PBF - Orzeł i tur
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Dom edyla Corbulo, Colonia Ulpia Traiana, 124 AD
Wciąż nie chowając swej broni, barbarzyńcy wpadli pośród szczęku metalu do wnętrza willi przemierzając wyłożone marmurem korytarze i roztrącając przestraszonych mieszkańców.
Przeraźliwe krzyki dobiegały zza otwartych szeroko drzwi pomieszczenia, które nawet w słabym świetle lamp wydawało się pysznić bogactwem drogich tkanin, delikatnych mebli i ozdób.
- Sypialnia edyla! - załkała jedna z niewolnic, przykładając do ust rąbek swej skąpej szaty - Zamordowali edyla!
Onomatopejusz wciągnął w płuca haust powietrza, zaskoczony obrotem spraw. Morderstwo na osobie tak znacznego rzymskiego urzędnika miało się bez wątpienia odbić wielkim echem w całej prowincji.
Gospodarz wychynął zza rogu korytarza opodal ogromnego Libijczyka, zawinięty w płachtę białej tkaniny. Jego zatrwożona małżonka stanęła za plecami edyla zupełnie nie dbając o swe obnażone piersi, przykuwające wzrok Dagoberta nawet w tak niezwykłej chwili.
Odrywając oczy od stwardniałych pod wpływem chłodnego powietrza sutków Rzymianki, jasnowłosy Bataw wpadł do sypialni gospodarza. Jeśli wbrew podejrzeniom świty Fabius Corbulo żył, kto postradał tek nocy życie?
- Na cycki Frei! - nie wytrzymał nawykły na co dzień do krwawych obrazów barbarzyńca, ściskając w dłoni rękojeść miecza i wpatrując się szeroko otwartymi oczami w wyciągnięte na wielkim łożu ciało.
Wciąż nie chowając swej broni, barbarzyńcy wpadli pośród szczęku metalu do wnętrza willi przemierzając wyłożone marmurem korytarze i roztrącając przestraszonych mieszkańców.
Przeraźliwe krzyki dobiegały zza otwartych szeroko drzwi pomieszczenia, które nawet w słabym świetle lamp wydawało się pysznić bogactwem drogich tkanin, delikatnych mebli i ozdób.
- Sypialnia edyla! - załkała jedna z niewolnic, przykładając do ust rąbek swej skąpej szaty - Zamordowali edyla!
Onomatopejusz wciągnął w płuca haust powietrza, zaskoczony obrotem spraw. Morderstwo na osobie tak znacznego rzymskiego urzędnika miało się bez wątpienia odbić wielkim echem w całej prowincji.
Gospodarz wychynął zza rogu korytarza opodal ogromnego Libijczyka, zawinięty w płachtę białej tkaniny. Jego zatrwożona małżonka stanęła za plecami edyla zupełnie nie dbając o swe obnażone piersi, przykuwające wzrok Dagoberta nawet w tak niezwykłej chwili.
Odrywając oczy od stwardniałych pod wpływem chłodnego powietrza sutków Rzymianki, jasnowłosy Bataw wpadł do sypialni gospodarza. Jeśli wbrew podejrzeniom świty Fabius Corbulo żył, kto postradał tek nocy życie?
- Na cycki Frei! - nie wytrzymał nawykły na co dzień do krwawych obrazów barbarzyńca, ściskając w dłoni rękojeść miecza i wpatrując się szeroko otwartymi oczami w wyciągnięte na wielkim łożu ciało.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Onomatopejusz stanął niczym olbrzymi ochroniarz przy edylu, rozglądając się czujnie wokół i gotów zasłonić go własnym ciałem przed potencjalnym zagrożeniem. Wszystko wskazywało, że morderca pomylił się i życie postradał przypadkowo ktoś inny niż zamyślona ofiara:
- Dominus... Proszę o danie mi głosu... - poprosił śpiewnym głosem libijczyk, a gdy Corbullo przytaknął, Onomatopejusz ściszonym głosem wyznał: - Zdaje się, że Jupiter ciemności zesłał i morderca nie dojrzał komu życie odbiera, ale wciąż jeszcze może tu być. Nie zdziwiłbym się gdyby i inni znamienici obywatele Impera Romana postradali dziś w nocy życie...
Wątek techniczny
Kogo ubito? Jak znam życie naszego dotychczasowego pracodawcę
Gladiator nie będzie zdradzał szczegółów nocnego spotkania przy wszystkich. Kto wie ilu z niewolników edyla może być potencjalnymi spiskowcami...
- Dominus... Proszę o danie mi głosu... - poprosił śpiewnym głosem libijczyk, a gdy Corbullo przytaknął, Onomatopejusz ściszonym głosem wyznał: - Zdaje się, że Jupiter ciemności zesłał i morderca nie dojrzał komu życie odbiera, ale wciąż jeszcze może tu być. Nie zdziwiłbym się gdyby i inni znamienici obywatele Impera Romana postradali dziś w nocy życie...
Wątek techniczny
Kogo ubito? Jak znam życie naszego dotychczasowego pracodawcę
Gladiator nie będzie zdradzał szczegółów nocnego spotkania przy wszystkich. Kto wie ilu z niewolników edyla może być potencjalnymi spiskowcami...
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Dom edyla Corbulo, Colonia Ulpia Traiana, 124 AD
Lucius Corbulo nie odszedł spokojną śmiercią. Ktokolwiek dopadł go w przestronnym łożu, nie okazał cienia miłosierdzia ani dla młodego Rzymianina ani dla towarzyszącej mu pięknej młodej kobiety, najpewniej jednej z niewolnych domowniczek. Krew przesiąknęła prześcieradła, kapiąc po krawędziach łoża na podgrzewaną posadzkę.
Edyl wkroczył do sypialni w ślad za barbarzyńcami, w podanym mu przez służbę gladiusem w prawicy. Jego twarz sposępniała w jednej chwili, wykrzywiła się w pełnym wzburzenia grymasie. W tym samym momencie do środka wpadli zbrojni urzędnika, w nałożonych naprędce niekompletnych skórzniach i z mieczami w rękach.
- Terricus zniknął, panie! - zakrzyknął jeden z nich unosząc nad głowę olejną lampę z brązu - Krew w jego komnacie!
- Przetrząsnąć całe domostwo! Podnieść larum! - rozkazał Fabius Corbulo spoglądając na ciało zadźganego bratanka i jego kochanki - Chcę głowy tego, kto to uczynił!
Lucius Corbulo nie odszedł spokojną śmiercią. Ktokolwiek dopadł go w przestronnym łożu, nie okazał cienia miłosierdzia ani dla młodego Rzymianina ani dla towarzyszącej mu pięknej młodej kobiety, najpewniej jednej z niewolnych domowniczek. Krew przesiąknęła prześcieradła, kapiąc po krawędziach łoża na podgrzewaną posadzkę.
Edyl wkroczył do sypialni w ślad za barbarzyńcami, w podanym mu przez służbę gladiusem w prawicy. Jego twarz sposępniała w jednej chwili, wykrzywiła się w pełnym wzburzenia grymasie. W tym samym momencie do środka wpadli zbrojni urzędnika, w nałożonych naprędce niekompletnych skórzniach i z mieczami w rękach.
- Terricus zniknął, panie! - zakrzyknął jeden z nich unosząc nad głowę olejną lampę z brązu - Krew w jego komnacie!
- Przetrząsnąć całe domostwo! Podnieść larum! - rozkazał Fabius Corbulo spoglądając na ciało zadźganego bratanka i jego kochanki - Chcę głowy tego, kto to uczynił!
Faktycznie, ofiarą okazał się Lucius Corbulo!
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Na bogów... - libijczyk stał ukazując spiłowane zęby w wyrazie zdziwienia i zarazem przerażenia. Ich pracodawca był martwy, co najprawdopodobniej mogło przynieść najróżniejsze konotacje. Jeśli zginął bo wygrana Karla uraziła edyla, to najmici będą kozłami ofiarnymi, a jeśli na tej prowincji szykuje się germańska rebelia, to w przypadku Onomatopejusza przyszłość wyglądała raczej kiepsko. O ile kompani mogli uchodzić za miejscowych, to libijczyk, obywatel imperium był na straconej pozycji. Wszystko miało okazać się bardzo szybko...
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Pewnikiem Terricus za śmierć brata się na młodym paniczu Luciuszu pomścił, pies.
Pozwól nam go znaleźć edylu, nie puścimy płazem śmierci panicza Luciusza. To sprawa honoru.
Pozwól nam go znaleźć edylu, nie puścimy płazem śmierci panicza Luciusza. To sprawa honoru.
Ostatnio zmieniony 18 października 2014, 10:06 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Lupus chodził wraz z kompanami. Był cichy i starał się nie rzucać w oczy. Jednak jego oczy strzelały po całym otoczeniu. Oceniały reakcje służy i znaczniejszych osób. Kto zdradzał objawy nagłego wyrwania ze snu a kto nie. Szukał śladów i znaków włamania. Mimochodem dotknął nogi trupa sprawdzając czy ciało jest jeszcze ciepłe ii czy nie stężało. Krew nie skrzepła więc morderca mógł być jeszcze w domu. Wszystko to robiła nic nie mówiąc.
Zwłoki leżały w sypialni edyla. Ciekawe dlaczego edyl postanowił dzisiejszej nocy spać w innym pomieszczeniu. Czy to oznaczało, że to on był celem mordercy? Kimże był morderca, że zabił nie ta osobę co trzeba. Czyżby był w mieście obcy i nie wiedział jak wygląda edyl. Czy zabił Luciusa przez pomyłkę? Czy może został przez niego spostrzeżony? Lecz przecież nie widać śladów walki...
I jeszcze zniknięcie Terikusa. Jaką rolę on odegrał w tych wydarzeniach? Czyja krew znajduje się w jego pokoju? Ile jej jest? Czy rzymski młodzian chędożył jego kobietę? Czy obwiniał go za śmierć brata. Czy chciał zabić edyla, ale po ciemku pomylił ofiarę. Trzeba go złapać i porządnie wypytać.
German złapał za rękę jednego ze służących.
- Czy obstawiono wyjścia, jak nakazałem? Gdzie jest dormitorium Tericusa?
Zwłoki leżały w sypialni edyla. Ciekawe dlaczego edyl postanowił dzisiejszej nocy spać w innym pomieszczeniu. Czy to oznaczało, że to on był celem mordercy? Kimże był morderca, że zabił nie ta osobę co trzeba. Czyżby był w mieście obcy i nie wiedział jak wygląda edyl. Czy zabił Luciusa przez pomyłkę? Czy może został przez niego spostrzeżony? Lecz przecież nie widać śladów walki...
I jeszcze zniknięcie Terikusa. Jaką rolę on odegrał w tych wydarzeniach? Czyja krew znajduje się w jego pokoju? Ile jej jest? Czy rzymski młodzian chędożył jego kobietę? Czy obwiniał go za śmierć brata. Czy chciał zabić edyla, ale po ciemku pomylił ofiarę. Trzeba go złapać i porządnie wypytać.
German złapał za rękę jednego ze służących.
- Czy obstawiono wyjścia, jak nakazałem? Gdzie jest dormitorium Tericusa?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Dom edyla Corbulo, Colonia Ulpia Traiana, 124 AD
Lupus obejrzał naznaczone licznymi śladami po pchnięciach ciała ofiar, upewnił się, że zarówno młody Rzymianin jak i jego towarzyszka nie żyli. Oboje zamordowano z użyciem sztyletu o długim ostrzu, wbijanym w ciała z ogromną siłą i zawziętością.
Sypialnia była skąpo oświetlona, większość olejnych lampek już dawno dogasła. Barbarzyński tropiciel uznał, że tajemniczy zabójca mógł nie rozpoznać w leżącym na łożu mężczyźnie Luciusa, biorąc go przez omyłkę za rzymskiego urzędnika.
- Panie, zechciej rzec, dlaczego ten młodzian spał dzisiaj w twej sypialni? - Lupus obejrzał się w kierunku wzburzonego edyla, potrząsającego gniewnie ściskanym w ręce gladiusem.
- Oddałem mu łoże i najpiękniejszą niewolnicę w nagrodę za zwycięstwo w pojedynku! - sarknął gospodarz, podchodząc bliżej ciał - Gdyby nie to, sam teraz leżałbym bez ducha!
- Zginęli we śnie, najpewniej nieświadomi tego, co się dzieje - Lupus odwrócił się w stronę towarzyszy, napotykając czujne spojrzenia Dagoberta i Samona - Mus nam poszukać Terricusa, to najpewniej on jest zabójcą! Karl? A gdzie jest Karl?
Bataw i Frank spojrzeli na siebie, wzruszając niemal jednocześnie ramionami. Jasnowłosy topornik przepadł bez śladu, zniknął pośród tumultu i zgiełku wypełniającego wnętrze willi.
Lupus obejrzał naznaczone licznymi śladami po pchnięciach ciała ofiar, upewnił się, że zarówno młody Rzymianin jak i jego towarzyszka nie żyli. Oboje zamordowano z użyciem sztyletu o długim ostrzu, wbijanym w ciała z ogromną siłą i zawziętością.
Sypialnia była skąpo oświetlona, większość olejnych lampek już dawno dogasła. Barbarzyński tropiciel uznał, że tajemniczy zabójca mógł nie rozpoznać w leżącym na łożu mężczyźnie Luciusa, biorąc go przez omyłkę za rzymskiego urzędnika.
- Panie, zechciej rzec, dlaczego ten młodzian spał dzisiaj w twej sypialni? - Lupus obejrzał się w kierunku wzburzonego edyla, potrząsającego gniewnie ściskanym w ręce gladiusem.
- Oddałem mu łoże i najpiękniejszą niewolnicę w nagrodę za zwycięstwo w pojedynku! - sarknął gospodarz, podchodząc bliżej ciał - Gdyby nie to, sam teraz leżałbym bez ducha!
- Zginęli we śnie, najpewniej nieświadomi tego, co się dzieje - Lupus odwrócił się w stronę towarzyszy, napotykając czujne spojrzenia Dagoberta i Samona - Mus nam poszukać Terricusa, to najpewniej on jest zabójcą! Karl? A gdzie jest Karl?
Bataw i Frank spojrzeli na siebie, wzruszając niemal jednocześnie ramionami. Jasnowłosy topornik przepadł bez śladu, zniknął pośród tumultu i zgiełku wypełniającego wnętrze willi.
Wstępne oględziny miejsca zbrodni sugerują nagłą śmierć w śnie. Obie ofiary zostały wielokrotnie ugodzone sztyletem. Wygląda na to, że ktoś pomylił przybyłego z Italii gościa z gospodarzem, ale istnieje też inny wątek, mianowicie akt zemsty Terricusa. Może zabił Luciusa w odwecie za śmierć brata? I gdzie zniknął Karl?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Dom edyla Corbulo, Colonia Ulpia Traiana, 124 AD
- Szukajcie zabójcy! Wszyscy szukajcie! - Fabius Corbulo przybrał bardziej opanowany wyraz twarzy, ale jego głos jeszcze przybrał na mocy, docierając do każdego bez mała zakątka willi - Chcę jego głowy!
Uzbrojeni przyboczni w mgnieniu oka opuścili sypialną komnatę, pośród głośnych okrzyków roztrącając służbę i rozbiegając się po całym domostwie. Wstrząśnięta żona edyla usiadła na krawędzi łoża dotykając bezwolnie umazanej krwią ręki młodego Rzymianina. Jej wielkie oczy skrzyżowały się na ułamek chwili ze spojrzeniem gospodarza, wówczas zaś zagościł w nich przelotny wyraz wyrzutu.
Rzymski urzędnik wypadł z komnaty bez słowa, niepomny dyskretnego zainteresowania ze strony obserwującego go skrycie Lupusa.
- Szukajcie zabójcy! Wszyscy szukajcie! - Fabius Corbulo przybrał bardziej opanowany wyraz twarzy, ale jego głos jeszcze przybrał na mocy, docierając do każdego bez mała zakątka willi - Chcę jego głowy!
Uzbrojeni przyboczni w mgnieniu oka opuścili sypialną komnatę, pośród głośnych okrzyków roztrącając służbę i rozbiegając się po całym domostwie. Wstrząśnięta żona edyla usiadła na krawędzi łoża dotykając bezwolnie umazanej krwią ręki młodego Rzymianina. Jej wielkie oczy skrzyżowały się na ułamek chwili ze spojrzeniem gospodarza, wówczas zaś zagościł w nich przelotny wyraz wyrzutu.
Rzymski urzędnik wypadł z komnaty bez słowa, niepomny dyskretnego zainteresowania ze strony obserwującego go skrycie Lupusa.
Dobra, zaplanujcie teraz swoje dochodzenie, moi drodzy barbarzyńcy 
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Dom edyla Corbulo, Colonia Ulpia Traiana, 124 AD
Lupus zmrużył nieco oczy i podszedł do żony edyla.
- Straszna tragedia Pani. Szczere wyrazy współczucia. Wiernie służyliśmy za żucia naszego pracodawcy nimi zginął. Był dla nas dobry i sprawiedliwy .... Jesteśmy barbarzyńcami i mamy zwyczaj, który każe nam dopaść zabójcę pracodawcy, wodza lub dowódcy. Nie spoczniemy póki tego nie dokonamy. Znajdziemy odpowiedzialnego za jego śmierć, kimkolwiek by nie był i wywrzemy straszną zemstę - Wilk obserwowała każde drgniecie ramion kobiety, każdy grymas, każde spojrzenie i wielkość źrenic. Chciał się upewnić w swoich domysłach - edyl z pewnością wesprze nasze starania z całą swoją siłą i powagą...
Lupus zmrużył nieco oczy i podszedł do żony edyla.
- Straszna tragedia Pani. Szczere wyrazy współczucia. Wiernie służyliśmy za żucia naszego pracodawcy nimi zginął. Był dla nas dobry i sprawiedliwy .... Jesteśmy barbarzyńcami i mamy zwyczaj, który każe nam dopaść zabójcę pracodawcy, wodza lub dowódcy. Nie spoczniemy póki tego nie dokonamy. Znajdziemy odpowiedzialnego za jego śmierć, kimkolwiek by nie był i wywrzemy straszną zemstę - Wilk obserwowała każde drgniecie ramion kobiety, każdy grymas, każde spojrzenie i wielkość źrenic. Chciał się upewnić w swoich domysłach - edyl z pewnością wesprze nasze starania z całą swoją siłą i powagą...
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Mam propozycję. Zabójca prawdopodobnie nie wie, że jego zadanie się nie powiodło. Z pewnością myśli, że zabił edyla. I niech tak myśli dalej. Zaproponujmy edylowi, by się ukrył na jakiś czas, a tymczasem my rozpowszechnimy informację, że edyl został skrytobójczo zamordowany we śnie. To da nam trochę czasu i być może zobaczymy jakie będę kroki jego przeciwników, kto na jego śmieci miałby najwięcej zyskać, itd.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Problem w tym, że to może powstańcy germańscy chcieli zabić edyla. Nie wiadomo, czy były zamachy na innych urzędników. Poczekałbym z tym by się wyjaśniło, czy tylko edyla zaatakowano. Ale można mu to zaproponować, ale nie wiem czy się zgodzi.
Ostatnio zmieniony 19 października 2014, 00:17 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18