Myślę, że masz wiele racji, Suriel, pisząc, że jest to nieuniknione. Tym bardziej jednak warto być jak sądzę świadomym procesu własnej recepcji - emocji, wrażeń i przemyśleń, które pojawiają się w naszych głowach, pod wpływem lektury. W końcu im bardziej jesteśmy świadomi danego zjawiska, tym lepiej możemy je kontrolować. Tak wiec warto zawsze zwrócić uwagę na te elementy. Ja się nieodmiennie staram, co także bywa źródłem inspiracji.
Oczywiśćie, usuwanie przemyśleń postaci byłoby błędem. Niesamowicie spływałoby sesję. A przecież to Wampir, w którym całe to psychologiczne tło nie tyle jest istotne, co chwilami wręcz gra główną rolę. Osobiście myślę, że uczestnicząc w grze PBF percypuję na dwóch poziomach:
Na pierwszym jestem graczem i autorem - który odbiera informacje nie tylko o działaniach innych bohaterów, ale i o ich przemyśleniach, retrospekcjach, nastrojach i całym tym wewnętrznym świecie. Wykorzystuję ich elementy często, aby nawiązać ciekawą relację, stworzyć fajną sytuację, ubogacić opowieść, którą pleciemy. Tutaj, rzec mogę iż wiem więcej niż moja postać, a także używam swojej postaci jedynie jako elementu szerszej opowieści.
Na drugim poziomie percypuję jako postać, która znajduje się wewnątrz scenariusza. W tym momencie mogę być tylko świadom tego, co pokażą mi inni - a więc działam w oparciu o ich wypowiedzi, zachowania i reakcje. Nie wychodzę poza nie i oczywiście kieruję się tutaj nie scenariuszem przygody czy wizją fajnej opowieści - ale psychiką bohatera i założonymi przez niego celami.
Jak sądzę, sukces polega na tym, by umieć dokładnie oddzielić obie te postawy, a także przełączać się z jednej na drugą wedle potrzeb i sytuacji.
Co do drugiego poziomu percepcji, przyznam, że by ułatwić nieco interakcje, dodając Waszym postaciom kilka punktów zaczepienia, często piszę sobie te zielone ramki, zaczynając od słów:
"Osoby z wysoką empatią zauważą, że..."
Zauważyłem bowiem, że relacje postaci w PBFie bazują głownie na wypowiedziach, podczas gdy w prawdziwym życiu słowa mają niewielkie znaczenie w komunikacji. O wiele bardziej liczy się kontekst, ton głosu, czy przekaz niewerbalny: gesty, spojrzenia, mowa ciała. Staram się to wszystko czasem opisać przy okazji wypowiedzi Namtara (i mam nadzieję tutaj rozwinąć warsztat), ale wiem, że to jeszcze nie jest to. Nie wiem zresztą, czy gra za pomocą tekstu jest w stanie symulować w ten sposób życie? Staram się znaleźć odpowiedź na to pytanie...
Jednak temat ciekawy i ewokuje różne przemyślenia, tak więc sądzę, że przydał się w tym wątku.
