Smocza Przystań, 13 dzień Ostatnich Siewów
Wysoko sklepiona sala tronowa rozbrzmiewała echem głosów i szczękiem metalu, bo przybycie niespodziewanych gości zwabiło do rozległego pomieszczenia nie tylko jarla i jego najstarszego syna, ale też wielki tłumek żądnych wieści dworzan.
- Dwudziestu pobitych łotrów - powtórzył ostatnie słowa hersira jarl Balgruuf, wysłuchawszy w skupieniu opowieści drużynnika, którego Hroth obarczył odpowiedzialnością za bezpieczne dowiezienie makabrycznego ładunku do Białej Grani - I wszyscy zginęli z ręki tych oto wojowników. Zaiste, nieczęste to wydarzenie.
Płowowłosy władyka przyjrzał się po kolei stojącym przed tronem cudzoziemcom, z kamiennym obliczem, w którym nic nie dało się wyczytać. Hastur zdzierżył przenikliwe spojrzenie Balgruufa, a kiedy pan Białej Grani jął lustrować wzrokiem Ahraveena, Redgard pozwolił sobie na dyskretne zerknięcie na boki. Wśród otaczających biesiadne stoły i wielkie podłużne palenisko dworzan rozpoznał znajomą twarz cesarskiego setnika i nadwornego czarodzieja Farendala. Doradca jarla Avenicci i nie odstępująca Balgruufa o krok Irileth stali po obu stronach tronu, rozważając w skupieniu zasłyszaną opowieść.
- Dwóch nadto pojmano żywcem, panie - dodał hersir przerywając ciężkie milczenie - Na powrozach przywiedzeni, siedzą teraz pod strażą w lochu i na sąd czekają.
- Wierzcie mi, że kara ich nie minie - oznajmił po krótkiej chwili władyka - Zwłoki ostawcie na wozach na rynku, ogrodźcie strażą, coby nikt do nich nie podchodził, ale niechaj każdy ma możność zobaczyć, co przywieziono. Proventusie, poślij kogoś po kapłana Arkaya, mus mi coś u niego wyjaśnić.
Rządca Białej Grani kiwnął głową przyjmując do wiadomości polecenie, obrócił się w miejscu przywołując do siebie krótkim ruchem dłoni jednego ze służących.
- Wy zaś wiedzcie, żeście się wykazali wielkim męstwem - ciągnął dalej Balgruuf, wstając z tronu i spoglądając z wysokości podwyższenia na cudzoziemskich najemników - Rządca Avenicci zadba o to, byście zostali wynagrodzeni. Nakarmić ich i naszykować pokoje w Przystani, by mieli gdzie spocząć. Irileth, pozwól ze mną, obejrzymy te zbójnickie ścierwa.
Audiencja dobiegła końca, ale jeśli ktoś chce wyrazić jakiś komentarz ustami swego bohatera, to doskonały moment.