Nabory do sesji PBF
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
No jak to Sureliada bez głównego bozka? Poza tym intrygujacy ten tytuł "Oslizgle macki" jest interesujący. Ciekawe o czym.
Afterbomba nie znam. Da ktoś zobaczyć jak wyglada podręcznik i oco w nim chodzi?
Afterbomba nie znam. Da ktoś zobaczyć jak wyglada podręcznik i oco w nim chodzi?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
Jak nie znasz Afterbomby jak tu była w nią sesja? I nie tylko jedna.
http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=796
No i sam system.
http://www.gryolszaka.com/afterbomb.html
Po krótce:
Amerykańskie obawy przed atakiem sowieckim i przed ufo ziszczają się w jednym, postapokaliptycznym świecie.
Marsjanie atakują, Mad Max i Zimna Wojna w pełnym rozbłysku w jednym. Na tym tle mamy ciekawe, powyginane do granicy absurdu i przyzwoitości rasy i profesje. Ciekawy groteskowy klimat całości.
http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=796
No i sam system.
http://www.gryolszaka.com/afterbomb.html
Po krótce:
Amerykańskie obawy przed atakiem sowieckim i przed ufo ziszczają się w jednym, postapokaliptycznym świecie.
Marsjanie atakują, Mad Max i Zimna Wojna w pełnym rozbłysku w jednym. Na tym tle mamy ciekawe, powyginane do granicy absurdu i przyzwoitości rasy i profesje. Ciekawy groteskowy klimat całości.
Malauk winien mie? opisan? w bestiariuszu cech? specjaln?- Malauckie szcz??cie.
Opis- masz szcz??cie, jeste? Malaukiem.
Opis- masz szcz??cie, jeste? Malaukiem.
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Obawiam się, że nic co ma więcej jak 10mb nie przeszło i nie przejdzie. Mam system wczesnego ostrzegania i jak coś wchodzi na skrzynke email lub jest nowy post na forum to komórka daje znać. A nie dało... Najlepszy byłby jakiś link do. drop boxa masz?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Informacja dla zainteresowanych AFB. Akcja będzie osadzona w niezależnej osadzie na ruinach Cedar City, na pograniczu Utah i Nevady. Lokalizacja na tyle odległa, by wynaturzenia Ziem Spopielonych oraz obcy z kolonii w środkowych Stanach nie naprzykrzali się nadmiernie, a jednocześnie w bezpiecznej odległości od ziem Konfederacji Odrodzenia, ustawicznie kombinującej z aneksjami niezależnych społeczności.
Miasteczko na dwa tysiące lokalsów, z ograniczonym dostępem do prądu, z rozmaitymi punktami rzemieślniczymi, burdelami dla przejezdnych i całą resztą zaplecza. Rasismu nie uświadczysz, na brudnych zakurzonych ulicach pełno kolorowych oraz genetycznych freaków (póki lokals płaci podatki lub świadczy usługi na rzecz Senatu, jest mile widziany). Ruch oporu nie działa w tym regionie, wpływy polityczne podzielone są pomiędzy członków czterech najbardziej liczących się frakcji (oparty na militarystycznej religii Kościół Moona, prokonfederackie Odrodzenie, reprezentujący klasę rzemieślniczą Kolektyw Pracy oraz przedstawiciele działającej na emigracji w San Francisco Partii Shanga).
Cedar City posiada własną milicję, podległą Senatowi i wspieraną przez członków Kościoła Moona. Agencja Dozoru jest reprezentowana przez szeryfa Morrisona i jego rekrutowanych z miejscowej populacji zastępców, lojalnych wobec Senatu, a nie samego szeryfa. Prawo egzekwowane jest po łebkach, kwitnie czarny rynek i handel prochami. Za ciężkie przestępstwa karze się publiczną egzekucją, za lżejsze pracami społecznymi albo wystawieniem na gladiatorskiej arenie. Więzienia nie ma, nierobów nikt nie zamierza darmo żywić. W powietrzu unosi się rzecz jasna lęk przed plagą komunizmu oraz deprawacją w wykonaniu kosmitów, ale zarazem daje się wyczuć atmosferę pewnej szansy na ułożenie sobie życia. Obrotni ludzie, potrafiący na dodatek wkradać się w łaski polityków, mogą w Cedar City daleko zajść.
Niebezpieczeństw wokół oczywiście nie brakuje. Zmutowane drapieżniki, wędrowne klany albinosów-rabusiów, nekrożercy, Anomalie, fiksujące roboty, Bioniczna Jaźń to tylko próbka tego, co czyha na mieszkańców tej rozkwitającej społeczności.
To taki koncept z grubsza, nad szczegółami muszę jeszcze popracować.
Miasteczko na dwa tysiące lokalsów, z ograniczonym dostępem do prądu, z rozmaitymi punktami rzemieślniczymi, burdelami dla przejezdnych i całą resztą zaplecza. Rasismu nie uświadczysz, na brudnych zakurzonych ulicach pełno kolorowych oraz genetycznych freaków (póki lokals płaci podatki lub świadczy usługi na rzecz Senatu, jest mile widziany). Ruch oporu nie działa w tym regionie, wpływy polityczne podzielone są pomiędzy członków czterech najbardziej liczących się frakcji (oparty na militarystycznej religii Kościół Moona, prokonfederackie Odrodzenie, reprezentujący klasę rzemieślniczą Kolektyw Pracy oraz przedstawiciele działającej na emigracji w San Francisco Partii Shanga).
Cedar City posiada własną milicję, podległą Senatowi i wspieraną przez członków Kościoła Moona. Agencja Dozoru jest reprezentowana przez szeryfa Morrisona i jego rekrutowanych z miejscowej populacji zastępców, lojalnych wobec Senatu, a nie samego szeryfa. Prawo egzekwowane jest po łebkach, kwitnie czarny rynek i handel prochami. Za ciężkie przestępstwa karze się publiczną egzekucją, za lżejsze pracami społecznymi albo wystawieniem na gladiatorskiej arenie. Więzienia nie ma, nierobów nikt nie zamierza darmo żywić. W powietrzu unosi się rzecz jasna lęk przed plagą komunizmu oraz deprawacją w wykonaniu kosmitów, ale zarazem daje się wyczuć atmosferę pewnej szansy na ułożenie sobie życia. Obrotni ludzie, potrafiący na dodatek wkradać się w łaski polityków, mogą w Cedar City daleko zajść.
Niebezpieczeństw wokół oczywiście nie brakuje. Zmutowane drapieżniki, wędrowne klany albinosów-rabusiów, nekrożercy, Anomalie, fiksujące roboty, Bioniczna Jaźń to tylko próbka tego, co czyha na mieszkańców tej rozkwitającej społeczności.
To taki koncept z grubsza, nad szczegółami muszę jeszcze popracować.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Po zakończeniu sesji AFB chciałbym raz jeszcze dać szansę Degenesis RPG. "Czarny Świt" nie wyszedł tak jakbym sobie tego życzył, ale nie odpuszczę po pierwszym razie. Nie będę też ukrywał, że widziałbym w szeregach drużyny ekipę z AFB, ale muszę zaznaczyć, że to zupełnie inny klimat, już nie tak jajcarski (co nie znaczy, że nie będzie fajnie). Będę chciał poprowadzić fabryczny scenariusz DG "In thy blood", a gracze nie będą startowali z najniższych kast (co było do tej pory niejako standardem w moich kampaniach), tylko z wyższej półki. Przewiduję rozgrywki polityczne, intrygi, noże w plecach, demony Demiurga i kilka ukrytych niespodzianek.
Jak już wspomniałem, propozycja skierowana jest w pierwszej kolejności do Suriela, Kargana, Koszala i Nanatara (kolejność wyliczanki losowa), ale jest opcja dołączenia piątego gracza, gdyby zgłosił się ktoś spoza listy.
Nauczony doświadczeniem, zamierzam rozpocząć tę sesję dopiero po zakończeniu "CCbN", ale wspomniana przygoda idzie tak szybko i sprawnie, że pewnie niedługo się skończy, mam nawet wizję epilogu w głowie, tylko ją muszę przelać na klawiaturę (Osa skazana na banicję za śmiertelne zatrucie klientów starym mięsem, Duch umiera w połogu wydając na świat potomka pastora, Gura w gigantycznym szklanym słoju z formaliną u Rippera, a Śmierdziel... cóż, ostatni raz widziano go jak wpadał do podziemi posterunku Ligi).
Liczę na to, że wzmiankowani gracze nie dadzą się długo prosić do udziału w nowej zabawie.
Jak już wspomniałem, propozycja skierowana jest w pierwszej kolejności do Suriela, Kargana, Koszala i Nanatara (kolejność wyliczanki losowa), ale jest opcja dołączenia piątego gracza, gdyby zgłosił się ktoś spoza listy.
Nauczony doświadczeniem, zamierzam rozpocząć tę sesję dopiero po zakończeniu "CCbN", ale wspomniana przygoda idzie tak szybko i sprawnie, że pewnie niedługo się skończy, mam nawet wizję epilogu w głowie, tylko ją muszę przelać na klawiaturę (Osa skazana na banicję za śmiertelne zatrucie klientów starym mięsem, Duch umiera w połogu wydając na świat potomka pastora, Gura w gigantycznym szklanym słoju z formaliną u Rippera, a Śmierdziel... cóż, ostatni raz widziano go jak wpadał do podziemi posterunku Ligi).
Liczę na to, że wzmiankowani gracze nie dadzą się długo prosić do udziału w nowej zabawie.