PBF - Posąg Raggoka

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 17 maja 2012, 20:11

Pod warunkiem, że go oddaszszsz, magu. - Sakan bez wahania podaje miecz obcemu. W sumie i tak nie bardzo orientuje się w sytuacji. Jakieś Kręgi, jakieś moce, chichoty. Jakże to różne od prostego komunikowania się ze zwierzętami. Gdyby elf był, dajmy na to, królikiem, Sakan już by wszystko wiedział. A tak?

Techniczny:oddaję miecz magowi. Niech go sobie oceni. Jeśli będzie chciał "dziedzictwo" zatrzymać, to musi wymienić cenę, która mnie zainteresuje.

EDYTA - obrazek mi się nie otwiera.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 maja 2012, 20:17

Chwilę to trwało ale Mag oglądając miecz powiedział: To naprawdę Miecz z Ater Latoriion po inskrypcjach odczytuję iż należał do dziadka Lorda Riverwinda, szukaliśmy tego miecza w ruinach... W jakich okolicznościach wpadł w Wasze ręce? Od jak dawna go macie? A Ty Yvianno masz amulet jaki noszą Władczynie Żywiołów z naszego Klanu. Musicie udać się z nami do lorda Riverwinda, czy wyrażacie swoją zgodę?

Po oględzinach miecz został zwrócony Sakanowi.
Ostatnio zmieniony 17 maja 2012, 20:23 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 17 maja 2012, 20:39

- Czemu nie, chwilowo nie mamy nic ciekawszego do robienia - odparł lekko zmieszany wietrzniak.
- Jak to do dziadka Riverwinda? Widzieliśmy widziadło jakiegoś wojownika w złotej zbroi i z tym mieczem. Od jak dawna próbujecie zbadać Ater Latoriion?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 maja 2012, 20:54

Na pytanie Trilia Talamon wyjaśnił: Dziadek Lorda Riverwinda ELROHIR MĄDRY był Przywódcą mieszkanców Ater Lotoriion. Został w mieście jak Pogrom się zaczynał, jednakże część mieszkańców miasta w tym ojciec obecnego lorda Riverwinda na polecenie ELROHIRA, nieco przed początkiem Pogromu popłynęła do Shosary Królestwa Elfów za morzem Aras, tam przetrwaliśmy. To widziadło musiało byc samym Elrohirem, gdyz to bez wątpienia jego miecz.

Wróciliśmy tutaj dwa miesiące temu przypłyneliśmy z Shosary. Potem z Urupy popłynęliśmy Wężową Rzeką i dotarliśmy do ruin. Nasze legendy mówią, że jeśli Lord z rodu ELROHIRA pzrekuje Ostrze Miecza zwane ZGUBĄ HORRORÓW, życie wróci do Ater Latoriion. Lord Riverwind obiecał to swemu ojcu nim ten umarł. Przybyliśmy tu jako potomkowie dawnych mieszkańców. Nim udamy się do Lorda Riverwinda, opowiedzcie dokładnie jak to się stało, że miecz dostał się w Wasze posiadanie?


Techniczny:
To macie Inny obrazek Mantikory zamiast tej z postu 120.

Obrazek
Ostatnio zmieniony 17 maja 2012, 21:25 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 maja 2012, 21:57

13 dzień miesiąca Mawag (maja) wiosna, 101 rok po zakończeniu Pogromu.

Mag rzekł, przygotujcie się do teleportacji, rzadko to robię ale czas nagli.

Po chwili od rozpoczecia teleportacji, stajecie przed warownią Elfów z Ater Latoriion.
Budowla nie jest okazała, a w wielu miejscach mury do połowy są zburzone i porośnięte gęstymi krzakami. Nad bramą znajduje się mała strażnica, z której ciekawe oczy elfów spogladają przybywających.

Po przejściu bramy ujrzeliście niedużą budowlę wykonaną z białego kamienia. Budynek w wielu miejscach ma ogromne dziury; we wnętrzu widać zrujnowane pokoje. Obok niego stoi wysoka wieża, która mimo upływu czasu trzyma się lepiej niż główna budowla. Najwyraźniej obecni mieszkańcy zajęli się drobnymi naprawami odgarniając gruzowiska, by polepszyć poruszanie się po dziedzińcu.

Elficcy Wojownicy noszą metalowe zbroje paskowe koloru złotego, a pod nimi kolczugi. Posiadają wysokie hełmy zdobione motywami skrzydełek, za broń służą im miecze z długimi rękojeściami i lekko zakrzywionymi ostrzami lub włócznie wyglądające jak glewie, lecz z cieńszym i dłuższym ostrzem. Wielu wojowników posiada również duże złote tarcze, ozdobione motywami skrzyżowanych mieczy bądź liściastych plątanin, jak również długie łuki. Ubierają się w granatowe szaty ze spódnicami sięgającymi butów, do tego wielu dopina szarego koloru peleryny i przepasa się białymi wstęgami na brzuchu i pod pachami.

Znany Wam TARELIN (jeden z uratowanych Elfów) zatrzymał się na Wasz widok i pozdrowił Was. W tym samym czasie rosły przedstawiciel jego rasy wyszedł z drzwi twierdzy w asyście trzech innych wojowników. Możecie podziwiać jego misternie wykonaną zbroję, zdobioną w wielu miejscach elfickimi runami, przy boku ma przypasany elficki miecz o mleczno białej rękojeści ze złotymi zdobieniami i czerwonym kamieniem wprawionym w głownię.

Mężczyzna zatrzymał się na wasz widok, a Tarelin skłoni mu się nisko. To LORD RIVERWIND głowa klanu ZŁOTYCH OSTRZY. Mierzy przeszło 195 centymetrów wzrostu i jest o wiele masywniej zbudowany, niż reszta elfów, co dodatkowo podkreśla zbroja. Ma migdałowe oczy koloru błękitu raz po raz zasłaniane są przez rozpuszczone, sięgające aż za ramiona włosy barwy słomy. Wojownik z ciekawością patrzy na Was, po chwili nakazał by wszyscy udali się za nim.




Z profilu Lord Rivervind wygląda mniej więcej tak (ale krasnoluda przy nim nie ma):

Obrazek

Techniczny:
Większość dawnego Ater Latoriion jest położona na bagnach i częściowo zalana wodą, tylko niewielka część jest sucha, ta położona wyżej, między innymi warownia jaka strzegła głównej bramy jest w miarę dobrym stanie.
Ostatnio zmieniony 31 maja 2015, 22:03 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 17 maja 2012, 22:06

Udajemy się... :)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 maja 2012, 22:22

Opowieść Lorda Riverwinda:


Czas klanu ZŁOTYCH OSTRZY

Drużyna Adeptów podążyła za dowódcą elfów do małej sali, mając po drodze okazję zobaczyć troszkę z niegdyś pięknej elfickiej twierdzy. Obecnie wszystko jest zniszczone i splądrowane, lecz widać, że elfy wzięły się do roboty i zaczęły sprzątać. RIVERWIND odprawił przybocznych, nakazując TARELINOWI zostać, po czym zaprosił Was do swego gabinetu.

Komnata, niegdyś piękna z ogromnym kominkiem i biblioteczką, teraz wyposażona jest jedynie w sienniki oraz stojak na zbroję, na którym wisi wspaniały hełm z czerwoną grzywą. Oprócz tego obok stojaka stoi duża złota tarcza. W pokoju jest jeszcze kilka zydli, na których możecie zasiąść.

RIVERWIND podszedł do kominka, wpatrując się w niegdyś piękny herb swego klanu - podłużną tarczę ze skrzyżowanymi na niej mieczami.
Jestem LORD RIVERWIND należę do dumnego klanu ZŁOTYCH OSTRZY, a ta twierdza była kiedyś w posiadaniu mojej rodziny.

Prawdą jest, to że jedyny skarb, który spoczywa pod twierdzą w zapieczętowanej komnacie to PRADAWNE OSTRZE ZGUBA HORRORÓW, nad którym pracowali magowie klanu. Rytuał nie został zakończony ze względu na Pogrom, a broń, starannie ukryta i zabezpieczona magią, czekała na powrót elfów.

Nastepnie Riverwind zwrócił się do Tarelina, który jest jego młodszym bratem oraz do Was, twierdząc, że trolle w ciągu kilku dni zaczną szturm. Te kilka dni potrzebne jest jednak na dokończenie rytuału, a Riverwind, zaciskając pięść doda, że nie odda skarbu swego klanu krwawemu wodzowi, jeżeli ten nie wyrwie broni z jego martwej ręki. Część Klanu udała się do bezpiecznego schronienia w Shosarze, pozostawiając ATER LATORIION na pastwę potworów. Lecz dziedzictwo klanu zostało dobrze ukryte pod twierdzą. TROLLE Hagarra Krwawego Skalpa zagrażają służącym mi Elfom.

Riverwind zakończył swoją przemowę i ciężko spojrzał na WAS. Czy wspomożecie nas w walce z Trollami jak przystało na Adeptów, czy też odejdziecie? Jeśli tak nie zatrzymuję Was. Yvianna zostaje, ma rachunki do wyrównania z Trollowymi Łupieżcami za zniszczenie Mallag.

Techniczny:
No Herosi, Kto zostaje a Kto odchodzi w niesławie?
Ostatnio zmieniony 17 maja 2012, 23:15 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 17 maja 2012, 22:53

ja już pierwszą zdobycz mam. Pora zebrać więcej :) Zostaję
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 18 maja 2012, 08:17

- Zostanę, zostanę. Musisz jednak wiedzieć, że wódz trolli posiada niebezpieczny artefakt - posąg Raggoka. Jeżeli legendy mówią prawdę, to będzie miał wiele szczęścia w dowodzeniu i podbojach. Póki posąg pozostaje w jego łapskach, niewielkie są szanse na wygraną. Moim skromnym zdaniem, należy zaatakować. Trolle się tego nie spodziewają. Czy ten teleport mógłby przenieść grupę uderzeniową do siedziby trolli, albo na ich statek?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 maja 2012, 09:58

Lord Riverwind odpowiada: Dziękuję bardzo, że Ty Wietrzniaku oraz T`skrang i pani Yvianna zostajecie z nami by wspomóc nas w boju z trollami. Bracie mój Tarelinie pójdź po Maga Talamona, mamy nieco czasu jeszcze ale już niewiele, więc Dwaj pozostali Adepci z waszej grupy określą się czy zostają czy też nie. Atak na Trolle, bardzo śmiałe ale i ryzykowne. Do tej pory rozważałem tylko wariant obronny.

Po chwili wrócił brat Lorda pzryprowadzając Wam znanego maga TALAMONA. Lord Riverwind przekazał mu pokrótce treść rozmowy, oraz fakt iż wódz Trolli Hagar Krwawy Skalp posiada Posąg Raggoka. Jest nadzieja mała dla Nas, rzekł Mag TALAMON, Posąg Raggoka wymaga długich badań oraz odkrycia wielu jego tajemnic. By poznać wszystkie jego sekrety wódz Trolli musi dostroić się do niego przy użyciu magii wątków. To wymaga czasu, ważne od kiedy ma Posąg Raggoka oraz czy go wspomaga Ktoś biegły w magii? Dla uściślenia, mówimy o Posągu jaki przed Pogromem był w posiadaniu mieszkańców miasteczka MALLAG? Co do teleportacji, dzięki temu co do tej pory odkryliśmy, teleporty działaja na odległość jednego dnia drogi od tejże twierdzy, te które pzrenosiły dalej są zniszczone. Z tego co wspomnial Lord, dwójak z Was jeszcze nie zadeklarowała poparcia naszej sprawy?


TECHNICZNY:
Mamy już blisko wieczora. Więc kwestaia deklaracji ze strony Krystora oraz Balthusa - co do faktu zostania tutaj i walki u boku Elfów. Posąg raggoka może mieć pewne znaczenie dal Trolli, ale nie aż tak wielkie, bo Wódz Trolli poznał co najwyżej pierwszy tajnik Posągu, chyba, że w jakiś mroczny sposób zdołał poznać ich więcej w krótkim czasie. W Barsawii potężniejsze Magiczne przedmioty wymagają poznania ich tajników, np. niekiedy trzeba się dowiedzieć kto wykuł dany miecz, w jakich okolicznościach zginął jego poprzedni właściciel, i tym podobne. Poza tym trzeba się magicznie dostroić do danego przedmiotu by móc z niego korzystać, bez takiego dostrojenia i poznania tajników używamy np. magicznego miecza jak normalnej broni. Taki Rytuał Dostrojenia próbują odprawić tu Elfy w stosunku do miecza o nazwie ZGUBA HORRORÓW, tylko one są tu 2 miesiące, a Troll Hagar ma Posąg Raggoka od w 2 dni.

Elfów jest około 80-ciu. Trolli wspomaganych przez ludzkich najemników około 200, 2,5 do jednego. O ile do ataku nie ściągną większych sił. mają 3 drakkary i obóz naziemny ponad 1 dzień od Ater Latoriion, odległość to nie problem dla nich i tak zaatakują niemal na 100% z powietrznych okrętów.
Ostatnio zmieniony 18 maja 2012, 11:02 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 18 maja 2012, 14:51

Wydaje się, że atak to rozsądne posunięcie. Na pewno zaskakujące a walka z trollami na waszej ziemi, może już nie być taka wesoła. Można przygotować z góry jakieś zaklęcia czy ładunki zapalające, aby wzniecić dodatkowy popłoch i zamieszanie, a może i przy okazji zniszczyć ich latające statki. Wtedy będziemy mogli się wycofać, a Trolle za nami nie pogonią...
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 maja 2012, 15:14

Lord Riverwind mówi: Uważam frontalny atak za bardzo ryzykowny, co prawda mamy 10-ciu Gryfich Jeżdźców oraz 70 Elfów i Elfek zdolnych do walki - w tym 5-ciu władających Mocą, nie tak potężnych jednak jak Talamon. Trolle mają przewagę nieco ponad 2 do 1. Tu mamy umocnioną pozycję, cały czas naprawiamy luki w umocnieniach i pzrygotowujemy warownię do walki. Obóz trolli jes ponad dzien marszu od nas, raczej nie rzucę większości sił na nich. Co się stanie jak podczas marszu trolle zdecydują się tu przylecieć? Teleportacja jest wyczerpująca, tylko kilka Osób może tak się przemieścić. Na ten moment co najwyżej dywersja w ich obozie, lub atak mniejszą częścią naszych sił. Ale musicie mieć dobry plan. Jeśli Wasz plan nie będzie dobry zostaniemy tu i będziem bronić warowni. Myślę, że mamy 2 do 4 dni.
Ostatnio zmieniony 18 maja 2012, 17:17 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 18 maja 2012, 19:16

Przyłączam się do elfów.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 maja 2012, 19:23

13 dzień miesiąca Mawag (maja) wiosna, 101 rok po zakończeniu Pogromu.
Warownia Elfów w ruinach Ater Latoriion, wieczór.

Odprawiliście rytuały karmiczne - własciwe Waszym Dyscyplinom. Jak na razie jedynie tajemniczy Krystor nie zadeklarował walki po stronie Elfów, nadal się zastanawiał ale była to kwestia czasu, wszak Elfom chodziło o odkrycie tajemnic miecza mającego być Zgubą Horrorów, a niesienie zagłady tym stworom było powołaniem Krystora.

Techniczny:
Zmęczeni ostatnimi wydarzeniami poszliście spać.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 maja 2012, 19:45

14 dzień miesiąca Mawag (maja) wiosna, 101 rok po zakończeniu Pogromu.
Warownia Elfów w ruinach Ater Latoriion, ranek.

Rano budzicie się wypoczęci, wreszcie w suchym miejscu. Na śniadaniu nie było Yvianny. Zobaczyliście ją nieco później, ma podkrążone oczy jakby nie spała zbyt dobrze. Widząc was mówi: miałam sny o tym miejscu jakby z przeszłości chyba zaczynam wariować. Pytałam tutejsze Elfy i okazuje się, że miejsca z moich snów istnieją naprawdę, czy udacie się ze mną w głąb ruin bym mogła ujrzeć to o czym śniłam? Może wyjaśnienie tego jak upadło miasto w jakiś sposób nam pomoże? Albo znajdziemy lub odkryjemy coś istotnego, choć pewnie nic tam nie ma i to tylko moja wyobraźnia.

Techniczny:
To jak udajecie sie z Yvianną na rekonesans po ruinach Ater Latoriion w celu próby odkrycia tajemnic z jego przeszłości czy zajmujecie się przygotowaniami do walki, lub też czymś całkiem innym? Generalnie zostało kilka dni do uderzenia Trolli, co ogólnie robicie?
Ostatnio zmieniony 20 maja 2012, 18:44 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ