemo
Mówią, że miało to miejsce w czasach, kiedy reptilliońskie kobiety miały jeszcze włosy, a krasnoludom nie rosły brody. Na południu Orcusa żył półolbrzym Morelowy Zgniatacz, który w ciągu zaledwie kilku lat zdołał podporządkować sobie kilkanaście wsi, 2 miasteczka i sąsiadów, którzy nawet nie proszeni o to wysyłali Morelowemu konie, złoto i klejnoty.
Morelowy zastanowił się kiedyś, a że nie robił tego często to tym bardziej chwila ta była wzniosła i ważna. Zadał sobie pytanie komu zawdzięcza to, że tak mu się pięknie powodzi, a że myślenie nie było Morelowego mocną stroną to i odpowiedź musiała pojawić się szybko. Tak Morelowy Zgniatacz doszedł do wniosku, że zawdzięcza wszystko Pianowi. Morelowy zdecydował więc, że w jego włościach piwem, winem i wódką mogą handlować wyłącznie kapłani Piana i nie wolno tych produktów importować. Co się działo z tymi, co przepis ten łamali pozostawić należy wyobraźni.

Piotruś Strażak – wójt wsi Lebe, należącej do Morelowego, gasił jak co dzień pożar w gospodzie „U siebie”. Nie przypuszczał nawet tego wieczora, że w nocy pojawi się przed jego oczami postać z innego świata. W widzeniu tym usłyszał słowa:





Jeden cztery dziesięć. Jeden cztery dziesięć.
Bimber w świat zaniesiesz.
Cukier woda drożdże
zmieszaj z sobą dobrze
venerowy to bimberek
nie pij go, to wyłysiejesz
to dziadkowy przysmak tyci
i go rejestr nie dotyczy
lecz pamiętaj moje słowa
że jest bestia jednogłowa
Hauerine bimbru wrogiem
taki demon, tak się zowie
inkwizycją taki świeci
strasz nim dzieci, strasz nim dzieci


Pytanie kim była zjawa wciąż pozostaje zagadką. Ale od tamtego właśnie momentu bimber na dobre zagościł na licznych podniebieniach, zarówno w czasie nakazu jak i po nim. I wciąż straszy się dzieci zagadkowym wrogiem bimbru i samodzielnego myślenia :)

: 06 grudnia 2009, 20:20
autor: venar
venerowy
wrrr....
Wenera to inna nazwa Wenus :) Venar (przez a) - to imię czarodzieja, jednego z uczestników pierwszego Necronomiconu i od tamtej pory mój stały nick :)


: 06 grudnia 2009, 20:30
autor: Hauerine
venar:
Jeśli mój zarzut jest obraźliwy to spójrz na to co sam napisałeś. Ty jesteś złośliwy i obrażasz innych od samego początku Twojej bytności na portalu.
Łżesz. Poza tym nie rozmawiam z Tobą.

Przemo, w typowym dla siebie stylu zamiast odnieść się merytorycznie rzucasz kolejną, absurdalną historyjkę.
Tym razem z braku innych argumentów po prostu obraźliwą. Nie jestem wrogiem ani samodzielnego myslenia, a nie myslenia w ogóle. Wręcz przeciwnie.
Jeżeli nie zamierzasz przedsatwic konkretów, jakis merytorycznych argumentów w dyskusji, to pozdrawaim ozieble i życzę dalszej bezowocnej dyskusji z własnymi absurdami. Tym razem bez mojego udziału.

: 07 grudnia 2009, 07:26
autor: venar
Łżesz. Poza tym nie rozmawiam z Tobą.
Jak dziecko w piaskownicy, dać łopatkę to może jeszcze mnie nią pobijesz?

: 07 grudnia 2009, 08:00
autor: Hauerine
Jak dziecko w piaskownicy, dać łopatkę to może jeszcze mnie nią pobijesz?
Właśnie dlatego z Tobą nie rozmawiam. Zachowujesz się jak dziecko, bo jakakolwiek krytyke swoich pomysłów bierzesz od razu do siebie i traktujesz jak osobistą obrazę. W odpowiedzi jestes złosliwy, prowokujesz, obrażasz.

: 07 grudnia 2009, 12:17
autor: Mrufon
Jest parę absurdów, które mnie rażą. Fundamentalny absurd to aprowizacja Orcusa. Ktoś pisał, że to społeczeństwo rolnicze. Analogia do naszego średniowiecza nieuzasadniona - gdzie są te tysiące łanów pól uprawnych? Z opisów pozbieranych w różnych miejscach absolutnie to nie wynika. Skąd bierze się zboże, agawa, mięso, dla gigantycznego Ostrogaru chociażby? Ktoś powie - łowią ryby, dowożą kanałem z południa. Wszystko to zabrzmi mało wiarygodnie.
Nie jest to jednak kwestia, o którą chciałoby mi się kopie kruszyć. Mogę grać z tym dysonansem.
Inne - skład rady Ostrogaru, obłożenie garnizonu stolicy, szybki przyrost współczynników przy awansie, kiepski IMO mnożnik parametrów pancerzy po umagicznieniu...

Cóż, dlatego TAK BARDZO zależy mi na nowych materiałach od ASa, VENAR ;)

: 07 grudnia 2009, 12:52
autor: Hauerine
Jest parę absurdów, które mnie rażą. Fundamentalny absurd to aprowizacja Orcusa. Ktoś pisał, że to społeczeństwo rolnicze. Analogia do naszego średniowiecza nieuzasadniona - gdzie są te tysiące łanów pól uprawnych?
Głównym pokarmem ludzi i zwierzat jest jakaś odmiana agawy. To sprawia, ze łanów pól uprawnych nie bedzie...
Fundamentalny absurd to aprowizacja Orcusa.
Orcus musi być samowystarczalny, czy ma prawo korzystac z dostaw morskich ?
Skąd bierze się zboże, agawa, mięso, dla gigantycznego Ostrogaru chociażby?
A skąd się brało (w świecie pozbawionym magii) dla kilkukrotnie większych miast jak starożytny Rzym czy Tenochtitlan ?
Inne - skład rady Ostrogaru
?
obłożenie garnizonu stolicy
za mały ?
szybki przyrost współczynników przy awansie
coś nie tak ?


: 07 grudnia 2009, 13:06
autor: Mrufon
To sprawia, ze łanów pól uprawnych nie bedzie...
Agawa też potrzebuje areału. Obojętne czy będzie to pole pod falujące kłosy czy mięsistą agawę - POLE musi być.
A skąd się brało (w świecie pozbawionym magii) dla kilkukrotnie większych miast jak starożytny Rzym czy Tenochtitlan ?
Ani jedno ani drugie megalopolis nie leżało na wysopie, która dodatkowo zamknięta jest na niewiele większej wyspie o powierzchni w przybliżeniu równej Polsce.
za mały ?
Jeśli ponad 100 tys. woja to za mało do pilnowania 143 tys. miasta...
coś nie tak ?
Ano. To co napisałem - za szybki przyrost.

: 07 grudnia 2009, 13:43
autor: Hauerine
Agawa też potrzebuje areału. Obojętne czy będzie to pole pod falujące kłosy czy mięsistą agawę - POLE musi być.
Zalezy jak dokładnie ta agawa wygląda i rosnie. Zresztą mozę byc powszechna jako roślina rosnąca dziko lub pół dziko. Wszak jest przysmakiem bawołów opasów. Mozliwe, że ta roslina porasta łąki, polany czy pastwiska.
Ani jedno ani drugie megalopolis nie leżało na wysopie
Tenochtitlan było na niejednej wyspie na jeziorze po środku lądu, w cywilizacji, której transport dodatkowo był ograniczony nie tylko brakiem magii, ale i brakiem koła.
Jeśli ponad 100 tys. woja to za mało do pilnowania 143 tys. miasta...
Przecie wojsko musi gdzies stacjonowac. Jak nie przy Ostrogarze to gdzieś indziej. Znaczna część tych żołnerzy stale jest poza stolicą, a że innym Katan wymysla zadania dodatkowe poza gnuśnieniem w koszarach to chyba dobrze?
Ano. To co napisałem - za szybki przyrost.
"za szybki" to dość wzgledne pojęcie. Za szybki w porównaniu do czego ?

: 07 grudnia 2009, 15:19
autor: Mrufon
Przecie wojsko musi gdzies stacjonowac. Jak nie przy Ostrogarze to gdzieś indziej. Znaczna część tych żołnerzy stale jest poza stolicą, a że innym Katan wymysla zadania dodatkowe poza gnuśnieniem w koszarach to chyba dobrze?
W społeczeństwie feudalnym wojsko nigdzie nie stacjonuje, bo jest powoływane dopiero w wypadku wojny. Jego rezerwuar stanowią miejskie kontyngenty, piechota plebejska i beneficjenci nadań na prawie rycerskim. 100 tys. wojska POD BRONIĄ nie jest uzasadnione ani ekonomicznie ani militarnie.
"za szybki" to dość wzgledne pojęcie. Za szybki w porównaniu do czego ?
Uważam po prostu, że rozwój jest zbyt szybki. Tyle. osobiści bym go nieco "spłaszczył".

: 07 grudnia 2009, 15:50
autor: Hauerine
W społeczeństwie feudalnym wojsko nigdzie nie stacjonuje, bo jest powoływane dopiero w wypadku wojny.
Zbedne uproszczenie. Feudalizm w żaden sposób nie przekreśla możliwosci utrzymywania jakiejś stałej armii.
100 tys. wojska POD BRONIĄ nie jest uzasadnione ani ekonomicznie ani militarnie.
skad wiesz, ze nie jest uzazadnione ekonomicznie? Trzymasz w tajemnicy jakieś materiały w stylu "Historia gospodarcza Imperium Katanów" ?
A uzasadnienie militarne jest jak najbardziej. Ciagłe walki z potworami, zapewnienie bezpieczenstwa traktów, ryzyko inwazji sharanów, albo inwazji z innej sfery egzystencji (np. najazd czarnych archonów). Gdy cos takiego nastąpi nie bedzie czasu na zbieranie pospolitego ruszenia. Musi być stała armia do działania natychmiast.



: 07 grudnia 2009, 16:11
autor: Mrufon
Feudalizm w żaden sposób nie przekreśla możliwosci utrzymywania jakiejś stałej armii.
Może "jakiejś" nie, ale wystarczającej na potrzeby państwa już tak.
Wystarczy poczytać o kłopotach Chrobrego, Mieszka II, Odnowiciela... U schyłku epoki plemiennej utrzymywaliśmy duże kontyngenty - tzw. "drużynę", na garnuszku władcy. Koszt to potworny, dlatego w sposób naturalny kolejni władcy stopniowo przechodzili do systemu feudalnego - nadań ziemi w trybie "Ius militiae". Tym samym jeden z drugim utrzymywał się sam, a razie mobilizacji miał środki do zbrojnego wystąpienia.

: 07 grudnia 2009, 17:01
autor: Hauerine
Wystarczy poczytać o kłopotach Chrobrego, Mieszka II, Odnowiciela... U schyłku epoki plemiennej utrzymywaliśmy duże kontyngenty - tzw. "drużynę", na garnuszku władcy. Koszt to potworny

Marne porównanie. Orchia w żadnym calu nie przypomina wczesnego średniowiecza na głebokiej prowincji. Bardziej pasowałoby porównanie do XV - XVI wieku, chocby ze wzgledu na architekturę, pancerze i ... zawdowe wojska.

: 07 grudnia 2009, 17:09
autor: Mrufon
Architektura niczego nie przypomina - jest bajeczna, cyklopowa i swoista.
Zawodowe wojsko najemne tak, ale stała armia już mniej.
XV-XVI wiek, pełna, "biała" zbroja gotycka, przyłbice typu armet, broń palna, kartauny, proch, duża rola plebejskiej piechoty ciężkozbrojnej. Rzeczywiście pasuje, wszystko to znajdzie się w zbrojowni KC...