Rekrutacja nowych...

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 17 grudnia 2008, 18:09

Normalnie rozlałeś balsam leczący na moje zbolałe rany. Wynika jasno, że można zaciekawić, tylko trzeba umieć. Powiem szczerze, że zacząłem wątpić w to że można jeszcze młodych TYM zaciekawić. Na forach o KC widzę samych starych wyjadaczy i tematy, które często nawet mi niewiele mówią, a co dopiero komuś zupełnie nowemu.

Tak się zastanawiam Panowie, (chyba w głównej mierze - to zresztą kolejny temat - jak wciągnąć Panie?) co zrobić, żeby również młodych przyciągać na ten portal? Może macie jakieś pomysły, sugestie, przemyślenia itp.B)

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 17 grudnia 2008, 21:49

Właśnie przyszła mi do głowy myśl - młodzi. Nasz wspólny znajomy, nauczyciel, od niedawna prowadzi sesje w szkole dla młodzieży jako kącik zainteresowań po lekcjach. Nie dość że mu za to płacą, hehe, to jeszcze propaguje RPG. Szkoda że konkurencyjny system ale zawsze. Poza tym wiem że czegoj próbuje w gazetce szkolnej gdzie pracuje. Jest na pewno wiele innych sposobów na to. Ważne aby pomysł był skuteczny...
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 10 stycznia 2009, 23:21

"Leobardis"... wielki sceptyk z dawnych lat (hehe)... : co Wy gadacie... o czym opowiadacie... debile i schizo...
Adam jak chcesz z nami zagrać to dziś gramy np. o 20-tej , tylko przyjdź wcześniej bo trzeba Ci postać zrobić. " Nie no pójdę zobaczę o czym oni gadają bo to fajne przygody są (Czegoj prowadził)" Poszedłem, jakieś 15 lat temu hehe.
Tak naprawdę to (moim zdaniem) najbardziej zachęcające dla całkowicie zielonego (przyszłego) gracza są opowieści z sesji i tyle - jeśli ktoś lubi tematykę fantasy to to wystarczy, wierzcie mi :) .
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Feyd
Reactions:
Posty: 5
Rejestracja: 02 stycznia 2009, 19:39
Kontakt:

Post autor: Feyd » 19 stycznia 2009, 19:52

Ja mam kilku chętnych do gry w rpg. Gdyby to byli ludzie w wieku szkolnym to pół biedy, ale to są ludzie którym bliżej do emerytury niż do gimnazjum:|
Jak się dowiedzieli że gram i prowadzę to poprosili by i im coś poprowadzić. Jak ich zapytałem czy wiedzą choć trochę czym są gry fabularne to usłyszałem coś co sprawiło że się podłamałem.
Cytuję:
"Mówi się co się robi, podnosi statystyki i walczy z potworami, zresztą graliśmy w Diablo i Metin2 to wiemy co to rpg"...

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2626
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 19 stycznia 2009, 20:02

Ja już nie zachęcam zupełnie zielonych osób. Znudziło mi się - werbuję w szeregach braci od dawna obeznanej w temacie.
Próbowałem wciągać nowicjuszy, ale efekt często był daleki od oczekiwań. Zrażam się jak osoba nie "zaskakuje", nie bawi się dobrze, czeka końca sesji...
Wolę grywać w towarzystwie takich samych fanatyków niż użerać się z kimś, kto grę traktuje nieszczególnie serio, skupiając się na towarzyskim jeno aspekcie spotkania.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 19 stycznia 2009, 22:48

EEEE. słabo Mrufon - jeśli jesteś mistrzem gry to chyba z takim Twoim podejściem nie chciałbym grać u Ciebie - nie jesteś przekonywujący jeśli nie potrafisz zainteresować nowicjuszy. Na ostatniej sesji ( co prawda Warhammer - ale nie istotne ) był totalny nowicjusz , całkowity zielony... i co powiedział wychodząc z sesji? " na pewno będę na następnej sesji". To czy ktoś potrafi zainteresować nowicjusza grą w RPGega świadczy o jego możliwościach jako MG . Z całym szacunkiem, ale nie można z góry przekreślać tego co nie zrozumiał tej gry (a lubi tematykę fantasy).
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2626
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 19 stycznia 2009, 22:55

To nie jest kwestia braku umiejętności zainteresowania - lecz braku chęci. Wolę dostać gotowy materiał w postaci doświadczonego gracza (zawsze jest szansa, że poprowadzi :)). Po prostu nie chce mi się wciągać kolejnych graczy. Mam już sporą rzeszę wessanych w rpg przez tych 14 niemal lat.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 20 stycznia 2009, 10:26

Pamiętam sesję, w której uczestniczył młodszy brat grającego często z nami kolegi.
Sytuacja 1:
Początkujący awanturnik do księcia, któremu porwano córkę:
- Gdzie jest ta gościówka?
- Nie wiemy. Po to zwróciliśmy się do waszej grupy o pomoc.
- No to jak?

Sytuacja 2:
Drużyna pokonała grupę orków, która urządziła zasadzkę w miejskich zaułkach. MG pyta: co robicie? Brat kolegi: sprawdzamy ich dowody osobiste :D

I jak tu grać, gdy człowiek zwija się ze śmiechu?
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2626
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 22 stycznia 2009, 16:48

Zawsze starałem się filtrować tych quasi-zainteresowanych graczy tak, by nie przemnkął się do mojej grupy nikt, kto później psułby innym zabawę robiąc zwałę. Tak rzadko grywam, że każda sesja świętą jest i nie zniósłbym bezproduktywnego korbienia (oczywiście i momentami mamy ubaw, zakonnikami nie jesteśmy).
Do gry zapraszałem tych nowicjuszy, o których wiedziałem, że potencjalnie stanowią dobry materiał. Skąd to wiedziałem - obserwacje i obserwacje jeszcze raz.

emgie
Reactions:
Posty: 45
Rejestracja: 01 lutego 2009, 22:43

Post autor: emgie » 02 lutego 2009, 21:34

Mrufon ma sporo racji. Lecz chyba umknął mu pewien szczegół. Nie każdy MG\Gracz czuje, nazwę to: poczucie misji. Nie ma się co oszukiwać. Mało który MG w obecnych czasach, ma czas na prowadzenie kilku drużyn. Jeśli jest doświadczonym, to wykrystalizował już pewną grupę i odstępstwa od niej są niewielkie.
Można dokonywać kosmetycznych roszad, ale zawsze trzon zostaje ten sam.
Umiejętność prowadzenia, nie zawsze pokrywa się z umiejętnością porywania młodych. Tempo życia zmusza nas do, niekiedy pójścia na łatwiznę.
Mając swoje lata i mały brzuszek (piwo na sesjach rzecz święta), chcemy brać więcej niż dawać. Jak się jest młodym MG to pewnie proporcje są odwrotne.

I wrócę tu do tego co napisałem na początku: Jak ktoś chce zachęcać młodych, to git.
Kwestia poczucia misji.

PS. Ja pokazuję KC (może to za duże na razie słowo) córkom. Widzę jednak ten żar w ich oczach.
Ten żar, którego dziś "ta dzisiejsza młodzież" nie ma.
Fakty i Mity

By?y ksi?dz demaskuje ko?ció?.
Co pi?tek w twoim kiosku.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2626
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 02 lutego 2009, 21:43

Słusznie, misjonarzem nie jestem. Mam trzonek - w postaci 2 graczy bardzo pewnych, na każdą prośbę się stawiają. Ja jestem trzeci. Oprócz tego mam dwóch graczy doskakujących i jednego w rezerwie głębokiej.

Dlatego między innymi szukam dwóch pewnych ludzi na cotrzymiesięczne wypady łikendowe nieskrępowanego grania i popijania browców (lub żołądkowej - de gustibus...)

arikar
Reactions:
Posty: 9
Rejestracja: 17 lutego 2009, 16:20
Kontakt:

Post autor: arikar » 28 lutego 2009, 22:12

Macie rację niestety młodych graczy jest coraz mniej a starzy się powolutku wykruszają.U mnie na początku była ekipa 10 osobowa z biegiem lata zmalała ona do trzech pewnych osób plus jedna lub dwie czasem dochodzące,w chwili obecnej zaś zostałem sam nie ma z kim grać a gdziekolwiek by się człowiek nie rzucił propozycji czytaj świetlica środowiskowa na naszym osiedlu to młodzi patrzą na mnie jak na debila bo po co im to oni maja swoje gry WoW-y, Cabale Tibie i różne inne paści.Normalnie załamka chociaż jedną rzeczą na plus mogę zaliczyć to iż udało mi się znaleść podczas grania w taką jedną grę po necie kompanie która doskonale bawi się w klimacie rpg tylko że na forum.Jest nas około 20 osób do tego tak zwany MG.I jest git żal mi tylko jednego że jesteśmy rozproszeni po całej Polsce i europie a spotkać się możemy w pełnym,gronie raz dwa razy do roku
Ostatnio zmieniony 28 lutego 2009, 22:15 przez arikar, łącznie zmieniany 1 raz.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 23 marca 2009, 21:10

powiem szczerze,z doświadczenia wiem,że ciężko jest utrzymać grupę młodych graczy. Bo oni na sesję spoko ale po jakimś alkoholu czymś takim to wtedy łapią klimat na jakiś czas a jak to się kończy to słychać głosy dobra kończmy. Ja sam pamiętam jak nie spałem po 16 godzin i ciągle młóciliśmy w różne systemy. Ja prowadziłem AD&D a mój kumpel Warhhamera i dawaliśmy rade, to była iskra to było to co nas ruszało i pozwalało wyrazić siebie:) A teraz panowie pokażcie mi człowieka,który ma z 15 lat i niech spróbuje powiedzieć coś o Władcy Pierścieni. Powie widziałem wszystkie 3 części,byłem w kinie,wiem o co chodzi. A gdy mówisz mu,żeby przeczytał 3 tomy książki(około 1500 stron) to on mówi pogrzało cię??? no właśnie ale jak kogoś zafascynujesz i połknie bakcyla to masz radość na lata i mówisz to u mnie zaczął grać itp.. Myślę,że da się jeszcze z naszej młodzieży wykrzesać troszkę....:):):):):):):)

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2626
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 02 września 2011, 18:53

...i jeszcze jedno - gracze "zieloni" długo nie będą mogli prowadzić, póki się nie otrzaskają ze światem i mechaniką. To sprawia, że długo będzie się "dymanym" i odciętym od rozkoszy gry.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 05 września 2011, 22:34

Mruf ty jak zwykle myśli masz czarne jak smoła... a tu trzeba trochę popróbować... Niestety ostatnimi czasy nie prowadzę nawet dla starych wyjadaczy... były wakacje. Może uda się z powrotem skrzyknąć z powrotem tą ekipę???

ODPOWIEDZ