Nowe profesje
Cieszę się, że nowe profesje wchodzą na stronę coraz liczniejszą grupą; każdą z nich oceniłem i skomentowałem. Mimo przesłanych przez Mrufona poprawek nie zmieniłem zdania na temat łowcy nagród i kondotiera. Ogólna uwaga, którą mam do wszystkich 3 wojaków jest następująca: każdy z nich oferuje możliwość zwiększenia więcej niż 6 odporności w procesie tworzenia postaci, co jest pewnym zerwaniem z zasadą wprowadzoną przez A.Sz. Może jestem zbyt konserwatywny w tej kwestii, jednak trzymam się jej przy tworzeniu swoich profesji.
Kolejną rzeczą (która akurat dotyczy również mnie) jest zapożyczenie umiejętności posiadane przez zarówno istniejące, jak i nowe profesje. Wojownik i mag znaleźli się w nieco gorszej sytuacji, ponieważ w ich kastach zawitały postacie, od których nie mogą zapożyczyć umiejętności (zresztą wcale bym nie chciał, żeby mag wziął np. Zakrzywienie czasu). Z drugiej zaś strony nowe profesje mogą (o ile mają zapożyczenie) korzystać z przywileju pojawienia się później i szerszego wyboru.
Kolejną rzeczą (która akurat dotyczy również mnie) jest zapożyczenie umiejętności posiadane przez zarówno istniejące, jak i nowe profesje. Wojownik i mag znaleźli się w nieco gorszej sytuacji, ponieważ w ich kastach zawitały postacie, od których nie mogą zapożyczyć umiejętności (zresztą wcale bym nie chciał, żeby mag wziął np. Zakrzywienie czasu). Z drugiej zaś strony nowe profesje mogą (o ile mają zapożyczenie) korzystać z przywileju pojawienia się później i szerszego wyboru.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
Tak się zastanawiam od samego początku. Czy aby Chronomanta powinien należeć do czarodziejskiej czy kapłańkiej kasty. W końcu jemu tak samo blisko do jednej i drugiejWojownik i mag znaleźli się w nieco gorszej sytuacji, ponieważ w ich kastach zawitały postacie, od których nie mogą zapożyczyć umiejętności (zresztą wcale bym nie chciał, żeby mag wziął np. Zakrzywienie czasu).
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Zdecydowanie do czarodziejskiej. Nie daj się zmylić części czarów, które przejął od astrologa.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
wasut
- Reactions:
- Posty: 745
- Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
- Lokalizacja: Kraków
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 2 times
Tak sobie wrzucę dwa zdania.
Ja np nie widzę potrzeby dorzucania nastpnych profesji do tych obecnych - stricte kacetowych. Dorabianie nowych zawsze odbierałem jako zbytnie warhammeryzowanie kacetów.
Za pewne jest to kwestia podejścia do profesji w KC. Funkcji jak było to w oryginale opisywane.
Zawsze uważałem że KCtowa profecja nie ma nic wspólnego z zawodem. Jest raczej ścieżką życiową. Obieraniem pewnego kierunku działań - nie etykietką formalną. To że ktoś jest wojownikiem znaczy tyle że jest człowiekiem lubującym się w walce - żołnierzem, strażnikiem miejskim, gladiatorem... złodziej to od typowego z nazwy po cwaniaczka czy szulera; zabójca - od zwykłedo rynsztokowego mordercy poprzez wytrawnego assasyna po zwykłego szpiega; mag od dziadka z długą białą brodą po szurniętego elementaliste itd itp. Ja raczej widział bym rozwój profesji w stronę umiejętności (opcjonalnych) które by mogły być wyuczone przez daną postać celem precyzyjniejszego kierunkowania - albo w nagrodę za spójne z założeniem prowadzenie i odgrywanie postaci.
Ja np nie widzę potrzeby dorzucania nastpnych profesji do tych obecnych - stricte kacetowych. Dorabianie nowych zawsze odbierałem jako zbytnie warhammeryzowanie kacetów.
Za pewne jest to kwestia podejścia do profesji w KC. Funkcji jak było to w oryginale opisywane.
Zawsze uważałem że KCtowa profecja nie ma nic wspólnego z zawodem. Jest raczej ścieżką życiową. Obieraniem pewnego kierunku działań - nie etykietką formalną. To że ktoś jest wojownikiem znaczy tyle że jest człowiekiem lubującym się w walce - żołnierzem, strażnikiem miejskim, gladiatorem... złodziej to od typowego z nazwy po cwaniaczka czy szulera; zabójca - od zwykłedo rynsztokowego mordercy poprzez wytrawnego assasyna po zwykłego szpiega; mag od dziadka z długą białą brodą po szurniętego elementaliste itd itp. Ja raczej widział bym rozwój profesji w stronę umiejętności (opcjonalnych) które by mogły być wyuczone przez daną postać celem precyzyjniejszego kierunkowania - albo w nagrodę za spójne z założeniem prowadzenie i odgrywanie postaci.
Dodanie nowej profesji to w miarę bezinwazyjna metoda (tzn. bez zmieniania mechaniki) rozwinięcia systemu. Uważam, że jest to potrzebne, szczególnie wtedy, gdy autor KC nie zamierza kontynuować publikacji swoich nowych pomysłów. Nie zgadzam się też z zarzutem, jakoby byłaby to "warhammeryzacja" KC - oczywiście jakość nowych profesji bywa różna, jednak część z nich wprowadza nowe rozwiązania, inna łata pewne braki.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
Chyba, że komuś nie pasuje nawet to, że MG używa w swoich przygodach takiej nieuznawanej profesji. Ale wtedy można zmienić MG lub system.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
W jednej grupie, w której grałem MG powiedział nawet, że istnieją pewne profesje (które sobie wymyślili) przeznaczone wyłącznie dla MG, np. rycerz, który dysponował ognistą kulą już w 1 kręgu czarów (chyba nawet od 0 POZ). Ja sam śmiałem się z tego, że musiałby mieć co najmniej 3 POZ, by zadawała jakieś obrażenia.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
wasut
- Reactions:
- Posty: 745
- Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
- Lokalizacja: Kraków
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 2 times
Nie mówiłem tego jako zarzut a raczej jako mój odbiór sytuacji. Osobiście nie lubię ograniczać twórczości osób które mają parcie na papier.
Osobiście jeśli bym coś miał dłubać w profesjach to nawet bym je bardzie ograniczył. Wsio zależy od odbioru.
To na co chciałem zwrócić uwagę no sposób postrzegana KCtowych profesji nie jako zawodu jako takiego.
Osobiście jeśli bym coś miał dłubać w profesjach to nawet bym je bardzie ograniczył. Wsio zależy od odbioru.
To na co chciałem zwrócić uwagę no sposób postrzegana KCtowych profesji nie jako zawodu jako takiego.