: 04 lutego 2009, 10:15
PM w opisach zawsze był pod dostatkiem, Szyndler wielokrotnie o tym pisał. Taki to jest magiczny świat, PM jest we wszystkim i wszędzie - ci którzy umieją go pozyskiwać robią to.
Wynoszenie PM na jakiś piedestał mistyki jest bez sensu. PM to nie moc - to nie siła określająca czary.
"Na Orchii magia jest zjawiskiem powszechnym i zupełnie naturalnym, a to dzięki specyficznemu rodzajowi energii która wypełnia ten świat. Energia ta zwana jest potencjałem magicznym (PM)...
Potencjał magiczny występuje praktycznie we wszystkich istotach i przedmiotach w tej strefie egzystencji.."
To z MiM nr 2 '93 rozdział będący wstępem do magii.
Ja osobiście zawsze traktowałem PM jako katalizator, potrzebny do zainicjowania reakcji magicznej, moc takiej już nie pochodzi z samego PMu a raczej ze stref i planów odpowiedzialnych za dany efekt magiczny.
Czarodziej rzucający firebola podłączał się na chwilę do strefy ognia, itd itp.
Wynoszenie PM na jakiś piedestał mistyki jest bez sensu. PM to nie moc - to nie siła określająca czary.
"Na Orchii magia jest zjawiskiem powszechnym i zupełnie naturalnym, a to dzięki specyficznemu rodzajowi energii która wypełnia ten świat. Energia ta zwana jest potencjałem magicznym (PM)...
Potencjał magiczny występuje praktycznie we wszystkich istotach i przedmiotach w tej strefie egzystencji.."
To z MiM nr 2 '93 rozdział będący wstępem do magii.
Ja osobiście zawsze traktowałem PM jako katalizator, potrzebny do zainicjowania reakcji magicznej, moc takiej już nie pochodzi z samego PMu a raczej ze stref i planów odpowiedzialnych za dany efekt magiczny.
Czarodziej rzucający firebola podłączał się na chwilę do strefy ognia, itd itp.