KC - dlaczego moga odrzucić
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
I tu masz rację venar. A teraz po kolei:
1. Autor systemu nie zarejestrował się tu wiedząc, że to jedyne miejsce w sieci, gdzie może dotrzeć do ludzi, którzy jeszcze wierzą w KC. Nawiązać z nimi dialog pozwolić im rozsmakować się na nowo w KC.
2. Nie mając praw autorskich nawet nie możemy wyjść po za to co mamy. Kto mi zagwarantuje, że ja napiszę świetny materiał (dodatek) do KC, a autor nagle nie przebudzi się i nie zacznie tworzyć czegoś podobnego. Na co moja praca skoro zostanie skreślona tylko dlatego, że nie jest "Ojca systemu". O komercyjnym rozwiązaniu możemy tylko pomarzyć, no chyba że ktoś założy wydawnictwo i sporządzi odpowiednie umowy z autorami. Jacyś chętni?
3. Prawda jest taka, że ludzie chcą KC, ale chcą mieć obok napis autoryzowane przez A.S. Jeśli tego nie będzie to nawet najlepszy materiał jest jakiś taki średnio wartościowy.
4. Mówisz - promujcie, grajcie wychodźcie do ludzi z tym systemem. A co mam odpowiedzieć takiemu graczowi kiedy zapyta, gdzie może nabyć podręcznik do tej gry? Odpowiem, najlepsze są kserówki z MiM lub kilka opracowań fanowskich.
5. Powiadasz nie narzekajcie, a co możemy zrobić? Autor jakby średnio zainteresowany, autorskie dodatki innych osób jakieś takie bee. Od 20 lat nic się w temacie nie dzieje, a my mamy nie narzekać. Większość z nas weszła już w pewien wiek, właśnie w ten, w którym człowiek zaczyna być wygodny, a KC nie daje nam nic, żeby było wygodniej. Powiem od siebie - uwielbiam ten system i grać w niego, zabrał mi kawał życia i nie żałuję żadnej spędzonej przy nim chwili, ale właśnie brak wygody powoduje to, że nawet ulubiony samochód trzeba z czasem zmienić. Smutna prawda.
6. Mówisz - KC ma potencjał, a ja odpowiadam - i co z tego? Parasol na motorze też ma potencjał - przecież chroni przed deszczem. Tylko dlaczego nie mocuje się go do motorów, bo nie pasuje. KC bez zmian też nie pasuje i jedyna nadzieja, to albo autor coś z tym zrobi, albo znajdzie się osoba lub kilka osób, która konsekwentnie zacznie realizować swoją wizję KC. Najlepiej wcześniej uzyskując zgodę A.S. na możliwość posługiwania się nazwą Kryształy Czasu.
To tyle na razie ale mógłbym tak godzinami - szkoda mi tylko na to czasu.
1. Autor systemu nie zarejestrował się tu wiedząc, że to jedyne miejsce w sieci, gdzie może dotrzeć do ludzi, którzy jeszcze wierzą w KC. Nawiązać z nimi dialog pozwolić im rozsmakować się na nowo w KC.
2. Nie mając praw autorskich nawet nie możemy wyjść po za to co mamy. Kto mi zagwarantuje, że ja napiszę świetny materiał (dodatek) do KC, a autor nagle nie przebudzi się i nie zacznie tworzyć czegoś podobnego. Na co moja praca skoro zostanie skreślona tylko dlatego, że nie jest "Ojca systemu". O komercyjnym rozwiązaniu możemy tylko pomarzyć, no chyba że ktoś założy wydawnictwo i sporządzi odpowiednie umowy z autorami. Jacyś chętni?
3. Prawda jest taka, że ludzie chcą KC, ale chcą mieć obok napis autoryzowane przez A.S. Jeśli tego nie będzie to nawet najlepszy materiał jest jakiś taki średnio wartościowy.
4. Mówisz - promujcie, grajcie wychodźcie do ludzi z tym systemem. A co mam odpowiedzieć takiemu graczowi kiedy zapyta, gdzie może nabyć podręcznik do tej gry? Odpowiem, najlepsze są kserówki z MiM lub kilka opracowań fanowskich.
5. Powiadasz nie narzekajcie, a co możemy zrobić? Autor jakby średnio zainteresowany, autorskie dodatki innych osób jakieś takie bee. Od 20 lat nic się w temacie nie dzieje, a my mamy nie narzekać. Większość z nas weszła już w pewien wiek, właśnie w ten, w którym człowiek zaczyna być wygodny, a KC nie daje nam nic, żeby było wygodniej. Powiem od siebie - uwielbiam ten system i grać w niego, zabrał mi kawał życia i nie żałuję żadnej spędzonej przy nim chwili, ale właśnie brak wygody powoduje to, że nawet ulubiony samochód trzeba z czasem zmienić. Smutna prawda.
6. Mówisz - KC ma potencjał, a ja odpowiadam - i co z tego? Parasol na motorze też ma potencjał - przecież chroni przed deszczem. Tylko dlaczego nie mocuje się go do motorów, bo nie pasuje. KC bez zmian też nie pasuje i jedyna nadzieja, to albo autor coś z tym zrobi, albo znajdzie się osoba lub kilka osób, która konsekwentnie zacznie realizować swoją wizję KC. Najlepiej wcześniej uzyskując zgodę A.S. na możliwość posługiwania się nazwą Kryształy Czasu.
To tyle na razie ale mógłbym tak godzinami - szkoda mi tylko na to czasu.
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2010, 22:32 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2626
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
- Kontakt:
Mówiąc krótko system zdechnie jeśli nie dacie czegoś od siebie. Nie piszę tu o jednej stronie infa o A. Wschodnim, bo to zakrawa na kpinę.
Ja np. już biorę się za fantastycznego niemieckiego erpega. Mój zapał nie ma charakteru perpetuum mobile, trzeba go karmić. Działać tu i tak będę, organizować konka na scenariusze, wyjazdy erpegowe - ale to wszystko. Pisanie czegokolwiek do KC zarzucam. Nie chce mi się. Tyle wokół ciekawych systemów, a ten Germańców polecam naprawdę.
Tyle. Pomyślcie o tym.
Ja np. już biorę się za fantastycznego niemieckiego erpega. Mój zapał nie ma charakteru perpetuum mobile, trzeba go karmić. Działać tu i tak będę, organizować konka na scenariusze, wyjazdy erpegowe - ale to wszystko. Pisanie czegokolwiek do KC zarzucam. Nie chce mi się. Tyle wokół ciekawych systemów, a ten Germańców polecam naprawdę.
Tyle. Pomyślcie o tym.
Mało tego - my już wykonaliśmy pewien ruch publikując własne materiały, by autor systemu mógł ocenić, czy nasze propozycje są warte chociaż rozważenia, czy mogą stanowić pewną inspirację we wzbogacaniu opisów świata. Dostępne w edycji dyskietkowej i na łamach początkowych MiM materiały zawierają przeróżne luki i to nie tylko w warstwie opisów świata. Ponadto niekiedy mamy wątpliwości, czy wszystko, co ujrzało światło dzienne i nie zostało podpisane przez autora/autorów pochodzi spod pióra twórcy systemu.Mrufon napisał/a:
No my nie możemy całej roboty za autora wykonać. To nie tak działa. My możemy być silnym backupem dla autora, nie odwrotnie. Nie ta kolejność.
Gdyby nie determinacja Venara, dalej gryźlibyśmy się o to, która wersja czy przeróbka systemu jest tą jedynie słuszną.
Ponadto jeden podręcznik nam nie wystarczy - brak nawet dość rzadko publikowanych dodatków oznacza, że system stracił zainteresowanie swojego autora i jest w agonii. Są nikłe szanse, że nasze zabiegi przysporzą jakichkolwiek zwolenników umierającemu. Dopóki nie pokaże on, że jednak ma się mu na życie, będziemy przez otoczenie postrzegani jak sekta zapaleńców żyjąca mrzonkami sprzed lat. Jest potencjał wśród fanów KC, ale musi być też wola ze strony autora, aby go należycie ukierunkować.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
Ok zgadzam się z Tobą Czegoj. Zrobię, co w mojej mocy abyście byli zadowoleni. Ale nie jestem bohaterem. Będę potrzebował Waszej pomocy. Rozumiem Was ( a jeżeli jednak nie do końca powiedzcie mi o tym).
Musicie czuć się porzuceni przez autora. System nie miał wsparcia od czasu jego wydania. Mało tego, on nie został wydany. Macie prawo narzekać, sam bym tak robił na Waszym miejscu. Jeżeli kogoś uraziłem poprzednią wypowiedzią, to przepraszam. Niestety nie jestem w stanie "zrobić wszystkiego", bo już nie wiem jak mam się inaczej wyrazić.
Powoli ja sam czuję się przerażony nakładem pracy jaki będę chciał w to włożyć. Niestety jestem człowiekiem, a nie alchemikiem czy półbogiem, który ożywi jakaś statuę czy posąg i nakaże mu non stop pracować nad KC;).
Jakiś czas temu złożyłem tutaj obietnicę i zamierzam jej dotrzymać. Niedługo się odezwę.
Pozdrawiam Artur J
Ps: Dobranoc
Musicie czuć się porzuceni przez autora. System nie miał wsparcia od czasu jego wydania. Mało tego, on nie został wydany. Macie prawo narzekać, sam bym tak robił na Waszym miejscu. Jeżeli kogoś uraziłem poprzednią wypowiedzią, to przepraszam. Niestety nie jestem w stanie "zrobić wszystkiego", bo już nie wiem jak mam się inaczej wyrazić.
Powoli ja sam czuję się przerażony nakładem pracy jaki będę chciał w to włożyć. Niestety jestem człowiekiem, a nie alchemikiem czy półbogiem, który ożywi jakaś statuę czy posąg i nakaże mu non stop pracować nad KC;).
Jakiś czas temu złożyłem tutaj obietnicę i zamierzam jej dotrzymać. Niedługo się odezwę.
Pozdrawiam Artur J
Ps: Dobranoc
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2010, 23:29 przez Never, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdy z Was po trosze ma rację
portal powstał bo tak MY chcieliśmy , nie AS czy AS junior - nikt nas do tego nie namawiał.
Kontakt z Arturem (autorem systemu)był możliwy tylko i wyłącznie z chęci poznania prawdy. Będziemy mieli nowe artykuły z "szuflady" czy nie ? Jest kompletny system czy nie?
Pan Artur okazał ogromny szacunek dla Nas (Użytkowników) odezwał się...dał wywiad...venar teraz jest jednym z graczy u AS'a(czegoj i ja też mieliśmy tą przyjemność - może to jeszcze nie raz powtórzymy)...pod presją użytkowników są początki nowych artykułów... i wszystko pięknie ale wyobraźcie sobie , że stworzyliście coś w stylu KC , dostaliście w dupę od większego od siebie - zamykacie ten rozdział w życiu nie zdając sobie sprawy jakich fanów nabyliście...nagle po 15 latach przychodzi do Was jakiś obcy gość i wręcz wymaga aby kontynuować to co zaczęliście 15 lat temu? no proszę...Jaka byłaby reakcja?
A spieprzaj dziadu - bym powiedział
Owszem też chciałbym więcej , więcej , więcej ale czasem trzeba się postawić na czyimś miejscu i starać się zrozumieć.
Dlaczego wszystkie moje projekty , projekty Hansa są robione z dość dużym poślizgiem? Bo mamy własne prywatne życie-priorytet a portal jest pasją/hobby w wolnym czasie (czasem są zobowiązania takie jak Puchar Ostrogarski ale tu deklarujemy uczestnictwo tu sami wybieramy priorytet zgłaszając się).
Kontakt z Arturem (autorem systemu)był możliwy tylko i wyłącznie z chęci poznania prawdy. Będziemy mieli nowe artykuły z "szuflady" czy nie ? Jest kompletny system czy nie?
Pan Artur okazał ogromny szacunek dla Nas (Użytkowników) odezwał się...dał wywiad...venar teraz jest jednym z graczy u AS'a(czegoj i ja też mieliśmy tą przyjemność - może to jeszcze nie raz powtórzymy)...pod presją użytkowników są początki nowych artykułów... i wszystko pięknie ale wyobraźcie sobie , że stworzyliście coś w stylu KC , dostaliście w dupę od większego od siebie - zamykacie ten rozdział w życiu nie zdając sobie sprawy jakich fanów nabyliście...nagle po 15 latach przychodzi do Was jakiś obcy gość i wręcz wymaga aby kontynuować to co zaczęliście 15 lat temu? no proszę...Jaka byłaby reakcja?
A spieprzaj dziadu - bym powiedział
Owszem też chciałbym więcej , więcej , więcej ale czasem trzeba się postawić na czyimś miejscu i starać się zrozumieć.
Dlaczego wszystkie moje projekty , projekty Hansa są robione z dość dużym poślizgiem? Bo mamy własne prywatne życie-priorytet a portal jest pasją/hobby w wolnym czasie (czasem są zobowiązania takie jak Puchar Ostrogarski ale tu deklarujemy uczestnictwo tu sami wybieramy priorytet zgłaszając się).
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Tak mi przyszło do głowy dlaczego nikt (i ja sam) nie napisał o mega dziwnej rzeczy, którą nie wszyscy są w stanie przyjąć i wielu ją zmieniało czyli obrony dla zbroi/tarcz czy broni. Skasowanie lub zmiany w tym zakresie rozmontowałyby całą walkę jednak jest to dziwne rozwiązanie.
Nietypowe jest także potraktowanie cen i cennika. Bez wprowadzenia jakichś miedziaków aktualne cenniki wskazują na niezwykłą ilość złota i srebra na Orchii bo tylko w tych metalach prowadzi się jakieś 95% sprzedaży.
Brakuje mi także wskazania ile mogą zarabiać poszczególne zawody. (Opracowania robione na forum nawet były ciekawe).
Poza tym schodzimy znowu z tematu wątku.
Never - w ramach tego wątku masz czyste wskazania - co ludzi w KC denerwuje. Osobiście dodanie opisu Arch Wschodniego nie bardzo mnie interesuje, ciekawsze jest rozwiązania wskazanych w wątku problemów.
To są właściwie podstawowe bolączki systemu. Bez modyfikacji we wskazanym przez użytkowników zakresie system nie ma szans na jakikolwiek sukces. Weź także pod uwagę że piszą to ludzie, którzy na KC zjedli zęby. Podejrzewam że jest wiele drobniejszych problemów które ludzi irytowały w systemie i po pierwszym czytaniu (czy rozgrywce) rzucali system w ch.../
Mnie osobiście zraził system RuneQuest - nie chciało mi się stworzyć nawet postaci po zapoznaniu ze światem (szczególnie z powodu obecności kaczych wojowników :] ). Innym problemem pokonał mnie sławetny Zły cień próba zrobienia postaci nie udała się - było to tak skomplikowane.
Nietypowe jest także potraktowanie cen i cennika. Bez wprowadzenia jakichś miedziaków aktualne cenniki wskazują na niezwykłą ilość złota i srebra na Orchii bo tylko w tych metalach prowadzi się jakieś 95% sprzedaży.
Brakuje mi także wskazania ile mogą zarabiać poszczególne zawody. (Opracowania robione na forum nawet były ciekawe).
Poza tym schodzimy znowu z tematu wątku.
Never - w ramach tego wątku masz czyste wskazania - co ludzi w KC denerwuje. Osobiście dodanie opisu Arch Wschodniego nie bardzo mnie interesuje, ciekawsze jest rozwiązania wskazanych w wątku problemów.
To są właściwie podstawowe bolączki systemu. Bez modyfikacji we wskazanym przez użytkowników zakresie system nie ma szans na jakikolwiek sukces. Weź także pod uwagę że piszą to ludzie, którzy na KC zjedli zęby. Podejrzewam że jest wiele drobniejszych problemów które ludzi irytowały w systemie i po pierwszym czytaniu (czy rozgrywce) rzucali system w ch.../
Mnie osobiście zraził system RuneQuest - nie chciało mi się stworzyć nawet postaci po zapoznaniu ze światem (szczególnie z powodu obecności kaczych wojowników :] ). Innym problemem pokonał mnie sławetny Zły cień próba zrobienia postaci nie udała się - było to tak skomplikowane.
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Zgodzę się z ghastą. Masz jasno nakreślone co ludzie oczekują. I nie jest to narzekanie, tylko próba uleczenia systemu. Dania mu drugiej szansy, otwarcia na innych, nowych graczy.
Zgadzam się także co do Archipelagu Wschodniego. Dobrze że ten tekst ujrzał światło dzienne. Wszyscy są za to wdzięczni, rozszerza on nasze wyobrażenie o Orchii. Jednak tak naprawdę to nie jest on nam niezbędny. Większość z nas grała na Archipelagu Centralnym, chcemy więcej o religii, magii, gildiach, szkoleniach specjalnych itd.
Wspominałeś w którymś wątku o rozbudowaniu a jednocześnie uproszczeniu walki. Czekamy. Taki temat dużo by wniósł. To byłby świetny materiał do zachęcenia nowych ludzi do KCetów.
Zgadzam się także co do Archipelagu Wschodniego. Dobrze że ten tekst ujrzał światło dzienne. Wszyscy są za to wdzięczni, rozszerza on nasze wyobrażenie o Orchii. Jednak tak naprawdę to nie jest on nam niezbędny. Większość z nas grała na Archipelagu Centralnym, chcemy więcej o religii, magii, gildiach, szkoleniach specjalnych itd.
Wspominałeś w którymś wątku o rozbudowaniu a jednocześnie uproszczeniu walki. Czekamy. Taki temat dużo by wniósł. To byłby świetny materiał do zachęcenia nowych ludzi do KCetów.
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2626
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
- Kontakt:
Jeżeli myślicie w ogóle o edycji KC, nawet w perspektywie kilku lat, to mechanika absolutnie musi się zmienić, i to radykalnie. Dziś, po 20 latach ewolucji systemów mechanicznych nikt nie kupi takiej złożoności.
Osobiście w to nie wierzę, bo jak można mówić o wydaniu i planować, jeśli jednocześnie zraża się ostatni bastion fanów?
Osobiście w to nie wierzę, bo jak można mówić o wydaniu i planować, jeśli jednocześnie zraża się ostatni bastion fanów?
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Pokusiłem się o małe podsumowanie rzeczy wymienionych w wątku
Bolączki systemu Kryształy Czasu.
1. Nastawiony tylko na walkę styl magii
2. Obecność PM w świecie i kupowanie tychże na targu
3. Brak możliwości tworzenia spontanicznych, nietypowych czarów na daną okazję
4. Dziwaczny, uproszczony świat gdzie Katan wypada z każdego kąta archipelagów
5. Przytłoczenie wszystkiego wojskiem Katana które utrzymywane jest z wiary i chęci, na pewno nie z pieniędzy, bo tych by dawno zabrakło
6. Potraktowanie na równi wszystkich możliwych wyznań, także tych skrajnie wypaczonych lub niebezpiecznych (chasar-grun czy morgliht)
7. Nieopisany dokładnie świat, a właściwie jego podstawa czyli Archipelag Centralny
8. Profesja półboga, która jest mocno niezbalansowana i prawdę powiedziawszy nie wiadomo jak nią grać
9. Szczegółowość elementów walki. który prowadzi do jej utrudnienia
10. 'Puste przebiegi' w walce dla osób bardzo szybkich
11. Potraktowanie po macoszemu wszystkiego co nie jest związane z walką (braki w opisach ras, kultur, religii, miast, czegokolwiek) lub przedmiotami magicznymi
12. Nagłe skoki umiejętności pomiędzy poziomami, lub brak jakichkolwiek umiejętności
13. Brak zasad i właściwie możliwości uczenie się czegokolwiek poza swoją profesją
14. Stała inicjatywa
15. Ograniczenie możliwości tworzenia postaci graczy do kilku profesji bez możliwości tworzenia charakterystycznych bohaterów
16. Przytłoczenie mechaniką, której ilość dla nowicjusza jest po prostu nie do przyjęcia
17. Brak możliwości zmiany ew. modyfikacji profesji (koniec końców wszyscy 'bohaterowie' danej profesji są tacy sami, różnią się co najwyżej strojem)
18. całkowicie losowy styl tworzenia postaci/ który często kreuje przeciętniaków niezdolnych do gry
19. Obrona obecna w zbrojach / tarczach / broni, która była już od startu systemu określana co najmniej dziwnym rozwiązaniem
20. Ceny i cennik- mające się nijak do rzeczywistości
21. Obecność ułomności tak silnych (np. idiota, dotknięty amnezją, głuchy), które, w przypadku ich wylosowania, dyskwalifikują grę losowaną postacią
Bolączki systemu Kryształy Czasu.
1. Nastawiony tylko na walkę styl magii
2. Obecność PM w świecie i kupowanie tychże na targu
3. Brak możliwości tworzenia spontanicznych, nietypowych czarów na daną okazję
4. Dziwaczny, uproszczony świat gdzie Katan wypada z każdego kąta archipelagów
5. Przytłoczenie wszystkiego wojskiem Katana które utrzymywane jest z wiary i chęci, na pewno nie z pieniędzy, bo tych by dawno zabrakło
6. Potraktowanie na równi wszystkich możliwych wyznań, także tych skrajnie wypaczonych lub niebezpiecznych (chasar-grun czy morgliht)
7. Nieopisany dokładnie świat, a właściwie jego podstawa czyli Archipelag Centralny
8. Profesja półboga, która jest mocno niezbalansowana i prawdę powiedziawszy nie wiadomo jak nią grać
9. Szczegółowość elementów walki. który prowadzi do jej utrudnienia
10. 'Puste przebiegi' w walce dla osób bardzo szybkich
11. Potraktowanie po macoszemu wszystkiego co nie jest związane z walką (braki w opisach ras, kultur, religii, miast, czegokolwiek) lub przedmiotami magicznymi
12. Nagłe skoki umiejętności pomiędzy poziomami, lub brak jakichkolwiek umiejętności
13. Brak zasad i właściwie możliwości uczenie się czegokolwiek poza swoją profesją
14. Stała inicjatywa
15. Ograniczenie możliwości tworzenia postaci graczy do kilku profesji bez możliwości tworzenia charakterystycznych bohaterów
16. Przytłoczenie mechaniką, której ilość dla nowicjusza jest po prostu nie do przyjęcia
17. Brak możliwości zmiany ew. modyfikacji profesji (koniec końców wszyscy 'bohaterowie' danej profesji są tacy sami, różnią się co najwyżej strojem)
18. całkowicie losowy styl tworzenia postaci/ który często kreuje przeciętniaków niezdolnych do gry
19. Obrona obecna w zbrojach / tarczach / broni, która była już od startu systemu określana co najmniej dziwnym rozwiązaniem
20. Ceny i cennik- mające się nijak do rzeczywistości
21. Obecność ułomności tak silnych (np. idiota, dotknięty amnezją, głuchy), które, w przypadku ich wylosowania, dyskwalifikują grę losowaną postacią
-
Oggy
- Reactions:
- Posty: 766
- Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
- Has thanked: 24 times
- Been thanked: 10 times
Komentarz z mojej strony:
1, 2 i 3 prawda, prawda i właściwie też prawda, choć posługiwanie się czarami "niestandardowo" nieco łata dziurę.
4, 5 nie sposób się ustosunkować, jako że nie wiemy do końca jak zbudowane jest Imperium i jakie są panujące w nim relacje.
6. to boli!
7. prawda
8.
Półbóg to jedna z ikonek KCtów i nie uważam, żeby była niezbilansowana - kwestia osadzenia jej w świecie, gdzie do boskości jest duża i mordercza konkurencja.
9. dyskusyjne podobnie jak 16.
10. prawda
11. to problem braku opisu świata, może leży coś z tego na dnie mitycznej szuflady.
12. poważny problem
13, 15, 17 w ogólności nie zgadzam się. Profesja nie różnicuje postaci! W ogólniaku miałeś drużynę "uczniów liceum" na studiach "studentów danego kierunku" i mimo tego każdy był inny. Rasa, charakter i zawody pozwalają tworzyć zupełnie odmienne postacie o tej samej profesji, nie wspominając już o samym role playing.
18.
19. Setki stron już pochłonęła ta dyskusja. Ja na przykład czuje się przekonany co do OB ze zbroi.
21. idioty możesz nie dopuścić do gry. Oglądałeś "Memento" ghasta? Uważasz, że zagranie Leonardem Shalby byłoby niemożliwe lub nieciekawe? Jeżeli podliczasz tylko charakterystyki to faktycznie z pewnymi ułomnościami może być ciężko, ale dla mnie nie na tym polega rpg.
1, 2 i 3 prawda, prawda i właściwie też prawda, choć posługiwanie się czarami "niestandardowo" nieco łata dziurę.
4, 5 nie sposób się ustosunkować, jako że nie wiemy do końca jak zbudowane jest Imperium i jakie są panujące w nim relacje.
6. to boli!
7. prawda
8.
Profesja półboga, która jest mocno niezbalansowana i prawdę powiedziawszy nie wiadomo jak nią grać
Półbóg to jedna z ikonek KCtów i nie uważam, żeby była niezbilansowana - kwestia osadzenia jej w świecie, gdzie do boskości jest duża i mordercza konkurencja.
9. dyskusyjne podobnie jak 16.
10. prawda
11. to problem braku opisu świata, może leży coś z tego na dnie mitycznej szuflady.
12. poważny problem
13, 15, 17 w ogólności nie zgadzam się. Profesja nie różnicuje postaci! W ogólniaku miałeś drużynę "uczniów liceum" na studiach "studentów danego kierunku" i mimo tego każdy był inny. Rasa, charakter i zawody pozwalają tworzyć zupełnie odmienne postacie o tej samej profesji, nie wspominając już o samym role playing.
18.
wiadomo, że w prawdziwym świecie osoby o słabych charakterystykach nigdy nic nie osiągną. Echm... dziwnie grasz ghasta.całkowicie losowy styl tworzenia postaci/ który często kreuje przeciętniaków niezdolnych do gry
19. Setki stron już pochłonęła ta dyskusja. Ja na przykład czuje się przekonany co do OB ze zbroi.
21. idioty możesz nie dopuścić do gry. Oglądałeś "Memento" ghasta? Uważasz, że zagranie Leonardem Shalby byłoby niemożliwe lub nieciekawe? Jeżeli podliczasz tylko charakterystyki to faktycznie z pewnymi ułomnościami może być ciężko, ale dla mnie nie na tym polega rpg.
astrolog/alchemik 10/10 POZ
Nawet nie w tym rzecz - grałem kiedyś w drużynie, gdzie jeden z bohaterów miał gigantyczną ZR - kasta złodziejska i jeszcze 4 premiowane rzuty. W efekcie miał tak wysoką OB, że wrogowie dostosowani do reszty drużyny mieli w niego 5% RTR, zaś stanowiący wyzwanie dla niego stawali się katami dla postaci, które miały dość typową OB. W efekcie wystawiany był potężniejszy od reszty obwiesi lider i walczył sobie z tym akrobatą, ale wszystko opierało się na tym, że musi przegrać, bo dopiero kompletnie osaczony mógłby polec zabierając ze sobą kilku członków drużyny.18. całkowicie losowy styl tworzenia postaci/ który często kreuje przeciętniaków niezdolnych do gry
Generalnie zbyt wielki jest element szczęścia w procesie tworzenia postaci - prawdopodobieństwo wyrzucenia 1 i 100 na k100 jest identyczne, jak i każdej wartości pomiędzy nimi, a moim zdaniem takie ekstremalne wartości powinny być rzadkością - dobrym przykładem jest sposób losowania wzrostu, gdzie 60% możliwych wyników skupione jest na krótkim przedziale wartości.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
1 - zgadzam się
2 - Obecność PM jak najbardziej ok, jednak dostępność powinna być bardziej ograniczona, u mnie gracze nie kupią tego na targu. Gildia, świątynia lub lokalny czarodziej, który ma możliwość handlowania PM
3 - Spontaniczych? To nie brzmi najlepiej. Ja wykorzystałem wklejoną wcześniej procedurę tworzenia nowych czarów i sprawdza się u mnie świetnie.
4 - Może i tak, ale to właśnie jest wyróżnienie tego systemu gdzie to orki są rasą dominującą, czego nie ma w żadnym innym systemie.
5 - No tak, to się akurat zgadza choć tylko po części. Przecież utrzymanie wojsk leży głównie w gestii tych na ziemiach których stacjonują owe formacje wojskowe.
6 - Zgadzam się (poza pisownią bóstw Ghasta
)
7 - Niestety tutaj chyba wszyscy się zgadzamy
8 - Kolejna rzecz która wyróżnia ten system i jak dla mnie ta profesja jest jak najbardziej w porządku. Zwłaszcza, że to bardzo niebezpieczna profesja do gry
9 - Rozwiniesz to?
10 - Wystarczy je odpowiednio zagospodarować...
11 - Niestety masz rację, tutaj dodałbym jeszcze historię, która w moim odczuciu jest bardzo ważna, bo buduje wzajemne relacje poszczególnych ras a została potraktowana bardzo po macoszemu
12 - Rozwiązaniem mogłoby być nabywanie poszczególnych umiejętności co POZ. Powiedzmy na 0 POZ mamy 10 podstawowych a potem co POZ jedna kolejna z listy. Dałoby to dodatkowy sens szkolenia od nauczyciela.
13 - A szkolenia specjalistyczne?
14 - Ta jest faktycznie zależna od SZ, choć można np. zmodyfikować poprzez dorzut +/- k50 czy w inny sposób
15 - Nie zgadzam się, Oggy świetnie to ujął
16 - Nie zgadzam się, wystarczy chcieć przyswoić ją sobie.
17 - Znasz powiedzenie "Jak coś jest do wszystkiego to znaczy do niczego"? Dla mnie logiczne jest, że postać specjalizuje się w jednej profesji, ewentualnie dwóch traktując ją jako uzupełnienie. Już samo to może pokazać dwóch różnych wojowników gdzie jeden dodatkowo jest magiem a drugi zabójcą. Że nie wspomnę o szkoleniach o których mówiłem wyżej.
18 - I dobrze. Wszyscy rodzimy się przeciętniakami, a dopiero w trakcie rozwoju nasze cechy się zmieniają w zależności od kierunku jaki obraliśmy. Totalnym bezsensem byłoby tworzenie przepakowanych BG, z powodu których MG musiałby już na 0 POZ rzucać na nich trolle czy inne silniejsze monstra. Dowolne RPG to nie wycinanie potworów ale właśnie RPG.
19 - Nie jest to dziwne rozwiązanie, polecam wypowiedzi wasuta w tej kwestii
20 - No tak, Mrufon próbował jakoś to unormować, to co poniektórzy nie dając nic od siebie zbesztali go od razu
21 - Nie zgadzam się, na pewno utrudnia. Ale z drugiej strony idealny scenariusz na kampanię pod ta postać. Starania samego BG i drużyny by zdjąć klątwę jaka ciąży na postaci.
Tak jak pisałem powyżej - mnie brakuje historii, ta którą znamy z "podręcznika", budzi sporo kontrowersji i w kilku miejscach jest niespójna z tym co znamy z MiMów.
2 - Obecność PM jak najbardziej ok, jednak dostępność powinna być bardziej ograniczona, u mnie gracze nie kupią tego na targu. Gildia, świątynia lub lokalny czarodziej, który ma możliwość handlowania PM
3 - Spontaniczych? To nie brzmi najlepiej. Ja wykorzystałem wklejoną wcześniej procedurę tworzenia nowych czarów i sprawdza się u mnie świetnie.
4 - Może i tak, ale to właśnie jest wyróżnienie tego systemu gdzie to orki są rasą dominującą, czego nie ma w żadnym innym systemie.
5 - No tak, to się akurat zgadza choć tylko po części. Przecież utrzymanie wojsk leży głównie w gestii tych na ziemiach których stacjonują owe formacje wojskowe.
6 - Zgadzam się (poza pisownią bóstw Ghasta
7 - Niestety tutaj chyba wszyscy się zgadzamy
8 - Kolejna rzecz która wyróżnia ten system i jak dla mnie ta profesja jest jak najbardziej w porządku. Zwłaszcza, że to bardzo niebezpieczna profesja do gry
9 - Rozwiniesz to?
10 - Wystarczy je odpowiednio zagospodarować...
11 - Niestety masz rację, tutaj dodałbym jeszcze historię, która w moim odczuciu jest bardzo ważna, bo buduje wzajemne relacje poszczególnych ras a została potraktowana bardzo po macoszemu
12 - Rozwiązaniem mogłoby być nabywanie poszczególnych umiejętności co POZ. Powiedzmy na 0 POZ mamy 10 podstawowych a potem co POZ jedna kolejna z listy. Dałoby to dodatkowy sens szkolenia od nauczyciela.
13 - A szkolenia specjalistyczne?
14 - Ta jest faktycznie zależna od SZ, choć można np. zmodyfikować poprzez dorzut +/- k50 czy w inny sposób
15 - Nie zgadzam się, Oggy świetnie to ujął
16 - Nie zgadzam się, wystarczy chcieć przyswoić ją sobie.
17 - Znasz powiedzenie "Jak coś jest do wszystkiego to znaczy do niczego"? Dla mnie logiczne jest, że postać specjalizuje się w jednej profesji, ewentualnie dwóch traktując ją jako uzupełnienie. Już samo to może pokazać dwóch różnych wojowników gdzie jeden dodatkowo jest magiem a drugi zabójcą. Że nie wspomnę o szkoleniach o których mówiłem wyżej.
18 - I dobrze. Wszyscy rodzimy się przeciętniakami, a dopiero w trakcie rozwoju nasze cechy się zmieniają w zależności od kierunku jaki obraliśmy. Totalnym bezsensem byłoby tworzenie przepakowanych BG, z powodu których MG musiałby już na 0 POZ rzucać na nich trolle czy inne silniejsze monstra. Dowolne RPG to nie wycinanie potworów ale właśnie RPG.
19 - Nie jest to dziwne rozwiązanie, polecam wypowiedzi wasuta w tej kwestii
20 - No tak, Mrufon próbował jakoś to unormować, to co poniektórzy nie dając nic od siebie zbesztali go od razu
21 - Nie zgadzam się, na pewno utrudnia. Ale z drugiej strony idealny scenariusz na kampanię pod ta postać. Starania samego BG i drużyny by zdjąć klątwę jaka ciąży na postaci.
Tak jak pisałem powyżej - mnie brakuje historii, ta którą znamy z "podręcznika", budzi sporo kontrowersji i w kilku miejscach jest niespójna z tym co znamy z MiMów.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2626
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
- Kontakt:
To ja za przykładem kolegów też się rozpiszę.
1. Nastawiony tylko na walkę styl magii
W dużej mierze. Zaklęć użytkowych jest niewiele. Drobnych, kreatywnych, niekoniecznie groźnych nawet potencjalnie.
2. Obecność PM w świecie i kupowanie tychże na targu
Nad tym rozwodziłem się wielokrotnie. To skandal! Energia magiczna, mistyczny, nienazwany, niedefiniowalny pierwiastek kupowany jak serdelki z antara.
3. Brak możliwości tworzenia spontanicznych, nietypowych czarów na daną okazję
Systemu kreacji nie ma w ogóle. Nie dość, że brakuje użytkowych zaklęć, to nie można nawet w niewielkim zakresie modyfikować istniejącej puli. Niedobrze.
4. Dziwaczny, uproszczony świat gdzie Katan wypada z każdego kąta archipelagów
Świat jest kwadratowy i geometryczny. Jak od linijki czy ekierki zrobiony - idealne łuki miniarchipelagów, archipelagi równo ułożone, przedzielone gładko Pajęczym. Sztuczne do bólu. Mapa do ponownego narysowania. O innych kwadratowościach w opisach nie będę wspominał bo już wszystko na ten temat powiedziano (rada Ostrogaru, religie, ilość wojsk, etc.)
5. Przytłoczenie wszystkiego wojskiem Katana które utrzymywane jest z wiary i chęci, na pewno nie z pieniędzy, bo tych by dawno zabrakło
Jak Korea Północna - hipermilitaryzacja aż do granic absurdu.
6. Potraktowanie na równi wszystkich możliwych wyznań, także tych skrajnie wypaczonych lub niebezpiecznych (chasar-grun czy morgliht)
Hasar na miłość boską. Prawda, ta tolerancja mimo standardowych wyjaśnień nie przemawia do mnie. Wojny religijne to kanwa wielu światów i scenariuszy (schodząc poziom niżej).
7. Nieopisany dokładnie świat, a właściwie jego podstawa czyli Archipelag Centralny
No comments, nie mamy właściwie nic.
8. Profesja półboga, która jest mocno niezbalansowana i prawdę powiedziawszy nie wiadomo jak nią grać
A to mnie zgrzewa. O to kruszył kopii nie będę, choć półbogów nie lubię.
9. Szczegółowość elementów walki. który prowadzi do jej utrudnienia
Mechanika zbyt skomplikowana, ale bardziej kiepska na poziomie wyliczania różnych pochodnych wartości.
10. 'Puste przebiegi' w walce dla osób bardzo szybkich
Tak, lipa. Zostaje nierzadko dużo czasu a na początku tylko 1 atak (miecz JL).
11. Potraktowanie po macoszemu wszystkiego co nie jest związane z walką (braki w opisach ras, kultur, religii, miast, czegokolwiek) lub przedmiotami magicznymi
Aha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
12. Nagłe skoki umiejętności pomiędzy poziomami, lub brak jakichkolwiek umiejętności
To jest kuriozum, awanse i zmiany powinny być elastyczne a nie w tak niezrozumiały sposób skokowe.
13. Brak zasad i właściwie możliwości uczenie się czegokolwiek poza swoją profesją
Potworna wada, chyba największa.
14. Stała inicjatywa
Nie da się tego obronić. Tak sztywne określenie kolejności jest anachronizmem.
15. Ograniczenie możliwości tworzenia postaci graczy do kilku profesji bez możliwości tworzenia charakterystycznych bohaterów
16. Przytłoczenie mechaniką, której ilość dla nowicjusza jest po prostu nie do przyjęcia
Aha.
17. Brak możliwości zmiany ew. modyfikacji profesji (koniec końców wszyscy 'bohaterowie' danej profesji są tacy sami, różnią się co najwyżej strojem)
Powtarzają się te charakterystyki
18. całkowicie losowy styl tworzenia postaci/ który często kreuje przeciętniaków niezdolnych do gry
To złe i korupcjogenne.
19. Obrona obecna w zbrojach / tarczach / broni, która była już od startu systemu określana co najmniej dziwnym rozwiązaniem
Tak tak tak.
20. Ceny i cennik- mające się nijak do rzeczywistości
To prawda, bardzo ubogi w swym MiMowym wymiarze.
21. Obecność ułomności tak silnych (np. idiota, dotknięty amnezją, głuchy), które, w przypadku ich wylosowania, dyskwalifikują grę losowaną postacią
Też się zgadzam. Ja nie jestem aktorem teatralnym na warsztatach by się brać za takie role. nie tego szukam w RPG.
1. Nastawiony tylko na walkę styl magii
W dużej mierze. Zaklęć użytkowych jest niewiele. Drobnych, kreatywnych, niekoniecznie groźnych nawet potencjalnie.
2. Obecność PM w świecie i kupowanie tychże na targu
Nad tym rozwodziłem się wielokrotnie. To skandal! Energia magiczna, mistyczny, nienazwany, niedefiniowalny pierwiastek kupowany jak serdelki z antara.
3. Brak możliwości tworzenia spontanicznych, nietypowych czarów na daną okazję
Systemu kreacji nie ma w ogóle. Nie dość, że brakuje użytkowych zaklęć, to nie można nawet w niewielkim zakresie modyfikować istniejącej puli. Niedobrze.
4. Dziwaczny, uproszczony świat gdzie Katan wypada z każdego kąta archipelagów
Świat jest kwadratowy i geometryczny. Jak od linijki czy ekierki zrobiony - idealne łuki miniarchipelagów, archipelagi równo ułożone, przedzielone gładko Pajęczym. Sztuczne do bólu. Mapa do ponownego narysowania. O innych kwadratowościach w opisach nie będę wspominał bo już wszystko na ten temat powiedziano (rada Ostrogaru, religie, ilość wojsk, etc.)
5. Przytłoczenie wszystkiego wojskiem Katana które utrzymywane jest z wiary i chęci, na pewno nie z pieniędzy, bo tych by dawno zabrakło
Jak Korea Północna - hipermilitaryzacja aż do granic absurdu.
6. Potraktowanie na równi wszystkich możliwych wyznań, także tych skrajnie wypaczonych lub niebezpiecznych (chasar-grun czy morgliht)
Hasar na miłość boską. Prawda, ta tolerancja mimo standardowych wyjaśnień nie przemawia do mnie. Wojny religijne to kanwa wielu światów i scenariuszy (schodząc poziom niżej).
7. Nieopisany dokładnie świat, a właściwie jego podstawa czyli Archipelag Centralny
No comments, nie mamy właściwie nic.
8. Profesja półboga, która jest mocno niezbalansowana i prawdę powiedziawszy nie wiadomo jak nią grać
A to mnie zgrzewa. O to kruszył kopii nie będę, choć półbogów nie lubię.
9. Szczegółowość elementów walki. który prowadzi do jej utrudnienia
Mechanika zbyt skomplikowana, ale bardziej kiepska na poziomie wyliczania różnych pochodnych wartości.
10. 'Puste przebiegi' w walce dla osób bardzo szybkich
Tak, lipa. Zostaje nierzadko dużo czasu a na początku tylko 1 atak (miecz JL).
11. Potraktowanie po macoszemu wszystkiego co nie jest związane z walką (braki w opisach ras, kultur, religii, miast, czegokolwiek) lub przedmiotami magicznymi
Aha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
12. Nagłe skoki umiejętności pomiędzy poziomami, lub brak jakichkolwiek umiejętności
To jest kuriozum, awanse i zmiany powinny być elastyczne a nie w tak niezrozumiały sposób skokowe.
13. Brak zasad i właściwie możliwości uczenie się czegokolwiek poza swoją profesją
Potworna wada, chyba największa.
14. Stała inicjatywa
Nie da się tego obronić. Tak sztywne określenie kolejności jest anachronizmem.
15. Ograniczenie możliwości tworzenia postaci graczy do kilku profesji bez możliwości tworzenia charakterystycznych bohaterów
16. Przytłoczenie mechaniką, której ilość dla nowicjusza jest po prostu nie do przyjęcia
Aha.
17. Brak możliwości zmiany ew. modyfikacji profesji (koniec końców wszyscy 'bohaterowie' danej profesji są tacy sami, różnią się co najwyżej strojem)
Powtarzają się te charakterystyki
18. całkowicie losowy styl tworzenia postaci/ który często kreuje przeciętniaków niezdolnych do gry
To złe i korupcjogenne.
19. Obrona obecna w zbrojach / tarczach / broni, która była już od startu systemu określana co najmniej dziwnym rozwiązaniem
Tak tak tak.
20. Ceny i cennik- mające się nijak do rzeczywistości
To prawda, bardzo ubogi w swym MiMowym wymiarze.
21. Obecność ułomności tak silnych (np. idiota, dotknięty amnezją, głuchy), które, w przypadku ich wylosowania, dyskwalifikują grę losowaną postacią
Też się zgadzam. Ja nie jestem aktorem teatralnym na warsztatach by się brać za takie role. nie tego szukam w RPG.
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2010, 14:20 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Nie będę dublował wypunktowania. 
Widzicie - cześć z tych zarzutów my - jako grający i prowadzący KC - ominęli lub się do nich przyzwyczaili.
Jednak wiele z nich zarzucane były KC od początku ich istnienia (jak chociażby wspomniana obrona, z którą część piszących na forum zgadza się a część nie). Jak wspomniałem na starcie wątku - nie chodziło o wytłumaczenie czy dana rzecz jest dla nas do rozwiązania lub do przyjęcia (zgodnie z tezą że i tak i tak gralibyśmy w kc), ale dla przeciętnego zjadacza systemów RPG. A to jest główny cel wydawania systemu. Ma trafić w gusta jak największej rzeszy ludzi. KC nie trafiły. W momencie gdy pojawiły się pierwsze wydania innych systemów nagle zniknęły, nie tylko przez dziwaczne ruchy przy prawach autorskich, czy problemów z wydaniem, ale także dlatego, że ludzie widzieli, iż ich uwagi (na temat miałkości rozwiązań systemu) są zlewane przez autora. Tkwi on często w przekonaniu że jest jedynym słusznym a reszta się myli i ma przyjąć jego wizję, a jest niestety w głębokim błędzie .
Przytoczone zestawienie jest tylko najważniejszymi punktami(część słabiej część mocniej), które zraziły ew. użytkowników do kryształów.
Ad wpis Treanta - u mnie w KC także wystąpiła taka sytuacja (zresztą dotyczyło mojej własnej postaci!), wylosowałem tak wysoką ZR, że coś co mogło mnie trafić było w stanie zmasakrować całą drużynę mającą 'normalną' OB. Innym razem gracz, gwardzista czy zabójca, miał na 0 POZ szybkość coś ponad 150 punktów (także kilka przerzutów), zgodnie z zasadami - biegał szybciej niż konie wyścigowe ;p
venar - mi nie przeszkadza to że orki władają (mogły by być krowy, ludzie czy gnolle) ale o efekt przytłoczenia - właściwie brak podziału na państwa, wszędzie te armie, totalna unifikacja. Dla mnie (i wielu krytyków) te jest ewidentny brak w wizji świata.
Podobnie efekt przeciętniaka - ten system (z powodu budowy świata i ogólnej otoczki) to high fantasy gdzie bohaterowie mają dokonywać heroicznych czynów. A co z heroizmu zostaje jeśli wylosujesz wojownika krasnoluda mającego niecałe 40 Szybkości (przypadek z mojej sesji, jak założył zbroję wyprzedały go ślimaki)? Zanim cokolwiek zrobisz w walce przeciwnicy zdążą cię obejść dookoła, kopnąć w tyłek, poklepać po głowie mieczem i włożyć szable w plecy.
Oggy - półbóg jest ikoną świata - zgadzam się ALE jak na ikonę jest tak płytko opisany i sprowadzony do roli 'zwykłej' profesji że aż boli głowa. To czy będzie miał wyznawców zależy całkowicie od widzimisie MG, a przy jednoczesnym braku mechanizmów starć społecznych (nie sprowadzonych do testu CH i odp. nr 2) powoduje że ta profesja (i np. kapłan) są typowymi, zunifikowanymi bohaterami jak inni. Nie wyróżnia ich nic poza czarami i ew. przytoczoną do wielkiego dzwona przemianą półboską.
Ad uwaga dot. 18 punktu jest dla mnie niezrozumiała.
Co do ułomności - nie może być tak że jakiś tam rzut kostką spowoduje, że gracz będzie się męczył grając wylosowanym bohaterem. Dla mnie takie totalnie kasujące postać ułomności są niepotrzebne. Cóż z tego, że taki idiota będzie miał np. 'przebłyski' świadomości lub super wiedzy. W czasie sesji na ile takich przebłysków byś pozwolił? Lub chciałeś grać magiem a tu .. losujesz że jesteś głuchy. I co dalej ?
Co do walki - masz uszkodzenia, zmęczenie, segmenty, ataki na rundę, TR,OB, SKUT itp...
a nie ma losowego trafiania w lokacje, jest niska losowość zadawanych obrażeń (zawsze dążą do maksimum o czym już pisałem kiedyś) , rozjazdy przy dużej SF przy trafieniu, tarcza nie służąca do przejmowania całej siły ciosów ale dodawania obrony...
Podejrzewam, że nawet jeśli Never przeczyta co tu wypisaliśmy (nie byłem przecież jedyny) próba unowocześnienia systemy spełznie na niczym. Kryształy Czasu zatrzymały się w rozwoju na roku 1993 kiedy trafiły do MiM czyli właściwie ponad 18 lat temu! (zaraz będzie 2011) w tym czasie wyrosło nowe pokolenie graczy!
Bez odświeżenia, jakiego doznało chociażby AD&D czy nawet Warhammer próba wydania systemu jest po prostu niepotrzebna bo będzie całkowita, przygniatającą porażką finansową.
Mocno pojechałem
Widzicie - cześć z tych zarzutów my - jako grający i prowadzący KC - ominęli lub się do nich przyzwyczaili.
Jednak wiele z nich zarzucane były KC od początku ich istnienia (jak chociażby wspomniana obrona, z którą część piszących na forum zgadza się a część nie). Jak wspomniałem na starcie wątku - nie chodziło o wytłumaczenie czy dana rzecz jest dla nas do rozwiązania lub do przyjęcia (zgodnie z tezą że i tak i tak gralibyśmy w kc), ale dla przeciętnego zjadacza systemów RPG. A to jest główny cel wydawania systemu. Ma trafić w gusta jak największej rzeszy ludzi. KC nie trafiły. W momencie gdy pojawiły się pierwsze wydania innych systemów nagle zniknęły, nie tylko przez dziwaczne ruchy przy prawach autorskich, czy problemów z wydaniem, ale także dlatego, że ludzie widzieli, iż ich uwagi (na temat miałkości rozwiązań systemu) są zlewane przez autora. Tkwi on często w przekonaniu że jest jedynym słusznym a reszta się myli i ma przyjąć jego wizję, a jest niestety w głębokim błędzie .
Przytoczone zestawienie jest tylko najważniejszymi punktami(część słabiej część mocniej), które zraziły ew. użytkowników do kryształów.
Ad wpis Treanta - u mnie w KC także wystąpiła taka sytuacja (zresztą dotyczyło mojej własnej postaci!), wylosowałem tak wysoką ZR, że coś co mogło mnie trafić było w stanie zmasakrować całą drużynę mającą 'normalną' OB. Innym razem gracz, gwardzista czy zabójca, miał na 0 POZ szybkość coś ponad 150 punktów (także kilka przerzutów), zgodnie z zasadami - biegał szybciej niż konie wyścigowe ;p
venar - mi nie przeszkadza to że orki władają (mogły by być krowy, ludzie czy gnolle) ale o efekt przytłoczenia - właściwie brak podziału na państwa, wszędzie te armie, totalna unifikacja. Dla mnie (i wielu krytyków) te jest ewidentny brak w wizji świata.
Podobnie efekt przeciętniaka - ten system (z powodu budowy świata i ogólnej otoczki) to high fantasy gdzie bohaterowie mają dokonywać heroicznych czynów. A co z heroizmu zostaje jeśli wylosujesz wojownika krasnoluda mającego niecałe 40 Szybkości (przypadek z mojej sesji, jak założył zbroję wyprzedały go ślimaki)? Zanim cokolwiek zrobisz w walce przeciwnicy zdążą cię obejść dookoła, kopnąć w tyłek, poklepać po głowie mieczem i włożyć szable w plecy.
Oggy - półbóg jest ikoną świata - zgadzam się ALE jak na ikonę jest tak płytko opisany i sprowadzony do roli 'zwykłej' profesji że aż boli głowa. To czy będzie miał wyznawców zależy całkowicie od widzimisie MG, a przy jednoczesnym braku mechanizmów starć społecznych (nie sprowadzonych do testu CH i odp. nr 2) powoduje że ta profesja (i np. kapłan) są typowymi, zunifikowanymi bohaterami jak inni. Nie wyróżnia ich nic poza czarami i ew. przytoczoną do wielkiego dzwona przemianą półboską.
Ad uwaga dot. 18 punktu jest dla mnie niezrozumiała.
Co do ułomności - nie może być tak że jakiś tam rzut kostką spowoduje, że gracz będzie się męczył grając wylosowanym bohaterem. Dla mnie takie totalnie kasujące postać ułomności są niepotrzebne. Cóż z tego, że taki idiota będzie miał np. 'przebłyski' świadomości lub super wiedzy. W czasie sesji na ile takich przebłysków byś pozwolił? Lub chciałeś grać magiem a tu .. losujesz że jesteś głuchy. I co dalej ?
Co do walki - masz uszkodzenia, zmęczenie, segmenty, ataki na rundę, TR,OB, SKUT itp...
a nie ma losowego trafiania w lokacje, jest niska losowość zadawanych obrażeń (zawsze dążą do maksimum o czym już pisałem kiedyś) , rozjazdy przy dużej SF przy trafieniu, tarcza nie służąca do przejmowania całej siły ciosów ale dodawania obrony...
Podejrzewam, że nawet jeśli Never przeczyta co tu wypisaliśmy (nie byłem przecież jedyny) próba unowocześnienia systemy spełznie na niczym. Kryształy Czasu zatrzymały się w rozwoju na roku 1993 kiedy trafiły do MiM czyli właściwie ponad 18 lat temu! (zaraz będzie 2011) w tym czasie wyrosło nowe pokolenie graczy!
Bez odświeżenia, jakiego doznało chociażby AD&D czy nawet Warhammer próba wydania systemu jest po prostu niepotrzebna bo będzie całkowita, przygniatającą porażką finansową.
Mocno pojechałem