PBF - Russian harvest story

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 25 stycznia 2014, 12:59

Mistrzu, to najtrudniejsza sesja, w jaką grałem. Gratulacje :D
- Motłoch... wóz albo przewóz. Musimy zaryzykować, inaczej zamarzniemy na tym pustkowiu. Trzymaj pukawe w gotowości. - Borys podniósł telefon do ucha, ukrywając przy tym zabezpieczony przed strzałem pistolet z tyłu, wsadzając lufę do spodni i przykrywając mokrą marynarką. - Balbina! Na kiedy zorganizujesz nam akcje ratunkową i dlaczego tak długo?! Dowiedz się też, co to za akcja się tutaj dzieje, skąd tyle mundurowych?!

- Motłoch - dodał po chwili - udawaj ze mną, że mieliśmy wypadek i potrzebujemy pomocy. Jak będą chcieli nas skuć... strzelaj w ostatniej chwili.
Idę do ludzi, którzy idą w naszym kierunku. Co jakiś czas krzyczę do nich POMOCY, MIELIŚMY WYPADEK, ZARAZ ZAMARZNIEMY!
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 25 stycznia 2014, 21:02

Szefie, nic nie trzeba udawać - pokażmy im łeb Tani - zachichotał ochroniarz
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 25 stycznia 2014, 21:56

"Mam częściowo przywrócony wzrok. Reset i rerouting zajął jakiś czas. Alarm wyje że chłodzenie zasobnika bio uszkodzony. Inne uszkodzenia ... nie wpływają na sprawność. Reakcje spowolnione do ludzkiego poziomu."

Tania, gdy Motłoch dotknął jej jakby ocknęła się z transu i zaczęła mówić prawie jak człowiek w głębokim szoku. Ale gdy wyłazili z wody złapała swoją cacuśną Izraelską snajperkę.

"Szefie. Proszę się rozebrać to spowolni szok termiczny. Ubranie jak zamarznie na tobie, to przyśpieszy śmierć z wychłodzenia. "

Potem tylko popatrzyła na zbliżających się ludzi. Stojąc na mrozie i strząsając sopelki tworzące się na pobijanej "karoserii".
Sesja zajebista, Mistrzu. I jak na moje przygody w CP2020 super szczęśliwa. Dwie poprzednie były : Atakuję kolesia z nienacka by go uciszyć. Zacina mi się broń. Gość pakuje mi przypadkowo kulkę w makówę. Przypadkowo mi główka exploduje. Druga sesja, wielki zajebisty ninja-borg ... podobny do Tani ale czysto infiltracyjno-bojowy. Misja wykonana, GM rzuca na losowe zdarzenie czasowe ... przejechała mnie ciężarówka z jakimś bio-syfem.

Więc, Tania żyje po postrzale w łepek. Odzyskała wzrok w ocalałym oczku. Nie rozjechał nas walec. Denver headshotował Arniego. Zajebiste !
Ale przydałby się servis. :P

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 27 stycznia 2014, 09:39

27/ 11/ 2020, 05:04 czasu wschodnioazjatyckiego 6 km na południowy zachód od Smoleńska, Neorosja

Po raz setny chyba z rzędu Niedźwiedź rozłączył się nim Balbina zdołała coś powiedzieć. Doprowadzał ją tym do pasji.

POMOCY, MIELIŚMY WYPADEK, ZARAZ ZAMARZNIEMY!

Wygrywając marsza dzwoniącymi z zimna zębami Jelcynow ruszył w kierunku policjantów z uniesionymi rękoma. Światło dwóch latarek padło kolejno na twarze Borysa i Wasyla.
Motłoch szedł tuż za nim zaciskając za plecami gnata, gotów szybko załatwić sprawy po swojemu w razie konieczności.

Tania obserwowała okolicę, podążając wzrokiem za oddalającym się helikopterem wojsk ochrony pogranicza. Jelcynow przełknął ślinę, która wydawała się zamarzać w gardle. Spojrzał w kierunku terenówki, do której zaglądał jeden z medyków.

Sasza, dawaj tutaj, ktoś jeszcze jest w samochodzie! -kiwnął ręką na drugiego medyka, stojącego tuż przy policjantach.

Odgłos odbezpieczanego kałasznikowa poprzedził pytanie rzucone od strony latarek:

Kim jesteście? Co tu się stało? Odpowiadać!
Dwóch policjantów, dwóch medyków. Mała uwaga- Antyoślepiacz (kto ma) działa na zasadzie przesłony, stąd dwaj policjanci świecąc Motłochowi i Jelcynowowi po gałach oślepiają Was dość skutecznie. Nie są zbyt profesjonalni, jak oceniacie, stoją blisko siebie, z drogi schodzili nieostrożnie.
Medycy usiłują wydostać Swietłanę z pojazdu. Była pod wodą kilka minut. Raczej nie mogła tego przeżyć.

Oczekuję jasnych deklaracji, jak chcecie to rozegrać. Trup w wodzie, dymiący koksowniczek nieco dalej. Tania z dziurą na wylot w głowie- borgi tutaj, na wygwizdowie nie są codziennością, to z pewnością wymaga dobrych wyjaśnień (póki co założyłem, że Tania nie wychodzi). Nadto wasze spluwy.
Ostatnio zmieniony 03 lutego 2014, 10:27 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 03 lutego 2014, 12:07

Ja optuję za ofiarami napadu psychoborga. Nadal mogę być ochroniarzem - stąd broń. A targam/prowadzę ofiarę postrzału.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 03 lutego 2014, 20:01

- Jezusie przenajświętszy, dobrze, że was widzimy! - skamlał Borys, udając wielkie ubolewanie. - Jechaliśmy z Miszą - tu Niedźwiedź skinął głową na Motłocha - moim ochroniarzem do Smoleńska. Widzicie, jestem prezesem moskiewskiego stowarzyszenia cybernetyki! Wieźliśmy nowy prototyp akademicki cyborga medycznego i nagle zostaliśmy zaatakowani! - gestykulował coraz mocniej Borys, próbując skrócić dystans między milicjantami. - Pewnie koncerny farmaceutyczne musiały zlecić nasze zabójstwo! Panowie, to będzie wielka afera, dzięki której możecie awansować! Odwieźcie nas tylko bezpiecznie do Smoleńska, a ja i moi przyjaciele nigdy wam tego nie zapomnimy!
Używam umiejętności Perswazja i Postrzeganie emocji. Próbuje nakłonić milicjantów, by nas odwieźli do Smoleńska (nas, czyli mnie, Tanie i Motłocha. Swietłana pewnikiem nie żyje, zaopiekujemy się jej ciałem po całej akcji.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 05 lutego 2014, 08:47

27/ 11/ 2020, 05:40 czasu wschodnioazjatyckiego 2 km na południowy zachód od Smoleńska, Neorosja

Wysłużona skoda pamiętająca zeszłą dekadę mknęła z zatrważającą prędkością 60km/h po oblodzonej drodze wiodącej do Smoleńska.
Anajat i Latisław nie wyglądali na zbyt rozgarniętych, jednak Jelcynowowi nie dawał spokoju fakt, że tak łatwo dali się wkręcić. Ściskając się wraz z Motłochem i Tanią na tylnych siedzieniach pojazdu czujnie wpatrywał się w obu policjantów.
Latisław powiadomił przez radio centralę o eskortowanych pasażerach podając dane z fałszywych dokumentów jakie okazał Niedźwiedź. Głos w radiu oznajmił wkrótce, że specjalny patrol wyruszył, by zbadać miejsce i okoliczności zdarzenia podając zarazem adres pod jaki należy dostarczyć świadków.
Balbina, słodka Balbina... jak zwykle pomyślała o wszystkim..- mógłby pomyśleć beztrosko Jelcynow, gdyby nie to dręczące przeczucie, że coś tu kurwa jest nie tak. Latisław wyglądał na mocno przejętego, nie odłożył też kałasznikowa na specjalnie do tego celu przeznaczony uchwyt, mocno ściskając go w dłoni. Spojrzenia obu policjantów spotkały się kilkukrotnie.
Wyniki rzutów zachowam dla siebie, ponieważ skąd Wasze postaci miałyby wiedzieć, co teraz myślą gliniarze? Rzut na postrzeganie emocji u Jelcynowa pokazuje tyle, ile można wyczytać w tekście.
Upłynęło trochę czasu z uwagi na sprawdzanie papierów itp. W drodze jesteście ledwie kilka minut, lecz dopiero teraz, w pojeżdzie, w lepszym świetle Jelcynow mógł przyjrzeć się policjantom.

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 06 lutego 2014, 20:52

Tania udawała bardziej niesprawną niż w rzeczywistości. Zachowania policjantów zgadzały się z profilami zagrożeń. Wypisz wymaluj, podejrzane zachowania. Kiedy gliny patrzyły na zewnątrz Tania delikatnie dotknęła dłoni Jelcynowa. Poza linią wzroku gliniarni, tak by oparcie fotela zasłaniało ...
Samym gestem dłoni, co wyglądało makabrycznie ... z tymi nieludzko precyzyjnymi i niemal robocimi ruchami. Gest był prosty. Wskazała palcem glinę, potem wysunęła szpona jakby coś nim przebijała. Na ułamek sekundy.
Potem ocalałe oko borga zerknęło na Borysa. Oczekując na jego reakcję.
Moja paranoja zaczyna śpiewać. Te gliny coś dziwaczne są. Zabijta je i wiejmy ?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 07 lutego 2014, 09:44

27/ 11/ 2020, 05:42 czasu wschodnioazjatyckiego Krasninskaja szosa, Smoleńsk Neorosja

http://voytekpavlik.bandcamp.com/track/ground-zero- podkładzik

Czas.
Lata w branży nauczyły Jelcynowa, że decydującym elementem w wielu sytuacjach jest czas, stąd też już dawno postanowił zapewniać go sobie na tyle dużo, by mieć komfort podejmowania właściwych, przemyślanych decyzji.
Nie znosił sytuacji takich jak ta. Odwykł od nich. Nadto ucywilizował się. Sflaczał.

W samochodzie panował gorąc, może Anajat podkręcił ogrzewanie do przesady, a może zwyczajnie było zryte. Przemoczone ubrania Jelcynowa dawały jednak męczące sygnały nadwyrężonemu organizmowi Niedźwiedzia o konieczności skorzystania z kibla. Jednak fakt przeziębienia pęcherza na tym zadupiu był znikomy w stosunku do natłoku myśli bombardujących umysł bossa.

Mimo panującego w pojeździe gorąca Latislaw trząsł się jak brzydka striptizerka na pierwszym pokazie. W pewnym momencie sięgnął do skrytki wygrzebując z jej dna niewielką żółtą książeczkę, nerwowo wertując kartki. Anajat zmierzył go piorunującym spojrzeniem; zjechał na pobocze zatrzymując auto.

Krew pulsowała w skroniach Jelcynowa, jednakże wciąż siedział niczym sparaliżowany na tylnym siedzeniu analizując coś, co w obecnej sytuacji potęgowało narastającą paranoję.

Motłoch wydawał się podzielać niewypowiedziane obawy szefa, patrząc się wymownie na swego chlebodawcę, choć z drugiej strony może się tak jedynie Jelcynowowi wydawało, nadmiar stresu pieprzył w głowie.
Spoiler!
Pamiętasz kim jest Tania?
Ivan miał mieć całkowicie wykasowaną pamięć, jednakże bardzo ludzki (czy nieludzki) gest który przed chwilą wykonał bardzo przypomina styl człowieka, który Cię zdradził.
Przy okazji:
Książeczka, którą wertuje Latislaw, to policyjna książka kodów.
Spoiler!
Kim jest Tania? Tania to cyborg, w którego wmontowano mózg i układ nerwowy byłego najemnika Jelcynowa, który go chciał orżnąć na kasę. Wiesz o tym, bo Jelcynow się z tą sprawą nie krył. Zrobił to dla przykładu (wzmianka jest w pierwszym poście PBF'a).

Ivan miał mieć całkowicie wykasowaną pamięć, jednakże bardzo ludzki (czy nieludzki) gest który przed chwilą wykonał bardzo przypomina styl Ivana, który lubował się w cichym podrzynaniu gardeł. Trudno orzec, czy to jakieś uszkodzenie, bo nie znasz się na tak zaawansowanym sprzęcie, ale intuicja ochroniarza mówi ci, że od momentu wypadku coś w zachowaniu Tanii jest nie tak.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 07 lutego 2014, 17:53

Borys skinął głową Tani, wskazując oczami na kierowce. Odwrócił się do Motłocha i jemu wskazał Latislawa. Trzeba by szybko ich sprzątnąć i wypierdalać z tego kraju, pomyślał, samemu sięgając po schowany w garniturze pistolet.
Robimy demolkę, strzelamy do naszych "wybawców"
Spoiler!
Tania jest borgiem z wykasowaną pamięcią... zaraz, czy Ivan był tym zdrajcą, któremu wykasowano pamięć i wrzucono w ciało cyborga o nazwie Tania?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 07 lutego 2014, 19:22

Jak silny - w porównaniu do tych milicjantów - jest Motłoch? Jeśli może to zrobić gołymi rę kami, to tak zrobi, jeśli nie, to strzelba przez fotel powinna zdziałać cuda.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 08 lutego 2014, 15:36

Tania zdecydowanie nie lubiła tego gorąca. Więc zdecydowała wbić szpony w kręgosłup uzbrojonego gliny. Obu łapek dla pewności.
Denver, sądzę że jak go za gardziołko złapiesz taki profesjonalny bandzior zadusi zwykłego policaja. Jakby co, o ile mi nie wysiadły motorki w łapach jeden z nich powinien dostać ostry paraliż.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 09 lutego 2014, 07:38

27/ 11/ 2020, 05:43 czasu wschodnioazjatyckiego Krasninskaja szosa, Smoleńsk Neorosja

An..! -krótki krzyk gwałtownie urwał się, zanim na dobre uwolnił się z gardła. Ręka Latislawa zacisnęła się na lufie karabinu, zaciśnięte w gwałtownym skurczu zęby przecięły dolną wargę, ciało wzdrygnęło się w okrutnym bólu.
Kątem oka Jelcynow spoglądał na Tanię. Dałby głowę, że w obojętnym wyrazie twarzy borga dostrzegł nutę głębokiej, chorej ludzkiej satysfakcji płynącej z zadawanego bliźniemu cierpienia.
Latislaw opluł się krwią, krztusząc się zarazem, trwało to ledwie kilka sekund, po czym wzrok jego beznamiętnie utonął gdzieś w dalekiej, nieokreślonej przestrzeni.

Słodki Jezu... proszę.. -drżący głos Anajata, który właśnie zaczynał pojmować sytuację zbiegł się z błagalnym spojrzeniem poprzez lusterko napotykając zimne oczy Motłocha.
Spoiler!
Tak. Dokładnie tak. tania to Ivan w ciele cyborga z wykasowaną pamięcią.
Motłoch w kwestii siły jest uznawany za nadczłowieka. Ma BC 12 (Pudzian miałby 10), lWartość 12 został osiągnięta poprzez przeszczepy mięśni, wzmocnienie stawów i kości, z wyglądu zewnętrznego jest postury boksera wagi super ciężkiej. Mundurowi to nie ułomki, ale są znacznie słabsi fizycznie. Matuszka Rosja raczej nie wspomaga swoich krawężników z pipidówka cybertechnologiami.

Czekam na deklarację działań Motłocha. Przypominam, że jesteście już w terenie zabudowanym, choć nie ma tu żadnego ruchu. Jest wczesny mroźny, listopadowy poranek. Cisza jak makiem zasiał. Pipidówek śpi.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 09 lutego 2014, 10:03

napiszę wieczorem na spokojnie - teraz jestem na wyjeździe
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 09 lutego 2014, 12:57

Witaj cyberpsychozo ! :/cyk

ODPOWIEDZ