Strona 10 z 26
: 07 grudnia 2009, 19:30
autor: Hauerine
Nastepny czytaty? Użyłem słów "bardziej pasowałoby porównanie", a nie "jest identycznie jak".
Ty za to twierdzisz, że jest absurdalnie, bo inaczej było gdzieś w X czy XI wieku.
Architektura niczego nie przypomina - jest bajeczna, cyklopowa i swoista.
Jeżeli skupiac się na najbardziej bajecznych i cyklopowych elementach to tak. Ja jednak miałem na myśli ogół. Budynki użytkowe, mieszkalne oraz fortyfikacje z kamienia lub cegły to nie państwo Chrobrego.
Z oczywistych wzgledów w historii Ziemi nie najdziesz nic co by idelanie odpowiadało realiom Orchi, ztem jesli takie porównania Ci nie odpowiadaja to po prostu sam ich nie używaj.
: 07 grudnia 2009, 20:11
autor: Mrufon
...
Kolejne absurdy, tym razem w mechanice - bonus do TR wyliczany z SF. Gigant wzgórzowy o ogromnej sile ale wolny jak ślimak łatwo trafia małego, ruchliwego hobbita.
Jeszcze jeden - małe parametry ŻYW dla początkowych martwiaków. Zombie z ŻYW=1N? Przecież to animowane, niewrażliwe ciało, bez krążenia, potrzebnych do życia narządów, układu nerwowego. Animowane hałdy mięcha zasługują na większą odporność na rany.
: 07 grudnia 2009, 20:19
autor: venar
No i mają, wszak martwiaki nie posiadają stanu agonalnego więc są wciąż sprawne dopóki nie otrzymają obrażeń równych ŻYWx2.
: 07 grudnia 2009, 20:31
autor: Hauerine
Kolejne absurdy
kolejne? do tej pory nie wskazałeś żadnego.
bonus do TR wyliczany z SF
SF to tez siła dynamiczna. Jak najbardziej powinna wpływac na TR.
Gigant wzgórzowy o ogromnej sile ale wolny jak ślimak łatwo trafia małego, ruchliwego hobbita.
Gigant wzgórzowy jest całkiem szybki. skad wziałeś, zę "jak slimak"?
Poza tym ma problemy z trafieniem w małe istoty. wobec Hobbita mógłby miec nawet - 100 TR.
Jeszcze jeden - małe parametry ŻYW dla początkowych martwiaków. Zombie z ŻYW=1N? Przecież to animowane, niewrażliwe ciało, bez krążenia, potrzebnych do życia narządów, układu nerwowego. Animowane hałdy mięcha zasługują na większą odporność na rany.
W Twojej opinii. Nie wszystko co jest niezgodne z Twoja opinią jest od razu absurdem.
: 07 grudnia 2009, 20:39
autor: Mrufon
No i mają, wszak martwiaki nie posiadają stanu agonalnego więc są wciąż sprawne dopóki nie otrzymają obrażeń równych ŻYWx2.
Masz rację, ale czy nie wydaje Ci się, że to mizerna kwota?

Zombie powinien padać dopiero po poszatkowaniu. Moim zdaniem zasługuje na co najmniej 3N.
: 07 grudnia 2009, 20:55
autor: venar
Chyba nie bardzo, zobacz że w takim wypadku taka strzyga ma włąśnie 3N ŻYW a wampir w tej sytuacji "tylko" 5M. Należałoby w takiej sytuacji zmienić całość martwiaków w tej kwestii.
: 07 grudnia 2009, 21:13
autor: Mrufon
Ja zasadniczo jestem orędownikiem zmiany, ale raczej tylko w odniesieniu do paru, IMO "poszkodowanych" martwiaków - jak zombie, utopiec, zdechlak. Resztę, w tym strzygę, pozostawiłbym bez zmian. Strzyga to potężniejszy martwiak, ale ta potęga nie musi się przejawiać rosnącą ŻYW. Jest jeszcze szybka, zwinna, ma lepszą pulę umiejek. To wspólne 3N to nic zdrożnego.
: 07 grudnia 2009, 21:42
autor: venar
Właściwie to masz rację, pamiętam nawet taki artykuł o Wampirach do KC gdzie współczynniki różniły się od tych z nr 10 MiM .
: 07 grudnia 2009, 21:46
autor: Mrufon
Moja wizja nieco zrównuje te niskotypowe martwiaki z wyższymi. Pod względem ŻYW. I raczej tyle, więcej nie grzebię.
Teraz zombie nie jest już jednostrzałowcem i gracz musi czuć respekt.
: 07 grudnia 2009, 22:23
autor: Treant
Kolumna 'ataki na rundę' w tabelach broni - jakby jakaś niewidzialna siła uniemożliwiała zadanie kolejnego ciosu w trakcie jednego 10-sekundowego odcinka czasu. Razi spora niekonsekwencja tej arbitralnej charakterystyki - oto identycznej kategorii bardziej skuteczna broń umożliwia wykonanie więcej ataków od tej mniej zabójczej.
Grupy broni też z zupełnie dziwnym podziałem - biegłość w jednej z nich pozwala równie sprawnie władać orężem od JL do DW, a w innej np. tylko JL i J.
: 07 grudnia 2009, 22:31
autor: venar
Idąc tym tropem Treant to mamy kolejny absurd w kwestii ilości rzucanych czarów na rundę.
: 08 grudnia 2009, 00:20
autor: Treant
Istnieje tu jednak pewna subtelna różnica - ilość możliwych do rzucenia w rundzie czarów (poza tymi, które rzuca się co najmniej rundę) jest niezależna od profesji czy kręgów, z których pochodzą, a zresztą ich rzucanie to użycie zdolności czarodziejów lub kleryków - w przeciwieństwie do ciosu bronią. A mi konkretnie chodzi o arbitralność kolumny 'ataki na rundę'.
: 08 grudnia 2009, 07:56
autor: Mrufon
Jakoś trzeba przyciąć ilość ataków na rundę. Nielimitowana ich ilość doprowadziłaby do tego, że każde starcie kończyłoby się po 1 rundzie. Cóż to - sami członkowie SPECNAZu walczą?

Wreszcie ograniczenie potrzebne do limitowania specjalnych, chłonących dwa razy więcej, ataków.
: 08 grudnia 2009, 08:37
autor: Hauerine
Jak by nie patrzeć to mechanika walki jest bardzo uproszczona. Zresztą sprzyja to grywalności.
Walka to nie tylko wykonywanie maksymalnej mozliwe ilości ciosów i arbitralna kolumna "ataki na runde" w jakiś sposób to odzwierciedla.
: 08 grudnia 2009, 08:50
autor: Mrufon
Jest taki system, stworzony przez członków amerykańskiego oddziału bractwa ARMA (zajmują się kultywowaniem tradycji walki bronią białą) - Riddle of Steel. Mając bogatą wiedzę praktyczną stworzyli kwantową wręcz mechanikę walki. Skomplikowaną jak wszyscy diabli, walka dla samej walki - to stanowi chyba treść systemu.
KC nie mogą być tak męcząco skomplikowane, bo grywalność byłaby zerowa.