- Dobra, brzdące, zbliżcie się, a opowiem wam o tym, co skrywa się pod kocykiem rzeczywistości. - zaśmiał się Wietrzniak, kreśląc ósemki. - Chcecie usłyszeć kilka opowieści dziwnej treści? W głowie wam się to nie zmieści! Tak więc siadajcie i bądźcie ciiicho - puścił oko i przytknął palec do warg. - Wasi rodzice na pewno nie byliby zadowoleni z tego, co wam powiem... Ale to będzie nasza mała tajemnica, prawda? Czasami będziecie zdziwieni, czasami przestraszeni, czasami szczęśliwi... Lecz generalnie będziemy mieć naprawdę dobrą zabawę! Na początek powiem wam coś takiego:
[center]Spójrz, co kryje sen...
Ptaki-węże ze snu się zbudziły,
A świt oczy ich zabarwił krwią.
Ptaki-węże gasną kiedy śpią
- Bo krew maku otwiera mogiły.
Schodzą wtedy w ciemne korytarze,
Wydrapują na ścianach szponami
Rzędy oczu i drzwi, a czasami
Rzeczy gorsze, które sen im każe.
Zanim pierwszy promień nie rozjaśni
Mistycznego, krwawego ogrodu,
Martwe ptaki, z wężowego rodu,
Splotą w głębi wiele czarnych baśni...[/center]
Ponadto, oprócz dziwnych wierszyków, opowiem dzieciom kilka niestworzonych historyjek, np. o czarodziejskich dyniach, które rosną za horyzontem i kryją w sobie całę wszechświaty, albo o srebrnych myszach, które powstają światła księżyca i żywią się piosenkami. Generalnie moje opowieści są czasami niesamowite, czasami straszne, a czasami zabawne. Większość też jest rymowana.
Poza tym nie robię nic szczególnie sensownego. Bawię się z dziećmi i odpoczywam.