Strona 10 z 25
: 13 lipca 2018, 19:31
autor: koszal
I tak na szybko.
8art - inny mam koncept postaci, powitanie ziomali to nie to, o czym myślę. Ażeby inni nie pociągnęli takiego konceptu napiszę pokrótce.
Bastien to pochmurny wulkan. Dwa tygodnie wcześniej oddał do przytułku siostrę po tym jak zagryzła podchmielonego adoratora. Wyprawa jest wynikiem przymusu a nie ochoty na wycieczkę. Jest lojalny, bo zawdzięcza Sanguine'om życie (swoje i siostry). Jest dowcipny jak siekiera. I taki jest od wieku nastolatka. Mrukliwy i niechętny wyznaniom. Robi co do niego należy. Emocji nie okazuje, bo dusi w sobie wściekłość. Trzyma nad swoimi emocjami chwiejną kontrolę jawiąc się bezdusznym.
Nie pędźcie tak

: 13 lipca 2018, 20:32
autor: 8art
Spoko zmienie
: 13 lipca 2018, 20:45
autor: Suriel
Mam prośbę, żeby uniknąć poprawek i problemów na razie nie piszmy kwestii innych graczy. Zawsze można to rozegrać przez pw, postaci są inne niż w Cedar, bardziej pokomplikowane psychologicznie. I najwyraźniej jeszcze ich nie czujemy nawzajem.
Ps. Heh.. od Gury nawet ułamany trzonek od łopaty byłby bardziej skomplikowany psychologicznie i duchowo.
: 16 lipca 2018, 22:07
autor: Kargan
Ja mam pytanie fabularne - albo mi umknęło, albo nie było wyraźnie powiedziane... kto właściwie dowodzi tą naszą wesołą wyprawą ? Rozumiem, że oficjalnie mój braciszek-dziwkarz... pytanie tylko czy ON wie, że mam "pilnować by nie popełnił błędów" ? Przecież nie będę go biła po twarzy przy ludziach... chociaż... /EVILS/ Rozumiem jednak, że dla Kapitana i reszty wyprawy to Abdel jest liderem ?
: 16 lipca 2018, 22:10
autor: Keth
Tak, dowodzi dziedzic Abdel.
: 16 lipca 2018, 22:49
autor: Suriel
Jaki znowu "mój braciszek-dziwkarz!" (sztuczne oburzenie)
Abdel jest w miarę przytomny, od pierwszej sceny to widać. Pamiętajcie, że to co w myślach i wspomnieniach mu się ślizga po mózgu nie jest widoczne. Te wszystkie myśli i remienscencje dodaję byście mieli świadomość jako gracze, a nie postacie z jakim degeneratem i nihilistą przyszło wam się męczyć. Z zewnątrz nie wygląda na huncwota, wręcz przeciwnie wypielęgnowany, dystyngowany, uprzejmy panicz...
Przypominam też, że wszystkie brudy Sanglier rozwiązują na uboczu, publicznie reprezentują zwarty mur. He, he, he....
: 17 lipca 2018, 18:46
autor: Kargan
Oczywiście braciszku, że większość towarzyszy podróży może nie wiedzieć jaki z Ciebie gad /EVILS/ pamiętaj jednak, że Twoja ukochana siostra zna Cię od dziecka (no właśnie jak długo się znamy ? znaczy ile lat ma każde z nas ? Tak jak w kartach postaci czy Keth gdzieś pisał ? ) co oznacza, że niezależnie od tego jak kamienną twarz zachowasz ja wiem, że wyrywałeś muchom skrzydełka

: 17 lipca 2018, 20:25
autor: Keth
Spóźniona odpowiedź na pytanie Suriela - owady wszelkiego rodzaju są ulubionym środkiem rozpowszechniania grzybni sepsis przez Wynaturzonych: osy, pszczoły, komary, pchły i wszy, żuki, stonogi, mrówki i termity. Wirus sam w sobie dąży aktywnie do rozmnażania grzybni, homo degenesis są jedynie jego świadomymi pomocnikami w akcie terraformacji planety. Zakażona pchła wpuszcza do krwi nieświadomej ofiary mikroskopijne komórki pozaziemskiej grzybni, a ta zaczyna się zakorzeniać wewnątrz organizmu, czasami szybciej, czasami wolniej.
Owady świetnie się nadają do takiej kreciej roboty Primera.
Swoją drogą, możemy przyjąć, że Leon opowiedział reszcie pasażerów o swoich podejrzeniach czy czekamy z pozostałymi reakcjami na wpis Nanatara?
Wiek Abdela i Angeline nie ma dla mnie większego znaczenia, póki kobieta pozostaje młodsza od mężczyzny.
: 17 lipca 2018, 20:26
autor: koszal
Ja zaraz wrzucę reakcję. To robota Bastiena.
Coś nie pogram sobie chyba w tej sesji.
: 17 lipca 2018, 20:28
autor: Keth
Spokojnie, to będzie długa przygoda. Jeszcze zdążysz się włączyć, nie wymiękaj!
EDIT
Dołożę Ci dodatkowo w formie ekstra przynęty kuszę i 20 bełtów, dodatkową broń oprócz rewolweru!
: 17 lipca 2018, 21:12
autor: koszal
Długa czy nie, to już się totalnie pogubiłem. A trochę się boję pytać czemu ma nie być długa...?
To Barthez z nami nie płynął, tylko czekał w Tulonie?
Chyba, że zacząłem pisać, a potem mi się wkleiłeś

(i trzeba zamienić posty).
: 17 lipca 2018, 21:27
autor: Keth
Barthez z Wami nie płynął, on czeka na przybycie Anabelle w Tulonie, gdzie delegacja Sanguine przenocuje przed wyruszeniem w dalszą drogę lądem. Tam też Barthez przejmie funkcję dowódcy ochrony dziedzica od kapitana Sangów Perraulta.
: 17 lipca 2018, 21:34
autor: Suriel
Jeszcze nie wszyscy bohaterowie się nie spotkali. Przygoda jest na rozruchu, improwizacji Ketha przed poprowadzeniem oryginalnej przygody. Czyli tzw. Gra Wstępna.
Dalej nie wiem czy motyle też i czy inne owady.

Po prostu należy bać się owadów i tyle. Boto zdrowy odruch. Teraz wiem przed czym mam ppanikować postacią.
Ale to dziwne, na bagnach powinno być mnóstwo komarów. Rozumiem że robią jakieś opryski przeciwko robactwu w takim razie.
: 17 lipca 2018, 21:48
autor: Keth
Motyle nie gryzą, więc rzadziej niż inne owady roznoszą grzybnię, ale mogą ją mimo wszystko rozpowszechniać. Na rozlewiskach jest sporo komarów - jak sądzisz, dlaczego Anabelle tak pruje przez deltę? Odpowiednia szybkość zwiększa komfort podróżowania. Z owadami jest generalnie tak, że im bliżej granic feromanserów, tym większy budzą lęk. Pojedyncze sztuki poza krainami Wynaturzonych raczej nie wywołują paniki, to zwyczajne owady. Co innego zachowujący się nienaturalnie rój, który został wyrwany spod oddziaływania feromonów przez bardzo silny podmuch wiatru - wichury potrafią porywać feromanserom ich najmniejszych poddanych i chociaż roje te próbują później egzystować w jakiś zbliżony do naturalnego sposób, są oczywiście zainfekowane mutagenną grzybnią.
Co do oprysków, w Montpellier Szpitalnicy stosują środki owadobójcze i odstraszające insekty, to ich wkład w utrzymanie bezpieczeństwa w mieście. Poza miastem, na bagnach, bywa różnie i w każdej chwili może zrobić się śmiertelnie niebezpiecznie. W obszarze Tulonu w ostatnich latach aktywność feromanserów praktycznie całkowicie ustała (co budzi zrozumiałą podejrzliwość wielu frakcji), natomiast wokół Montpellier, a jeszcze bardziej przy Tuluzie walki z Wynaturzonymi i ich rojami trwają bez ustanku. Tuluza to siedziba frankańskiej Rezysty, zorganizowanego ruchu oporu zwalczającego plagi Primera. Rezysta utrzymuje przyjazne stosunki z Montpellier i Tulonem, ale to jej przywódcy chcą odbić z rąk Wynaturzonych całą Frankę i opromienić się glorią zwycięzców, co naturalnie nie idzie w parze z ambicjami Sanglierów.
: 17 lipca 2018, 22:12
autor: Suriel
Czyli wszedobylskie moskitiery, w oknach i baldachimach. Olejki i wonnosci wykorzystywane w ramach pachnidel o dodatkowym efekcie przeciw owadom...
Przeoraszam za wnikliwą upierdliwosc ale próbuje sobie po prostu wyobrazić świat.