Strona 2 z 22

: 18 lipca 2013, 16:01
autor: koszal
Eb powolnym ruchem zaczął przesuwać się wzdłuż cienia wraku, tak by mieć dobrą widoczność na maszyny, a zarazem móc się przyjrzeć szerszej okolicy. Rozważał możliwie sensowne drogi błyskawicznej ucieczki, gdy zajdzie tak potrzeba. Nauczył się szybko podejmować decyzje, więc był gotów, w razie konieczności zadać szybki cios naćpanemu indiańcowi i wziać nogi za pas. Może maszyny pomyślą, że był tu sam, gdy znajdą jego trupa.

: 18 lipca 2013, 18:14
autor: Procjon
Wy tu gadu gadu, a Łowcy podeszli już na odległość jakichś 250 metrów... Jesteście schowani za przewróconą cysterną, po drugiej stronie drogi leży przewrócony samochód, Łowcy zbliżają się drogą. Jeżeli teraz zaczniecie uciekać, Łowcy mogą was zobaczyć, a poza tym jesteście na środku pustyni. Pozostaje walka lub przeczekanie.

: 18 lipca 2013, 21:29
autor: Svarth
- Wejdźmy do metalowej skorupy. Kolczaste puszki nas tam nie dostaną, a my możemy ich stamtąd razić naszymi ognistymi kijami, howgh.

: 18 lipca 2013, 22:15
autor: koszal
To ile masz tych ognistych kijów Manitou?

-nerwowo chrząknął ubrany w wiekowe już szmaty Eb.

Wiesz co? Najlepiej wyjdź naprzeciw bestiom, a my Cię będziemy osłaniać.

Eb ma zamiar zaszyć się gdzieś i nie wychylać dupska jeśli tylko indianiec da się podpuścić.

: 18 lipca 2013, 22:31
autor: Svarth
Chodziło mi o to żeby wejść do środka cysterny i strzelać do Łowców przez wyżarte rdzą dziury.
- Tatanka was wszystkich lizał. Manitu ma zawsze rację, howgh - wymamrotał pod nosem Indianin.
Spoiler!
Tatanka - bizon

: 19 lipca 2013, 07:37
autor: deliad
Ian zaklął szpetnie. Zwiadowcy byli coraz bliżej. Zabójca spojrzał sceptycznie na cysternę. Wejście do jej środka mogło być śmiertelną pułapką. Postanowił tą ewentualność pozostawić na sam koniec.
- Dość gadania, są już zbyt blisko - warknął.
McNeil ostrożnie wdrapał się na cysternę i zaczął w pozycji leżącej mierzyć do zbliżających się przeciwników. W razie czego będzie stał na cysternie i opędzał się pałką.
- Biorę tego po prawej - szepnął.

Ian oddaje strzał pojedynczy mierzony za dwa segmenty, gdy tylko wrogowie wejdą na efektywna dla kałasza odległość.

: 19 lipca 2013, 09:24
autor: Araven
Ja strzelam z Winchestera do tego w środku, rzekł Paul ( też mierzony za dwa segmenty).
Jest jakaś szansa by im coś zrobić w walce bronią białą, maczetomieczem np. to takie cyborgi są czy jak? Jacy są duzi jak człowiek czy większ?
Nie mnie przez weekend do niedzieli po południu.

: 19 lipca 2013, 11:44
autor: Procjon
Deklaracje przyjęte, czekam na resztę. Możecie mierzyć do nich maksymalnie 3 + umiejętność Karabiny segmentów, im dłużej celujecie, tym większa szansa na trafienie. Moim zdaniem w tym wypadku strzał za 2 segmenty to tylko marnowanie amunicji.
Araven - Łowcy to w pełni maszyny, składają się z mniej więcej ludzkiej głowy i korpusu z którego wystają trzy pary pajęczych kończyn. Jest minimalnie mniejszy od człowieka.

: 19 lipca 2013, 11:50
autor: Svarth
Daję rewolwer Ebowi, włażę na cysternę i strzelam do Łowcy po lewej za cztery segmenty.

: 19 lipca 2013, 12:04
autor: Araven
To mierzę za 5 segmentów w takim razie nie za dwa. MG jak coś steruj moją postacią w weekend, podążam za wolą większości.

: 19 lipca 2013, 12:18
autor: deliad
Ian mierzy przez 5 segmentów.

: 19 lipca 2013, 12:25
autor: koszal
I co? Mam tym w niego rzucić?

-wymamrotał Eb, rozglądając się nerwowo. Wyglądało na to, że znalazł się w grupie jakichś kultystów- straceńców, którzy wykonywali samobójczą misję w myśl swych chorych wierzeń.


Nie znam się na broni palnej. Szukam innej kryjówki, choćbym się miał zakopać w piasku. To samobójcy.

: 19 lipca 2013, 13:03
autor: Procjon
Strzelacie z jakiej mniej więcej odległości?

: 19 lipca 2013, 13:08
autor: Svarth
100 m, jeżeli nikt nie strzeli wcześniej.

: 19 lipca 2013, 14:25
autor: Araven
Z takiej, żeby kule mogły coś im zrobić, nie znam się na technicznych realiach. I chciałbym z 2 lub 3 kule posłać jak da radę, to i więcej.