Jeśli chodzi o interpretacje dlaczego - to mnie się podoba moja wersja
Nauka i technika
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
No do jednego wniosku doszliśmy - postępu na Orchii nie ma, a jeśli nawet to w minimalnym stopniu. To już sporo.
Jeśli chodzi o interpretacje dlaczego - to mnie się podoba moja wersja
ale z powodzeniem mógłbym zaakceptować Twój pomysł z Katanem jako siłą sprawczą hamującą rozwój. Pozostałe jakoś nie szczególnie mnie przekonują. 2 w gruncie rzeczy odpowiada (w jakimś stopniu) mojej wizji (bogowie są głównym czynnikiem hamującym rozwój) więc też byłbym w stanie przełknąć.
Jeśli chodzi o interpretacje dlaczego - to mnie się podoba moja wersja
Osobiście nie widzę powodu, abyśmy mieli demokratycznie decydować o czymś, czego stwierdzenie należy do autora systemu. Ponadto taka ankieta sugerowałaby już jedną rzecz: istnienie tylko jednej przyczyny zastoju technologicznego, a może być on wypadkową kilku.garfields napisał/a:
Widzę że standardowo, każdy w swoją stronę ciągnie i żadna z propozycji nie zostanie hmm przyjęta przez ogół.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
garfields:
Treant:
Sam skrót nie był aż tak urażający. Urazić mógł dopiero złośliwy komentarz innego usera, który nie zadał sobie trudu by przeczytać "jak to można logicznie uzasadnić" tylko wyzłośliwał się w oparciu o wspomniany skrót.A osoby, które czują się urażone skrótami niech się nie dziwią
Pytanie czy inni użytkownicy rejestruja sie żeby uczesniczyc w forum, czy zeby ściągnąc mteriały dostepne po rejestracji? Możliwe, że forum faktycznie jest tylko dla 10 osób.I standardowo nie ma wpisów od innych użytkowników strony poza 'zwykłą' aktywnie grupą. :]
Powoli robi się to sztuka dla sztuki.
Treant:
Racja.Ponadto taka ankieta sugerowałaby już jedną rzecz: istnienie tylko jednej przyczyny zastoju technologicznego, a może być on wypadkową kilku.
-
Oggy
- Reactions:
- Posty: 766
- Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
- Has thanked: 24 times
- Been thanked: 10 times
Przedwczesny wniosek czegoj. Ja uważam że postęp istnieje, może nawet jest bardzo dynamiczny jednak utajniony.No do jednego wniosku doszliśmy - postępu na Orchii nie ma, a jeśli nawet to w minimalnym stopniu.
Zwróciliście uwagę na brak zawodu medyka dla średniej i wyższej klasy? Niezmiernie zaskakujące i chyba przemyślane ponieważ biedota ma swój odpowiednik znachora - zielarza. Sugeruje to to, co napisał Hauerine że medycyna jest zmonopolizowana przez magię i wiarę. Jednak można bez większy problemów przyjąć, że jest to efekt działalności kapłaństwa którzy muszą ciągnąć z tego ogromne zyski i potężne wpływy (tak duże, że aż prosi się o ominięcie kościelnych kas i leczenie innymi metodami, ale to może tylko moje odczucie). Nie znaczy to jednak, że na Ochrii nie ma wiedzy medycznej jako takiej. Przyjrzyjcie się opisowi kardżu - dodatkowe obrażenia zadawane są po sekcji danego przeciwnika. Więc potrafią przeprowadzać sekcje, znają działanie przynajmniej części organów i ich wpływ na zdrowie osobnika. Fakt, wiedza ta tkwi w piwnicach klasztorów ale jest i nic nie stoi na przeszkodzie by się rozwijała w miarę napotykania nowych przeciwników.
No i na koniec, nieco jak Kato zakrzyknę - akademik! podstawy matematyki, astronomii, biologii, geografii! Nawet żadnej teologii żaby uniknąć bluźnierstw rozwijając naukę. Proszę jak nowocześnie i naukowo!
Więc jak nie ma?
astrolog/alchemik 10/10 POZ
To chyba tylko Twoje odczucie. Czary leczące wcale nie sa tkaie drogie jesli porównamy ich cene i efekt. Np. taniutkie leczenie chorób może wyleczyc każda niemagiczna chorobe. I jak jest taniej ? Np. regularnie dializowac pacjenta, czy rzucić jedno leczenie chorób ?Niezmiernie zaskakujące i chyba przemyślane ponieważ biedota ma swój odpowiednik znachora - zielarza. Sugeruje to to, co napisał Hauerine że medycyna jest zmonopolizowana przez magię i wiarę. Jednak można bez większy problemów przyjąć, że jest to efekt działalności kapłaństwa którzy muszą ciągnąć z tego ogromne zyski i potężne wpływy (tak duże, że aż prosi się o ominięcie kościelnych kas i leczenie innymi metodami, ale to może tylko moje odczucie).
Z dostepnością tez nie bedzie tak źle bo dobrzy kapłani z pewnościa beda stosowac znizki, a nawet leczenia darmowe. Problemem beda jedynie choroby, których nie da się leczyć typowymi czarami, ale te opierają się na magii, a ich leczenie na ...zdejmowaniu klatwy. Rozwój medycyny w tych przypadkach przeciez nie pomoże.
Ta "sekcja" to chyba późniejszy opis? Mozliwe, ze efekt jakiejś "klimatycznej przeróbki" w stylu Kurzymisia? W pierwotnym opisie nie widze żadnej "sekcji".Przyjrzyjcie się opisowi kardżu - dodatkowe obrażenia zadawane są po sekcji danego przeciwnika. Więc potrafią przeprowadzać sekcje, znają działanie przynajmniej części organów i ich wpływ na zdrowie osobnika.
Poza tym nawet jeśli to to akurat wiadomo od wieków jaki atak moze zabić, a jaki okaleczyć (np. ze przebicie serca zabija itp.). Ponieważ Orchie zamieszkuje wiele dziwnych istot, to niektóre z nich trzeba rozkroic, żeby sprawdzić gdzie mają to serce czy mózg. Nie wymaga to rozwoju medycyny.
Nie rozumiem. Ale o co chodzi? W gimnazjum tez uczą podstaw matematyki czy geografii...i ?No i na koniec, nieco jak Kato zakrzyknę - akademik! podstawy matematyki, astronomii, biologii, geografii! Nawet żadnej teologii żaby uniknąć bluźnierstw rozwijając naukę. Proszę jak nowocześnie i naukowo!
Więc jak nie ma?
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
No niestety Oggy w tym przekonaniu chyba jesteś osamotniony. Na razie jeszcze nie słyszałem głosów, żeby postęp był dynamiczny, po za Twoim. Dodatkowo weź pod uwagę fakt, iż mówisz, że postęp jest utajniony. To właśnie utajnienie samo w sobie już go spowalnia. Zakładając, że postęp jest dynamiczny musi być masowy, inaczej się nie da. Chcesz mi powiedzieć, że grupka osobników szybko coś wymyśla i co z tym robi, skoro nie wchodzi to do świadomości masowej. Niestety pojęcia dynamiczny i utajniony dla mnie się wykluczają.Przedwczesny wniosek czegoj. Ja uważam że postęp istnieje, może nawet jest bardzo dynamiczny jednak utajniony.
-
wasut
- Reactions:
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 2 times
Trochu wcześniej pisałem że stan wiedzy/technologii na orchii jest przedstawiony w spisie zawodów. To jest bardzo jasny spis dotyczący ogólnej wiedzy. Zwróćcie uwagę że zawody "naukowe" jak akademik czy religioznawca dostępne są tylko dla szlachty - a to i tak tej nie biednej (która dysponuje mod -10 do losowania) znaczy się wąska i wysoka elita ma niewielki dostęp do tych zawodów.
Co do medyka. Mi również zawsze brakowało tego zawodu. Tak bardzo że był to jeden z zawodów które miałem na swojej liście "zawodów niezwykle rzadko spotykanych - decyzja MG". Medyków też dokładałem do stanu większości regimentów wojskowych - gdyż w realiach orchii nie wiedzę kogoś takiego jak dr Judym niosący pomoc biedaczkom - przeciwnie - są to specjalnie przyuczani (głównie przez katów i oprawców co się znają na środku humanoidów) żołnierze, którzy muszą umieć opatrzyć ciężko rannych, zatamować rozległe krwawienia, poskładać pogruchotane gnaty, spuścić krew gdy trzeba czy przyłożyć pijawkę tam i tam, nie ma tu miejsca na zaawansowane operacje na otwartym sercu. Ale w warunkach polowo-wojskowych gdzie nie zawsze się znajdzie znachora czy kapłana mi był ów medyk potrzebny - ot taka zmiana konserwatysty KCtowego. Nie potrzebne mi było do tego podnoszenie rozwoju technologicznego całego świata.
Co do medyka. Mi również zawsze brakowało tego zawodu. Tak bardzo że był to jeden z zawodów które miałem na swojej liście "zawodów niezwykle rzadko spotykanych - decyzja MG". Medyków też dokładałem do stanu większości regimentów wojskowych - gdyż w realiach orchii nie wiedzę kogoś takiego jak dr Judym niosący pomoc biedaczkom - przeciwnie - są to specjalnie przyuczani (głównie przez katów i oprawców co się znają na środku humanoidów) żołnierze, którzy muszą umieć opatrzyć ciężko rannych, zatamować rozległe krwawienia, poskładać pogruchotane gnaty, spuścić krew gdy trzeba czy przyłożyć pijawkę tam i tam, nie ma tu miejsca na zaawansowane operacje na otwartym sercu. Ale w warunkach polowo-wojskowych gdzie nie zawsze się znajdzie znachora czy kapłana mi był ów medyk potrzebny - ot taka zmiana konserwatysty KCtowego. Nie potrzebne mi było do tego podnoszenie rozwoju technologicznego całego świata.
Pytanie do ASa:
Z czego wynika zastój technologiczny na Orchii. Temat, który jest
aktualnie najbardziej gorący na forum.
AS: Casta Alchemików całkowicie wypełnia ta lukę i dba o to by stan ten trwał nadal. Ich zaawansowane czary (zakazane, antyczne i zakazane antyczne) potrafią to samo co wyższa technologi w dzisiejszym rozumieniu. Ich prosta (Alechemiczna) odpowiedz brzmi "po co proch, jak eksplozje wywołujemy z palca"
Z czego wynika zastój technologiczny na Orchii. Temat, który jest
aktualnie najbardziej gorący na forum.
AS: Casta Alchemików całkowicie wypełnia ta lukę i dba o to by stan ten trwał nadal. Ich zaawansowane czary (zakazane, antyczne i zakazane antyczne) potrafią to samo co wyższa technologi w dzisiejszym rozumieniu. Ich prosta (Alechemiczna) odpowiedz brzmi "po co proch, jak eksplozje wywołujemy z palca"
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Czyli na moje wyszło (magiczne osiąganie skutków technologii) ale tą odpowiedź jest i tak jakaś taka.... żenująca. O czymś takim jak ta organizacja powinno być w opisie Alchemików. I standardowo te 'zakazane', 'antyczne' , antyczne zakazane' - denerwująca śpiewka.venar napisał/a:
Pytanie do ASa:
Z czego wynika zastój technologiczny na Orchii. Temat, który jest
aktualnie najbardziej gorący na forum.
AS: Casta Alchemików całkowicie wypełnia ta lukę i dba o to by stan ten trwał nadal. Ich zaawansowane czary (zakazane, antyczne i zakazane antyczne) potrafią to samo co wyższa technologi w dzisiejszym rozumieniu. Ich prosta (Alechemiczna) odpowiedz brzmi "po co proch, jak eksplozje wywołujemy z palca"
Chyba dam sobie luz na jakieś pół roku w zaglądanie tutaj bo te 'prawdy objawione przez autora' są po prostu irytujące. Możemy sobie deliberować na dowolny temat, a i tak nie ma to sensu. Nagle się okaże że autor już to opisał i pomysły jakie wypracujemy są o kant d. potłuc.
Ostatnio zmieniony 01 kwietnia 2010, 11:35 przez garfields, łącznie zmieniany 1 raz.
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
Jak małe dzieci.
Co raz bardziej dochodzę do wniosku, że robimy pracę za A.S. a On i tak wie swoje i rozmowa z nami nie jest mu do niczego potrzebna. Nie podoba mi się to bardzo.
Dla mnie ta odpowiedź jest najistotniejsza. Po co ten portal jak autor i tak wszystko wie, tylko fanów ma w d...Chyba dam sobie luz na jakieś pół roku w zaglądanie tutaj bo te 'prawdy objawione przez autora' są po prostu irytujące. Możemy sobie deliberować na dowolny temat, a i tak nie ma to sensu. Nagle się okaże że autor już to opisał i pomysły jakie wypracujemy są o kant d. potłuc.
Co raz bardziej dochodzę do wniosku, że robimy pracę za A.S. a On i tak wie swoje i rozmowa z nami nie jest mu do niczego potrzebna. Nie podoba mi się to bardzo.
Zanim zaczniemy przekrzykiwać się, kto miał rację, radzę zwrócić uwagę na dzisiejszą datę: 1 kwietnia. Abstrahując jednak od tego, podanej odpowiedzi nie uważam za satysfakcjonującą - nie tylko alchemicy posiadają predyspozycje do napędzania postępu technicznego, ale też przedstawiciele różnorakich zawodów (a zwłaszcza mistrzowie w swoim fachu). Drugie moje zastrzeżenie dotyczy czarów antycznych i zakazanych - skoro taka właśnie magia zastępuje technologię, to znaczy, że wszystkich kleryków i czarodziejów łączy niepisana umowa, wedle której należy ograniczać również rozwój magii, a wręcz podcinać jej skrzydła (chodzi tu o eliminowanie osobników rzucających oba te rodzaje czarów), skoro używane wcześniej zaklęcia były wyraźnie mocniejsze. Patrząc na temat szerzej, zaraz okazuje się, że to samo dotyczy również techniki, gdyż antyczne bronie i pancerze były pod każdym względem lepsze. O ile jednak w tym przypadku można mówić o utraceniu odpowiednich umiejętności koniecznych do wykonania takiego ekwipunku, formuła czaru jest czymś, co można skopiować w teoretycznie dowolnej ilości egzemplarzy.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
Dorzucę 3 grosze. Wiecie jak to jest gdy ktoś (tutaj alchemicy) ma monopol na coś.. a co jeżeli mamy do czynienia z diabelnie inteligentnym osobnikiem który jednak jest pozbawiony umiejętności magicznych. Jego marzeniem od zawsze było "wybuchać" rzeczy i po latach doświadczeń udało mu się uzyskać namiastkę prochu? Mało będzie takich którzy dla własnej korzyści z takiego sposobu będą korzystali? Jeżeli jedynym "powstrzymywaczem" rozwoju jest podejście "po co proch, jak eksplozje wywołujemy z palca" to uważam je za niewystarczające.
Wytłumaczenie as'a jest rozczarowująco słabe i płytkie.
Wytłumaczenie as'a jest rozczarowująco słabe i płytkie.
Windswept landscape, desolated mountain plateaus..
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Cóż, skoro jest okazja, spróbuję wyrazić własne odczucia w kwestii nieudanego "comebacku" AS-a. Na pierwszą wieść o nawiązaniu kontaktu przez Venara (jak to zabrzmiało, niczym w filmie s-f) kolana mi zmiękły i poczułem niezwykłe wrażenie błogości. Naiwny i prostoduszny, nie wiedzieć czemu wyobrażałem sobie, że pan Szyndler zstąpi na ten portal ujęty wiernością zadeklarowanych fanów i da wyraz swego poważnego do nich podejścia - w końcu wiernie hołubimy jego dziecko, prawda?czegoj napisał/a: Dla mnie ta odpowiedź jest najistotniejsza. Po co ten portal jak autor i tak wszystko wie, tylko fanów ma w d...
Co raz bardziej dochodzę do wniosku, że robimy pracę za A.S. a On i tak wie swoje i rozmowa z nami nie jest mu do niczego potrzebna. Nie podoba mi się to bardzo.
Czar szybko prysnął zastąpiony coraz pełniejszą czarą goryczy. Oddelegowanie syna w roli rzecznika prasowego... no, spoko, to się jeszcze da przełknąć, chociaż człowiek zastanawia się w duchu, czy AS naprawdę ma aż tak mało czasu, by nie móc nawet na tę chwilkę na stronę zajrzeć. Potem bezsensowne deklaracje o wydaniu nowego podręcznika za dziesięć lat - to chyba jakaś kpina i doskonale rozumiem niesmak, jaki te zapewnienia pozostawiły u części użytkowników forum. A teraz długie przerwy przerywane jakimiś szczątkowymi informacjami w stylu najnowszych alchemicznych rewelacji.
Powiem Wam szczerze: nie wierzę w wydanie nowego podręcznika ani powieści o Katanie. Co więcej, przestałem wierzyć w istnienie mitycznej szuflady, już prędzej gotów jestem podejrzewać, że AS dał sobie dziesięć lat czasu na przygotowanie nowej wersji systemu po to tylko, by napisać brakujące 90% legendarnej całości!
Nie wiem, może przemawia przeze mnie przemożne rozczarowanie takim podejściem do fanowskiego światka, ale przecież tak nie można - ja jestem tylko małym żuczkiem, ale Czegoj, Venar i cała spółka włożyli w portal wiele serca, czasu i pracy, a są przez ojca systemu naprawdę zlewani!
A efekt obecnej sytuacji jest taki, że AS jako autorytet w kwestii KC-ów coraz bardziej w moich oczach traci, bez względu na bezsprzeczne ojcostwo!