Komnata Czuwania, 99.827.M41
Quist spojrzała na Ragnara nie kryjąc odrazy. Kosmiczne Wilki od wieków wzbudzały wątpliwości inkwizycji, czystość ich genomu i lojalność nie były jednoznaczne. Przez myśl Inkwizytor przemknęła możliwość, że oddelegowanie do Straży akurat tego Marine, tak odbiegającego od wzorca, było celowym afrontem jaki Wielki Wilk postanowił uczynić Ordo Xenos. Nie dała jednak tego po sobie poznać, całkowicie zignorowała uwagę Długiego Szpona.
- Została nam do omówienia jeszcze jedna kwestia. Wiecie już, że ostatnie wydarzenia wzbudziły reakcję Krypty Omega. - spojrzała porozumiewawczo na kapitana Tarrana a ten bez słowa zbliżył się niosąc ostrożnie bogato inkrustowaną szkatułę. Wykonano ją z niezwykłą starannością z nieznanego Astartes drewna okutego szlachetnymi metalami. Pokrywające ją symbole sugerowały, że pochodziła z czasów Wielkiej Krucjaty lub nawet wcześniejszych. Fakt, że nie zniszczył jej upływ czasu niezbicie świadczył o tym, że przez wieki zamknięta była w stazie. Strażnik Burzy powoli uchylił wieko, na karmazynowym jedwabiu spoczywał antyczny artefakt. Idealna kula, na wpół przezroczysta, wykonana była z dziwnego, poprzecinanego różnobarwnymi żyłami minerału. Sfera była wielkości pięści Astartes. Lub głowy zwykłego człowieka. Oplatały ją misternie wykonane węże czy też smoki z brązu i srebra, których splecione ogony tworzyły jakby uchwyt, pozwalający pewnie unieść kryształ jakby był swego rodzaju pochodnią czy latarnią.
Podczas gdy Marines podziwiali artefakt zastanawiając się nad jego właściwościami, Adriela Quist z cichym trzaskiem odpięła rękawicę swojego pancerza, odsłaniając wypielęgnowaną dłoń. Skinęła w stronę swojej świty i dwóch akolitów bez słowa zniknęło za bocznymi drzwiami komnaty.
- W archiwach Inkwizycji nie znaleźliśmy dotąd wzmianki o podobnym przedmiocie. - powiedziała, podchodząc powoli do kapitana - Niemniej, sądzę że ustaliliśmy już zasadę działania tego urządzenia.
Quist delikatnie ujęła latarnię, unosząc ją z wyściełanej jedwabiem szkatuły. Wewnątrz kryształu zamigotały złote rozbłyski by po chwili rozjarzyć się równomiernym blaskiem pulsującym lekko jakby w rytmie serca. Tym jednak, co zdziwiło Astartes było spostrzeżenie, że delikatne światło wydaje się przenikać materię nie rzucając żadnego cienia. Tymczasem odesłani przed chwilą akolici wrócili niosąc imperialną skrzynię amunicyjną, najpewniej służącą dotąd obsłudze działka automatycznego sądząc po rozmiarze. Oprócz Aquili, tłoczonej standardowo na każdej sztuce i numeru ewidencyjnego, tą opatrzona licznymi pieczęciami czystości, teraz przełamanymi, jakby ktoś próbował zamknąć w środku siłę nieczystą.
- Jak już się pewnie domyśliliście jest to skrzynia w której przysłano nam fragment tej obcej materii widocznej na nagraniu. - powiedziała Adriela. Na dany przez nią znak akolici otworzyli skrzynię a ona zbliżyła się z artefaktem.
Wewnątrz na pierwszy rzut oka nie było niczego, w miarę jednak jak Inkwizytor podchodziła z niezwykłą latarnią Astartes dostrzegli ledwie widoczną smużkę przypominającą tą, która pojawia się po zgaszeniu świecy. Cienki jak włos, ulotny czarny ślad rozwiewał się w powietrzu ledwie metr nad pojemnikiem. Quist przełożyła artefakt do dłoni zamkniętej w ceramitowej rękawicy i jego blask nagle zgasł. Czarny ślad nie zniknął jednak od razu, blakł powoli, stając się coraz mniej wyraźny i po chwili stał się niedostrzegalny. Adriela zwróciła odkrytą dłoń w stronę drużyny. Jasną skórę znaczyły czerwone ślady przypominające świeże oparzenia w miejscu, gdzie stykała się z metalem.
- Artefakt pozwala dostrzec to, co niewidoczne. - powiedziała odłożywszy lampion z powrotem do szkatuły - Teraz mieliśmy do czynienia jedynie ze śladem jaki pozostawił ten odprysk. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć co się stanie kiedy oświetlicie matecznik tego plugastwa. Niech was Imperator strzeże. Jeżeli chcecie jeszcze o coś zapytać uczyńcie to szybko. Pobierzcie ekwipunek ze zbrojowni, prom
Włóczni Furii już was oczekuje. Jeżeli Tau posiądą ten sekret przed nami konsekwencje będą straszne.
Pora kończyć tą naradę jeśli nie macie dalszych pytań.
Liczę na jakieś klimatyczne scenki Astartes szykujących się na misję. Kto poprosi o wsparcie Imperatora i Prymarchę ma prawo do jednego przerzutu w pierwszym starciu z Xenos. dwd;