: 26 lutego 2013, 16:37
Na szybko: Mistrzu, a co z deklarowanymi próbami podpalenia przeciwników? Nawet nie spróbowaliśmy? Deklaracji padło kilka.
No ale jeśli nic z tego, to szybko musimy rozważyć inne opcje. Nie utrzymamy wrót długo, w końcu draugrowie nas pokonają, a zużyte na pchanie wrót siły przydałyby się bardziej w walce, jeśli w ostateczności do takowej dojdzie. Proponuję porzucić wrota i biec wgłąb jaskiń znaną nam już drogą, wrócić do kraty i opuścić ją draugrom przed nosem. To na początek uratuje nam życie. Potem możemy spróbować na krótko wycofać się z podziemi, żeby draugrowie przestali wyczuwać naszą obecność i wrócili na swoje stanowiska. Po dłuższej chwili wrócimy i poczekamy na naszych pod zamkniętą kratą. Co Wy na to? Macie inne pomysły?
No ale jeśli nic z tego, to szybko musimy rozważyć inne opcje. Nie utrzymamy wrót długo, w końcu draugrowie nas pokonają, a zużyte na pchanie wrót siły przydałyby się bardziej w walce, jeśli w ostateczności do takowej dojdzie. Proponuję porzucić wrota i biec wgłąb jaskiń znaną nam już drogą, wrócić do kraty i opuścić ją draugrom przed nosem. To na początek uratuje nam życie. Potem możemy spróbować na krótko wycofać się z podziemi, żeby draugrowie przestali wyczuwać naszą obecność i wrócili na swoje stanowiska. Po dłuższej chwili wrócimy i poczekamy na naszych pod zamkniętą kratą. Co Wy na to? Macie inne pomysły?
