Półbóg - FAQ

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 04 sierpnia 2011, 17:02

Ładnie się zapędziły dyskusje ..
.. ale może wrócimy na sam początek ?

U fundamentów powstania profesji półboga leży konar. Jest to jak wielki konar, że nie da się go przeskoczyć, a każdy kto to próbuje od razu ląduje na ziemi twarzą w błoto..
Mam na myśli nic innego jak tylko to że profesji półboga nie można łączyć z żadną inną. W takim razie pytam się państwa, jak półbóg ma się skrywać przed nieprzychylnymi bóstwami ? pod jaką profesyją będzie się maskował ?
Jeśli chcę być nowym bogiem magii to czy nie powinienem połączyć mojego półboga z magiem ? jak więc mogę być bogiem magii skoro nie potrafię rzucać zaklęć maga czy innych ? (pomijając swoje własne, które i tak są bezpłciowe)
Dura lex sed lex

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 04 sierpnia 2011, 17:44

Ale masz za to niesamowite przemiany i w tym tkwi moc półboga. A i dobrze, że nie można łączyć tej profesji z żadną inną bo mimo iż jest naruszeniem gry (sama w sobie) to w połączeniu z innymi byłaby już w ogóle takim paradoksem tej gry.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 04 sierpnia 2011, 18:02

RHN - możesz chodzić po świecie i udawać kogo tylko zechcesz. Jak udajesz woja, to przebierasz się za woja, jak marynarza - to marynarza, jak maga - to udajesz maga... i tyle w kwestii maskowania się. Mówisz co chcesz ludziom których spotkasz i zachowujesz się jak chcesz. Zazwyczaj napotkani ludzie nie pytają czy jesteś gwardzistą 6POZ, tylko raczej pytają czy jesteś mieczem do wynajęcia. Trzeba rozdzielić wiedzę graczy i MG, od wiedzy świata na nasz temat.
Odnośnie łączenia profesji - przydałaby się możliwość zapożyczenia umiejętności. Ew. trzeba dogadac się z MG, że na drodze treningu zdobywa się pewne talenta.
Jeśli zaś chodzi o boga magii - nie musisz znać wszystkich czarów, które kiedy kolwiek powstały na świecie, żeby nim zostać. Tak samo bóg wojowników nie musi znac wszystkich technik walk każdą bronią. Tym bardziej, że są to bardzo początkujący bogowie.

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 04 sierpnia 2011, 19:20

I tu leży pies pogrzebany .. właśnie pod tym konarem ..
Jak dla mnie półbóg to nie zwykły śmiertelnik udający boga, tylko ktoś nadzwyczajny i urodzony do czegoś wielkiego. Ba! nawet Kartan był półbogiem i zobaczcie co osiągnął.
Mordi - mówisz o przegięciu w przypadku łączenia ? a co powiesz o kapłanach katana którzy tylko czekają aż otrzymają cząstkę mocy swego boga i staną dwu- lub trzyprofesjonalnymi paradoksami półbogów ..
To już oczywiście nie jest przegięcie bo przecież sam AS wymyślił coś takiego ..
tzeentch - co innego udawać kogoś a co innego być kimś. Jeśli chcę być opiekunem marynarzy to przebieram się za jednego z nich, najmuję się na statku i służę na pokładzie i tam po pewnym czasie objawiam się załodze i zdobywam wyznawców. Ale jeśli mówimy o półbogu wojowwniku to wybacz ale między półbogiem na 10 lvl i wojem na 10 lvl jest duża różnica w biegłości np w mieczu. I wyobraź sobie że staje jakiś harnaś na przeciw półboga, nie wierzy w niego, nie działa na niego "pokora" , żadne środki persfazji - chce się bić i sprawdzić kto tak naprawdę jest mistrzem miecza ... i co ? .. porażka - półbóg jak będzie miał szczęście to po kilku miechach wyliże się z ran ...
Dura lex sed lex

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 04 sierpnia 2011, 19:33

Ok. Jak dla mnie półbóg mógłby się łączyć z innymi profesjami... tylko byłby trochę zbyt dopakowany. Masz na to jakieś rozwiązanie?

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 04 sierpnia 2011, 19:49

a co powiesz o kapłanach katana którzy tylko czekają aż otrzymają cząstkę mocy swego boga i staną dwu- lub trzyprofesjonalnymi paradoksami półbogów ..
To już oczywiście nie jest przegięcie bo przecież sam AS wymyślił coś takiego ..
To jest przegięcie i powinno dawno temu się rypnąć, gdy taki goguś dostaje najsurowszą karę boską. Istnieją też specjalne księgi, które umożliwiają dołączenie półboga do profesji już posiadanych.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 04 sierpnia 2011, 19:53

Półbóg ma jeszcze bardzo mocne czary, nie zapominajcie o tym. Kamienna Skóra, Wielka Furia, Żelazna Zbroja i spróbuj wtedy z takim półbogiem powalczyć...
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 04 sierpnia 2011, 20:27

Kamienna skóra to nie taki silny czar - z resztą druidyczny
Furioza ? - walczyłeś kiedyś z takim czarem ? .. powodzenia
Żelazna zbroja - ooo.. wreszcie mówimy o bardzo mocnych czarach - ale na którym kręgu ? wybacz ale mag na takim kręgu również posiada kilka "perełek"

Jak dla mnie półbóg powinien być (uwaga uwaga! spojler! i herezja dla spruchniałych!)
profesja półboga powinna byc profesją prestiżową - a mianowicie do zdobycia tylko za wspaniałe zasługi (jak w przypadku Katanitów) poprzez artefaktyczne obiekty (np księgi .. ale nie muszą być poświęcone tylko katanowi) i jak również dla wybitnych graczy którzy będą chcili wstąpić na ścieżkę ascendencji.
W takim wypadku profesja półboga ma sens zaistnieć.
Dura lex sed lex

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 04 sierpnia 2011, 20:45

Jako przykład podałeś walkę 10POZ woj i 10POZ półboga. Wszystkie te czary są dostępne dla półboga. Grając półbogiem rzucam te dwa ostatnie i jaki mam efekt. 200 wyp za zbroję, SFx2 i 1/10 obrażeń. No i choć się zmierzymy z tym wojownikiem...
Półbóg na początkowych poziomach podobnie jak mag musi szukać opieki innych awanturników, ale później? Nie chciałbym stanąć naprzeciw niego.

PS. Nie pisałem o Furiozie tylko o Wielkiej Furii
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 04 sierpnia 2011, 20:55

Tia , mag rzuca "sfera niewrażliwości" i nawet półbóg może mu nafiukać.

Każda profesja jest w swojej krasie niezawodna.
To tak jakbyśmy się spytali kto wygra? mistrz , perfekcjonista w Taekwondo czy mistrz , perfekcjonista w boksie?

w/g mnie walka będzie nierozstrzygnięta...rzeczywiście rozmowa zbiegła na inny tor ;)

p.s.
Raz , tylko raz zagrałem półbogiem...zginąłem przy pierwszej próbie rzucenia przemiany ;( - cóż to jest ta jego MOC. Moc jest wielka a szansa na jej wykorzystanie bardzo malutka :( . Barbarzyńca choć ma ogromną siłę fizyczną (też można to potraktować jako przepakowanie) to móżdżek ma taki malutki :D
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 sierpnia 2011, 21:11

Wysłałem zapytanie w tej sprawie do Artura Szyndlera, zaczekajmy na jednoznaczną klaryfikację, bo rozbieżność opinii wydaje się zbyt duża, abyśmy tu doszli do kompromisu. Osobiście gotów jestem przyjąć, że przemiany można rzucać częściej niż raz na rundę, bazując wyłącznie na subiektywnym wyobrażeniu półboga jako istoty już nie końca ludzkiej (czy innej gatunkowo), tylko obdarzonej od początku mocami znacznie potężniejszymi od tych dostępnych magom czy innym kapłanom. Zwłaszcza, że większość z tych niskoprogowych przemian jest mało efektowna i nie przynosi półbogowi spektakularnych korzyści, a znacznie trudniej z nich skorzystać niż z zaklęć pierwszopoziomowego czarodzieja (porównajcie statystycznie szansę powodzenia rzutu na UM, a szansę udanych rzutów na WI i ZW - zwłaszcza tej drugiej, zwykle miniaturowej w rozmiarach cechy).

Nie doczekawszy się jednoznacznej odpowiedzi zdecydowałem na własną odpowiedzialność, że inicjujący w PBF przemianę Otwarcie przejścia Aldur będzie mógł ją rzucić z ograniczeniami wynikającymi wyłącznie z SZ oraz obowiązku uspokojenia umysłu. Trwało to w sumie trzy rundy, bo udała się dopiero w 17. rzucie (a w restrykcyjnej wersji byłaby osiągalna dopiero w 17. rundzie). Prawdopodobieństwo rzucenia udanej przemiany przy WI 77 i ZW 7 sprawia, że początkujący półbóg jest wręcz inwalidą w stosunku do równorzędnych sobie magów i kapłanów. Oczywiście korzyści stają się wymierniejsze w przypadku przemian ciężkiego kalibru, ale też proporcjonalnie wzrasta wtedy ryzyko zauważenia przez rywali (w zasadzie wydaje się, że lista przemian winna ulec pewnemu przemodelowaniu, bo utrudnić niskopoziomowym półbogom sięgania po narzędzia zagrażające bytowi innych bóstw, np. poprzez udostępnianie pewnych przemian dopiero na wyższych POZ).

Czy półbóg rzucający przemianę musi posługiwać się słownymi instrukcjami, machać rękami, stawać na głowie? Czy też może to zrobić w całkowitej ciszy i bezruchu?

Czy macie jakieś własne oryginalne pomysły na dodatkowe przemiany, bo lista oryginalnych wydaje się niebywale skąpa w odniesieniu do hipotetycznych możliwości istoty takiej jak półbóg?

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 04 sierpnia 2011, 21:36

Zgadzam się z Tobą RHN, iż półbóg po części (szczególnie na niskich poz jest postacią ułomną) i w porównaniu z innymi postaciami wypada trochę blado, ze względu na cechy i bgł ale za to nadrabia to swoimi przemianami. Choć są też poniekąd ułomne ale są i sam fakt obrony przeciw nim 1/10 to daje mu niesamowitą przewagę.

Keth uważam, że półbogowie nie muszą machać rękami ani wypowiadać słów mocy, po prostu skupiają swe myśli i........................ terrrrrrrreeeeeeeeeeeeeee i już jest!
Przemiany są trochę ubogie można dodać jakieś np:
-przemianę w szermierza-podnosi poziom bgł np o cechę WI lub ZW czy nawet inne cechy czy zdolności.
-przemianę która pozwala przyzywać pomocników takich jak duchy, żywiołaki, czy nawet zmarłych do walki, czy nawet zwykłych śmiertelników którzy są w tym czasie pod wpływem półboga czy to wykorzystani do walki czy do rozmowy na jakiś czas,
-przemianę przywołującą znanych bohaterów-półbóg musi znać imię osoby którą chcę przywołać w celu nauki, czy pomocy czy innych różnych dupereli


A przede wszystkim moim zdaniem jeśli jakiś półbóg próbuję cokolwiek zdziałać przemianami przeciwko istotom w danej sferze egzystencji powinien najpierw stworzyć swoją własną sferę i wtedy może czerpać z niej moc aby zagrażać śmiertelnikom czy bogom.
-
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 05 sierpnia 2011, 06:28

Tak ale realną możliwość wykożystania przemian półboskich ma się dopiero od jakiegoś 10poz aby nie narażać się zbytnio .. Dopiero na takim poziomie wiarę będzie koło 100 (czyli pełen sukces) i zauważenie na tyle wielkie by móc próbować dokonać przemiany.
Nie zapominajmy że wraz z dokonaniem przemiany każdy półbóg podejmuje niesamowicie wielkie ryzyko. Przykład odgrywanego przeze mnie półboga jest przykładem samobójcy który nie ma nic do stracenia.. Nie zwracając uwagi na nic, ryzykował swoje własne zdrowie i życie tylko po to by rycerz się uspokoił .. No ale - powracając do meritum - przemiany są potężne ale są niesamowie trudne i ryzykowne.
Tabelka z przemianami jest intuicyjna - zawsze ją tak traktowałem.
Przecież półbóg może zechcieć dokonać czegoś jeszcze, czegoś co nie jest opisane w tabelce i co wtedy ? MG powinien określić procent na nieprzychylne zauważenie.

Venar - twoje gdybanie to niestety kula w płot. Znowu nie zrozumiałeś co miałem na myśli. W pojedynku na miecze, półbóg wojny zmierzy się z wybitnym szermierzem .. owszem może oszukiwać rzucając czary i przemiany, ale jaki z niego będzie bógwojny ? raczej magii, albo oszustwa ..
Decydując się na pojedynek będzie walczył tylko mieczem ... i tu już nie ma szans..

A i jeszcze jedno .. jeśli półbój musiałby najpierw zrobić swoją sferę to owszem było by ciekawe, ale strasznie niebezpieczne. Półbóg z pierwszego nie stworzy sfery gdyż ryzyko jest zbyt wielkie dla niego. Poza tym zawsze przyjmowałem iż cząstka boska jest w bohaterze więc musię po nią sięgnąć wgłąb swojego ja a nie do innego planu
Dura lex sed lex

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 05 sierpnia 2011, 07:27

Mordimer - część przemian przez ciebie zaproponowanych to raczej nekromancja/przyzywanie, czyli domena czarowników niż moce boskie.
Ogólnie jednak zgadzam się, że lista przemian powinna byc dłuższa, ale... w takim razie należałoby zabrać półbogowi wszystkie czary - albo rybki, albo klaser. Nie róbmy z początkującego półboga megakoxa. Inne profesje kleryczne rzucają czary, a nie mają nawet porządnie opisanej możliwości modlitwy do boga o jakiś konkretny efekt. Więc jedno, albo drugie.

RNH - cały czas upierasz się, że żeby zostać bogiem czegoś musisz być w tej dziedzinie najlepszy. Nie do końca się z tobą zgadzam. Czy obecnie opisani bogowie np. wojny są wielkimi wojownikami? Nie wydaje mi się. Wydaje mi się, że oni raczej kochają wojnę i walkę. Jak byś np. zdefiniował moc boga minerałów? W czym ma być najlepszy? Jaką profesję mu dasz? Minerologa? Albo bóg żniw? Co, ma być najlepszym kosiarzem, czy raczej odpowiadać za całość - plony, szczęście, słoneczną pogodę i ostre kosy. I nie mówię tu o już obecnych bogach, a o chcących nimi zostać półbogach. Po prostu - widzisz półboga zbyt prosto i mylisz IMO jego zdolności z podstawową misją, którą sobie zakłada. Bóg nie musi być w czymś najlepszy - o musi temu patronować, a szacunek i wyznawców można pozyskiwać różnie, niekoniecznie (choć zgadzam się, że tak może byc najłatwiej) udowadniając im własną 'lepszość'.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 05 sierpnia 2011, 09:31

RHN – nie pisałeś nic wcześniej że chodzi Ci o półboga wojny, nie mów więc że Cię nie zrozumiałem. Podałeś przykład półboga i wojownika na 10 POZ i tyle.
Nawet jeśli ów półbóg miałby być w przyszłości patronem wojny to nic nie stoi na przeszkodzie, by wzmocnił się magią w przypadku pojedynku. To nie jest żadne oszustwo, skoro mam być bogiem wojny to właśnie pokazuję że moja moc jest tak wielka, iż nawet nie posiadając takich umiejętności szermierczych jak mój przeciwnik jestem w stanie go pokonać. I daję od razu sygnał dla potencjalnych wyznawców – chodźcie za mną a też będziecie niepokonani.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

ODPOWIEDZ