Strona 2 z 2

: 07 czerwca 2012, 20:53
autor: deliad
Ufff, cieszę się, że ja nie mam takich problemów. Znam się z żonką od jakichś 10 lat i wie, że RPG jest częścią mnie. Co prawda sama nie gra, ale mi nie zabrania.
Trudno mi jednak doradzić jak postępować z kobietą, która ma awersje do RPG i ogólnego fantasy. Najlepiej dla przeciwwagi pozwolić jej na jakieś nietypowe hobby.

: 07 czerwca 2012, 21:34
autor: czegoj
Ta proponuję się do niej zwracać mówiąc - moja Ty piękna dragonesti, albo masz radość kendra. Jak nie będzie wiedziała czy to komplement czy obraza zacznie się interesować.:P

: 22 czerwca 2012, 14:08
autor: maciej
Ostatnio była akcja pt. ''ZA DUŻO CZASU SPĘDZASZ NA FORUM''

: 22 czerwca 2012, 14:44
autor: Araven
Ja uważam, że jako MG spędzasz go nieco za mało. Tak, wiem Twoja żona wie lepiej. Obyś jakoś z tego wybrnął, bez szkody dla Nikogo.

: 22 czerwca 2012, 17:46
autor: maciej
Araven,mialem ostatnio sporo do pozalatwiania i w pracy przesiaduje non stop.Sory za przerwy w akcji

: 22 czerwca 2012, 18:39
autor: Araven
Nie traktuj tego jako zarzutu Mabramczyku. Realne życie jest ważniejsze. Luzik. :)

: 22 czerwca 2012, 19:34
autor: deliad
U mnie też czerwiec przyatakował sporą ilością dodatkowych prac. Oby do lipca.

: 09 lipca 2012, 11:52
autor: maciej
Widać że moja druga połowa uważa podobnie jak ty,Aravenie,że real jest ważniejszy.Ostatnio była jazda że do drugiej roboty zabrałem SW DEADLANDS celem poczytania.I znowu się nakręciła że za dużo czasu poświęcam wrózkom i elfom.Generalnie staram sie być milusinski na codzien zeby sie nie miala do czego powaznie doczepic ale zebym musial sie kamuflowac co do pracy biore to lekka przesada.

PS:ja tez podzielam poglad ze real uber alles ale nie mozna byc cale zycie sztywniakiem.Za kilkanascie lat mam zamiar uświadomić obecnie planowane dzieciatko co tata trzyma w kartonach z napisem BÓG STRZEGŁ RUSZAĆ i nauczyć podstaw rpg zeby: 1)zbiory sie nie zmarnowały;2) żeby było komu poprowadzić :P a nie chciasłbym robic tego w tajemnicy po kryjomu jak mamy nie ma w domu :P Uważam ze to lepsze rozwiazanie niz posadzenie dzieciaka przed kompem lub tv

: 06 lutego 2013, 21:28
autor: Deshong
Czyli w skrócie za mało czasu jej (i tylko jej) poświęcasz.

: 06 lutego 2013, 22:30
autor: koszal
To akurat slogan i wcale nie musi tak być. Moim zdaniem hobby wartościuje człowieka, co by to nie było, a bywa tak, że osoby, które nie potrafią zaplanować własnego czasu nie rozumieją tej potrzeby u innych.

: 06 lutego 2013, 22:46
autor: damianxaron
No cóż temat widzę odkopany ;). Ja wiele udzielić się niestety niemogę (dzieli mnie od was średnio 1,5 dekady). Ale spróbuj jej przekazać że rpg'i to hobby jak każde inne. Zapytaj się czy wolałaby abyś spędzał całe dnie na rybach albo podniecał się znaczkami pocztowymi. Niech się cieszy że przynajmniej to hobby jest nie groźne i nie uzależnia. Natomiast co do ogólnego tematu fantasy to wytłumacz że "wróżki i elfy" nie są tematem dziecinnym a jedynie odłamem literatury. Jak ona czyta romanse ty czytasz fantasy. Jeśli wypowiedź jest nieco dziecinna to przepraszam ale starą datą ani doświadczeniem życiowym pochwalić się nie mogę.

: 13 czerwca 2013, 17:22
autor: vampire1308
maciej78 rozumiem Cię doskonale. wiem,że takie rzeczy się zdarzają. "Nic w domu nie robisz" "po co ci te pierdoły" "jedzenia za to nie kupisz" i mógłbym tak długo i namiętnie. Ja jednak nie miałem dość odwagi by jej odmówić kiedy mówiła żebym został w domu (puszczając przy tym oko) :(
Ale teraz staram się by moje zdanie się liczyło. Nie przekona mnie nikt, że jakieś prezenty ją o tym przekonają (po jakimś czasie uzna,że jej się to należy).
Ja postąpiłem brutalnie i pokazałem jej, że ten czas mogę spędzać gdzie indziej. przez ostatnie 2 miesiące byłem non stop w pracy, albo ogólnie poza domem. :)
dzięki temu mam teraz trochę swobody:)
a jeżeli nic nie skutkuje i jest coraz gorzej to naprawdę trzeba usiąść i pogadać, że ty też jesteś człowiekiem i nie będziesz malował paznokci, ani kupował sobie takiej ilości garderoby jak żona. I albo będziecie mieli kompromis,
albo ty zrezygnujesz z RPG,
albo zrezygnujecie ze wspólnego przebywania ze sobą. (ostateczność)
Ale tak na poważnie. Musisz być twardy. mój przypadek (ciągłe siedzenie w pracy) w końcu pomógł. dzisiaj idę na sesję:)
Pozdrawiam i życzę wytrwałości :)