: 18 grudnia 2009, 20:16
Jah!!!Waż, nie ponieważ: Gadów, zwłaszcza węzy jest juz sporo
Forum poświęcone nie tylko Kryształom Czasu RPG
https://krysztalyczasu.pl/forum/
Jah!!!Waż, nie ponieważ: Gadów, zwłaszcza węzy jest juz sporo
Cóż, no - tak się po prostu pisało systemy RPG na początku lat 90tych - że autorzy czasami nie zastanawiali się nad podstawową logiką tego co opisują bo fakt że opisują uniwersum fantasy miał już tłumaczyć wszystkogarfields napisał/a:
Kurcze racja - na jakiś dziwny opis trafiłempewnie z parodii naszej ulubionej.
Co nie zmienia mojego zdania
niezgodnego z linią KC że jak się jest rasą tak lubiącą pływanie i okręty to dlaczego nie próbują budować własnych
oraz dlaczego istoty którym nie zbywa na intelekcie i czasie (400 lat to można ... dużo) nic nie rozwijają!
Nie jestem zorientowany, jaka tam jest róznica cenowa?No jednak trzeba brać trochę poprawkę na zdrowy rozsądek - bo inaczej prowadząc KC skończymy jak goście od WFRP - gdzie mąką jest droższa od chleba
Poronione to jest najwyżej to porównanie. Bo to jest raczej tak jak by zasłynąć z umiejetności prowadzenia samochodu, a samemu samochodów nie produkować.A jeśli o malauki chodzi - to rzeczywiście przy opisie czerwonych napisał AS że nie budują. Ale tylko czerwoni (co jak słusznie niektórzy zauważyli - jest trochę poronione - trudno słynąc z żeglarskich umiejętności a jednocześnie nie mieć żadnego talentu szkutniczego - to tak jakby słynąć z talentu poetyckiego a nie umieć pisać i czytać
Nic w tym prostego. Czerwoni Malaucy zaciągaja sie całymi rodzinami na słuzbe gdzie korzystają ze statków innych ras, a nawet dostaja je na własność. Nie mają ani czasu, ani powodu by zostac szkutnikami. Proste i ma swój klimat.Skoro barbarzyńskie czarne malauki potrafią budować barbarzyńskie łodzie - to przez analogię któreś z bardziej rozwiniętych ras malauckich powinny potrafić budować bardziej rozwinięte jednostki morskie. Proste - nie?
A skad te "tysiace lat" i brak kontaktu z innymi rasami ???jeśli w ogóle malaucy nigdy nie budowali statków - to skąd w takim razie nauczyli się żeglować - te tysiące lat temu kiedy jeszcze nie mieli kontaktu z innymi rasami???
I co z tego? Historia Orchii przebiega tak samo, żeby było tam tak samo?Wszystkie znane nam ludy morza były też wyśmienitymi szkutnikami - byli mistrzami żeglowania albowiem znali nie tylko warunki panujące na morzu - ale także dlatego że potrafili tą wiedzę zastosować do budowy jednostek morskich dopasowanych do tych warunków
No i gdzie tu problem? Na Orchii jest wyraźny zastój w rozwoju techniki i wielorasowe społeczenstwo, gdzie niektóre rasy zajmuja się okreslonymi rzeczami. Specjalizuja się. Taki świat.Ja rozumiem że ktoś może napisać iż być może w KCtach obowiązują inne warunki i inne zasady rozwoju cywilizacyjnego - ale ja np. nie zauważyłem żeby w KCtach:
a) nie obowiązywał ciag przyczynowo-skutkowy
nie obowiązywała logika
c) nie obowiązywał inne prawi fizyki czy coś w tym stylu.
Widzę, że ta cena mąki jest bardzo ważna. Możesz przyblizyć jaka jest róznica? Przypadkiem to może mieć uzasadnienie.Czy myślicie że jeśli w II edycji podręcznika do WFRP napisano iż mąka jest droższa od chleba (co przeczy wszelkim prawom logiki, przyczynowości i rozsądku [w dodatku jest pewnego rodzaju błedem i niedopatrzeniem wynikłym z ignorancji autorów lub dziurawej korekty] - obojętnie od tego jak bardzo oficjalny opis by to nie był) to wszyscy MG w młotka stosują tą zasadę na swoich sesjach? Bo jestem wręcz na 95% pewien że nie stosuje jej nikt - chyba że przez roztargnienie.
No i są "nieutonomiczną rasą". Robią to co lubią, a statki czy budowle dostają od innych za to co robią. Wydaje się, że to dobry układ i nawet całkiem logiczny.Owszem - można na sesjach zakładać że WSZYSCY Malaucy:
a) nie budują statków choć są świetnymi żeglarzami
nie budują miast ani twierdz choć zaadaptowali feudalizm, kastę rycerską oraz część kleryckiej
c) nie zajmują się żadnym rzemiosłem choć mają ku temu wrodzone i naturalne predyspozycje
d) generalnie w ogóle NIC NIE ROBIĄ poza służbą u innych
Ale to by znaczyło że są strasznie nieautonomiczną rasą
W KC mamy wielorasowe społeczności, więc brak autonomiczności jakiejś rasy nie jest żadnym uposledzeniem. Popatrmy, tacy zydzi w sredniowiecznej Europie, lubia sobie zjeść, ale nie zajmują się rolnictwem ? No co za idiota to wymyslił ?Można też dorabiać różne niestworzone historie by taki stan rzeczy wytłumaczy - ale można też po prostu zastosować kilka prostych logicznych konsekwencji by tego uniknąć - tu już wybór zależy od tego kto jak prowadzi KCty - bo ja osobiście np. bardzo nie lubię prowadzić przedstawiając jakieś rasy jako nieautonomiczne lub upośledzone jeśli mają tak olbrzymi potencjał.
Żydzi utracili naonaczas swoją ojczyznę - lecz kiedy ją mieli - jak najbardziej rolnictwem się zajmowali. W dodatku mówimy tu o specjalistach, mistrzach w danej dziedzinie - więc alegoria nietrafna.Popatrmy, tacy zydzi w sredniowiecznej Europie, lubia sobie zjeść, ale nie zajmują się rolnictwem ? No co za idiota to wymyslił ?
zastój techniki i specjalizacja to sprzeczność sama w sobie - nie za bardzo więc wiem co chciałeś powiedzieć...No i gdzie tu problem? Na Orchii jest wyraźny zastój w rozwoju techniki i wielorasowe społeczenstwo, gdzie niektóre rasy zajmuja się okreslonymi rzeczami. Specjalizuja się. Taki świat.
A więc wszystkie rasy pojawiły się w/g ciebie na samym początku istnienia świata Orchii w wielorasowym społeczeństwie? Już tak od razu? A może Orchia nie ma historii sięgającej wielu transsów wstecz???A skad te "tysiace lat" i brak kontaktu z innymi rasami ???
Mówimy o całych rasach nie o pojedynczych jednostkach, chyba nie zrozumiałeś metafory...Bo to jest raczej tak jak by zasłynąć z umiejetności prowadzenia samochodu, a samemu samochodów nie produkować.
To rzeczywiście bardzo logiczna rzecz dostać w prezencie od kogoś wszystkie miasta oraz całą flotę państwową. Logika i rozsądek aż bije oślepiającym blaskiem od tego rozwiązaniaWydaje się, że to dobry układ i nawet całkiem logiczny.
Przecież nie znajdziesz nigdy idealnych analogii do KC.Żydzi utracili naonaczas swoją ojczyznę - lecz kiedy ją mieli - jak najbardziej rolnictwem się zajmowali.
Czerwoni i Biali żyja pomiędzy innymi rasami i sa wybitnymi specjalistami w okreslonych dziedzinach.No i jeszcze jedno - czy Malaucy utracili swoją ojczyznę i czy żyją w diasporze???
Chciałem powiedzieć to co powiedziałem. sprzeczności nie ma. Jest zastój techniki, a pewne rasy maja swoje specjalizacje. Np. krasnoludy są dobrymi górnikami, a malaucy cenionymi marynarzami i najemnikami.zastój techniki i specjalizacja to sprzeczność sama w sobie - nie za bardzo więc wiem co chciałeś powiedzieć...
Nie wazne ile ma historii. Pytam tylko skąd pomysł na brak kontaktu? Rasy mogły przeciez występowac obok siebie od dawien dawna. Czemu nie ?A więc wszystkie rasy pojawiły się w/g ciebie na samym początku istnienia świata Orchii w wielorasowym społeczeństwie? Już tak od razu? A może Orchia nie ma historii sięgającej wielu transsów wstecz???
A zrozumiałem. Na Ziemi masz na dobrą sprawę tylko jedna rase rozumną, tworzaca cywilizacje. Żadne analogie nie będą więc pasować do zupełnie innych realiów.Mówimy o całych rasach nie o pojedynczych jednostkach, chyba nie zrozumiałeś metafory...
ale jaka "flotę państwową" i "wszystkie miasta" ? Malaucy zyją pomiędzy przestawicielami innych ras.To rzeczywiście bardzo logiczna rzecz dostać w prezencie od kogoś wszystkie miasta oraz całą flotę państwową. Logika i rozsądek aż bije oślepiającym blaskiem od tego rozwiązania
Nauczyli się na statkach innych ras. Czy ta odpowiedź jest zbyt trudna do zaakceptowania ?Wciąż pytam się: gdzie malaucy nauczyli się tak dobrze żeglować jeśli nigdy nie wytwarzali statków?
Nikt się przecież nie rodzi z zawodem marynarza. Każdy kto się zaciąga na statek na poczatku jest leszczem, a nie wytrawnym marynarzem. Malaucy kiedys dawno temu zaczeli zaciągać się na statki, okazali się niesłymi żeglarzami, zaczeli wciąggać w to swoich krewniaków, aż w koncu powstały całe marynarskie klany czerwonych malauków.Przecież jeśli nigdy ich nie mieli to nie mogli się nauczyć żeglować - a niewprawnym żeglarzom nikt by statków nie podarował? Czy ktoś może na te pytania odpowiedzieć???
Chyba nie za bardzo pojmujesz definicję specjalizacji - specjalizacja pojawia się tylko w społeczeństwach mniej lub bardziej zaawansowanych naukowo. Brak rozwiniętej nauki i techniki (nie muszą to być od razu kotły parowe i reaktory atomowe - ale przynajmniej jakiekolwiek maszyny proste, konstrukcja łuku, szkolnictwo techniczne lub rzemieślnicze itd.) wyklucza specjalizację. Specjalizacja zawsze jest efektem rozwoju techniczno-naukowego a nigdy zastoju. Więc albo nie ma zastoju - albo nie ma specjalizacji...Nauczyli się na statkach innych ras. Czy ta odpowiedź jest zbyt trudna do zaakceptowania ?
Irrelewantne.Przecież nie znajdziesz nigdy idealnych analogii do KC.
Irrelewantne. Patrz - jw.A zrozumiałem. Na Ziemi masz na dobrą sprawę tylko jedna rase rozumną, tworzaca cywilizacje. Żadne analogie nie będą więc pasować do zupełnie innych realiów.
Dziwię się takim wypowiedziom. Jest to wręcz kwestia zasadnicza.Nie wazne ile ma historii.
Ponawiam pytanie: czy uważasz że w takim razie wszystkie razy na samym początku od razu pojawiły się obok siebie, wymieszały i stworzyły - na zasadzie deus ex machina - to wielorasowe społeczeństwo?Pytam tylko skąd pomysł na brak kontaktu?
Jest ona po prostu mocno naciągana. Owszem - można ją zaakceptować. Ja się wyłączy logiczne myślenie.czy ta odpowiedź jest zbyt trudna do zaakceptowania ?
Jak już napisałem wcześniej - jest to bardzo naciągana teoria - akceptowalna jeśli się prowadzi KC z baaaaardzo dużym przymrożeniem okaNikt się przecież nie rodzi z zawodem marynarza. Każdy kto się zaciąga na statek na poczatku jest leszczem, a nie wytrawnym marynarzem. Malaucy kiedys dawno temu zaczeli zaciągać się na statki, okazali się niesłymi żeglarzami, zaczeli wciąggać w to swoich krewniaków, aż w koncu powstały całe marynarskie klany czerwonych malauków.
Polecam zapoznać się ze "Zbrojownią Starego Świata".I co z tą mąką? Możesz odpowiedzieć jaka jest ta róznica cenowa, bo mnie to zaciekawiło ?
Gdzieś trochę takich rzeczy miałem - nie tylko balist i katapult ale i wielu innych sztuk artylerii kinetycznej (blid, trebuszy, parobalist itd.) - tylko że teraz to mogę mieć problem ze znalezieniem tego - bo już od dawna pojedynki artyleryjskie robiłem czysto narracyjnie - a jeśli już np. bohaterowie oberwali centralne trafienie z takiej sztuki - no to zakładałem że kaput na miejscu albo śmierć z wykrwawienia od pourywanych kończyn (jeśli nie mieli pod ręką żadnej intensywnej opieki medycznej w różnych postaciach). Zapewne jednak chciałbyś dokładne SKUT, co??? Wszak są jeszcze smoki, giganci itd. co by byli wstanie tam wytrzymać jedno albo dwa uderzenia bezpośrednie...Pytanie w kwestii uzbrojenia orchiańskich statków: czy ktoś pokusił się może o napisanie profilu dla balisty i katapulty? (o ile się nie mylę, najcięższą bronią dystansową w zasadach jest kusza wałowa czy tam ewentualnie olbrzym ciskający głazem).
Do tego dochodzi magia ochronna, magiczne pancerze, etc. SKUT nie musi być dokładne, ale byłoby fajnie, gdybyś kiedyś w wolnej chwili miał okazję gdzieś tam wygrzebać te współczynniki (podobnie jak opóźnienie, przeładowanie, etc.).Shadowrunner napisał/a:
Zapewne jednak chciałbyś dokładne SKUT, co??? Wszak są jeszcze smoki, giganci itd. co by byli wstanie tam wytrzymać jedno albo dwa uderzenia bezpośrednie...
To Ty nie za bardzo pojmujesz o czym piszesz. Przyjmujesz okrojona definicje. Stąd nieporozumienie. A zastój nie wyklucza istnienia specjalizacji. Nawet gdyby dzis przestała się rozwijać motoryzacja to nadal mogłyby istniec specjalizacje kierowców autobusów lub cięzarówek, czy specjalizacje mechaników zajmujacych się określonymi markami.Chyba nie za bardzo pojmujesz definicję specjalizacji - specjalizacja pojawia się tylko w społeczeństwach mniej lub bardziej zaawansowanych naukowo.
A jakie to mechanizmy, które musza działać ja odrzucam, hę?Nie chodzi o idealne analogie - lecz pewne mechanizmy ogólne które zazwyczaj powinny działać. Jeśli odrzucasz istnienie tych mechanizmów w KC to całe to cudowne, multirasowe społeczeństwo w ogóle nie mogłoby powstać.
Robisz błąd na samym początku. Zakładasz, ze przyczyna i skutek musza byc tkaie jak Ty sobie wymysliłes. A jesli sa inne to juz nie ma prawa działać, bo nie tak to sobie wymysliłeś. Weź napisz swój wąłsny system, a nie gmeraj w tym co inni zrobili dobrze.A już sam fakt że ono powstało dowodzi iż te mechanizmy - w takiej lub innej postaci - musiały zadziałać, musiały być obecne. Można oczywiście temu przeczyć - ale w takim przypadku cały świat KC zostaje pozbawiony jakiegokolwiek przyczyno-skutkowości, staje się absolutnie oderwany nawet od własnego obrazu nakreślonego przez autora - bez przeszłości, bez jakiejkolwiek dynamiki - w końcu - bez jakiejkolwiek logiki...
Bardzo mozliwe, czemu nie ?Ponawiam pytanie: czy uważasz że w takim razie wszystkie razy na samym początku od razu pojawiły się obok siebie,
A to juz Twoje dopowiedzenia i próba imputowania poglądów, których nie wyraziłem.wymieszały i stworzyły - na zasadzie deus ex machina - to wielorasowe społeczeństwo?
Poza tym, ze ci się nie podoba takie podejście masz jakies ARGUMENTY by pisać, ze cos jest "nielogiczne"? Nie masz.Jest ona po prostu mocno naciągana. Owszem - można ją zaakceptować. Ja się wyłączy logiczne myślenie.
To są Twoje opinie pozbawione uzasadnienia. Poziom techniki morskiej jest pewnie maksymalnie na poziomie XVII wieku, czasów kiedy uwolniony afrykański niewolnik mógł byc świetnym marynarzem na pirackim statku, chocby w jego rodzinej wiosce nie widziano nigdy niczego większego od czółna.Jeśli nauczyli się na statkach innych ras - nie mając w ogóle własnych podstawach technologicznych, tradycjonistyczno-edukacyjnych i materiałowych (czyt. w skrócie: sztuki budowania samemu) to mogą być co najwyżej przeciętnymi lub dobrymi marynarzami.
Nie podchodzisz krytycznie. Tylko się czepiasz bez powodu.Też nie czynię z tego zarzutu - takiej bajkowe ujęcie tematu być może przyciągać może ludzi młodych, nastoletnich - którzy po prostu nie przejmują się jakąś tam logiką czy jakimś tam ciągiem przyczynowo-skutkowym. Ja po prostu podchodzę już do tego dużo krytyczniej
Nie zamierzam. W "młotka" grałem moze 3 razy i wiecej nie planuję. Powtórzyłeś conajmniej 2 razy o tej mące tak jak by to był wazny argument w tej dyskusji, prosze zatem o szczegóły co do podanych wartości. Jeśli podane ceny bea mogły miec uzasadnienie to nam bardzo duże powie o jakości Twojego czepiania się i logiki na podstawie konkretnych liczb, a nie ogólników tradycyjno-technologicznych.Polecam zapoznać się ze "Zbrojownią Starego Świata".
Jakim sugestiom? Nic takiego tam nie napisałem - napisałem wręcz coś przeciwnego. Czytać uważanie, ze zrozumieniem - a jak się nie umie czytać - wrócić do przedszkola.Wbrew sugestiom autora galery to nie tylko starożytność.