DeG - Czarny Świt
Podoba mi się ta karta postaci online, chyba skończyłem uzupełniać swoją, możesz skontrolować Keth. Nie znalazłem informacji o startowej ilości amunicji, wykupiłem sobie tyle, na ile było mnie stać. Całe 4 pestki, pełny magazynek 
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Yurek z Koronapany (W wichurze z jakiej pochodzi darzy się czcią prastary napis na murze. Ktoś bardzo mądry, kto niegdyś odwiedził wieś stwierdził, że znaczy to w prehistorycznym języku tyleż co "korona pany". Ponieważ napis jest bardzo enigmatyczny, z czasem stał się obiektem legend i w koncu też nazwą sioła) stawia się gotów do walki.
Nie wybrałem jeszcze ekwipunku, ale nie zamierzam jakoś szaleć. Raczej standard: ubranie, hubka krzesiwo, plecak, manierka, garczek, nóż, przedmioty należące się z rang i jakieś tam drobiazgi.
Mam jeden wolny punkt do wykorzystania w umiejce Broń Dystansowa (chce wykorzystać lukę w przepisach i zmienić nieco listę umiejętności jakie może mieć Klaner z racji swojego kultu - Podręcznik KatharSys str 58. Niestety generator nie uwzględnia takich zmian), która pozwoli wskoczyć Yurkowi na rangę trzecią i zostać Tribal Warriorem, czyli już nie byle jakim kolesiem w strukturze plemiennej -
http://www.degenesis.com/character-en/i ... 89dafdd4c8
Przydałoby się trochę więcej informacji na temat plemienia do jakiego przynależymy, bo przyznam szczerze, że nie bardzo wiem, czy mamy grać dzikusami z epoki kamienia łupanego czy całkiem zaawansowanymi technologicznie klanerami (jesli bedziemy nieco bardziej światli, to wymienię kuszę na pumpguna).
Nie wybrałem jeszcze ekwipunku, ale nie zamierzam jakoś szaleć. Raczej standard: ubranie, hubka krzesiwo, plecak, manierka, garczek, nóż, przedmioty należące się z rang i jakieś tam drobiazgi.
Mam jeden wolny punkt do wykorzystania w umiejce Broń Dystansowa (chce wykorzystać lukę w przepisach i zmienić nieco listę umiejętności jakie może mieć Klaner z racji swojego kultu - Podręcznik KatharSys str 58. Niestety generator nie uwzględnia takich zmian), która pozwoli wskoczyć Yurkowi na rangę trzecią i zostać Tribal Warriorem, czyli już nie byle jakim kolesiem w strukturze plemiennej -
http://www.degenesis.com/character-en/i ... 89dafdd4c8
Przydałoby się trochę więcej informacji na temat plemienia do jakiego przynależymy, bo przyznam szczerze, że nie bardzo wiem, czy mamy grać dzikusami z epoki kamienia łupanego czy całkiem zaawansowanymi technologicznie klanerami (jesli bedziemy nieco bardziej światli, to wymienię kuszę na pumpguna).
Ostatnio zmieniony 20 kwietnia 2016, 22:16 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Koronapan brzmi jeszcze lepiej (bo ostatnia litera się zatarła). Chłopaki z Koronapanu! Tech level III, nie jesteście kompletnymi dzikusami. Profesję klanera w tym przypadku nie należy utożsamiać dosłownie z plemieniem dzikim, to najlepszy odpowiednik profesji myśliwego, zbieracza i ochroniarza stosunkowo cywilizowanej osady.
Macie drewniane domy, warzywniaki, zrobione ze złomu wiatrowe turbiny, które zapewniają prąd (inna sprawa, że praktycznie nie macie żarówek). Niektórzy z Was potrafią nawet czytać! Dostępny arsenał to mieszanina broni białej oraz prymitywnej palnej (głównie rusznikarskie samoróbki).
Macie drewniane domy, warzywniaki, zrobione ze złomu wiatrowe turbiny, które zapewniają prąd (inna sprawa, że praktycznie nie macie żarówek). Niektórzy z Was potrafią nawet czytać! Dostępny arsenał to mieszanina broni białej oraz prymitywnej palnej (głównie rusznikarskie samoróbki).
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
Chłopaki - jeżeli nie jest za późno to z miłą chęcią dołączę !! Najlepiej jakimś świrem z uwielbieniem do technologii
Bardziej postać myśląca i skradająca się niż mięśniak z włócznią ? Da się?
Czołem!
- Dzięki Keth za potwierdzenie:)
Wczoraj wróciłem z Maroka i mam czas teraz na RPG!!
Chciałbym zatem zarezerwować Anabaptystę albo Apokaliptyka - wczytam się dokładnie w mechanikę i jutro określę dokładną koncepcję spełniające potrzeby drużyny!Czołem!
Ostatnio zmieniony 25 kwietnia 2016, 21:41 przez dretch, łącznie zmieniany 1 raz.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
Złomiarz byłby dobrym wyborem, ale już jeden jest w drużynie. Wrzućmy trochę urozmaicenia. Z miłą chęcią zagram jednego z tej szanownej dwójki: Anabaptystę, Apokaliptyka. Co bardziej wbije się w klimat? Będzie to Gerhard z Zachodniej Borki.
Ostatnio zmieniony 25 kwietnia 2016, 22:51 przez dretch, łącznie zmieniany 1 raz.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
W takim wypadku pozostałbym przy Anababtystą
dziś zabiorę się do lektury tej klasy, dopadłem książkę w PDF - niach niach
W pracy udało mi się sklecić takiego to dziada:
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
Czy ktos byłby wstanie przybliżyć mi informację o:
ORIGINS
oraz
POTENTIALS
?
W pracy udało mi się sklecić takiego to dziada:
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
Czy ktos byłby wstanie przybliżyć mi informację o:
ORIGINS
oraz
POTENTIALS
?
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2016, 16:11 przez dretch, łącznie zmieniany 1 raz.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Zdecydowanie anabaptysta. Jak już wspomniał Bartek, połączenie w drużynie sędziego i apokaliptyka skończyłoby się śmiercią jednego z nich w prologu sesji. Anabaptysta pasuje doskonale do zróżnicowanej ekipy: jeden złomiarz, jeden anabaptysta, jeden sędzia i dwóch klanerów.
Chciałbym podkreślić, że wszyscy od dłuższego czasu mieszkacie razem, w większości przypadków z rodzinami. Wyjątkiem jest pollański Sędzia, którego jako sierotę przygarnął i wychował strzegący porządku w Koronapanie poprzedni Sędzia (Borkanin zmarły na gruźnicę pół roku temu). Postać Dretcha może być najstarszym synem borcańskich anabaptystów, którzy osiedli w wiosce jako rolnicy. Klanerzy Jarlaxla i 8ARTa mogliby być braćmi, jeśli BG się zgodzą: dwaj krzepcy i zadziorni bliźniacy o imionach Dragan i Juran, doprowadzający do szału swą pilnowaną na każdym kroku siostrę, którą próbuje uwieść Gerard. Bayern Werk może być samotnikiem albo członkiem mniejszej lub większej rodziny, wedle wizji Ela. Dzięki takiemu podejściu od początku będziecie mogli zawiązać silne więzi wewnątrz drużyny, a dodatkowo zyskacie w świecie Degenesis bezpieczne miejsce, gdzie zawsze ktoś na Was będzie czekał i ktoś się będzie o Was martwił.
Chciałbym podkreślić, że wszyscy od dłuższego czasu mieszkacie razem, w większości przypadków z rodzinami. Wyjątkiem jest pollański Sędzia, którego jako sierotę przygarnął i wychował strzegący porządku w Koronapanie poprzedni Sędzia (Borkanin zmarły na gruźnicę pół roku temu). Postać Dretcha może być najstarszym synem borcańskich anabaptystów, którzy osiedli w wiosce jako rolnicy. Klanerzy Jarlaxla i 8ARTa mogliby być braćmi, jeśli BG się zgodzą: dwaj krzepcy i zadziorni bliźniacy o imionach Dragan i Juran, doprowadzający do szału swą pilnowaną na każdym kroku siostrę, którą próbuje uwieść Gerard. Bayern Werk może być samotnikiem albo członkiem mniejszej lub większej rodziny, wedle wizji Ela. Dzięki takiemu podejściu od początku będziecie mogli zawiązać silne więzi wewnątrz drużyny, a dodatkowo zyskacie w świecie Degenesis bezpieczne miejsce, gdzie zawsze ktoś na Was będzie czekał i ktoś się będzie o Was martwił.
Bayer może być wioskową złotą rączką. Tu przykręci, tam zespawa i generator znowu działa, ze naprawdę niewygórowaną cenę. Będą panowie zadowoleni.
Żeby dodać jakiś ciekawy wątek może rywalizować z Gerhardem o serce i rękę (oraz inne części ciała) siostry bliźniaków
Świętobliwy, przypakowany rolnik kontra przebiegły i zaradny złomiarz? Brzmi jak niezłe love story. Będę potrzebował dodatkowej lufy w moim obrzynie...
Żeby dodać jakiś ciekawy wątek może rywalizować z Gerhardem o serce i rękę (oraz inne części ciała) siostry bliźniaków
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Jak najbardziej jestem za. Będę chciał wystartować z przygodą za jakieś trzy tygodnie. Czy pasuje Wam taki termin?
Uprzedzam, żebyście się nie nastawiali na jakąś specjalną epikę, to będzie krótka sesja mająca dać nam wszystkim przedsmaku tego systemu. Poćwiczymy mechanikę, przyjrzymy się wspólnie zdewastowanej Europie w odległej o 600 lat przyszłości. Jeśli zabawa wypali, będziemy mogli pomyśleć o bardziej rozbudowanej kontynuacji!
Uprzedzam, żebyście się nie nastawiali na jakąś specjalną epikę, to będzie krótka sesja mająca dać nam wszystkim przedsmaku tego systemu. Poćwiczymy mechanikę, przyjrzymy się wspólnie zdewastowanej Europie w odległej o 600 lat przyszłości. Jeśli zabawa wypali, będziemy mogli pomyśleć o bardziej rozbudowanej kontynuacji!
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
Jestem jak najbardziej za! Mała nutka rywalizacji nie zaszkodzi - w takim wypadku może kilof bardziej się przyda, mój ojciec i bracia zajmują się rolą, a dodatkowo w niedalekiej górze mamy tunel który zakończył się betonową ściana, kilof też bardzo dobrze nadaje się do odkopywania metalowych pozostałości po naszych przodkach
a jak trzeba ostry koniec może posłużyć jak nadziak.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Panowie. Kiedy zaczynałem wraz z innymi graczami przygotowania do sesji TTA, każdy z nas napisał w wątku technicznym niezobowiązującą fabularkę przedstawiającą swego bohatera w konfrontacji z wyzwaniami dnia powszedniego. Myślę, że to był fajny pomysł i chciałbym Was zachęcić do stworzenia takiej fabularki dla bohaterów z Koronapanu. Poniżej skrobnąłem coś własnego na dobry początek.
Zbrojownia osady zbudowana została z ciężkich metalowych płyt przynitowanych do czworokątnej stalowej ramy. Surowce użyte do jej wzniesienia pochodziły z porośniętych gęstym świerkowym lasem ruin siedliska Minionych Czasów, na obrzeżach którego rozsiadł się Koronopan. Rdza pokrywała zewnętrzną część ścian i dachu intensywnie rudą barwą, ale Markus pewien był, że wytrzyma jeszcze kilka lat, zanim część elementów trzeba będzie wymienić na nowe. Umieszczone na metalowej prowadnicy drzwi przesuwały się z pewnym trudem, co mężczyzna odnotował skrupulatnie w pamięci. Bayern Werk miał dość pracy na cały dzień, ale natłuszczenie skorodowanych rolek na prowadnicy nie powinno mu było zająć zbyt wiele czasu. Zadowolony z wyników inspekcji, Markus oparł się plecami o zamknięte drzwi zbrojowni i wyciągnął z kieszonki skórzanej kurtki własnoręcznie wykonanego tytoniowego skręta. Sprężynowa zapalniczka szczęknęła cicho kilka razy, póki nie zamigotała jasnym płomykiem. Zaciągając się głęboko aromatycznym dymem Borkanin zaczął wodzić spojrzeniem po rozrzuconych wokół drewnianych chatkach, z których kominów unosiły się w pogodne niebo snopy dymu. Większość ludzi pracowała na poletkach i w warzywnikach, niektórzy rąbali przyniesione z lasu drewno, inni próbowali naprawić pod przewodnictwem Bayerna własnej roboty młóckarnię do żyta. Głosy rozmów i nawoływania mieszały się ze śmiechem plewiących grządki dzieci, niecierpliwie czekających na sygnał wieszczący koniec znojnej pracy. Kukurydza dojrzewała ciesząc oczy pełnymi kolbami, konkurowała ich żółtą barwą z pomarańczowym kolorem gotowych do zebrania dyń.
Uprawy obrodziły tego sezonu nad wyraz obficie, co dobrze wieściło na długie zimowe miesiące. Markus nie sądził, by Koronopan stać było na sprzedanie sąsiednim osadom ewentualnych nadwyżek zbiorów, ale nie wątpił, że tutejsza społeczność zdoła się najbliższej zimy wyżywić. Niezależność od Pasiecznika, Zielonej Groty i Klanu Liszaja była podstawą samostanowienia Koronapanu, chociaż Markus doświadczył już kilkakrotnie prób zdominowania osady przez ekspansywnie nastawionych sąsiadów. Wiedział też, że z głębi puszczy Koronapan obserwowały ciekawskie ludzkie oczy osadzone w pokrytych tatuażami groźnych twarzach ludzi lasu. Niewielkie puszczańskie klany przemierzały okolice osady w rytmie pór roku, ale ograniczały kontakty z osadnikami do kradzieży plonów wprost z warzyników bądź łapania kręcących się poza zagrodami kur.
Dopóki żaden z dzikich nie próbował wyrządzić mieszkańcom Koronapanu krzywdy, Markus tolerował te incydenty uznając je za element zwyczajnego życia. Miał kiedyś sposobność do obejrzenia miasteczka, przez które przetoczył się kroczący po wojennej ścieżce klan i wspomnienia tamtego miejsca czasami wciąż budziły go w środku nocy ze snu. Było to doświadczenie, którego zamierzał oszczędzić blisko setce ludzi zamieszkujących Koronapan.
- Dragan i Juran jeszcze nie wrócili? - zza rogu zbrojowni wychynął Nikodemus, zmierzający zgodnie z rozkładem wart na jedną z czterech narożnych wież obserwacyjnych osady. Młody wychowanek Richtera był nierozłączny ze swoim odziedziczonym po zmarłym mentorze kapeluszem, ale ciężki skórzany płaszcz zostawił w domku przez wzgląd na ciepło słonecznego dnia. Markus potrząsnął w odpowiedzi głową, strzepnął na ziemię popiół nadpalonego skręta.
- Mieli zahaczyć o dziką pasiekę za strumieniem - odpowiedział wzruszając ramionami - Spóźnią się jak zwykle. Nie sądzę, by Eleni była z tego powodu nieszczęśliwa.
Poważny na co dzień Nikodemus pozwolił sobie na przelotny uśmiech, kiedy jego spojrzenie zatrzymało się na ładnej ciemnowłosej dziewczynie piorącej coś w metalowym wiedrze na krańcu uliczki. Przerywając co jakiś czas męczącą czynność, wymieniała żartobliwe docinki z nadzorującym naprawę młóckarni Bayernem udając, że nie dostrzega jego wymownych spojrzeń.
- Za krótko ją trzymają - skomentował młody konstabl - I tak nie upilnują, tylko narobią jakiegoś kłopotu. Ale nie martw się, mam na nich oko.
Markus Stern to dobrze się trzymający pięćdziesięciolatek sprawujący nad Koronapanem nieformalną pieczę. Mieszkańcy słuchają go, ponieważ nie jest głupi, wręcz przeciwnie - dba o osadę i dysponuje szeroką wiedzą w wielu dziedzinach, od sztuki medycznej po uprawę roli. Dorzucę jeszcze później kilka wstawek opisujących różne aspekty życia w tej społeczności. W międzyczasie możecie napisać coś swojego, nie krępujcie się.
Bayer otarł pot z czoła zostawiając na nim tłuste, czarne smugi. Jego ręce jak zwykle były uwalane gęstym smarem ale wyglądało na to, że młóckarnia będzie gotowa na zbiory. Prowizoryczna konstrukcja której powstania nie pamiętali nawet najstarsi mieszkańcy często się psuła więc Werk opracowywał już w głowie plany nowej maszyny i przy każdej okazji zbierał użyteczne komponenty.
Pochylił się nad skrzynką z narzędziami szukając płaskiej dziewiętnastki i wykorzystując okazję, by popatrzeć na Eleni, która choć bliska dziewiętnastki wcale płaska nie była. Mimo że minęło trochę czasu odkąd przekroczył trzydziestkę mechanik nie zdążył jeszcze założyć rodziny, większość życia spędził na szlaku a w Koronapanie rezydował od kilku lat. Dość, by zżyć się z lokalną społecznością, zbyt mało by być uznanym za w pełni "swojego".
Oprócz torby wypchanej narzędziami, wytrychami i wszelakimi częściami zamiennymi na wózku spoczywała też zmodyfikowana strzelba i gruby, skórzany płaszcz. Okrągłe logo które go zdobiło było kiedyś biało-niebieskie ale źle znosiło trudy dnia codziennego a z otaczającego je napisu pozostały tylko Bayer i Werk które stały się dla złomiarza nowym imieniem. Przeszłość zostawił za sobą i nie zamierzał do niej wracać.
Przyszłość z kolei rysowała się w całkiem przyjemnych barwach, z ciepłym kątem, pełną miską a wkrótce może i kimś, kto będzie zimą grzał posłanie.
Pochylił się nad skrzynką z narzędziami szukając płaskiej dziewiętnastki i wykorzystując okazję, by popatrzeć na Eleni, która choć bliska dziewiętnastki wcale płaska nie była. Mimo że minęło trochę czasu odkąd przekroczył trzydziestkę mechanik nie zdążył jeszcze założyć rodziny, większość życia spędził na szlaku a w Koronapanie rezydował od kilku lat. Dość, by zżyć się z lokalną społecznością, zbyt mało by być uznanym za w pełni "swojego".
Oprócz torby wypchanej narzędziami, wytrychami i wszelakimi częściami zamiennymi na wózku spoczywała też zmodyfikowana strzelba i gruby, skórzany płaszcz. Okrągłe logo które go zdobiło było kiedyś biało-niebieskie ale źle znosiło trudy dnia codziennego a z otaczającego je napisu pozostały tylko Bayer i Werk które stały się dla złomiarza nowym imieniem. Przeszłość zostawił za sobą i nie zamierzał do niej wracać.
Przyszłość z kolei rysowała się w całkiem przyjemnych barwach, z ciepłym kątem, pełną miską a wkrótce może i kimś, kto będzie zimą grzał posłanie.
Podejrzewam że elita Koronapanu będzie nabierała kształtu i charakteru jeszcze przez kilka tygodni, na początek powinno wystarczyć.
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)