Strona 2 z 16

: 03 listopada 2014, 15:14
autor: Adannyel
Może tych dobrych nie ma?
Jedno mi się w miarę podobało. Jak zostało wytłumaczone, dlaczego sharany obdzierają ofiary ze skóry.

: 03 listopada 2014, 15:16
autor: Araven
@Suriel
Do krytykowania wystarczą mi przytaczane cytaty z SoK, i próbki z PP.

@AS Autor KC
Temat został założony niedawno, może w tłumie krytykujących i szyderców, znajdzie się Ktoś widzący coś pozytywnego w SoK i to uzasadni merytorycznie, na bazie treści SoK.

: 03 listopada 2014, 15:25
autor: MrCzui
Artur, zaczynasz mnie juz zlościć...
Zgadzam się, to co napisał Adaynel to złośliwe czepialstwo, ale w pełni zasłużone- odpowiedź na bufonadę i zaślepienie.
Był taki facet, Pigmalion- on też był zakochany w swoim dziele ;).
Tylko że tam finał historii był wesoły.

: 03 listopada 2014, 15:30
autor: Adannyel
Raczej odpowiedź na to, że co drugie zdanie dostajesz takiego kwiatka. Każdemu pisarzowi zdarzają się błędy na które zwrócisz uwagę, ale zazwyczaj na tyle rzadko, że ci to nie przeszkadza.

: 03 listopada 2014, 15:34
autor: m14
Wybaczcie, że tak bez przywitania i w ogóle, ale nie mogę, po prostu nie mogę...

Od kilku dni śledzę zamieszanie w sieci dotyczące publikacji Sagi. Zapoznałem się też z masą postów na tym forum. Od razu uprzedzam, że nie jestem żadnym agentem, wywrotowcem, wysłannikiem wrogiego wydawnictwa itp. Jestem zwykłym gościem, odczuwającym ogromne zażenowanie dziełem, które pod żadnym pozorem nie powinno ujrzeć światła dziennego. Dno szuflady, tam jego miejsce. Głębokie.

Zastanawia mnie, jakim trzeba być zadufanym w sobie człowiekiem, żeby bronić literatury tego typu? Autor myli "wartką akcję" z chaosem, "innowacyjne pomysły" z absurdem a "swobodny styl" z najzwyklejszą grafomanią. Czytałem wypowiedzi o tym, że jeśli ktoś szuka "mickiewiczowskiego stylu" to Saga nie jest dla niego, ale na Boga, od słowa pisanego wymaga się przynajmniej minimalnych standardów operowania językiem. Powiem z doświadczenia - publikowałem co nieco w sieci i czasopismach, udało się skończyć książkę i znaleźć wydawcę i jest mi po prostu WSTYD jak widzę, jak taka śmieciowa literatura zalewa rynek. Dobra, jest beka, ale koniec końców odbije się to na fantastyce jako takiej oraz na miłośnikach systemu.

Dlatego zapytam autora tutaj, a jeśli nie odpowie, to także osobiście na Falkonie: czy naprawdę uważa pan, że SoK to literatura na poziomie? Nie pytam o innowacyjność, pomysły itp. ale po prostu o warsztat i styl. Czy nie widać, że odstaje od reszty - nawet przeciętnych - czytadeł? Czy szum, jaki zrobił się wokół książki w sieci, to efekt pracy "sił nieczystych" czy po prostu odzew na poziom tworu, jaki finalnie otrzymaliśmy?

Nie mogę wprost uwierzyć w to, co czytam.

: 03 listopada 2014, 15:37
autor: Petryfikator
Adannyel - wykłada czarno na biały, ułomne fragmenty, a autor zamiast zająć się refleksją i starać się to poprawić, oskarża o czepialstwo... To może Adannyel jest agentem? Przyznaj się! Adannyel masz wydawnictwo?

Normalnie mistrzostwo:]. Zamiast korzystać z twardego dokładnego fana i poprawić to w wersji ebook lub dodruku, to ech... szkoda słów:D. Baw się autorze, ciesz sławą, ciekawe kiedy się zorientujesz że to nie sława jakiej oczekiwałeś.
Widzę, że czepialstwo nie pozwoli u was prowadzić jakiegokolwiek tematu. Zamiast ciekawych pytań dwie osoby ciągle to samo. To miał być temat który skupia osoby które widzą dobrą stronę powieści. A tu gdzie coś nie napiszę to te same chochliki jak echo.
Tyle że...
ha. Jeszcze jedno. Ale to pytanie do znających świat KC rpg. Akcja książki dzieje się 9000 lat przed akcją rpg. Pewnie zauważycie dużą różnicę w technologii i sposobie życia mieszkańców świata.
To akurat było dobre pytanie...

: 03 listopada 2014, 15:47
autor: kaceto
Za wyjątkiem oficjalnego forum, gdzie można wprowadzić cenzurę, to nie wiem czy znajdzie się w sieci miejsce traktujące SoK serio - wszędzie indziej to będzie raczej synonim LOLcontentu. A świat KC na długo (zawsze?) zostanie zapamiętany jako ten w którym... (i tu proszę wstawić dowolną głupotę z książki).

I ja też ciekaw jestem jak się przez te 9000 lat zmieniła technologia i sposób życia mieszkańców. Bo coś czuję, że nie bardzo, a to aż dziwne. No ale przecież bogowie mogą to przecież kontrolować, cofać czas itd tak aby nic się nie zmieniało. Da się? Da. Proste wytłumaczenie? Proste. No i po kłopocie.

: 03 listopada 2014, 19:22
autor: kymil
Ja mam też pytanie do tych, którzy czytali powieść. Czy coś się z fluffu SoK nada do bezpośredniego grania w KC-ty? Dla początkujących postaci szczególnie. Co mam na myśli? Np. ciekawa lokacja, rasa, potwór, kult, wróg?

: 03 listopada 2014, 21:02
autor: czegoj
Jest tego sporo ale głównie w wierszowanych sagach, które same w sobie są dość trudne w czytaniu oraz w apendiksach (w pierwszym tomie jest tego mało, ale w drugim jest już znacznie lepiej). Jakby to zebrać w formie tabelarycznej to wydaje mi się, że byłoby kilka stron dobrego materiału.

: 03 listopada 2014, 22:24
autor: Keth
Pora na dyskusję merytoryczną. Strasznie się boję cokolwiek napisać, bo wbrew sugestiom Artura jeszcze nie przeczytałem książki, ale może uda mi się wcisnąć tutaj pytania powiązane bezpośrednio z pierwszą próbką.

Czy wysoki stopień świadomości orczego noworodka to normalna cecha tego gatunku czy też unikalna zarezerwowana dla Katana? Chodzi mi o zdolność sprawnego poruszania się po brutalnych narodzinach, wypowiadania słów, choćby własnego imienia. Z wcześniejszego fragmentu rozdziału wynika, że urruki bardzo szybko dojrzewają (An miała jakoby dziesięć lat), ale czy rodzą się już z pewnym zaawansowanym stopniem rozwoju umysłowego?

: 03 listopada 2014, 22:28
autor: czegoj
Wypowiem się na podstawie książki. Katan co dzień zyskuje rok życia w wyniku działania magii jakiej użył na nim druid. Jasna wynika z tego, że 3 letni dzieciak to już poważna osóbka. Widać, że rozwój jest znacznie szybszy za równo psychiczny jak i fizyczny.

: 03 listopada 2014, 22:29
autor: Keth
Chodziło mi o poziom jego rozwoju w momencie narodzin. Błogosławieństwo druida zaczęło działać dopiero później, o ile dobrze zrozumiałem. Wcześniej był to zwyczajny przedstawiciel swego gatunku?

: 03 listopada 2014, 22:30
autor: Dingo
Ja też nie czytałem sagi, tylko próbki, ale nie wydaje mi się żeby dało się mówić o jakimś wybitnym stopniu rozwoju umysłowego. Z tego co wyczytałem uruki to taki zaginiony element przejściowy od małpy do człowieka. Przynajmniej w Sadze bo współczesna Orchia to już cywilizowani uruk-hai.

: 03 listopada 2014, 22:36
autor: czegoj
No tutaj się nie wypowiem, patrząc jednak na skokowy rozwój dziecka co roku, różnice rozwojowe są dość spore.

: 03 listopada 2014, 22:36
autor: venar
Również jeszcze nie czytałem książki, ale z tego co kojarzę z dotychczasowych informacji wynikałoby, że Natak to właśnie Katan. A to oznaczałoby, że część świadomości oraz inteligencji Nataka mogła trafić do nowo poczętego płodu uruk-hai i tym samym już w łonie matki spowodować nadzwyczajną inteligencję Katana