PBF - Pachnidło

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 14 kwietnia 2015, 11:14

Voor'tex odczekał chwilę, aż starsi nomadzi przestaną zwracać na niego uwagę. Swym bystrym wzrokiem wypatrzył ustronne miejsce - nieco przestrzeni, między dwoma namiotami i skleconą naprędce zagrodą, gdzie dorośli wydawali się nie zaglądać. Skinął na dzieci by podążyły za nim, a całą rozbrykana ferajna zniknęła na chwilę z oczu starszych członków plemienia.

- Dobra, brzdące, zbliżcie się, a opowiem wam o tym, co skrywa się pod kocykiem rzeczywistości. - zaśmiał się Wietrzniak, kreśląc ósemki. - Chcecie usłyszeć kilka opowieści dziwnej treści? W głowie wam się to nie zmieści! Tak więc siadajcie i bądźcie ciiicho - puścił oko i przytknął palec do warg. - Wasi rodzice na pewno nie byliby zadowoleni z tego, co wam powiem... Ale to będzie nasza mała tajemnica, prawda? Czasami będziecie zdziwieni, czasami przestraszeni, czasami szczęśliwi... Lecz generalnie będziemy mieć naprawdę dobrą zabawę! Na początek powiem wam coś takiego:

[center]Spójrz, co kryje sen...

Ptaki-węże ze snu się zbudziły,
A świt oczy ich zabarwił krwią.
Ptaki-węże gasną kiedy śpią
- Bo krew maku otwiera mogiły.

Schodzą wtedy w ciemne korytarze,
Wydrapują na ścianach szponami
Rzędy oczu i drzwi, a czasami
Rzeczy gorsze, które sen im każe.

Zanim pierwszy promień nie rozjaśni
Mistycznego, krwawego ogrodu,
Martwe ptaki, z wężowego rodu,
Splotą w głębi wiele czarnych baśni...
[/center]
Przestrajam Matrycę z Wielkim Zabójcą na Błędne Ogniki (czar z Codex Arcanus, Krąg 2) i rzucam go na niektóre z dzieci. Czar jest zupełnie nieszkodliwy i nie ma właściwie innego efektu, poza tym, że ktoś zostaje otoczony sferą barwnego światła. Wybieram oczywiście różne kolory.

Ponadto, oprócz dziwnych wierszyków, opowiem dzieciom kilka niestworzonych historyjek, np. o czarodziejskich dyniach, które rosną za horyzontem i kryją w sobie całę wszechświaty, albo o srebrnych myszach, które powstają światła księżyca i żywią się piosenkami. Generalnie moje opowieści są czasami niesamowite, czasami straszne, a czasami zabawne. Większość też jest rymowana.

Poza tym nie robię nic szczególnie sensownego. Bawię się z dziećmi i odpoczywam.
Wierz zamieszczony w tekście jest moją własnością i zastrzegam sobie wyłączne prawa do jego publikacji.
Ostatnio zmieniony 14 kwietnia 2015, 13:31 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 kwietnia 2015, 12:38

Wszyscy

Zauważacie pewne napięcie wśród nomadów, jakie stopniowo maleje, po decyzji Arinyi o oddaniu kindżału i po dobiegających okrzykach zachwyconych opowieściami i ognikami dzieci. Ale niektórzy nomadzi rozglądają się jednak nerwowo poza obozem.
Spoiler!
Dla Kharaga[/b]]Niby tak, ale spotkaliśmy około 40 dziwnych jeźdźców, zamaskowane twarze, nie chcieli rozmawiać, ale tez nas nie zaatakowali, nie sa stąd i to nie orkowi nomadzi. Byli dość dobrze uzbrojeni, boimy się, że mogą nas zaatakować np. w nocy, wy też nie jesteście zbyt liczni. Uważajcie.
Yacus

Jest mocno podenerwowany, nie ufa swoim ludziom poza Wami jako Adeptami. Obecność Dariona i Bgura nieco go uspokaja, bo troll nie spuszcza go z oka.

Za jakąś godzinę nomadzi odjadą.
Kharag zajrzyj do spoilera.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 14 kwietnia 2015, 16:46

Spoiler!
- Jeźdźcy, powiadasz? A jak wyglądali? Opisz mi ich, dobry człowieku (orku), to i być może uratujesz nam życie...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 kwietnia 2015, 16:51

Spoiler!
Wygladali jak nomadzi niby, ale zbyt karni i zbyt jednolicie uzbrojeni i wszyscy mieli zasłonięte turbanami twarze, żadnych emblematów czy symboli, sami mężczyźni, żadnych taborów, tylko konnica, część miała łuki, było ich około 40. Nie mniej jak 30.
Liczę na jakiś fabularny wpis Władcy Zwierząt, w związku z naszą utajnioną korespondencją.

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 14 kwietnia 2015, 21:35

[Bgur, Powietrzny Łupieżca]

"Przypilnujcie małego, dzieciaki! To psotnik jakich mało!"
Troll zaśmiał się jak wietrzniak ruszył dokazywać z dziećmi po czym uspokajająco uśmiechnął się do Yacusa, co przy trollowym uzębieniu wcale nie musiało tak wyglądać. Widząc że pryncypał się stresuje zapytał go łagodnie.
"Mistrzu Yacusie, tak się zapytać chciałem od jakiegoś czasu. Bo, choć się trzeba cieszyć z naszej nudnej podróży, to twoje rzemiosło jest dla mnie bardzo egzotyczne. Czy da się zrobić zapachy tak silne jak normalnych zwierzaków? Jak ten mały smrodziec żuk lub skunks? Mała fiolka czegoś takiego mogłaby się przydać a jak smrodek okropnie silny to nawet walkę rozstrzygnąć. A coś co dałoby, no nie wiem, zapach kiełbasy na sakiewce? Co psina szybciej zgubę znajdzie? Czy nos musicie mieć czuły jak, nie przymierzając posokowiec?"

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 15 kwietnia 2015, 08:13

[Yacus]

Ano mości Bgurze dałoby się takie zapachy zrobić jak mówicie, jeno problem w kosztach i ich ulotności, często zapachy szybko znikają, ulatniają się znaczy. Moje obecne zadanie polega na zakamuflowaniu zapachów jakie cywilizacja tworzy. Dziękuję za troskę o moją osobę, idźcie już do dzieci.

[Dzieci]
Zafascynowane słuchały opowieści latającego z miejsca na miejsce wietrzniaka, patrząc na kolory jakie wyczarowywał wokół nich. Wzbudzało to salwy śmiechu. Trolla nieco sie bały, ale szybko przestały i zaczęły wchodzić na siedzącego Bgura, nazywając go wujkiem i ciągnąc za nao oraz jego trollowe rogi, ci ten znosił ze stoickim spokojem rywalizując niejako z Voor`texem.

[Darion]
Trzymał się nieco na uboczu, mając na wszystko oko, także na członków Waszej karawany.

[Kharag]
Rozmawiał z jednym z nomadów, wyraźnie zaintrygowany.

[Brzytwa]
Się nudził szczerząc kły

[Arinya]
Rozmawiała z wodzem.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 15 kwietnia 2015, 11:13

- W turbanach, powiadasz... - Kharag powtórzył, zamyślając się nieco. Zmarszczył czoło i z frasobliwym wyrazem twarzy podziękował krótko nomadowi i powrócił do swoich towarzyszy, który zabrał naprędce na krótkiej naradzie. Oczywiście nie mogło zabraknąć tu mistrza zapachów.

- Słuchajcie no, czego żem się dowiedział - uspokoił ruchem ręki Bgura, który już miał coś powiedzieć. - Otóż niedaleko kręci się tu zbrojny konny oddział. Powiadają, że to karna banda w ciemnym umundurowaniu i turbanach na głowie, w sile trzydziestu paru ludzi. Warto by wiedzieć o nich coś więcej... Mości Yacusie, może tobie wiadomo coś więcej o najemnikach czy maruderach patrolujących te okolice? Brzytwa, zostaw.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 15 kwietnia 2015, 14:14

Yacus

Mości Kharagu, nic mi nie wiadomo o żadnych najemnikach patrolujacych te okolice, to jakby nie moja dziedzina. Królestwo Throalu wynajmuje orków zwykle. Ale oni nie zasłaniają twarzy.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 15 kwietnia 2015, 14:26

Kharag Obieżyświat wyglądał na niepocieszonego. Sprawa mogła być dla nich śmiertelnie poważna. Co jeśli to oddział wynajęty przez nieprzyjaciół, by podać im nasze głowy na srebrnych tacach? Jak to mówi prastare przysłowie "Nawet Adept dupa, kiedy wrogów kupa".

- Rozpytajmy się dyskretnie, może ktoś coś słyszał? Różne rzeczy się zdarzają... Obawiam się również, że gdyby między nami doszło do walki, to będzie to pojedynek gołej dupy z batem... - zafrasował się ork, nerwowo przeczesując swoje włosy. Kot jakby wyczuł nastrój swego pana i poderwał się na nogi, rozglądając się czujnie. - Miejcie uszy i oczy szeroko otwarte. A nóż coś się dowiemy...

Władca zwierząt podszedł szybkim krokiem do Tarika. Gdy po chwili zdobył jego atencję, rozpoczął rozmowę.

- Panie, twoi ludzie mówią, że gdzieś tu pałęta się oddział zbrojnych. Pamiętacie no, panie, w którym kierunku się udali? I jak daleko stąd?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 16 kwietnia 2015, 08:27

[Tarik]

Obcy są dziwni, kręcą się po okolicy, blisko wodopoju przy jakim teraz jesteśmy, wszelcy wędrowcy muszą tędy jechać by uzupełnić zapasy wody, poza tym tędy wiedzie najkrótsza droga ku Throalowi i w drugą stronę do Wielkiego Targu. Jeźdźców nie będzie łatwo znaleźć, ew. niektórzy z was mogliby ich poszukać, ale wtedy będziecie się musieli rozdzielić.

[Calvan]

Nie wiadomo kim byli ci jeźdźcy, wielu dziwnych wędrowców kręci się po okolicy. Zostaniemy tu na noc, wystawimy podwójne straże.

Działacie coś jeszcze? czy mogę przeskoczyć do nocy, nomadzi wkrótce odjadą, zaczynają zwijać obóz, już w trakcie rozmów z Wami. Poza Wami Adeptami, 10-ciu krasnoludów będzie walczyć w razie zagrożenia, to byli żołnierze na służbie Yacusa, widocznie ktoś zadbał by tragarze mieli doświadczenie wojskowe. Widać to po ich zachowaniu, ruchach, tym jak obchodzą się z bronią.
Ostatnio zmieniony 16 kwietnia 2015, 10:50 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 16 kwietnia 2015, 11:08

Słysząc takie nowiny, chciałbym się zaszyć gdzieś na jakimś wozie i przespać, żebym mógł pilnować w nocy. Tak więc jak dla mnie możesz przejść dalej. Napisz tylko, czy uda mi się odespać choć trochę.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 16 kwietnia 2015, 12:31

Po uzyskaniu odpowiedzi też nie mam więcej pytań.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 16 kwietnia 2015, 17:19

Techniczny
Do wieczora mamy 4 godziny można pospać.
Proszę ustalcie warty, kto z Was pilnuje i jak długo, jakie środki ostrożności podejmujecie, ilu wartowników z karawany ma być?
Podzielcie to na liczbę wart raczej trzy zmiany ew. 2 zmiany warty, po ilu ludzi itp.

Adepci mają być do konkretnych zmian przypisani o ile wartują, bym mógł ew. testować jak należy. Tym co akurat wartują znaczy.

Nie oczekuję grafiku, ale ogólnie wskazanie ile wart - 2 czy 3 i jaki Adept na której zmianie warty.
Ostatnio zmieniony 17 kwietnia 2015, 15:56 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 17 kwietnia 2015, 11:35

Ja biorę drugą wartę, bo chcę się wyspać przed nią. A trzeciej nie chcę, bo nad ranem się zimno robi. Zwłaszcza na stepie.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Awatar użytkownika
lightstorm
Reactions:
Posty: 882
Rejestracja: 25 października 2014, 09:40

Post autor: lightstorm » 17 kwietnia 2015, 11:58

Biorę pierwszą wartę. Skupiam się na obserwacji okolicy. Elfy widzą w ciemnościach, więc powinno być łatwiej coś wypatrzeć.
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]

ODPOWIEDZ