PBF - Bluźniercza otchłań

Aniol Gniewu
Reactions:
Posty: 35
Rejestracja: 27 października 2014, 12:57

Post autor: Aniol Gniewu » 26 maja 2015, 20:58

Mam złe przeczucia - decyzja o zarekwirowaniu kontrabandy i wyniesieniu poza obszar kwarantanny, bez wcześniejszej identyfikacji obiektów przez techadepta była zbyt pochopna. Te przedmioty mogą stanowić poważne zagrożenie! Xenoska broń biologiczna? Chemiczna? Zarodniki? Jaja xenorganizmów? Zrobiliśmy niemal dokładnie to co planował przemytnik - wwozimy lewy towar na gęsto zaludniony świat... ;)
No ale decyzje podejmuje Trix a presja czasu nie pozwala na ostrożność...

Ładuje towar do jakiegoś hermetycznego pojemnika- skrzyni. Zabezpieczam zamkiem kodowym. I wracam. W życiu trzeba przestrzegać kilku reguł, a jedną z nich jest ta, aby nigdy nie zostawiać kumpli za sobą!
Ostatnio zmieniony 26 maja 2015, 21:07 przez Aniol Gniewu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 maja 2015, 21:16

Orbital Korhan-Orreiro, hangar techniczny

Dwaj rzekomi arbitratorzy wnieśli ciało przemytnika na pokład promu, ciskając torby Morhunsena na najbliższe fotele. Siedzący dotąd w kokpicie Septimus dołączył do nich w jednej chwili, naciskając jeden z przycisków na panelu przy wejściu do przedziału. Kilka niewielkich czerwonych lampek zapaliło się pod sufitem zalewając wnętrze lądownika mdłą karmazynową poświatą.

- Kontrabanda jest w torbach? - zapytał pilot, klękając przy zwłokach i mocując worek na ciało do podłogi za pomocą magnetycznych zatrzasków - W której?

- W tej większej - odpowiedział Nathan, który z dziwną podejrzliwością zaglądał we wszystkie zakamarki sekcji transportowej - Co teraz?

- Siadajcie na fotele! - rozkazał Septimus kończąc zabezpieczanie trupa - Operatorka Trix zaraz tu będzie. Startujemy po jej wejściu.

- Może po nią wrócimy? - zasugerował twardym tonem Haxtan - Ciągle może mieć jakieś kłopoty po drodze...

- Już jest! - przerwał agentowi Septimus, który zdążył wspiąć się do kokpitu i wyglądał właśnie przez jego okienka - Są w hangarze!

Chwilę później na rampie zadudniły buty pary spóźnionych arbitratorów. Hydrauliczne siłowniki ożyły niemal natychmiast, rampa zaczęła się podnosić, w powietrzu zawibrowały pierwsze nuty uruchamianych bliźniaczych silników lądownika.

- Siódemka Korahon, proszę o pozwolenie na start - z kokpitu dobiegł głos Septimusa - Lot powrotny do Sibellusa.

- Tu kontrola lotu, wyrażam zgodę - padła zniekształcona elektronicznymi szumami odpowiedź - Imperator strzeże.

- Zapnijcie pasy, startujemy!
Gotowi do drogi?

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 26 maja 2015, 21:59

Medea rzuciła się ciężko na fotel zdejmując jednocześnie hełm i przeczesując dłonią mokre włosy. Rzuciwszy niedbale hełm pod fotel sięgnęła dłonią do zapięcia
pasów bezpieczeństwa. Udało się. Mało brakowało, ale najważniejsze w jej odczuciu było wykonanie zadania bez strat w grupie. I bez większych komplikacji.
A właśnie wracając do komplikacji...

- Mógłbyś na przyszłość postępować rozważniej - wzrok Medei wlepiony w Hostera mógłby skroplić azot - i uprzedzać o tym co chcesz zrobić ? Byłabym wdzięczna.

Dziewczyna zawiesiła głos po czym zamknęła oczy i oparła głowę o zagłówek siedzenia. Odpocząć. Chociaż trochę odpocząć...


.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 26 maja 2015, 22:04

Hoster szybko zapiął się pasami a chwilę po starcie kiedy minęły pierwsze najgorsze turbulencje wywołane startem zdjął hełm. Odchylił głowę aż stuknęła mu o oparcie i odetchnął ciężko. Pamięcią wrócił na chwilę zdarzenia sprzed dziesięciu minut analizując jeszcze raz na spokojnie całą sytuację.

Jaka szkoda, naprawdę nie chciałem ci tego zrobić. Mam nadzieję, że przeżyjesz by dalej wiernie służyć Omnimesjaszowi. Tak było trzeba Hoster, nie było wyjścia ona wyjęła już broń.

Spojrzał spokojnie po pozostałych i zastanawiał się czy oni wiedzą, czy się tylko domyślają. A może ani jedno ani drugie...

"- Mógłbyś na przyszłość postępować rozważniej i uprzedzać o tym co chcesz zrobić ? Byłabym wdzięczna.
Hoster spokojnie wytrzymał spojrzenie Medei, był znacznie silniejszy psychicznie niż mogło się komukolwiek z tej grupy wydawać. Na Czarnym Statku wola osób znacznie silniejszych niż Medei była łamana jak zapałki przez oficerów nadzorujących. Hoster to widział, Hoster to poczuł, Hoster wytrzymał.

Dostałaś funkcję i zapomniałaś, że nie na stałe. Jesteś tylko primus inter pares. Może pora dać jej drobnego pstryczka w tą jej kobiecą logikę?

Przemawiał cały czas grzecznie i niezwykle spokojnie patrząc Medei w oczy.
- Wybacz operatorko Medeo, to oczywiście twoja misja i ty nią dowodzisz. Rozumiem, że twoje oczekiwania były inne. W sytuacji kiedy wszystko się dzieje momentalnie i w jednej sekundzie ktoś sięga po broń należy działać. Nie ma czasu by użyć mocy i jednocześnie ostrzec was. Co do braku rozwagi to naprawdę nie wiem co mógłbym zrobić lepiej.

Po tym jak ty spierdoliłaś rozmowę w taki sposób, że verispex zdecydowała się wyjąć spluwę. Akcja byłaby spalona. - dodał w myślach

- Chętnie się dowiem co mogę zrobić lepiej w sytuacji następnym razem, słucham operatorko.
Ostatnio zmieniony 26 maja 2015, 22:35 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 maja 2015, 22:10

Prom orbitalny Czternastego Klanu

Plazmowe turbiny lądownika w ułamku chwili zapłonęły pełnym mocy ogniem, wprawiając niewielki pojazd w drżenie i wypełniając jego wnętrze hukiem zagłuszającym wszelką konwersację. Agenci ledwie zdążyli zapiąć pasy, kiedy prom uniósł się chybotliwie w górę. Siła przeciążenia wychyliła wszystkich w prawo, bo maszyna niemal natychmiast obróciła się wokół swej osi, a potem przemieściła się do przodu.

Kilkanaście sekund później znajome wrażenie pobytu w stabilnym środowisku zniknęło zastąpione bez ostrzeżenia całkowitym brakiem grawitacji. Czerwone lampki zgasły na chwilę, przedział pogrążył się w ciemnościach rozproszonych niemal natychmiast ostrym białym blaskiem standardowych lamp.

- Opuściliśmy orbital, lecimy w stronę Sibellusa - oznajmił z głębi kokpitu - Możecie odpiąć pasy. Zmieńcie pancerze na wasze ubrania, szybko. Operatorko Trix, jak skończysz, do kokpitu.
Prom leci z powrotem do położonej kilka tysięcy dalej na północy globu stolicy Scintilli. Misja najpewniej dobiegła końca, teraz pora na pisanie raportów! ;)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 26 maja 2015, 22:38

Hoster zaczął sprawnie się przebierać, pamiętając żeby nie prowokować co niektórych o odmiennej orientacji ustawił się za wczasu bokiem i starał się nie spoglądać w stronę pozostałych członków ekipy.
Poprawiłem posta 139, informacyjnie mówię żeby komuś nie umknęło.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 26 maja 2015, 23:11

Medea metodycznie odpinała zatrzaski pancerza zrzucając z siebie poszczególne części. Sięgnęla po swoje ubranie i nieśpieszcze zaczęła je zakładać
celowo zaczynąc od obcisłych spodni. Narzuciwszy na ramiona swoją kurtkę odwróciła się w stronę przebierającego się Hostera.

- Dla Twojej informacji psioniku - wycedziła przez zęby - Verispex nie sięgnęła po broń tylko oparła ręce na biodrach. Jeśli będziesz zabijał sługi Imperatora
za takie gesty to nie pomogą Ci ani psioniczne moce ani ochrona Ordo. Nie stoisz ponad prawem Hoster. Zapamiętaj to sobie...


Nie czekając na odpowiedź Hostera agentka ruszyła w stronę kokpitu...


.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 maja 2015, 23:14

Prom orbitalny Czternastego Klanu

Pozbywszy się z niejakim żalem wszystkich elementów ciemnoniebieskiego pancerza, Medea ubrała pośpiesznie swój ciemny skórzany kombinezon i wspięła się po drabince do kokpitu maszyny. Siadając w lotniczym fotelu obok Septimusa nie zdołała powstrzymać się przed wyjrzeniem na zewnątrz pojazdu, na pełną ruchliwych kształtów orbitę Scintilli i migoczące ponad nią miliony jasnych gwiazd.

- Co teraz? - spytała akolitka zerkając z ukosa na milczącego pilota, ustawiającego jakieś parametry na dotykowym ekranie pulpitu - Dokąd lecimy?

- Do bezpiecznego miejsca w Sibellusie - odparł łącznik Ordo - Tam ludzie o odpowiednich kompetencjach zbadają przejęte przez was artefakty. Potem zdecydują o dalszym ich losie.

Medea umilkła na chwilę, ponownie wyglądając za pancerne szyby kokpitu. Mamroczący coś pilot-serwitor kołysał się rytmicznie w swym fotelu, pochylony nad swoją sekcją pulpitu.

- Opowiedz, co dokładnie się wydarzyło w tunelu - odezwał się po chwili Septimus - Jak doszło do tego incydentu z verispex?
Luźna konwersacja w kokpicie?

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 26 maja 2015, 23:36

Oczywiście, ale post dopiero jutro rano :)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 26 maja 2015, 23:57

Silvanus nie miał zamiaru odzywać się niepytany. Wolał wykonywać rozkazy przełożonych i wykonywać je najlepiej jak potrafił. I choć na usta cisnął się tysiąc słów, to regulator nie odezwał się ni słowem, skupiając uwagę na nic nie mówiących mu zegarach i wyświetlaczach pilota.

Samemu dziwił się, jak zmienił się w ciągu ostatnich miesięcy. Z człowieka, wychowanego w kotle kopca, któremu usta nie zamykały się od nieustannego gadania, stał się małomównym operatorem inkwizycji. Ale Nathan wiedział, że tu nie jest pomiędzy swoimi towarzyszami broni. Tu każde źle sformułowane zdanie mogło nieść dalece posunięte konsekwencje. Tych milczących strzegł Imperator.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 maja 2015, 23:57

Kopiec Sibellus, dystrykt Aristatos XV

Wejściu w atmosferę planety towarzyszyły turbulencje, które nie wywarły większego wrażenia na Nathanie i Haxtanie, ale szczerze zatrwożyły nienawykłego do takich wrażeń Hostera. Psyker wcisnął się w swój fotel ściskając w dłoniach niewielki czarny kryształ będący jego ulubionym psionicznym fetyszem, mamrotał pod nosem wybrane wersety Credo.

Turbulencje szybko ustąpiły, pilotowany z wprawą lądownik sukcesywnie zmniejszał wysokość zbliżając się do wystrzeliwujących ponad skażone toksynami chmury najwyższych kondygnacji Sibellusa. Większość północnego kontynentu wciąż znajdowała się po nocnej stronie globu, ale promienie wysuwającego się zza krzywizny planety słońca zaczynały odbijać się od strzelistych drapaczy chmur wzniesionych na szczycie gigantycznej metropolii.

Liczący osiem tysięcy kilometrów kwadratowych Sibellus pokrywał ogromną skorupą metalu i betonu równiny północnego kontynentu, wdzierał się w linię wybrzeża sięgając daleko w nieprzyjazne morze. Zamieszkany przez miliardy imperialnych obywateli, skupiał najznamienitsze rody sektora Calixis, najbardziej wpływowe instytucje i organizacje - był też siedzibą calixiańskich zwierzchników Świętego Oficjum, najwyższych rangą i statusem inkwizytorów połączonych Ordo.

Medea wychyliła się w fotelu szukając wzrokiem czarnej bryły Rogatywki - czarnej twierdzy Ordo Calixis - ale prowadzony przez Septimusa lądownik pomknął w zupełnie innym kierunku, omijając szerokim łukiem strzeżony przez tysiące systemów obrony pałacowy kompleks gubernatora sektora. Trzymając się drobiazgowo wyznaczonego wektora podejścia, prom włączył się w ruch powietrzny pomiędzy wieżycami Kopca, zmierzając w stronę wschodnich dystryktów ogromnej metropolii.

- Nie wracamy do naszego miejsca odosobnienia? - upewniła się Medea, ponownie zerkając w stronę Septimusa.

- Nie - zaprzeczył lekkim poruszeniem głowy - Zatrzymacie się w bezpiecznym domu w dystrykcie Aristatos XV, dopóki Quattor nie zadecyduje o waszych dalszych losach. Przygotujecie raporty, odpoczniecie. Nie od rzeczy byłby udział w dziękczynnej mszy. Imperator prawdziwie nad wami czuwał, siostro.

Maszyna opadła jeszcze niżej, zaczynając prawdziwy slalom w kanionach ze szkła i stali wystrzeliwujących wszędzie wokół w zatrute toksycznymi wyziewami niebo. Septimus wysunął klapy na trójkątnych skrzydłach promu, zmniejszył ciąg turbin zmierzając w kierunku lądowiska usytuowanego na szczycie jednej z niższych budowli wyrastających z pozornie litej skorupy stołecznego miasta.

- Przygotujcie się do lądowania - rzucił do mikrofonu uprzedzając siedzących w ładowni akolitów.

[center]Obrazek[/center]
Nad Sibellusem powoli wstaje dzień, a Wy macie za sobą wyjątkowo emocjonującą noc. Wykonaliście bez większych komplikacji zlecone zadanie, po czym dotarliście do bezpiecznego domu sponsorowanego przez Waszego inkwizytora. W ramach nagrody po 50 PD dla każdego akolity za udział w prologu. Dodatkowo premie za aktywny udział w sesji: po 25 PD dla Medei i Hostera, 15 PD dla Nathana, 5 PD dla Haxtana.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 27 maja 2015, 00:20

Dziękujemy i wykorzystamy ku chwale imperatora.
Delikatnie tylko pozwolę sobie zauważyć, że to w sam raz by na nic nie starczylo. Mam przeczucie że ta nie bywała hojność Ketha stanie się wkrótce legendarna. :D
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 27 maja 2015, 09:34

Kto zna Ketha wie, że jego nagrody u innych mogłyby być odebrane jako kary :D
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Aniol Gniewu
Reactions:
Posty: 35
Rejestracja: 27 października 2014, 12:57

Post autor: Aniol Gniewu » 27 maja 2015, 19:26

https://www.youtube.com/watch?v=4N0D3HBqRqU B)

Dziękuję! Czekam na dalszy ciąg. Będę jutro od 20.00 do 21.30. Przepraszam pozostałych graczy za niezdarność w korzystaniu z interfejsu i lakoniczność wpisów ale korzystam z tabletu a ponadto po 20.00 padam ze zmęczenia. :( Arbait macht frei...
Ostatnio zmieniony 27 maja 2015, 19:33 przez Aniol Gniewu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 maja 2015, 20:44

Karganie, konwersacja w kokpicie jest ważna, toteż wpisz swoją część w poście zarezerwowanym na odpowiednią fabularkę, a ja dorzucę tam ewentualne rozszerzenie poprzez opcję "EDIT".

Angel, sesja się nie skończyła, od razu lecimy dalej, dlatego też nigdzie się nie oddalaj (aczkolwiek zerknij na info o mojej absencji). Stąd też nie ma co narzekać na skąpstwo w przydziale PD, bo zaraz pewnie pojawi się okazja, by nastukać ich więcej (BTW, ile się dostaje za eliminację Daemon Prince'a?).

ODPOWIEDZ