avnar napisał:
Mastug, proszę, nie rób z KCetów Władcy pierścieni. Hobbici nie powinni być infantylni.
niestety nie jest to mój wymysł to jest cytat z opisu rasy:
"Najczęściej lubią zamieszkiwać wzgórza,gdzie system ich podziemnych nor-chatek tworzy całe wioski lub małe miasteczka"
nie musi być kojarzona tylko ze złem
tu się niezgodzę:
-prawie wszystkie martwiaki zmieniają charakter na gorszy a niektóre nawet na ewidentnie zły.
-martwiaki to połączenie esencji nekromacji ze złem - a więc z założenia jest to zło
-martwiakami opiekuje się bóg zła
- tu posłużę się cytatem "..a ponadto bardzo źle nastawione do wszystkiego co żywe"
istnieją martwiaki w realiach orchi - ale nie wyobrażam sobie używania ich do jakichkolwiek użytkowych zastosowań n(np. przykładowy martwy koń przy pługu).
-każdy dotyk martwiaka jest śmiercionośny dla właściela (odbiera energię życiową),
-budzi strach (ciężko pracować z kimś kogo się panicznie boi)
-żeby go kontrolować trzeba być czarnoksiężnikiem(odpowiednia zdolność) lub posiadać odpowiednie czary inaczej prawdopodobnie zaatakuje
-tu także cytat "Oznacza to, że nie lubią światła, słońca, istot żywych i zamieszania wokół siebie. Cechy te już same w
sobie czynią z nich istoty żyjące w cieniu lub w ciemności" - ciężko orać w nocy

-jeśli uwzględnimy opcjonalną zasadę obłędu z mimów - to kontakt z martwiakiem może doprowadzić do choroby psychicznej
a więc wg mnie - martwiaki żyją obok, w cieniu , z daleka od wzroku żywych.
Jedynym miejscem opisanym przez autora systemu gdzie martwiaki żyły pomiędzy żywymi było miasto "SETAGAR"(albo jakoś tak) ale tam panowała klątwa ...
nieobecność martwiaków w życiu zwykłych ludzi (unikanie ich obecności) potwierdza ten cytat z opisu martwiaków:
"Martwiaki najczęściej można napotkać w pobliżu miejsc, gdzie powstały. Oznacza to, że znajdziemy je w pobliżu zaniedbanych lub przeklętych cmentarzy, w prastarych podziemiach i labiryntach, w pobliżu opuszczonych pobojowisk, w pracowniach czarnoksiężników, w świątyniach większości złych bóstw. Nie oznacza to jednak, że jakiegoś martwiaka koniecznie spotkamy w takim miejscu.
W cywilizowanych stronach będzie to raczej rzadkość. Są oczywiście wyjątki. Jednym z nich są świty czarnoksiężników i wielu władców, którzy przeszli na stronę zła. Innym bardzo znanym przykładem są sławne armie martwiacze dowodzone przez mniej lub bardziej żywych czarnych rycerzy. Te nieznające zmęczenia, ani litości formacje najczęściej
jednak bytują daleko od większych miast."
istnieje pojęcie "białych martwiaków" nekromacja+dobro - ale nigdzie nie są opisani (przynajmniej ja nieznalazłem) - którzy mogli by bardziej pasowac pod "pomocników żywych" w uciążliwych pracach.