[center]
Spoiler do sesji X-COM!
[/center]
[center]X-GROM - TARCZA WYKLĘTYCH[/center]
30 lipca 2025, baza X-Gromu w Kiejkutach
Specjalista pierwszej klasy Daniel Szukalski podniósł ukradkiem głowę, rozejrzał się bacznie kątem oka na przyciemnionej sali chcąc się upewnić, że nikt nie dostrzegł jego niezamierzonej drzemki. Reszta mężczyzn i kobiet w mundurach elitarnej jednostki zapatrzona była szczęśliwym trafem w holograficzną projekcję emitowaną na podwyższeniu w przedniej części sali odpraw.
Szukalski odchrząknął mimowolnie, zdusił w sobie poczucie winy. Miał już wcześniej okazję obejrzeć cały dwunasty sezon "Korony Królów", podczas maratonu filmowego odbywającego się w garnizonie w Lublińcu pod patronatem szefa MONu Bartłomieja Misiewicza. Co więcej, nawet niepytany przez przełożonych, specjalista pierwszej klasy gotów był otwarcie twierdzić, że dwunasty sezon nie bez powodu uchodził za najlepszą część serii. Doskonałe efekty specjalne, świetny scenariusz i błyskotliwe dialogi sprawiały, że widz dosłownie chłonął kolejne odcinki. Cała Polska ekscytowała się w każdy niedzielny wieczór przygodami młodego Antoniego Macierewicza, broniącego tytułowej Korony Królów przed zakusami podłych agentów Związku Radzieckiego, jeszcze podlejszych rodzimych ubeków, a także przebiegłych szpiegów Mosadu i CIA.
Amerykanie bezskutecznie próbowali skopiować ten telewizyjny fenomen wypuszczając do kin "Atomic Blonde 2" oraz "3", ale ich szpiegowskie hity nawet w minimalnym stopniu nie zbliżyły się do rekordowej oglądalności "Korony" - czego jawnie dowodziły badania rynku nadzorowane przez ministra Dziedzictwa Narodowego Jacka Kurskiego.
Drzemka specjalisty Szukalskiego spowodowana była zwyczajnym przemęczeniem, nie nudą. Dwa tygodnie intensywnych ćwiczeń mających przygotować jednostkę na inspekcję w wykonaniu samego prezydenta Macierewicza dosłownie odarły żołnierzy X-Gromu z energii. Będące w tym czasie jedyną rozrywką projekcje jedenastego i dwunastego sezonu "Korony Królów" stały się dla Daniela wyborną okazją do złapania dodatkowej drzemki, zwłaszcza podczas na pamięć mu już znanych odcinków jedenastki, opowiadających heroiczną historię dziadka i ojca obecnego prezydenta, budujących w czasie okupacji z niebywałym poświęceniem Armię Krajową, infiltrujących Armię Ludową i manipulujących w przebiegły sposób von Staufenbergiem.
Zmieniając pozycję w fotelu Szukalski kopnął niechcący w stojące z przodu siedzenie. Rozparty w nim specjalista lingwistyk Bartłomiej Milcarz obejrzał się ponad ramieniem, zmarszczył z dezaprobatą czoło. Milcarz, deportowany z Anglii w 2021 po sławnej "Proklamacji Wawszczykowskiego" w ramach haniebnych czystek etnicznych zainspirowanych przez Brukselę, szybko odnalazł się w szeregach X-Gromu, znał bowiem biegle większość zachodnich języków i stał się tym samym ulubieńcem honorowego pułkownika Dominika Tarczyńskiego, władającego wyłącznie rodzimą mową dowódcy jednostki.
- Czego? - syknął ledwie słyszalnie Milcarz, dzieląc uwagę pomiędzy Szukalskiego i holoprojektor, na którym kaskader wcielający się w rolę Antoniego Macierewicza rozwalał z maszynowej wersji granatnika RPG-7 kolejne sowieckie T-72 - Chcesz wyjść na fajkę?
Daniel kiwnął ukradkiem głową, ale nie dosłyszał już odpowiedzi Bartłomieja.
Sala odpraw utonęła w czerwonym blasku świateł alarmowych, a w uszy operatorów X-Gromu wdarł się szczekliwy wizg syren.
Moi drodzy, poszukuję chętnych do udziału w eksperymentalnej sesji PBF w klimatach wczesnego X-Comu. Ktoś zainteresowany?