Strona 2 z 9

: 01 lipca 2011, 16:07
autor: tzeentch
Wszyscy wszystkich obserwują... jak zwykle. Moją uwagę szczególnie przyciąga postać siedząca w kącie. Od razu widać, że książka to tylko kamuflarz, w końcu w takim oświetleniu nawet posiadając infrawizję nie da się komfortowo czytać.

: 02 lipca 2011, 13:36
autor: dretch
Poza grą: proszę osoby, które jeszcze nie wysłały postaci uzupełnić braki do godziny 12:00 w niedziele. Pasowałoby żeby coś ruszyło bo wasz postacie się pozaziębiają w tym akwedukcie:P

: 02 lipca 2011, 20:04
autor: tzeentch
Poza grą Nie sądzę, żeby się wiele ruszyło do czasu przybycia wysłannika. Nikt się raczej nie kwapi do nowych znajomości, dopuki nie będzie wiadomo o co chodzi...

: 02 lipca 2011, 20:23
autor: dretch
Poza grą Chodzi mi o to zeby wszyscy grający przedstawili swoje postacie. Tyle. Nie zaczniemy póki tego nie zrobią. Pisałem już do nich i mam nadzieje że w niedziele już ruszymy z fabułą.

: 02 lipca 2011, 21:51
autor: Run Habas Ne
Do piwnicznego pomieszczenia, od strony zamkniętego akweduktu, powolnym krokiem zbliżał się mężczyzna. Rosły mąż przygarbił się nieco by nie zawadzić o nic w korytarzu. Tłuste, kruczoczarne włosy opadające mu na twarz, skrywały jego niezadowoloną minę. Szerokie ramiona okrywała kamizelka z niewyprawionej, ciemnobrązowej skóry, w którą po wszywane zostały różnego rodzaju fetysze - drobne kostki, kosteczki, kilka piór i koralików. Skórzane spodnie, wielokrotnie zszywane, były przemoczone, a wysokie buty ubrudzone błotem i nieczystościami.
Mężczyzna wszedł pewnie do pomieszczenia, głośno i kilkukrotnie pociągnął nosem, po czym mlasnął i zapytał się :
- Nie spóźniłem się ? - głos jego był ciężki i nieoszlifowany, niczym kamień górski i równie szorstki.
Wyprostował się z wolna, mięśnie pod skórą zagrały, pasy z nożami napięły się na piersi, a dłonie w ćwiekowanych rękawicach zacisnęły się nerwowo kilka razy. Uśmiechnął się szeroko ukazując szereg spiłowanych zębów, a tuż za nim, ospałym krokiem, weszły dwa rosłe psy o szaroczarnej sierści.

rozglądam się uważnie po wszystkich zgromadzonych i oceniam ich, pod względem przynależności do danych kast, zamożności wystroju, ceny ekwipunku który posiadają i wielkości sakiewek - jeśli są na wierzchu

: 02 lipca 2011, 22:23
autor: dretch
Zebrani w pomieszczeniu nie przedstawiają zbytnio aż takich informacji. Niestety bez zdolności szkolenia zwiadowcy "wpatrywanie się" nie jesteś w stanie wiedzieć kto jest kim. Możesz jedynie sugerować się informacjami które zostały przedstawiono oraz rzeczami które rzucają się w oczy.

1. książka - jest pewnego rodzaju zbiorem religijnych pieśni i myśli. Jednak postać (pół ork), która ją trzyma nie wydaje się być kapłanem chodzącym w todze i pocieszającym niewiasty, bardziej sprawia wrażenie awanturnika, poprzez dzierżona zbroje i szable.
2. broń i przedmioty przy drugi (reptilion), wskazują na przynależność do kasty żołnierskiej.
3. zwinne ruchy i swoboda chodu elfa przyprawiają o ciarki na plecach. Można, by rzec-awanturnik, ale czy na pewno? Krąży po pomieszczeniu obserwując zachowania innych, wydaje się być przygotowany na wszystko.
4. Jeżeli się pojawi 8art to postaci jego nie sposób będzie blednie przydzielić do właściwej kasty - zbroja mówi sama za siebie. rycerz ale jakiego etosu? kto wie.

Twoje zwierzaki nadstawiły uszy, na dobiegające z głębi akweduktów kroki. Chyba powoli zbliża się sługa Tan Gariusa.

: 03 lipca 2011, 11:43
autor: mordimer00
Nie wiem jak wam ale Arke i RHN moglibyście chociaż napisać jakiej rasy są wasi bohaterowie, co mam zgadywać? Drogi MG wymagaj trochę więcej od graczy.

: 03 lipca 2011, 12:03
autor: Arke
Tylko do mordimer00
Arke napisał(a):
W cieniu pomieszczenia z dala od snopu światła rzucanego przez kratę stoi inny osobnik...Wysoki i postawny, głowę ma opuszczoną; zdaje się iż zaczytany jest w książce którą dzierży, co skutecznie uniemożliwia zbadanie jego rysów twarzy.
Nie ma nic o ogonie więc reptiliona możesz wykluczyć. Czytanie ze zrozumieniem się kłania

A dla przypomnienia z tym co narzucił MG
Kolor czerwony Poza grą (offtop i komunikacja z MG jak mi się wydaje)
Kolor zielony Wypowiedz bohatera
kolor niebieski Opis zachowania i opis techniczny

: 03 lipca 2011, 12:26
autor: dretch
Poza grą: Wysłałem już im po kilka wiadomości. 8art jest na urlopie więc dołączy do przygody później, nie ma go w pomieszczeniu.
Pozwolę sprostować. Postać -RHN- czytająca księgę jest pół orkiem.
Co do wymagań jakie wam postawie -powoli spokojnie jest to pierwszy PBF jaki prowadzę. Mogę zapewnić ze się rozkręci.


Opis: Krótka chwila wymiany spojrzeń i wzajemnej obserwacji została przerwana przez narastający odgłos kroków. Zwróciliście wasze oczy w stronę wejścia do pomieszczenia gdzie wraz z świta trzech zbrojnych stanął niski i grubszy człek. Ubrany był w długa, szarą koszulę z dziwnymi niebieskimi wzorami. Koszulę miał wepchaną idealnie w czarne spodnie. Cały ubiór jest zwieńczony grubym pasem, przy którym wisi jakiś mieszek po lewej, a po prawej pochwa z wystająca rękojeścią miecza.
Oczy jego obeszły całe pomieszczenie, pot spłyną na koszule sprawiając, że już istniejące mokre plamy na torsie bardziej narosły wilgocią. Nie da się ukryć, że widząc wasza świtę cieszył się ze ma przy sobie trzech gwardzistów. zrobił krok bliżej was, otarł podwiniętym rękawem mokre czoło, przeklną coś pod nosem i rzucił do was:


- Psia posoka! Cholerny upał, tam na górze to chyba nie wiedza jak my się tu smażymy
- Dobrze, ze tu jest chlodniej.
Przerwał sobie sam.
- nazywam się El Borgis, jestem sługa Tan Gariusa. Mam za zadanie wszystko wam wyjaśnić i powiedzieć czego będzie dotyczyć wasza praca. Mój Pan chce byście udali się do jego posiadłości w Olgrionie. Martwi się o swój skarb, który tam przechowywał. Przedmiot ten jest ukryty w piwnicznej alkowie za wielka półką z starym winem. Jest on bardzo cenny. Pan powiedział jedynie że jest zamknięty w skrzyni.
- Posiadłość ma dwa wejścia do piwnicy. Pierwsze znajduje pod klapą w kuchni drugie jest pod dywanem w dużym pomieszczeniu gościnnym w prawym skrzydle.
- Jednak jest pewne zastrzeżenie pobyt w Olgrionie musi odbyć się po cichu. Nie chodzi tu o podchody, lecz o to by nie wypaplać kto was przysyła, jeżeli ktoś będzie pytał.
- Za rozeznanie się w sytuacji dostaniecie po 20 sz na łepka, inne premie będą zależne od tego jakie informacje przywieziecie ze sobą. Oczekujemy, że za trzy tygodnie, wrócicie
z wieściami, bądź wcześniej poślecie wiadomość.
- Dołączy również do was rycerz, jednak nie jestem w stanie powiedzieć kiedy dokładnie. Pan powiedział, ze to nie ejst wasze zmartwienie a rozpoznacie go jak pokarze wam glejt,
- Jakieś pytania?


Mówiąc tak kroczył po sali w linii drepcząc swoimi fikuśnymi nogami tam i z powrotem. Ręce miał założone za siebie. I przestraszonym wzrokiem dawał do zrozumienia, że chciałby aby spotkanie dobiegło końca.

: 03 lipca 2011, 13:06
autor: Run Habas Ne
RHN napisał:
Do piwnicznego pomieszczenia, od strony zamkniętego akweduktu, powolnym krokiem zbliżał się mężczyzna. Rosły mąż przygarbił się nieco by nie zawadzić o nic w korytarzu. Tłuste, kruczoczarne włosy opadające mu na twarz, skrywały jego niezadowoloną minę. Szerokie ramiona okrywała kamizelka z niewyprawionej, ciemnobrązowej skóry, w którą po wszywane zostały różnego rodzaju fetysze - drobne kostki, kosteczki, kilka piór i koralików. Skórzane spodnie, wielokrotnie zszywane, były przemoczone, a wysokie buty ubrudzone błotem i nieczystościami.
Mężczyzna wszedł pewnie do pomieszczenia, głośno i kilkukrotnie pociągnął nosem, po czym mlasnął i zapytał się :
- Nie spóźniłem się ? - głos jego był ciężki i nieoszlifowany, niczym kamień górski i równie szorstki.
Wyprostował się z wolna, mięśnie pod skórą zagrały, pasy z nożami napięły się na piersi, a dłonie w ćwiekowanych rękawicach zacisnęły się nerwowo kilka razy. Uśmiechnął się szeroko ukazując szereg spiłowanych zębów, a tuż za nim, ospałym krokiem, weszły dwa rosłe psy o szaroczarnej sierści.
W skrócie - wysoki, mięsisty i pasujący do otoczenia.

Zaś jeśli chodzi o rasę to mogę być albo ludziem, albo mieszanką - może właśnie to jest celowe(?)
Zaś MG otrzymał pełen opis mojej postaci i jest świadom mojego odgrywania..


MG drobna propozycja - jeśli odpisujesz mechanicznie do danego gracza stawiaj przed wypowiedzią cyferkę (taką jaką ma w spisie :-) nr Arke to nr 5 a Moordi 1 ..


Mężczyzna ponownie odsłonił spiłowane zęby, pochylił głowę spoglądając przez lewe ramię, a następnie przesunął się pod wolną ścianę i cicho gwizdnął. Psy posłusznie podążyły za nim i usiadły obok niego; jeden z prawej, a drugi z lewej strony.

: 03 lipca 2011, 13:28
autor: dretch
Poza grą Dziękuje tak jest to dobry pomysł. W następnych częściach gry będę się tego trzymał. I jeżeli będę się odwoływał do konkretnej postaci gracza użyje numeru od 1 do 5.

Sprawa techniczna:
El Borgis łażąc tak, chyba sobie o czymś przypomniał. Postał chwile w bezruchu po czym zaczął szukać po kieszeniach. Gdy zauważył, że czegoś mu brakuje, powiedział do jednego z zbrojnych ze swojej świty.

- Ej! Borys podaj mapę.
- Tak panie.
Odezwał się niskim głosem jeden z zbrojnych wyciągając z podręcznej torby pokrowiec w kształcie walca.

Borgis podszedł szybko, zabrał pokrowiec, szybkim ruchem otworzył i przedstawił go, wyciągając rękę.

- Zapomniałbym, o to mapa posiadłości.


http://imageshack.us/f/818/dsc0001jg.jpg/
Poza grą: Nie mogłem dodać zdjęcia mapy w wiadomości. Dlatego dałem link. Przepraszam z gry za jakość rysunku. Mapa robiona była na szybko.

: 03 lipca 2011, 13:53
autor: tzeentch
Elf odlozył swój pakunek pod jedną ze ścian, a następnie podszedł spokojnie do el Borgisa.
- Witam. Zwę się el Alvareth. - skinął głową na powitanie. - Czy mogę zobaczyć tę mapę?
- Hmmm. Tak.
- dodał po chwili.
- Oczywiście potrzebujemy trochę więcej informacji... Dlaczego tan Garius jest zaniepokojony? Czy ma ku temu jakieś podstawy? Czy chce jedynie wiedzieć czy wszystko jest w porządku, czy oczekuje od nas podjęcia jakiejś akcji w przypadku problemów na miejscu? Kto ewentualnie mógłby sprawiać te problemy?
Czy cichość naszego pobytu obejmuje również służby miejskie? Na kogo zarejestrowana jest ta posiadłość? Jeśli na niego, to potrzebowalibyćmy jakiegoś glejtu dla zarządcy i ew. straży miejskiej, który uprawniałby nas do wejścia na tamten teren bez narażania się na ryzyko aresztowania. Ewentualnie w przypadku problemów na miejscu warto byłoby posiadać też papier pozwalający nam na transport przesyłki do spowrotem do Tagary, lub oddanie jej w przechowanie komuś przez tana Gariusa zaufanemu na miejscu. Czy planujecie wysłać kogoś zaufanego z nami?
Jak ciężka jest skrzynia? Czy ewentualnie mamy prawo ją otworzyć i transportować przesyłkę w innej formie? Jeśli nie można otwierać skrzyni to czy ów przedmiot jest bardzo kruchy? Czy po drodze zamonotowane są jakieś zabezpieczenia?
-Wiem, że pytań jest wiele, ale pozwolą one usprawnić całą akcję od początku
- uśmiechnął się lekko.

: 03 lipca 2011, 14:10
autor: dretch
- Mój Pan jest zaniepokojony bo już od jakiegoś czasu nie dostał żadnej odpowiedzi od swoich zarządców. Obawia się, iż jego rodzinna pamiątka może zostać zbezczeszczona przez rządna zemsty inna rodzinę, która przegrała ta posiadłość w zakładzie.
-Pan oczekuje od was, że zapoznacie się z sytuacją i dostarczycie skarb, ze skrzynia, czy bez, to nie ma różnicy, ważne żeby w całości, niestety nie powiedział co to takiego jest.
W drodze nie musicie się martwic o patrole orków chyba, że wyruszycie traktem, a nie droga przez Winne Zbocza.
Jadąc traktem będzie szansa, że patrol was zatrzyma, ale z reguły nie robią tego bez powodu.
-Co do cichości, to jak już wspomniałem straż i inni muszą wiedzieć jak najmniej.
Nie trzeba mówić wszystkim w około, że przesyła was Tan Garius. otrzymacie oczywiście stosowne glejty od Pana, które będą świadczyć o tymczasowej pieczy nad posiadłością. Jednak Pan wolałby żeby wasz pobyt w Olgrionie nie zwracał na siebie uwagi.
Jeżeli coś poszło by źle w srebrnej dzielnicy zajdźcie Alchemika Elryka, powiedzcie, że pracujecie dla Tan Gariusa, jeżeli będzie mógł to wam pomoże.
- Jeżeli są jeszcze jakieś pytania to służę odpowiedzią


Wyciągnął z tuby glejty i rozdał zgromadzonym. Następnie odszedł na kilka kroków pod ścianę, obrócił się i zaczął mówić. Odpowiadając na pytania złożył rękę na torsie, a druga podparł podbródek. Na koniec rozmowy wraz z zapytaniem rozłożył przyjaźnie ręce. Oczekując na kolejną serie pytań.

: 03 lipca 2011, 15:44
autor: tzeentch
- Coż, dziękuję za informacje - odparł el Alvarth kiwając głową.- Nadal jednak pozostaje kwestia ew. zabezpieczeń?

: 03 lipca 2011, 18:24
autor: Arke
Obecność zleceniodawcy jak i przybycie nieznajomego z psami nie wzbudziły większego zainteresowania osobnika wspartego o ścianę.

Uważnie wsłuchiwał się w rozmowę dalej udając zaczytanie. Nie odrywając się od "lektury" wyciągnął dłoń i przyjął glejt, a następnie wsunął go ostrożnie pomiędzy karty książki nie uraczywszy go jednym spojrzeniem.