PBF - Klepsydra Wieczności

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 27 marca 2014, 00:57


Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 27 marca 2014, 08:08

Berghar podszedł zaciekawiony do handlarza. ze znawstwem pomacał i obwąchał woreczki by zidentyfikować zioła. Wybór był spory, ale kupiec ciekaw był cen. chociaż i tak udzielonych informacji nie sposób było wycenić.
Ile za woreczek? - spytał bezpośrednio, oceniając liczbę porcji, którą można przyrządzić z jednego woreczka.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 marca 2014, 21:31

28 sgun-ran 9455 KI, gościniec pod Halladorem

El Sorro Hartam okazał się zielarzem z zamiłowania, co też natychmiast swym przygodnym klientom oznajmił, wykładając jednocześnie na krawędź wozu kolejne malutkie mieszki wypełnione organicznym proszkiem. Zerkając co chwila za siebie na czekających z wyraźnym zniecierpliwieniem reptillionów, najmici jęli przeglądać ofertę wędrownego kupca.

- Tu mam starty na pyłek roscor-sor, który rozsypany po krwawiącej ranie sprawia, że posoka wnet przestaje ciec. Tutaj zaś mcan-sor, który wymieszany z wodą i wypity przydaje krzepy mięśniom i twardości ścięgnom, chociaż jeno na pewien czas. I jeszcze ziele Niana, bardzo pomocne dla tych... no wiecie, tych wzdętych... znaczy się w prostych słowach, ku wywołaniu sraczki służące, a wiele tańsze jak ów specyfik, co na dworze w Halladorze wśród dam taką cieszy się estymą, owa zamorska aktivia.
Porcja roscor-sor za 5 złt, mcan-sor za 8, ziele Niana za 2 złt. Bierzecie coś?

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 27 marca 2014, 22:02

- Ten proszek zatrzymujący krwawienie ciekawi mnie najbardziej. Poproszę mieszek i nadwyrężajmy już cierpliwości naszego pracodawcy...
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 28 marca 2014, 10:22

Przy zakupie kilku mieszków (dla więcej niż jednego BG) chciałbym skorzystać z targowania. Też bym chciał mieszek roscor-sor
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 marca 2014, 17:51

28 sgun-ran 9455 KI, gościniec pod Halladorem

Podrzucając w dłoniach dwa nadzwyczaj leciutkie woreczki roscor-soru, el Dino Berghar cmoknął znacząco i spojrzał na Hartama w wymowny sposób.

- Jako, że dwa to nie jeden, w co chyba nikt nie wątpi, za zakup większej ilości należy się chyba jakowyś upuścik - oznajmił półolbrzym uśmiechając się jednocześnie uprzejmie.

- Za tak przedni proszek? - żachnął się nieco teatralnie el Sorro Hartam - Mam za bezcen oddać? Znalezienie zioła straszniście jest uciążliwe, jeszcze więcej trza się namęczyć przy ucieraniu. Pięć złociszy to nieledwie obraza, przyjacielu!

- Dam cztery od mieszka i dorzucę modlitwę w twej intencji do Oriaka - oznajmił Berghar nie ustępując ani na krok i wpadając w charakterystyczne dla siebie kupieckie uniesienie.

- Dacie pięć, a ja pomodlę się w waszej intencji, do kogo tam jeno zechcenie - potrząsnął głową wędrowny handlarz, wyciągając przed siebie dłoń w geście przejawiającym chęć odebrania półolbrzymowi woreczków.

- Niechaj ci będzie - prychnął Berghar sięgając po swój trzosik - Tedy pięć od woreczka.
Denver powołał się na zdolność Podstawy targu, więc pora troszkę poturlać kostki. Wartość jego targowania wynosi 56, Hartama 62. Rzucam 2k100, z wynikami 15 i 42. Targ nie został dobity, więc ponawiam test (wg zasad stosując modyfikator -10 do wyniku). 2k100, wyniki 50 i 10. Hartam wymusił na kupujących zachowanie swej ceny, ale zawsze warto próbować!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 marca 2014, 19:59

28 sgun-ran 9455 KI, gościniec pod Halladorem

Pozostawiwszy uszkodzony kupiecki wóz daleko w tyle, trzej otoczeni najemnikami reptillioni zapuścili się pomiędzy gęste lasy porastające Cisowe Wzgórza. Kiedy niewielka kawalkada jeźdźców minęła rozstaje łączące gościniec do Algilu z traktem wiodącym ku sadybie zwanej Libalem, las zaczął przechodzić w prawdziwą gęstwę. Wysokie drzewa tworzyły zieloną kopułą ponad głowami konnych, splatając wzajemnie gałęzie tworzące zadaszenie, przez które słoneczne promienie przenikały na podobieństwo jaskrawych włóczni utkanych wprost ze światła.

Ruch inteligentnych istot na gościńcu ustał całkowicie, zastąpiony ustawicznym widokiem drobnych zwierząt, ptactwa oraz owadów, zwłaszcza latających wszędzie pszczół i lśniących metaliczną zielenią chrząszczy.

Tan Takan i jego przyboczni wciąż zachowywali dostojne milczenie, siedząc w siodłach niczym żywe posągi i wpatrując się w gościniec zielono-żółtymi ślepiami przesłanianymi co chwila przeźroczystymi błonkami. Jadący opodal najmici przestali w końcu wieść własną konwersację, wyczerpawszy tematy i zastępując rozmowę koncertem w wykonaniu Luttera, pełnym niefrasobliwych i sprośnych piosenek wygrywanych na lutni.

Trzymający się najbardziej w tyle el Ragax sprawiał wrażenie głęboko zasłuchanego, ale jego oczy poruszały się cały czas we wszystkich kierunkach, zdradzając zachowywaną czujność.
Podróż wciąż trwa...

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 29 marca 2014, 10:16

Zdradź mi MG obok kogo z najmitów jadę
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 29 marca 2014, 17:00

Gnom jechał rozmyślając nad modernizacja konstrukcji wozu przerywając swoje myśli jedyne po to aby zmienić niewygodną pozycję. Żałował, że nie może sięgnąć po swoje pergaminy i węgielek, bo kilka z jego pomysłów mogłoby zrewolucjonizować transport lądowy. Cóż jednak począć.
Od czasu do czasu zerkał na pracodawcę, szukając w jego fizjonomii jakichkolwiek oznak chęci nawiązania dialogu, albo wyrażenia swoich życzeń. Nic jednak takiego nie znalazł.
Z przyzwyczajenia, całkiem odruchowo, gdy tylko kończyła się jakaś przyśpiewka barda, klaskał w dłonie, tak jednak żeby nie spłoszyć konia oraz prosił o jeszcze jeden pokaz znakomitego kunsztu śpiewackiego.
W myślach jednak błagał jedynie o chwilę ciszy i spokoju.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 marca 2014, 22:19

28 sgun-ran 9455 KI, gościniec pod Halladorem

Sprawiający wrażenie znudzonego Ragax popędził konia piętami, zrównał się z Bergharem przechylając w stronę ziomka głowę i rozmawiając z nim przez chwilę w rodzimej mowie, pełnej gardłowych dźwięków przechodzących chwilami w pomruki.

Reptillioni jechali przodem, z Takanem pośrodku i parą gwardzistów po każdej z jego stron. Chociaż wszyscy siedzieli w siodłach wyprostowani niczym świece, w ewidentnie niewygodnej postaci, żaden nawet się nie skrzywił dowodząc doskonałości w panowaniu nad swoimi emocjami.

Dino przeciągnął się w siodle ziewając mimowolnie, pokiwał głową do Ragaxa, po czym zaczął się drapać w kroczu tak bezceremonialnie, że Gorbaka wręcz przeszył na ów widok dreszcz.

- Jeszcze chwila i się zleję w nogawicę - oznajmił półolbrzym zerkając znacząco na przylegającą do szlaku gęstwę.
Berghar jedzie obok Ragaxa, Grobaka i Luttera, wszyscy trzymacie się razem.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 31 marca 2014, 22:34

Przytulając konia prawie pod samą gęstwę, Dino podał wodze swego wierzchowca Ragaksowi, przerzucił jedną nogę przez konia i chwytając mocno młot, zeskoczył w krzaki. Zdziwieni gnom i bard, przez chwilę spoglądali w miejsce zniknięcia Kupca, ale Ragax z kamienną miną prowadził w tym samym marszowym tempie dwa konie.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 kwietnia 2014, 13:32

28 sgun-ran 9455 KI, gościniec pod Halladorem

Dino wpadł w chaszcze ze zwinnością, która mogła dziwić u tak rosłego i pozornie niezgrabnego osobnika. Ściskając w prawicy trzonek ciężkiego młota półolbrzym zaszył się w wyjątkowo gęstej kępie leszczyny, kucając na kobiercu grubego mchu i starając się nie czynić najmniejszego hałasu.

Grupka konnych składających się na świtę tana Takana odjechała dość daleko, by kupiec przestał już łowić słuchem dźwięk uderzających okazjonalnie w kamienie końskich kopyt, miast tego do jego uszu płynął jedynie szelest liści i ptasie trele.

Dino trwał cierpliwie w bezruchu, pokładając ufność w spostrzeżeniu Ragaxa i starając się jednocześnie bacznie obserwować jak największy odcinek widzianej z wysokości leszczynowej kępy drogi. Przez dłuższą chwilę gotów był uznać, że gościniec wyludnił się całkowicie, wtem jednak na jego grubo ciosane kwadratowe oblicze wychynął leciutki uśmieszek satysfakcji.

W głębi leśnego szlaku pojawił się samotny konny, jadący w tempie dopasowanym do szybkości podróży świty Takana. Spoglądając na niego spomiędzy gęstwy Berghar ujrzał szczupłego człowieka w podróżnym odzieniu, jadącego na srokaczu o zaplecionej w warkoczyki grzywie. Obcy miał miecz przy boku i łuk na plecach, a jego obracająca się ustawicznie na boki głowa sugerowała daleko posuniętą ostrożność.

Co nie zmieniało faktu, że ukrytego w leszczynie półolbrzyma nieznajomy nie dostrzegł, ku ogromnemu ukontentowaniu samego Berghara.
Wypatrzony przez Ragaxa "ogon" zbliża się do kryjówki Berghara. Jakieś specyficzne deklaracje?

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 01 kwietnia 2014, 15:55

Berghar zamierza wyczekać - bazując na mieszanych zdolnościach krycia i nasłuchiwania - aż ogon sę z nim zrówna, a nawet minie o kilka kroków. Wtedy, również bazując na powyższym, oraz swojej masie i zdolności walki wręcz, ma zamiar wskoczyć na jeźdźca, zrzucając go z konia i ogłuszając (czy tłukąc do nieprzytomności) wziąc jeńca. Młotek w krzakach na czas akcji zostawię. Nie wierzę bowiem w to, że koń jest super wyszkolonym rumakiem i ostrzeże jeźdźca, albo będzie walczył (kopał czy gryzł)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 01 kwietnia 2014, 19:54

- A słyszeliście historie o tym, jak daleko za górami, za lasami żył pewien człowiek imieniem Mathus? - zagaił Lutter, który z powodu zbyt długiej ciszy (około 5 minut) postanowił rozluźnić sztywną atmosferę podróży. Milczenie towarzyszy podróży Kevfalcon wziął za dobrą monetę, bo zaraz kontynuował swoją opowieść.

- No więc daleko, daleko za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, za siedmioma wielkimi jeziorami żył sobie pewien człowiek o imieniu Mathus. Pewnego dnia wyszedł przed swój leśny domek, przeciągnął się i krzyknął na całe gardło "KURRRWAAAA! DLACZEGO JA MAM WSZĘDZIE TAK DALEKO?!" - bard zademonstrował ów krzyk, zwracając na siebie uwagę wszystkich, po czym sam się roześmiał i umilkł pod znaczącym spojrzeniem reszty kompanii.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 01 kwietnia 2014, 20:02

Gnom ryknął dość przekonującym śmiechem, a po chwili wytarł uronioną łezkę.
- Wyborne, wyśmienite, nigdy bym nie pomyślał.... Cudne i na wskroś prawdziwe. Wspaniała choć krótka opowieść. Brawo bardzie ubawiłeś mnie do łez. Aż mnie kusi, żeby przetłumaczyć naszemu pracodawcy, ale lepiej nie będę zaprzątał mu uwagi krotochwilami, wszak widać, że rozmyśla nad rzeczami wielkimi.

ODPOWIEDZ