Strona 9 z 74
: 12 sierpnia 2012, 01:48
autor: 8art
East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1101hrs
Wilson obserwował kątem oka Garcię i Lizzy. Stał wśród Dzikusów, którzy przerzucali wzrok niezręcznie, gdy tylko Paul zerknął na któregoś z nich. Grupka sprawaiła raczej żałosne niż groźne wrażenie. Wszyscy boosterzy byli niezdrowo wychudzeni, a podkrążone z przepicia i niewyspania oczy powodowały, że wyglądali jakby zaraz mieli kopnąć w kalendarz. Wilson nie potrafił sobie wyobrazić tych meneli w walce z innym gangiem. Z taką postawą mogli co najwyżej obrobić starszą panią z portfela, ale żeby mieli skoczyć naprzeciw kilku rzeźnikom... To skończyłoby się tragedią dla ćpunów. Mimo niemalże bijącej od nich aury współczucia, nie można było lekceważyć Dzikusów. Ta banda cynicznych meneli, trwała na Marinie nie niepokojona przez inne gangi, nie licząc gościnnego występu brzytew w nocy z piątku na sobotę. Wilson zachodził w głowę jak to możliwe, że te wycieńczone od dragów bezdomne wraki, choć nie prowadziły żadnych zatargów, to trzymały się mocno. Ben, śmierdzący potem punk przerwał przepitym głosem rozmyślania Gladzia i ciężką ciszę:
- Szluga masz mistrzu złoty?
- Nie palę. - Lakonicznie odpowiedział solo.
- To weno kurwa jakąś anegdotką zarzuć. Twój szef mówił, żeś niezły dowcipas.
***
- Przyszedłeś morały prawić czy zrobić jakiś biznes? - Boosterka oparła się o ścianę, gwałtownie blednąc na twarzy i walcząc z nagłą potrzebą torsji. Wbiła wzrok w mur na chwilę, po czym odwróciła się z powrotem do Hectora:
- Mów co masz do powiedzenia Garcia. Oby to było warte mojego czasu, bo nie jestem kurwa w nastroju, jak widzisz.
: 12 sierpnia 2012, 12:37
autor: Araven
Rzucam im kilkoma dowcipami, ale dyskretnie co jakiś czas lukam na Garcię i otoczenie.
: 12 sierpnia 2012, 13:22
autor: Keth
East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1101hrs
Garcia cofnął się o krok sądząc, że walcząca z chęcią zwymiotowania Lizzy nie wytrzyma i wyrzyga się prosto na jego buty.
- Ten gość, którego chcieli obrobić Brzytwiarze ma zamiar dowiedzieć się, kto nagrał robotę - powiedział po krótkiej chwili - Chciałem się z tobą ugadać na małe niuchanie, ale Suchy robi kłopoty. Nie chciał dać ci cynku o spotkaniu, zamiast tego próbował ode mnie wytargować na boku dwie stówy dla siebie, skurwiel. Chcę wiedzieć, czy ty go nasłałaś i po co, jeśli mogliśmy pogadać jak normalni ludzie? Bo jeśli Suchy kręci wałki na boku, to kroi cię z twojej kasy... i zastanawiam się, czy przypadkiem nie robi też dla Brzytwiarzy...
Wątek techniczny
Ciężko będzie coś zrobić z tymi menelami - Lizzy sprawia wrażenie całkiem przeżartej narkotykami: mózg jej już siada.
: 12 sierpnia 2012, 19:27
autor: 8art
East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1101hrs
Zkacowane źrenice Lizzy wyostrzyły się nagle, gdy Hector wspomniał o Suchym:
- Jak dokładnie próbował was skroić Suchy i czemu myślisz, że kuma się z Brzytwami? Mów gościu o co chodzi!
Wątek techniczny
Chyba liderka boostergangu nic nie wie o machlojach Suchego, albo dobrze się maskuje. Tak czy owak chętnie wysłucha Hectorowej, "szczerej" wersji wydarzeń.
Aravenie miałem nadzieje na jakiś klimatyczny dowcip w trybie fabularnym:/ ale jak się nie ma co się lubi...
: 12 sierpnia 2012, 22:36
autor: Keth
East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1102hrs
Garcia odetchnął w duchu z ulgą, chociaż starał się nie dać po sobie znać jak bardzo uspokoiła go nagła zmiana zachowania Lizzy.
- Gość z napadu się ze mną skontaktował, nie pytaj jak - oznajmił fikser - Chce wiedzieć, kto na niego dybie i co właściwie się dzieje w Marinie. Mogę ci odpalić cztery stówki... to znaczy, wczoraj mogłem, za wyniuchanie jakiejś informacji. Suchy nie chciał ci przekazać wieści o spotkaniu, skurwiel jeden, za to każe sobie płacić za milczenie, inaczej chce się spotkać z Brzytwiarzami, żeby nakręcić z nimi jakiś interesik. Dałem mu na odpieprz pół stówy wczoraj wieczorem, ale dzisiaj mam zapłacić jeszcze półtora. To twoja kasa, Lizzy, a ta gnida ci ją podbiera i jeszcze chce wkręcić Brzytwiarzy w Marinę.
Hector rzucił okiem na przepływający pół kilometra od molo kontenerowiec pod japońską banderą, splunął prosto w mętną wodę Zatoki Coronado.
- Na moje oko Suchy to wtyka Brzytwiarzy i to on nagrał im krojenie tego facia przy Blue Food - dodał po chwili Latynos, starając się nie zwracać uwagi na okropny fetor bijący od zanieczyszczonej wody, przebijający się nawet przez aktywne filtry nosowe mężczyzny - Ale apetyt mu rośnie, to widać. Mam mu oddać twoją kasę czy posprzątasz sobie podwórko?
Wątek techniczny
Chcę, żeby Lizzy jednoznacznie określiła swoje stanowisko wobec Suchego. Kiedy ten temat zostanie zamknięty, przejdę do kwestii ofiary Brzytwiarzy.
: 12 sierpnia 2012, 23:25
autor: 8art
East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1102hrs
Lizzy obgryzła w ciszy paznokieć, myśląc nad czymś intensywnie. Zdrady wśród Dzikusów nie były zapewne czymś nadzwyczjanym, ale to co powiedział Hec musiało ją uderzyć do głebi.
- Sama się tym zajmę. Dzięki za cynk. Załatwie tego kutasa. Ej Ben! Chodźcie tu! krzyknęła do swych pretorian. Wszyscy podeszli powoli do kobiety i Heca.
- Znajdźcie mi Suchego, spuśćcie mu wpierdol, a potem przyprowadźcie do mnie! - zarządziła ich szefowa.
Takiej reakcji nie spodziewał się fixer. Trochę obawiał się, że Lizzy wysłucha jego wersji, a wtedy mogło nie być zbyt kolorowo. Ale może ona już o coś podejrzewała cwanego ćpuna, stąd nie chciała się patyczkować dłużej z Suchym. Wyrok został podpisany. Jego egzekucja zapewne odwlecze się jeszcze trochę w czasie, ale chyba kwestię Suchego można było uznać za zamkniętą, co przyniosło obu punkom sporą ulgę.
- A teraz interesy. To o co chodzi z tym ziomkiem, co mają do niego Brzytwy i jakie rzeczy dokładnie chcesz wyniuchać?
: 13 sierpnia 2012, 20:35
autor: Keth
East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1102hrs
Hector obejrzał się z ukosa za siebie, w stronę Paula i towarzyszących mu pięciu ćpunów pogrążonych w cichej i wyraźnie niezbyt ożywionej dyspucie.
- Koleś był z laską u Joe'ego - powiedział fikser - Brzytwiarze czekali na zewnątrz, dopadli ich przy fabryce. Facet chce wiedzieć, czemu gang się na niego zaczaił. Jeśli się rozejrzymy, da na dobry początek cztery stówy... tyle, że pięć dych musi ci oddać Suchy. Ja nie mam jak popytać, ale twoi lepiej znają okolicę. Może dorwiecie jakiegoś brzytwiarza i trochę nim potrząśniecie? Albo po prostu powęszycie tu i ówdzie? Dzikusy śpią w kontenerach na śmieci albo na klatkach schodowych, może ktoś z twoich coś obczaił, tylko nie wie, że informacja jest warta kasę? Popytaj, a będziesz miała na nowe prochy.
Wątek techniczny
Tu za bardzo nie będę naciskał, żeby Lizzy nie odniosła wrażenia, że zamierzam się nią na maksa wysługiwać. Swoją drogą, czy my znamy jakiegoś sieciarza?
: 13 sierpnia 2012, 22:22
autor: czegoj
Niestety pokomplikowało się u mnie strasznie. Na razie będę zaglądał tu sporadycznie dlatego jestem zmuszony podziękować za dalszą grę. Może we wrześniu coś się zmieni i wtedy wrócę aktywniej do życia portalu.
: 13 sierpnia 2012, 23:59
autor: Keth
Przykra sprawa, ale mam pełne zrozumienie dla zaistniałej sytuacji. Proponuję proksowanie Czarnego przez MG do powrotu Czegoja, w końcu do września już nie jest długo!
: 14 sierpnia 2012, 00:30
autor: 8art
East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1102hrs
- Na potrząsanie Brzytwami raczej nie licz. Nie za tę kasę. Tu mówimy o czterocyfrowej sumie. Ale popytam tu i ówdzie. Dam Ci znać jak będę coś wiedziała. Dobra, spieprzam się trochę ogarnąć, a potem spuszczę taki wpierdol Suchemu, że go stara nie pozna.
Lizzy kiwnęła na swoją ochronę i cała szóstka zawineła się z mola w głąb Mariny. Garcia podszedł do wyraźnie zmęczonego przebywaniem z ćpunami Paula:
- Ja pierdolę. Nie mogę... Co to za matoły. Dragi tak im wyżarły kopuły, że szok. Nie dało się z nimi gadać. - Pożalił się solo.
- Grunt, że będą robić dla nas. No i pozbyliśmy się tego kutasa Suchego. - Garcia podsumował lakonicznie efekt rozmów z liderką Dzikusów. Ruszyli w stronę domu. Zadzwonił telefon Wilsona, a na ciekłokrystalicznym wyświetlaczu pojawiło się imię Sarah, dziewczyny Czarnego. Zdziwony nieco Gladzio odebrał telefon, myśląc co też może chcieć od niego laska Eugene'a:
- Joł stara. Co tam?
- Chłopaki, co się dzieje? - Głos w słuchawce był wyraźnie wystraszony. - Nie mogę dodzwonić się od rana do Eugene'a. Nie odbiera telefonu. Stało mu się coś?
Wątek techniczny
Sprawa z Lizzy i Suchym wydaję się być załatwiona. Tymczasem Czarny zaginął w akcji pod Waszą nieobecność.
Co do netrunnerów, to znacie kilku, ale nie jest to jakaś pierwsza liga. Jakiś drobny hacking i te sprawy, rzemieślnicy, ale bez nutki geniuszu. Do jakiejś łatwizny się nadadzą, ale jeśli Garcia szykuje grubą robotę, to niezbyt różowo może być.
Czegoj niestety zawiesza swój udział w pbfie, ale takie życie...
: 14 sierpnia 2012, 00:43
autor: Keth
East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1110hrs
Garcia rozłączył się walcząc z nagłym uciskiem w sercu. Brak łączności z Czarnym, zostawionym w mieszkaniu ledwie pół godziny temu z dwoma tysiącami eurodolarów, wprawił fiksera w stan niemalże drgawek. Starając się nie runąć biegiem w stronę wejścia na molo, Hector ruszył żwawym krokiem zagryzając do krwi wargi.
Wątek techniczny
Walimy do chaty! I nie frontowym wejściem, tylko tylnym, obok kuchni i zaplecza Joe's Diner!
: 14 sierpnia 2012, 10:51
autor: Araven
Paul widząc strach Sary, podszedł do Garcii, machnięciem dłoni żegnając ćpunów, Hector, mamy jakiś problem, Sara dzwoniła, Czarny się nie odzywa. Musimy migiem tam jechać.
: 14 sierpnia 2012, 10:59
autor: 8art
Wątek techniczny
Gwoli ścisłości: Zadzwonił telefon Wilsona i to on go odebrał:), ale no problem, i tak jest fajnie:). Update zapewne wieczorem!
: 14 sierpnia 2012, 22:40
autor: 8art
Mieszkanie nad Joe's Dinner; 19/08/2020, 1115hrs;
Punki szybkim krokiem, niemal biegnąc przemierzyli dystans pomiędzy trzecim molem, a sutereną na Joe's Dinner. Sprawa wygladała co najmniej poważnie. Eugene nie zwykł nie odbierać telefonów od swojej laski, a fakt, że był dodatkowo w posiadaniu sporej kasy, tylko dodawał pikanterii. Kogoś mogły bardzo zainteresować eurodolce:
- Ty, a co jak Suchy wpadł tam ze swoimi ziomkami i zajebali Czarnego? - Wilson obawaił się o życie przyjaciela: - Słyszałeś jaka Sarah była przerażona i zapłakana?
- Nawet nie kracz. Znalazbym skuriwela i zgotował taki los, że żałowałby, że się urodził. - Garcia zapowiedział vendettę jaką spotka zabójce Schwarza.
Skręcili w boczną alejkę, minęli pachnącą sojowymi stekami kuchnię Joe's Dinner i wślizgnęli się tylnym wejściem na wąską, przeciwpożarową klatkę schodową. Wilson niemal instynktownie wysunął i odbezpieczył Sternmeyera, po czym schował go pod połą dresowej bluzy. Wyszli na ciemny korytarz na samej górze budynku. Cicho podeszli pod drzwi. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało tak samo jak kilkanaście minut temu kiedy zostawiali Czarnego w domu. Drzwi nie nosiły śladów włamania, ani brutalnego traktowania. Garcia wyostrzył audio nasłuchując jakichkolwiek dźwięków ze środka. Po chwili zorientował się, że albo w środku nie było nikogo, albo ktoś zachowywał się całkowicie bezszelestnie.
Wątek techniczny
W mieszkaniu jest cisza jak makiem zasiał. Chyba Suchy zniknął, bo na kinect'cie nie gra napewno! A może wielki rzeźnik czai się za drzwiami z wielką spluwą i czeka na dwóch punków! Albo Suchy ze swoimi ziomami! Co dalej? Drzwi z kopa i wpadacie do środka? A może dzwonicie po NYPD, albo Cybersquad?
: 15 sierpnia 2012, 10:42
autor: Araven
Po podejściu pod drzwi, obczajam czy nie ma jakiś sladów włamania itp. Potem chwile nasluchuje, jak jest cicho otwieram, ale wcześniej wyciągam broń.