ad.1.
Nie ma ryzyka śmierci, ja nie zabijam drużyn raczej, chyba, że na skutek ekstremalnej głupoty. Tortury to też smaczek, sposób wyciśnięcia z graczy emocji w późniejszej części przygody, zwłaszcza w końcówce - dogadają się z Ragonem czy zabiją go w obliczu zagrożenia? To eksperyment socjologiczny a nie chęć umęczenia czy zabicia BG.
Informować o niebezpieczeństwie nie mogę bo cała intryga straciłaby na atrakcyjności. O to chodzi - pozornie zlecenie zdobycia fantu jest kluczowe, okazuje się jednak, że w tle sączy się prawdziwe zło.
Drużynom w krytycznej sytuacji można nieco pomóc by nie zginęli. Ja tak robię, tak by tego nie zauważyli.
ad.2.
Równowaga świata? Ja ten świat widzę nieco inaczej, zawsze widziałem. Dla mnie Imperium chyli się ku upadkowi, nia ma wszechpotężnej policji magicznej, która wszystko zawczasu odkryje. Taki świat nie miałby sensu, nic by niemiało sensu skoro każde działanie możnaby wcześniej przewidzieć. Mnie to nie bawi.
A posąg? To bóg lizardmenów a nie artefakt do wskrzeszania, który gracze wezmą do ekwipunku. W tym kontekście nie zakłóca równowagi gry. Trzeba go zniszczyć a nie zabrać.
Połączony z 08.08.2016 10:50:19:
Na ukończeniu jest scenariusz "Tiara 9 żyć", jeszcze muszę rozrysować i opisać spore podziemia nekromanty. 1-2 dni potrzebuję na wykończenia.
A potem wrzutka tutaj.
Następnie krótki scenariusz "Krypta" (gotowy jest) i do ukończenia duże scenary "Zielony Sztorm", "Buława Eleriona" i "Amin-can".
Będziecie mieli grania na rok bo i jeszcze mam stare inne scenary do obróbki, co daje kolejne 2-3.
