Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów
Uciekający w stronę następnego korytarza wędrowcy pojęli w ułamku chwili, że ich druh znalazł się w niebywałym niebezpieczeństwie. Redgardzki wojownik i futrzasty khajiit zareagowali w ten sam sposób, w ułamku chwili wstrzymując odwrót i zawracając w miejscu ku kosmatej bestii.
Długie i ostre jak brzytwa pazury kocura wysunęły się do końca z rowków w kończynach rozumnego drapieżcy. Uderzając do przodu swą przednią łapą kotołak dosłownie wraził kończynę w nabrzmiały odwłok wielkiego pająka, przebijając jego skórzastą powłokę i zagłębiając się we wnętrzu cielska. Ledwie chwilę później ponad sterczącymi uszami khajiita przemknęła struga płynnego ognia, a rudawa sierść na odwłoku stwora zapaliła się z suchym trzaskiem wypełniając powietrze odrażającym fetorem zwęglonej tkanki.
Wielki arachnoid poruszył się konwulsyjnie, poderwał w górę swój chitynowy oręż porzucając ledwie przytomnego argonianina i próbując okręcić się w miejscu na sześciu włochatych odnóżach. Pobrzękujący żelazem draugrowie dopadli pająka w następnej chwili, bez wahania rzucając się na największy żywy cel postrzegany swymi nienaturalnymi zmysłami.
Dzierżone kościstymi rękami obusieczne topory zaczęły rąbać bezlitośnie kudłate cielsko owada, znacząc korpus pająka głębokimi ranami, z których zaczęła ciec gęsta czarna posoka. Rozwścieczony i walczący o życie potwór nie pozostawał swym prześladowcom dłużny, obalając jednego nieumarłego kleistą plwociną krępującą ruchy ożywieńca i miażdżąc czaszkę drugiego swoimi mocarnymi żuwaczkami.
Barr'teh wydał z siebie głośne syknięcie, kiedy broczący posoką odwłok pająka śmignął ponad łbem kocura omal nie obalając khajiita na ziemię.
Atak Barr'teha okazał się czterema sukcesami, czarowanie Hastura dwoma. Nie najgorzej, ale mieliście fory, bo pająk stanowił w Waszym przypadku łatwy cel. 120 ran zadanych pazurami to piękny wynik, jednak nie wystarczy do zabicia bestii. Płomieniste zaklęcie Hastura zadało dodatkowe 16 ran. Sytuacja znienacka uległa jeszcze większym komplikacjom, ponieważ draugrowie właśnie dotarli do pająka i jego ofiary...