Wiadomość przesłana trudność 5, połączyłeś się telepatycznie z kapłanem, w rezydencji wywiadu Katana w Waluzji.
Profesor zostanie aresztowany i przesłuchany odpowiednio.
Płynąc rzeczną barką dotarliście w okolice Gerebrin, leży ona przy Czerwonym Bagnie, dopiero dalej są Martwe Bagna. Zauważył was patrol ludzi barona Redspara i on sam.
Baron Gerald Redspan ma posturę wojownika, panowie wasza sława dotarła do mnie, flisacy jacy przybyli wczoraj opowiedzieli mi o waszym bohaterstwie w obronie Meduzy, ja miałbym prośbę do was o sprawdzenie co się dzieje w Gerebrin, wiosce o dzień drogi stąd. Chłopak z wioski Jared Dane ukradł mój miecz, wiszący nad kominkiem, chory byłem nieco wtedy, a służba zajęta. Nie chcę by zginął, chłopak chciał bronić swoich przed trollami bagiennymi. Ja mam za mało ludzi, jestem już stary. Ta kraina nie ma księcia, panuje tu prawo silniejszego, Orkowie atakują wiele moich ziem i osad, nie mogę bronić wszystkich.
Czy jako sławni bohaterowie zechcecie odzyskać mój miecz i pomóc mieszkańcom małej wioski?
Dodatkowe informacje jakie można uzyskać:
Osada Gerebrin leży przy jednym z głębszych kanałów, w którym mieszkańcy łowią srebrzany i węgorze.
Tydzień temu na osadę najechała grupa bagiennych trolli, wielkich, humanoidalnych ryboludzi z ogromnym apetytem na ludzkie mięso. Mieszkańcy połączyli siły i odparli atak bestii, jednak trolli wciąż przybywało, a straty wśród rybaków rosły.
Jared powozi należącym do całej osady wozem, którym dostarcza wędzone ryby mieszkającemu na równinach władcy okolicy, baronowi Geraldowi Redsparowi. Był on w swoim czasie poważanym bohaterem, jednak dawno odwiesił na kołek swój magiczny miecz, Smoczy Kieł.
Ponieważ baron Gerald jest już stary i nie ma synów , którym mógł go przekazać, trzyma oręż nad kominkiem.
Młody rybak wiedział, że nie potrafi walczyć z trollami, które zaatakowały Gerebrin. Pomyślał jednak, że gdyby miał magiczny oręż, taki jak Smoczy Kieł, mógłby pokonać potwory, ocalić wioskę i stać się prawdziwym bohaterem. Oczywiście po walce zamierzał zwrócić broń, z nadzieją, że baron niczego nie zauważy.
Jared "pożyczył"; zatem bezcenne ostrze i ruszył na bagna. Z początku szło mu całkiem dobrze, zdołał nawet samodzielnie uśmiercić jednego trolla. Zdumionym sąsiadom powiedział, że Redspar użyczył mu magicznego miecza w celu ocalenia wioski. Dzień drogi od rzeki do osady jest.
To jak będzie Panowie pomożecie nam, pyta ponownie baron Redspar? Jakieś pytania?
Co robicie?