: 19 marca 2013, 18:33
autor: Dobro
Dla MG i potencjalnych obserwatorów:
Spoiler!
- Ha, ha, ha! - Czarny roześmiał się szczerze, a potem z uśmiechem kontynuował - Musicie jeszcze poćwiczyć, skoro mnie nie poznaliście! To akurat była moja grupa, od której dowiedziałem się o zdradzie wśród Szeptów. Fałszywi napadli na nas po drodze: dwóch miało kuszę, reszta krótkie miecze. W sumie jest ich sześciu. Mieliśmy szczeście, że zdrajcy byli ścigani przez prawdziwe Szepty, inaczej mógłbym zginąć razem z moimi najlepszymi agentami. Tamci muszą być zmęczeni, nie spodziewają się ataku. Musimy ich dorwać, Garrakh - tu Czarny przybrał śmiertelnie poważny wyraz twarzy, jak i ton głosu. (używam aktorstwa). Mamy za dużo do stracenia, jak ich informacje wypłyną dalej. Przekaż wieści staremu, ja tymczasem skontaktuje się z Wszystkowidzącymi. Spotkajmy się tu za dwa kwadranse.
Jeżeli mnie nie zatrzymuje, idę poszukać Khoren
Jeżeli mnie nie zatrzymuje, idę poszukać Khoren